Chińscy katolicy pamiętają o dominikańskim męczenniku z Polski

dominikanie.plOdsłonięto tablicę nagrobną ojca Cyryla Szlachtowskiego.

Ojciec Cyryl Szlachtowski z dwoma współbraćmi z Polskiej Prowincji Dominikanów wyjechał na misje do Chin w 1937 roku. Pracował w Fengije w prowincji Syczuan na terenie obecnej diecezji Wanzhou.  Pod koniec sierpnia 1944 roku został brutalnie zamordowany przez nieznanych sprawców, a jego porzucone w górach ciało parafianie odnaleźli dopiero po trzech miesiącach.

„Dzisiaj nie da się ustalić, czy o. Cyryl zginął za wiarę, czy powodem jego śmierci był rabunek” – pisze ojciec Marek Miławicki OP w książce, zatytułowanej „Polscy dominikanie na misjach w Chinach w latach 1937-1952”.

„Jednak zmasakrowane ciało przemawia za tym, że nie pozostawili go »zwykli« złodzieje, ale raczej zdeklarowani wrogowie katolickich misjonarzy — komuniści. To oni właśnie na różne sposoby próbowali przeszkodzić w rozwoju misji, nie chcieli dopuścić, by Kościół katolicki głosił wiarę w Chrystusa. Zmasakrowane zwłoki świadczą o tym, że misjonarz mógł być przed śmiercią torturowany” – dodaje o. Miławicki.

O męczeństwie ojca Szlachtowskiego od początku byli przekonani jego chińscy parafianie. Po ponad 70 latach od jego męczeńskiej śmierci wierni z diecezji Wanzhou odsłonili tablicę nagrobną polskiego dominikanina, na której umieszczono m.in. słowa: „Ojciec Szlachtowski umiłował Kościół, dla chwały Bożej niezmordowanie znosił wielkie trudy i poświęcił życie dla głoszenia Ewangelii, pozostanie dla potomnych prawdziwym przykładem”.

Towarzyszący ojcu Cyrylowi na misji w Fengije współbracia: Łukasz Huzarski i Sadok Maćkowiak zostali w 1952 roku wypędzeni z Chin przez reżim komunistyczny i powrócili do Polski.

Więcej (zdjęcia) na: www.dominikanie.pl