Home DokumentyDokumenty Kościoła o życiu konsekrowanymKongregacja Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia ApostolskiegoListy 1970.09.20 – Rzym – Kard. Ildebrando Antoniutti, Przemówienie na I Światowym Kongresie Instytutów Świeckich

1970.09.20 – Rzym – Kard. Ildebrando Antoniutti, Przemówienie na I Światowym Kongresie Instytutów Świeckich

Redakcja

Mam zaszczyt i radość przyjąć was, drodzy uczestnicy Kongresu, w Rzymie […] i witam was bardzo serdecznie.

Pozdrawiam nie tylko was, którzy jesteście tu obecni, ale również wszystkich członków instytutów świeckich, wszystkich, którzy z wami współpracują, i wszystkich waszych przyjaciół, którzy was wspomagają i podziwiają. Reprezentujecie bowiem wielką liczbę mężczyzn i kobiet rozmaitych narodowości, którzy zjednoczeni braterską wspólnotą ideału uświęcania świata i oddani apostolstwu, pełnią dzisiaj ważną misję polegającą na tym, aby czynić świat bardziej chrześcijańskim, bardziej ludzkim i bardziej sprawiedliwym. Pozdrawiam również kapłanów, należących do instytutów świeckich, którzy w swoich diecezjach dają cenny wkład pracy duszpasterskiej, dopomagając do duchowego urobienia ludu Bożego przez swoją osobistą konsekrację i wielkoduszne poświęcenie, w całkowitej harmonii ze swymi biskupami, których są wiernymi i oddanymi współpracownikami.

1. Wiosna Kościoła

Zanim zacznę omawiać zagadnienie instytutów świeckich, uważam za wskazane wypowiedzieć kilka myśli ogólniejszych.

Kościół dzisiejszy widzi w instytutach świeckich nową wiosnę, pełną obietnic i nadziei. Nie będziemy wymieniać tu całego szeregu budujących stowarzyszeń, które zawsze były znamiennym przejawem rozwoju i ekspansji Kościoła, ale wspominamy o ostatnim rozkwicie tej wiosny w instytutach świeckich, pomyślanych, ukształtowanych i urzeczywistnionych przez niedawno ogłoszone dokumenty: konstytucję apostolską Provida Mater Ecclesia, motu proprio Primo feliciter oraz instrukcję Cum sanctissimus. Od razu trzeba zaznaczyć, że dokumenty te uzupełniają się wzajemnie i wskazują pewną drogę uświęcania i pracy apostolskiej.

Jeśli idzie o dokumenty Soboru Watykańskiego II, to uważa się, że potraktowały one zagadnienie instytutów świeckich dość lakonicznie.

Należy jednak uznać, że to, co zostało w nich na ten temat powiedziane, stanowi syntezę poprzednich dokumentów papieskich i zawiera jasne, pozytywne i uroczyste uznanie nie tylko istnienia instytutów oraz ich osobowości prawnej, ale także przyświecających im celów apostolskich. Pionier instytutów świeckich, nieodżałowany o. Agostino Gemelli, który ukazał we wspaniałej syntezie dzieło stanów doskonałości, realizowane przez wieki, podkreśla, że obecna epoka ma szczególne wymagania w dziedzinie intelektualnej i moralnej, i że trzeba zanieść dobrą nowinę do wszystkich środowisk społecznych.

Provida Mater Ecclesia, która jest przede wszystkim dziełem apostolskiej duszy i mądrego przewidywania o. Larraona, dzisiejszego kardynała, mówi wyraźnie, jak w historii Kościoła zrodziły się nowe ugrupowania świadczące o tym, że „także w świecie, dzięki specjalnemu powołaniu Boga i z pomocą Jego łaski można zrealizować pełne i skuteczne poświęcenie się Bogu, nie tylko wewnętrznie, ale także zewnętrznie […], że można być ogromnie użytecznym instrumentem oddziaływania apostolskiego”.

Możemy więc twierdzić, że historia instytutów świeckich jest tak dawna, jak Kościół. To, że obecnie zostały one kanonicznie uznane i posiadają formę prawną, jest właściwie tylko usankcjonowaniem ich istnienia. Niektórzy istotnie chcą widzieć w instytutach świeckich autentyczne dziedzictwo gorliwych wspólnot wiernych, rozwijających się w okresie apostolskim i rozkwitających w różnych formach we wszystkich epokach, pod wpływem działania tej samej, niewidzialnej łaski, ożywionych duchem braterskim w łonie całej chrześcijańskiej rodziny. Nie można również zapominać, że historia mówi nam o chrześcijanach żyjących w świecie, którzy od początku istnienia Kościoła poświęcali się Bogu, widząc w tej konsekracji możliwość głębszego przeżycia swego chrztu. Życie dużej liczby świętych jest oczywistym dowodem prawdziwości twierdzenia, że także w świecie można i należy dawać świadectwo Ewangelii. Trzecie Zakony średniowiecza ukazują świętość przeżywaną i praktykowaną poza terenem zakonów. Niestety z biegiem czasu doszło do pewnego pomieszania pojęć w tej dziedzinie. Dlatego właśnie św. Aniela Merici myślała o potrzebie czynnej obecności w świecie dusz poświęconych apostolstwu.

