Wywiad z gabrielinem z Meksyku

Br. Adam Szczygieł, paulista, rozmawia z Armandem, gabrielinem z Meksyku (29.06.2010 r.).

Br. Adam: Kim są gabrielini?

Armando: Jesteśmy osobami, które otrzymały od Boga powołanie do życia konsekrowanego, a jednocześnie do pozostania we własnym środowisku społecznym, rodzinnym i zawodowym. Należymy do Instytutu Świętego Archanioła Gabriela. Ten Boży wysłannik jest patronem środków społecznego komunikowania i tym, który zwiastował Maryi wcielenie Syna Bożego (Łk 1,26-38).

Br. Adam: Na czym polega istota misji gabrielina?

Armando: Żyć w 100% tak jak osoba świecka, w 100% jak osoba konsekrowana, w 100% poświęcać życie apostolstwu. Wszystko to zgodnie z charyzmatem i duchowością Rodziny Świętego Pawła założonej przez bł. Jakuba Alberione.

Br. Adam: Jak wygląda codzienne życie gabrielina? Jak wygląda Twoje codzienne życie?

Armando: Powszednie życie gabrielina jest takie jak każdej osoby świeckiej, biorąc pod uwagę jego aspekt pozytywny. Mieszka on ze swoją rodziną [choć własnej nie zakłada – br. Adam] lub samodzielnie, pracuje zawodowo, dbając o swoje kwalifikacje, posiada przyjaciół, uprawia sport, jest otwarty na poznawanie nowych ludzi, nowych kultur itd. Dzieli się z innymi własnymi dobrami, a w razie potrzeby korzysta z ich pomocy. W relacjach z ludźmi stara się prowadzić życie „wzajemnie od siebie zależne”, zaś z ekonomicznego punktu widzenia – „niezależne”.

Życie gabrielina jest również takie same jak każdej osoby konsekrowanej: w Kościele katolickim składa śluby czystości, ubóstwa i posłuszeństwa, rozmyśla nad sprawami Bożymi, modli się, przyjmuje sakramenty święte, znajduje czas na medytację, stara się pogłębiać relację z Bogiem aż do głębokiej zażyłości, odkrywa wolę Bożą poprzez różne osoby i wydarzenia, dąży do uczynienia całego swojego życia apostolstwem (jest właśnie tzw. „apostołem obecności”), pogłębia wiedzę w zakresie teologii i filozofii, zapoznaje się z dokumentami Kościoła oraz Rodziny Świętego Pawła.

Ale istnieje też różnica w odniesieniu do życia osób świeckich. Gabrielin poprzez swoją konsekrację chrzcielną i podążanie w bliskiej obecności Chrystusa stara się dogłębnie zaangażować w misję. Zdaje sobie sprawę, że jego posłannictwo polega na uświęcaniu rzeczywistości, która znajduje się wokół niego.

Jest także pewna różnica w porównaniu z innymi osobami konsekrowanymi. Misja gabrielina jest ukryta. O jego konsekracji wie tylko Pan Bóg, Rodzina Świętego Pawła, do której należy, i jeszcze kilka osób. Gabrielin nie używa zewnętrznych znaków rozpoznawczych, takich jak np. strój czy odznaka.

Br. Adam: Jak poznałeś gabrielinów?

Armando: Za pośrednictwem Biuletynu Liturgicznego „El Domingo” [jego odpowiednik w Polsce nosi nazwę „Dzień Pański” – br. Adam].

Br. Adam: Jak odkryłeś powołanie gabrielina?

Armando: Poprzez własne poszukiwanie, które zresztą nigdy się nie kończy, i jego konfrontowanie z wolą Bożą wyrażaną poprzez Słowo Boże i różne wydarzenia. Ponadto zawsze odczuwałem zamiłowanie do dwóch rzeczy: do życia w pełni zaangażowanego w świat i jednocześnie do życia w głębokiej zażyłości z Bogiem.

Br. Adam: Jakie są największe problemy, z którymi musi się zmierzyć gabrielin?

Armando: Bardziej niż o problemach chciałbym powiedzieć o wyzwaniach. Chodzi o to:
– aby zachować harmonijną spójność pomiędzy tym, w co się wierzy i co się myśli, a codziennym życiem – kwestia dotyczy miłości do Boga i do bliźniego, właściwego zaangażowania społecznego, solidarności, dyspozycyjności względem potrzeb bliźniego itp.;
– aby umieć właściwie reagować na ludzkie niezrozumienie: dlaczego się nie ożeni?, dlaczego ciągle się uczy?, dlaczego nie został księdzem?, dlaczego nie żyje we wspólnocie?;
– aby umieć prowadzić konstruktywny dialog także z tymi, którzy wierzą, że wiedzą od nas więcej na temat naszego życia i powołania, choć znają je tylko zza biurka;
– aby znaleźć właściwą metodę prowadzenia duszpasterstwa powołaniowego.

Br. Adam: Jakie są radości w życiu gabrielina, co daje mu satysfakcję?

Armando: Życie bardzo wypełnione, radosne oraz prowadzone w pokoju. Ponadto wolność, której nigdy nie byłem w stanie sobie wyobrazić. A także możliwość prowadzenia zażyłego życia z Bogiem, właśnie w samym środku świata…

Br. Adam: Co mógłbyś powiedzieć młodemu człowiekowi, który myśli o tym, aby zostać gabrielinem?

Armando: Powiedziałbym mu to, co zawarte jest w Psalmie 34: „Skosztujcie i zobaczcie, że Pan jest dobry, szczęśliwy ten, kto się do Niego ucieka” (Ps 34,9).

Br. Adam: Dziękuję za rozmowę.

Armando: I ja dziękuję.