Grał w Czerwonych Diabłach. Został dominikaninem

dominikanie-plByły pomocnik Manchesteru United przygotowuje się do święceń kapłańskich.

Niegdyś zadziorny na boisku i poza nim. Gdy skończył sportową karierę, odmienił radykalnie swoje życie. Najpierw zaangażował się w działalność dobroczynną, potem wstąpił do Zakonu Dominikanów. Za rok Philip Mulryne będzie księdzem.

Beckham, Giggs, Cantona

Pochodzi z Belfastu – urodził się 1 stycznia 1978 roku. W Irlandii Północnej trwał wtedy krwawy konflikt między zwolennikami zjednoczenia należącej do Wielkiej Brytanii prowincji z niepodległą Irlandią a obrońcami jej pozostania w granicach Zjednoczonego Królestwa.

Philip Mulryne swoją przyszłość od dziecka wiązał z piłką nożną. Jako osiemnastolatek trafił do Manchesteru United – jednego z najbardziej utytułowanych klubów angielskich. Jego piłkarze nazywani są popularnie „Czerwonymi Diabłami” – od koloru koszulek i herbu z wizerunkiem diabła z widłami.

Północnoirlandzki pomocnik występował tam w latach 1996-1999. W ekipie z Old Trafford grały wtedy takie sławy, jak: Ryan Giggs, David Beckham czy Eric Cantona. Po odejściu z Manchesteru United występował także w klubach Norwich City i Cardiff City.

W 1997 roku w meczu przeciwko Belgii zadebiutował w narodowej jedenastce Irlandii Północnej. Przez 10 lat reprezentował swój kraj w 27 spotkaniach i strzelił trzy gole.

Piłkarską karierę Mulryne’a zakończyła kontuzja.

Wyleciał z reprezentacji za alkohol

W czasach piłkarskiej kariery Mulryne nie był „grzecznym chłopcem” i nie zawsze udawało mu się prowadzić sportowy tryb życia. Jak przypomniał brytyjski tygodnik „Catholic Herald”, piłkarz „został w 2005 roku wyrzucony z kadry północnoirlandzkiej za złamanie zakazu spożywania alkoholu”.

W czasach, gdy był znany jako piłkarz, spotykał się też z modelką Nicolą Chapman. Toteż, gdy postanowił wstąpić do zakonu, jego dawni koledzy z boiska nie kryli zaskoczenia.

„Ku zdziwieniu i mojemu, i najprawdopodobniej innych naszych kolegów, Phil podjął decyzję o kapłaństwie. – opowiadał w wywiadzie Paul McVeigh, który grał z Mulrynem w Norwich City.

„Mieliśmy ze sobą kontakt i wiedziałem, że całkowicie odmienił swoje życie, angażując się choćby w wiele dzieł dobroczynnych, niosąc regularną pomoc bezdomnym. Byłem jednak w szoku kiedy dowiedziałem się, że Phil zaczął postrzegać tę działalność jako swoje powołanie. I wiem, że nie przyszło mu to łatwo” – dodał rodak Mulryne’a.

Chcę dzielić się Bogiem z innymi

Radykalnej zmiany swojego życia Philip Mulryne dokonał w 2012 roku – gdy przyjął biały habit i czarną kapę, by rozpocząć nowicjat w Zakonie Dominikanów.

Swoją decyzję tłumaczył tak: „Jednym z głównych powodów, dla których zdecydowałem się na życie zakonne jest całkowite oddanie się Bogu poprzez doskonalenie w sobie rad ewangelicznych, wzorowanie się na Bogu i, pomimo własnych słabości i wad, zaufanie i wiara, że Bóg przemieni nas swoją łaską. Będąc przemienieni, chcemy podzielić się radością poznania Boga ze wszystkimi ludźmi na drodze naszego życia. To jest dla mnie ideał życia dominikańskiego i jeden z podstawowych powodów wstąpienia do tego zakonu”.

By przygotować się do kapłaństwa, skończył studia teologiczne w Rzymie. We wrześniu złożył zakonne śluby wieczyste w dublińskim klasztorze Najświętszego Zbawiciela. Kilka tygodni później arcybiskup Dublina, Diarmuid Martin wyświęcił go na diakona. Latem przyszłego roku brat Mulryne ma przyjąć święcenia kapłańskie.

Korzystaliśmy z portalu Pl.aleteia.org

Za: www.dominikanie.pl