Salezjanie: 99 lat Ochotniczek Księdza Bosko

infoans“Dzisiaj rozpoczynamy ostatni rok przygotowania do obchodów Stulecia naszego Instytutu” – napisała Odpowiedzialna Generalna Świeckiego Instytutu Ochotniczek Księdza Bosko (VDB) w liście, który skierowała do swoich 1200 sióstr znajdujących się w 57 krajach i całej Rodziny Salezjańskiej.

W protokole z pierwszego spotkania, jakie miało miejsce na Valdocco w Turynie w dniu 20 maja 1917 roku, w którym uczestniczyli: inspektorka, siostra Felicina Fauda, ks. Filip Rinaldi, prefekt Zgromadzenia, i pierwsze trzy młode ochotniczki, czytamy: “Siostra Felicina przedstawiła ks. Rinaldiemu trzy córki Maryi Wspomożycielki, mówiąc o ich pragnieniu zostania córkami Maryi Wspomożycielki w świecie, prosząc ich, by skierował do nich słowo. Ks. Filip, który już je znał osobiście, w ten sposób do nich przemówił:

Od dłuższego czasu Przełożeni otrzymują prośby, aby zostało założone Towarzystwo Córek Maryi Wspomożycielki w świecie… Przełożeni cały czas przyjmują z życzliwością te sugestie, zważywszy na to, że rzeczywiście ta rzecz była obecna w umyśle Księdza Bosko. Istotnie, mówił on o dwóch osobnych klasach osób, przestrzegających te same reguły, z których jedna będzie tworzyć wspólnotę, a druga będzie żyć w świecie, aby tam promować ducha Zgromadzenia w praktycznym działaniu… My dzisiaj zaczynamy to dzieło w skrytości, rozpoczynając tymi trzema tutaj obecnymi, które, złączone tym samym duchem, będą się doskonalić przede wszystkim poprzez praktykowanie modlitwy według ducha Księdza Bosko: w wielkiej prostocie, bez żadnego komplikowania… Bądźcie takie, jakimi jesteście… Praktykujcie w świecie te cnoty, które rzecz jasna osiągnięcie poprzez coraz bardziej doskonałe życie, trudząc się i udzielając, by czynić możliwie jak największe dobro, zawsze zgodnie z duchem Księdza Bosko… Jest was mało, bo tylko trzy, nie ważne. Dzieła Pana rodzą się w ubóstwie, w uniżeniu i kształtują się w ciszy… Bądźcie zjednoczone wszystkie trzy między sobą, twórzcie jeden chór, jedną duszę…”.

“Był to niezapomniany dzień” – napisała Luigina Carpanera, jedna z pierwszych trzech ochotniczek w swoim dzienniku.

“To żywe pragnienie – dodaje Odpowiedzialna Generalna – bardzo dobrze się rozwinęło: mała roślina stała się bardzo pięknym drzewem. Także dzisiaj chcemy powiedzieć: Oto jesteśmy! Chcemy być wierne Duchowi Świętemu, który działa w świecie i każdego dnia nam ukazuje, co chce zdziałać za naszym pośrednictwem”.

ANS – Rzym

Za: www.infoans.org