Werbiści: Homilia Generała po wyborze na urząd

Zaufanie to jedno z trzech pierwszych słów, które skierował do nas Ojciec Święty Franciszek, kreśląc ścieżkę naszej duchowej odnowy.

Duchowa odnowa, jako główny motyw naszej Kapituły, oznacza przede wszystkim zaproszenie i wezwanie do umocnienia naszej ufności pokładanej w Panu – powiedział o. Paulus Budi Kleden SVD, w homilii po wyborze na Przełożonego Generalnego Zgromadzenia Słowa Bożego.

Oto pełny tekst homilii wygłoszonej 4 lipca 2018 roku podczas XVIII Kapituły Generalnej w Nemi.  

Zanim podzielę się swoimi przemyśleniami, pozwólcie, proszę, że powiem kilka słów o moich odczuciach. Dzielę się nimi podczas sprawowania Eucharystii o Najświętszej Maryi Pannie.

Wiemy, że Maryja, Matka Boża, jak wszystkie matki i kobiety, przypomina nam, że uczucia i emocje są częścią naszego ludzkiego doświadczenia. Wczorajszy poranek był dla mnie trudny – mam na myśli sam przebieg pierwszego głosowania i późniejsze godziny. Wiedziałem, że moje nazwisko pojawiło się wśród wyników w mojej grupie, ale myślałem, że jestem ‘bezpieczny’, ponieważ inni Współbracia byli brani pod uwagę. Wiąż żywiłem nadzieję, że po tych sześciu latach posługi w charakterze Radcy Generalnego zgłoszę się do pracy w Liberii czy Humaitá [Ameryka Płd. – przyp. red].

Pierwsze głosowanie w wczorajszego poranka było druzgocące. Poznałem swoje ograniczenia przez sześć ostatnich lat, będąc członkiem Rady Generalnej Zgromadzenia. Więcej, być następcą ojców Kulüke i Pernii – to nie jest łatwe.

Podczas tych chwil pełnych niepewności a nawet strachu, rozmawiałem ze Współbraćmi, mówiąc głównie o swoich odczuciach. Wielu z nich dodawało mi odwagi, mówiąc: „ufaj, ufaj temu, że Pan prowadzi, On wie, co jest najlepsze dla Zgromadzenia; ufaj Współbraciom i ich rozeznaniu pod przewodnictwem s. Miriam Altenhofen i o. Tima Nortona”. Samo wezwanie, by ufać mnie uspokoiło. Dziś rano wszedłem do sali plenarnej ze spokojnym sercem, gotów zaakceptować każdą decyzję uczestników Kapituły.

Spoglądając na Maryję, Matkę Boga i Matkę naszą, chciałbym zwrócić Waszą uwagę na kilka spraw. Pierwszą z nich jest zaufanie. Maryja żyła ufnością, żyła dla niej. Żyła ufnością, że Bóg ma względem Niej dobre zamiary, ponieważ wzywa ją do macierzyństwa mimo tego, że „nie zna męża swego”. Żyła ufnością, że nie jest osamotniona w swoim macierzyństwie oraz że jej ofiara nie jest daremną.

Ufność Maryi jest czymś oczywistym, kiedy spoglądamy na Jej życie. Ona polegała na swoim zaufaniu, dodawała odwagi sługom w Kanie Galilejskiej, by zaufali Jezusowi, by podążali za Jego słowem. Po zmartwychwstaniu trwała na modlitwie z Apostołami, umacniając ich w ufności względem obietnicy swego Syna.

Zaufanie Bogu, co zauważa o. Joseph Alt, biograf Założyciela, jest jedną z trzech cech wyróżniających św. Arnolda Janssena. Zaufanie to jedno z trzech pierwszych słów, które skierował do nas Ojciec Święty Franciszek, kreśląc ścieżkę naszej duchowej odnowy. Duchowa odnowa, jako główny motyw naszej Kapituły, oznacza przede wszystkim zaproszenie i wezwanie do umocnienia naszej ufności pokładanej w Panu. Im bardziej jesteśmy zakorzenieni w Słowie, tym bardziej przekonuję się, że nasz Bóg jest godzien tej ufności. Bóg ufa nam, powierzając nam swoje Orędzie Dobrej Nowiny o zbawieniu.

Pogłębienie zaufania Bogu pomoże nam bardziej ufać sobie nawzajem. Nasza duchowa odnowa powinna pomóc nam w uleczeniu tego wszystkiego, co zostało nadszarpnięte w naszym zaufaniu: pomiędzy przełożonymi a resztą współbraci, pomiędzy Współbraćmi a przełożonymi i we wszystkich pokrewnych relacjach. Wzmocnić trzeba także więź ufności z naszymi świeckimi partnerami misji. Potrzeba nam ufności, że każdy z nas został obdarzony w unikalny sposób darami, które mają służyć sprawie Królestwa Bożego. Wczorajsze czytanie biblijne było przypomnieniem, dlaczego zaufanie Bogu jest tak istotne. Złożyć wszystkie nasze troski na Jego barki, ponieważ On troszczy się o nas (1 P 5, 7).

