O. Cadore: Odpocznijmy od wizji i pomysłów. Niech mówi Duch Święty

dominikanie.plTrwa kapituła generalna dominikanów.

Uroczystą mszą świętą o Duchu Świętym rozpoczęła się w sobotę w Bolonii jubileuszowa kapituła generalna Zakonu Kaznodziejskiego. To jedno z najważniejszych wydarzeń Jubileuszu 800-lecia Dominikanów. 

Musimy iść do tych, których nie spotkamy w Kościele

W jej wigilię ojcowie kapitulni oraz bracia i siostry w formacji, uczestniczący w pielgrzymce śladami św. Dominika, odprawili nabożeństwo upamiętniające ostatnią drogę św. Dominika. Uroczysta procesja wyruszyła z kaplicy Santa Maria del Monte, pozostałości klasztoru benedyktynów, w którym założyciel dominikanów przebywał przez jakiś czas ze względów zdrowotnych. Liczący kilkaset sióstr i braci korowód przeszedł ulicami Bolonii do klasztoru. Modlitwie towarzyszyła lektura fragmentów akt procesu kanonizacyjnego św. Dominika.

Właściwym rozpoczęciem kapituły była msza święta o Duchu Świętym pod przewodnictwem generała Zakonu, o. Bruno Cadoré. W kazaniu porównał on zgromadzenie braci do sceny z Ewangelii wg św. Marka, kiedy Jezus przyjmuje rozesłanych uczniów i zaprasza ich do odpoczynku, jednak widząc tłumy, lituje się nad nimi i zaczyna je nauczać. 

– Czas kapituły ma być odpoczynkiem od naszych wizji, pomysłów, strategii, aby centralny głos mógł należy do Ducha Świętego. Naszemu kaznodziejstwu nie może też zabraknąć Jezusowego wzruszenia wobec tych, którzy się do nas garną i tych, których nie spotkamy w Kościele, bo czekają, aż to Kościół opuści swoje mury, by ich odnaleźć – przekonywał o. Cadoré.

Po południu, po raz pierwszy w historii głos w trakcie kapituły zabrali bracia i siostry w formacji początkowej. Będą mieli okazję opowiedzieć ojcom kapitulnym o swoich pomysłach i wnioskach, które mają szanse wejść w tok dalszych obrad kapituły. Następnie generał Zakonu złożył sprawozdanie ze stanu Zakonu jako wprowadzenie do dalszych dyskusji.

Dominikanie słuchali franciszkanina

Drugi dzień kapituły generalnej Zakonu Kaznodziejskiego to czas rekolekcji i skupienia. Nie ma dyskusji, wystąpień i głosowań. Jest natomiast chwila oddechu, aby zgodnie z wezwaniem ojca generała z mszy otwierającej kapitułę, pozwolić sobie odpocząć, a działać Duchowi Świętemu.

Rekolekcje wygłosił o. Michael Perry OFM, minister generalny Zakonu Braci Mniejszych (franciszkanie). Zwrócił uwagę na zasłuchanie w Słowo Boże jako źródło nawrócenia i misji św. Franciszka i św. Dominika.

Jak przypomniał rekolekcjonista, dla założyciela Franciszkanów Pismo Święte nie było nigdy opowieścią o odległej historii, ale miejscem spotkania z żywym Bogiem. Franciszkanin mówił, że uderzające jest, w jaki sposób Święty zestawia obecność Chrystusa w sakramentach i w Słowie ewangelii. Stąd jedyną jego właściwą lekturą jest lektura egzystencjalna – wcielenie go w życie.

Ojciec Perry podkreślił moment ogołocenia w tradycji zakonów żebraczych. Franciszek porzuca habit eremity, który choć ubogi, był rozpoznawalny i zapewniał szacunek w oczach współczesnych, zakłada zaś proste szaty wieśniaka – zapatrzony w ubóstwo i śmierć Jezusa w opuszczeniu.

Gość kapituły wygłosił dwie konferencje oraz kazania w czasie mszy południowej. Po południu zaproponował rozważania nad postacią proroka Ezechiela, jako ikony życia zakonnego. Zwrócił też uwagę na podwójny dynamizm w życiu tych, którzy pozwolą się prowadzić Słowu Bożemu.

Jak podkreślił, to słowo prowadzi w głąb i buduje więź z Bogiem, ale jednocześnie, im ściślejsza jest ta więź, tym bardziej człowiek czuje swoistą siłę odśrodkową, która popycha go ku drugiemu człowiekowi tak, że przekracza coraz dalsze granice. Normą przestają być uprzedzenia i podziały społeczne, ale stają się nimi „granice” Bożego Miłosierdzia, które w sposób niezmordowany chce objąć każdego człowieka.

Szczególnym momentem drugiego dnia kapituły były nieszpory połączone z liturgią pokutną, w czasie której bracia z różnych zakątków świata spowiadali się nawzajem i prosi dla siebie o miłosierdzie.

Za: www.dominikanie.pl