Misjonarze Afryki: Wywiad z klerykiem Pawłem Patykiem

Powoli przybliżasz się do dnia, kiedy otrzymasz święcenia kapłańskie. Masz już bogate doświadczenia misyjne: nowicjat w Burkina Faso, dwuletni staż duszpasterski w Burundi i trzy lata teologii w Abidżanie. Jakich znaków Bożej Opatrzności, doświadczasz studiując teologię na Wybrzeżu Kości Słoniowej?

Chyba takim największym znakiem Bożej Opatrznosci tutaj w naszej wspólnocie w Abidżanie jest dla mnie fakt, że ponad 40 osób z 19 różnych narodowości żyje razem w jednym domu. Trochę mi to przypomina dzień Zesłania Ducha Świętego, kiedy ludzie dziwili się, widząc uczniów Chrystusa mówiących różnymi językami. Zapewniam was, że tutaj również ludzie są zaskoczeni, że jesteśmy w stanie żyć razem mimo różnic, które nas dzielą.

Studiujesz teologię w języku francuskim w Afryce, w miejscu, które dla Polaków brzmi dość egzotycznie, na Wybrzeżu Kości Słoniowej. Czym się różnią twoje studia od teologii w Abidżanie od tych w polskim seminarium?

No tak, rzeczywiście, nazwa kraju „Wybrzeże Kości Słoniowej” brzmi egzotycznie. Tym bardziej, że słoni tutaj raczej nie zobaczymy :-). Jeżeli chodzi o studia, to największa różnica między teologią w Polsce a tą w Abidżanie jest fakt, że tutaj studiujemy w języku francuskim. W Polsce wszyscy pochodziliśmy z tego samego kraju i mówiliśmy tym samym językiem, i w dodatku wszyscy mieliśmy biały kolor skóry. Tutaj pochodzimy z wielu krajów i nawet kontynentów. Przeważająca większość to studenci z Afryki Zachodniej, ale są też i studenci z Indii, z krajów Ameryki Południowej, a także z naszego kontynentu.

Tutaj, na Wybrzeżu Kości Słoniowej kładzie się duży akcent na prace pisemne. Nigdy w życiu nie napisałem tylu prac pisemnych co tutaj w Abidżanie. W dodatku mamy tutaj wykłady, których w Polsce nie ma, jak na przykład: Islam, Tradycyjne Religie Afrykańskie, Religie Świata, Historia Misji, Teologia Afrykańska i inne.

Większość kleryków Ojców Białych to Afrykańczycy. Razem naśladujecie Chrystusa w drodze do kapłaństwa. Jak się czujesz w grupie młodych ludzi, którzy mają odmienną kulturę?  Mógłbyś się podzielić wyzwaniami, które przynosi życie w afrykańskiej wspólnocie?

Oczywiście, zdecydowana większość z nas to Afrykańczycy. Ale tak naprawdę już od początku naszej formacji jesteśmy przyzwyczajeni do życia we wspólnotach międzynarodowych. To, co jest bardzo widoczne w ostatnim czasie, to fakt, że większość starszych Ojców Białych, pochodzących z krajów europejskich ze względu na ich wiek, kończy powoli swoją misję w Afryce. Są oni zastępowani przez młodych Misjonarzy Afryki, którzy pochodzą w większości z krajów afrykańskich.

W związku z tym, że większość kandydatów pochodzi z Afryki, zgromadzenie staje się coraz bardziej afrykańskie. Widać to na przykładzie jedzenia, które staje się coraz bardziej lokalne. W dodatku fakt, że pochodzimy z różnych krajów, kultur i kontynentów sprawia, że czasem mamy inny punkt widzenia na pewne sprawy. Sprawia to, że czasem mamy różnice zdań w pewnych sprawach i konieczne jest szukanie kompromisu. Na szczęście to, co nas łączy jest mocniejsze od codziennych trudności, a jest to nasze powołanie. Wszyscy zostaliśmy powołani przez tę samą osobę, to znaczy Chrystusa.

Zapewniamy o modlitwie wszystkich czytelników „Głosu Afryki”. Jeżeli Pan Bóg nam pozwoli to w przyszłym roku będziemy się cieszyć ze święceń kapłańskich w twojej rodzinnej parafii w Przecławiu, w diecezji tarnowskiej. Bóg zapłać za rozmowę.

Dziękuję bardzo. Ja również pamiętam o Was w modlitwie. A jak Pan Bóg pozwoli, to 9 grudnia 2017 będziemy mieli nasze święcenia diakonatu tutaj w Abidżanie, a kilka miesięcy później kapłańskie w Polsce. Pozdrawiam serdecznie.

Więcej (zdjęcia) na: www.misjonarzeafryki.org