Papież otworzył drzwi święte na Lateranie: od chrześcijan wymaga się więcej

RVDziś w pierwszą niedzielę Roku Miłosierdzia otwierane są drzwi święte we wszystkich katedrach na świecie. Dotyczy to również Wiecznego Miasta, gdzie funkcję katedry rzymskiej diecezji pełni Bazylika św. Jana na Lateranie. Drzwi święte otworzył tam sam Papież w czasie porannej Eucharystii. Miało to miejsce po obrzędach wstępnych i akcie pokutnym, które zostały odprawione w atrium bazyliki. Franciszek otworzył drzwi, przez chwilę modlił się na w ciszy na ich progu, a następnie przeszedł na czele procesji do katedry, gdzie przy głównym ołtarzu kontynuował sprawowanie Najświętszej Ofiary.

W homilii podkreślił, że ten prosty gest otwarcia świętych drzwi jest zachętą do radości. Zaczyna się bowiem czas wielkiego przebaczenia, kiedy na nowo mamy odkryć obecność Boga i Jego ojcowską czułość.

„Jesteśmy podobni do tłumów, które pytały się Jana Chrzciciela: Co mamy czynić? Jan nie zwleka z odpowiedzią. Zachęca, by żyć sprawiedliwie i mieć wzgląd na potrzebujących. To, czego wymaga, ma potwierdzenie w Prawie. Przed nami natomiast stawia się wymagania bardziej radykalne. Wymaga się od nas, byśmy byli narzędziami miłosierdzia, świadomymi, że właśnie z tego będziemy sądzeni. Ten, kto został ochrzczony, wie, że jego zobowiązania są większe. Wiara w Chrystusa posyła nas w drogę, która trwa przez całe życie. Polega ona na byciu miłosiernym tak jak Ojciec. Radości z przekroczenia drzwi miłosierdzia towarzyszy zobowiązanie do przyjęcia i świadczenia o miłości, która wykracza poza sprawiedliwość i nie ma granic” – mówił Papież.

Franciszek nawiązał też do bliskiego już Bożego Narodzenia. Stwierdził, że w tym kontekście nie możemy się poddawać znużeniu. Nie mamy też prawa do smutku, nawet gdyby były ku temu powody, bo nie brakuje trosk i różnych form przemocy, które ranią naszą ludzkość.

„Prorok Sofoniasz – powiedział Ojciec Święty – wlewa ufność w nasze serca, mówiąc, że Bóg chroni swój lud. W kontekście historycznym, kiedy dochodzi do wielkich nadużyć i aktów przemocy, przede wszystkim ze strony sprawujących władzę, Bóg obwieszcza, że On sam będzie królował w swym ludzie, że nie zostawi go na pastwę arogancji rządzących, że go wyzwoli z wszelkiej trwogi. Dziś wymaga się od nas, byśmy nie załamywali rąk powodowani wątpliwościami, niecierpliwością czy cierpieniem”.

Dodajmy jeszcze, że również dziś zostały też otwarte drzwi święte w Bazylice św. Pawła za Murami. W imieniu Papieża uczynił to kard. James Harvey, archiprezbiter tej świątyni. Natomiast w czwartej papieskiej bazylice, Matki Bożej Większej, drzwi święte otworzy sam Franciszek. Zaplanowano to na 1 stycznia, uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki.

kb/ rv

Za: Radio Watykańskie


Homilia Ojca Świętego Franciszka:

Wezwanie skierowane przez proroka do mieszkańców miasta Jerozolimy, dzisiaj odnosi się także do całego Kościoła i do każdego z nas: „Ciesz się i wesel!”. Powód radości wyrażony jest słowami, które wzbudzają nadzieję i pozwalają ze spokojem patrzeć w przyszłość. Bóg anulował wszelki wyrok potępiający i postanowił żyć pośród nas.

Ta trzecia niedziela Adwentu kieruje naszą uwagę ku Bożemu Narodzeniu, które jest już bliskie. Nie możemy się zniechęcić, ulegając znużeniu. Nie wolno nam ulec smutkowi w jakiejkolwiek postaci, nawet jeśli mielibyśmy powody do wielu zmartwień z racji różnych form przemocy, które ranią naszą ludzkość. Przyjście Pana powinno bowiem napełnić nasze serce radością. Prorok Sofoniasz, który w imię Boga przynosi orędzie, otwiera nasze serce na nadzieję: „Bóg strzeże” swój lud. W historycznym kontekście nadużyć władzy i przemocy rządzących Bóg oznajmia, że to On sam zakróluje nad swoim ludem, którego nie zostawi już więcej na pastwę zuchwałości rządzących, i że wyzwoli go od wszelkich ucisków. Dzisiaj Słowo Boże zachęca nas, aby nie słabły nasze ręce z powodu wątpliwości, niecierpliwości czy cierpienia.

Święty Paweł z mocą podejmuje nauczanie proroka Sofoniasza i mówi: „Pan jest blisko”. Dlatego powinniśmy zawsze się weselić, a naszymi czynami dawać wszystkim świadectwo o bliskości Boga i o tym, że On troszczy się o każdego człowieka.

Dokonaliśmy otwarcia Drzwi Świętych tutaj i we wszystkich katedrach świata. Również ten prosty gest jest zaproszeniem do radości. Daje początek wielkiemu przebaczeniu. To jest Jubileusz Miłosierdzia. To czas na odkrycie obecności Boga i Jego ojcowskiej czułości. Jesteśmy podobni do tłumów, które pytają Jana: „Co mamy czynić?”. Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź ze strony Jana. Wzywa on do bycia sprawiedliwymi i dostrzegania tych, którzy znajdują się w potrzebie. Tym, czego wymaga Jan od swoich rozmówców, jest więc wszystko to, czego wymagało Prawo. Od nas zaś wymaga się czegoś bardziej radykalnego. Przed Drzwiami Świętymi, do których przekroczenia jesteśmy zaproszeni, wymagane jest, abyśmy stali się narzędziami miłosierdzia – świadomi, że w oparciu o miłosierdzie będziemy sądzeni. Kto został ochrzczony, wie, że powołany jest do większego zadania. Wiara w Jezusa Chrystusa pobudza do podjęcia całożyciowej drogi, do bycia miłosiernymi jak miłosierny jest Ojciec. Bóg nie ma upodobania w surowości. On jest Ojcem; jest czuły. Wszystko czyni z czułością. Radość przejścia przez Drzwi Święte łączy sie z przyjęciem i dawaniem świadectwa o miłości, która przerasta sprawiedliwość; miłości, która nie zna granic. I za taką miłość jesteśmy odpowiedzialni pomimo wszelkich naszych przeciwności.

Módlmy się za nas i za tych wszystkich, którzy przejdą przez Drzwi Miłosierdzia, abyśmy potrafili zrozumieć i przyjąć nieskończoną miłość naszego Ojca Niebieskiego, który stwarza na nowo, przemienia i odnawia życie. Amen.

Tłumaczenie: Radio Maryja