Przyjrzyjmy się teraz roli Maryi – Matki jako formatorki. Maryja miała wpływ na formowanie swego Syna, Jezusa, przygotowując Go do podjęcia misji. Przygotowanie ludzi, przygotowanie naszych młodszych Współbraci do podjęcia misji, jest kluczowym zadaniem dla całego Zgromadzenia. Wczoraj, w czasie swojej prezentacji wspomniałem, jak istotna dla Zgromadzenia jest formacja – zarówno ta początkowa, jak i ta zwana permanentną. W tym nurcie zawiera się także formacja świeckich, by dojrzewali do godności darowanej im przez Stwórcę, by dojrzewali do budowania Kościoła.

Trzecim istotnym punktem, który przychodzi na myśl, kiedy zwracamy się ku Maryi, jest Jej serce i troska o ubogich. Serce Maryi jest sercem Matki, które bije dla ubogich, zna potrzeby ludu i nie waha się wyjść poza to, co konieczne dla ich zaspokojenia. Znów przed oczami staje nam Kana Galilejska. W swoim Magnificat, jako kobieta i już wkrótce – matka, zabiera głos jako prorokini. Ze szczerym przekonaniem głosi, że poniżeni i ubodzy będą wywyższeni i nasyceni. Nam, misjonarzom, przypomina to o konieczności posiadania serca wrażliwego na cierpienia ludu, szczególnie zaś na cierpienia ubogich i prześladowanych; potrzebujemy rozumu, który będzie poszukiwał dróg i środków koniecznych dla towarzyszenia marginalizowanym w walce o ich prawa; potrzebujemy rąk i nóg do pracy u boku i dla dobra ubogich.

Takie jest wezwanie, które kieruje do nas Jezus, taką inspirację, czerpiemy od naszego Założyciela i jego pokolenia. Takie jest nasze zobowiązanie, które chcemy odświeżyć w trakcie tej Kapituły Generalnej. W ubogich i marginalizowanych dostrzegamy oblicze Pana, jak mówi dzisiejsze pierwsze czytanie. Inter gentes to bycie pomiędzy ludźmi, by odczuwać ich radości i nadzieje, troski i zmagania, by ostatnich czynić pierwszymi. Właśnie te wartości inspirowały i prowadziły Generalat w tej, kończącej się kadencji.

Czwartym punktem jest rola Maryi, Matki Bożej, w budowaniu wspólnoty. Maryja jest Matką Boga oraz Matką Kościoła, rozumianego jako komunia, jako wspólnota braci i sióstr, mocnych i słabych, odważnych i lękliwych. Dla nas, jako zakonników, siłą jest nasze życie wspólnotowe; dla nas, Werbistów, nasze życie wspólnotowe jest międzykulturowe. Koniecznym jest to, byśmy pielęgnowali naszą otwartość oraz wolę życia i pracy w braterskich wspólnotach. Pochodzimy z wielu kontekstów kulturowych i etnicznych oraz narodowych. We wspólnotach uczymy się wzajemnej troski, zwłaszcza o tych, którzy mierzą się z przeciwnościami. Naszą odnową będzie odnowa życia wspólnotowego.

Drodzy Bracia i Siostry! Dziś, krótko przed wyborami, Marek Vanus, nasz znakomity koordynator biblijny oraz Jose Antunes, dodawali mi odwagi w następujących słowach: „jeśli będziesz wybrany, proszę, nie zapominaj o Biblii oraz o ubogich”. Myślę, że te słowa podsumowują wszystko, co do tej pory powiedziałem. Nie wolno nam zapomnieć o Słowie Bożym oraz o ubogich, zawsze szukając w Objawieniu natchnienia i siły do naszej posługi wobec ubogich, w nich bowiem widzimy oblicze Pana. Musimy wsłuchiwać się w Słowo Boże wybrzmiewające w krzyku matki ziemi, co jest bardzo istotnym wyzwaniem obecnych czasów.

Niech Maryja, Matka Boga i nasza Matka, nasz Założyciel, św. Arnold, nasz pierwszy misjonarz Józef Freinademetz, błogosławione Maria Helena i Józefa oraz nasi błogosławieni Męczennicy nie ustają w orędowaniu za nami.

Kończąc, pragnę podziękować każdemu z Was za zaufanie, którym mnie obdarzyliście, wybierając mnie na 12. Przełożonego Generalnego Zgromadzenia Słowa Bożego. Jeśli pozwolicie, chciałbym posłużyć się tymi samymi słowami, którymi Papież Franciszek zwrócił się chwilę po swoim wyborze do wiernych zgromadzonych na placu przed bazyliką św. Piotra: „Proszę, módlcie się za mnie”.

Homilia wygłoszona została podczas Mszy Św. 4 lipca 2018 roku w Nemi,
krótko po wyborze na Przełożonego Generalnego Zgromadzenia Słowa Bożego

Za: www.werbisci.pl