2. Konsekracja w świecie

Znamy wszyscy klasyczną definicję instytutów świeckich, zawartą w Provida Mater Ecclesia: „Stowarzyszenia kapłanów lub świeckich, których członkowie w celu dążenia do doskonałości chrześcijańskiej i całkowitego oddania się apostolstwu praktykują w świecie rady ewangeliczne, otrzymują nazwę instytutów świeckich…”.

Kościół więc uznaje za członków instytutów świeckich tych, którzy przeżywają swoją konsekrację w świecie, kierowani pragnieniem wprowadzania w życie społeczne Chrystusa i Jego nauki. Jak powiedział Pius XII w motu proprio Primo feliciter, Duch Święty mocą swojej wielkiej i specjalnej łaski, powołał ogromną liczbę umiłowanych synów i córek, ażeby zgrupowani i zorganizowani w instytutach świeckich, stali się solą, światłem i skutecznym zaczynem w świecie, w którym z polecenia Bożego mają pozostać.

Echo słów Piusa XII odnajdujemy w dokumentach soborowych, które potwierdziły na nowo naturę instytutów świeckich, sprecyzowały stawiane im wymagania i podkreśliły ich własny, specyficzny rys, to znaczy świeckość. Ona bowiem jest cechą charakterystyczną i racją bytu instytutów. Kiedy kapłani i świeccy wstępują do zakonu, zmienia się ich sytuacja prawna i społeczna w Kościele: podlegają oni specjalnemu prawodawstwu, uzyskują pewne prawa i biorą na siebie obowiązki, związane ze stanem zakonnym. Tymczasem kapłani i świeccy, którzy zostają członkami instytutów świeckich, pozostają zewnętrznie tym, czym byli poprzednio. Człowiek świecki zostaje człowiekiem świeckim w świecie, a kapłan, który był zależny od swego ordynariusza, zależy od niego jakby podwójnie z racji nowej więzi posłuszeństwa. W żadnym razie ani jedni ani drudzy nie mogą być nazywani zakonnikami ani uważani za zakonników.

Życie duchowe członków instytutu świeckiego rozwija się w świecie i w łączności ze światem, a to wymaga pewnej elastyczności i niezależności od form i wzorów zakonnych. Na zewnątrz życie ich nie różni się od życia innych osób stanu wolnego, ponieważ wypełniają oni swoje obowiązki w świecie, gdzie mogą wykonywać prace i podejmować zadania, których nie mogliby spełniać zakonnicy. Jeżeli chcą, mogą oni żyć z rodziną — zgodnie z przepisami statutu (i większość z nich istotnie to robi) — lub też mieszkać wspólnie (PME III, 4) oraz wykonywać jakąkolwiek pracę zawodową zgodną z wymaganiami etyki. Mają oni uświęcać doczesność i sami siebie uświęcać w doczesności oraz nieść światu Chrystusa. Są oni współpracownikami Boga w świecie nauki, sztuki, myśli, w dziedzinie struktur społecznych, techniki, ekonomii i kultury, w życiu obywatelskim, w rodzinie, w szkole, w fabryce, w polu, w szpitalu, w koszarach, w administracji państwowej, w opiece społecznej, we wszystkich sektorach współczesnego życia. Innymi słowy, powinni oni umieć zobaczyć i rozpoznać w sobie i w tym, co ich otacza — coś z Bożej tajemnicy, co prowadzi ich poprzez elementy natury do Boga, jak mówi soborowa konstytucja duszpasterska Gaudium et spes (nr 38). Zasada ta rzuca światło na bardzo wiele problemów świata.

Członkowie instytutów świeckich wiedzą, że Chrystus dziewiczy, ubogi i posłuszny głosił swoje orędzie czystości, ubóstwa i posłuszeństwa ludziom żyjącym tak jak oni w świecie. Orędzie to nadal jest w pełni aktualne i dociera do ludzi naszych czasów w prostocie i czystości Bożego Słowa, tak jak wypłynęło ono z serca Odkupiciela. Nawet jeśli przyjmuje je i rozumie zaledwie garstka ludzi, to i tak stanowi ona opatrznościowy zaczyn, który zachowuje i pomnaża dar Boży.

Pojawienie się instytutów świeckich świadczy więc o żywotności Kościoła, który odnawia się w swojej wieczystej młodości i ciągle otrzymuje nowe siły. Kościół z całą przychylnością odniósł się do pragnienia dusz, które chciały uświęcać się w świecie i pełnić w nim apostolstwo, składając profesję rad ewangelicznych. Usankcjonował on ich pragnienia i nadał im moc prawną. Tak więc do dwóch uznawanych poprzednio stanów doskonałości — zakonów i stowarzyszeń życia wspólnego — została dodana trzecia forma: instytuty świeckie.

4. „Lex peculiaris”

Całe prawodawstwo Stolicy Apostolskiej świadczy o jej trosce, żeby dobrze określić i sprecyzować ten nowy stan doskonałości.

Lex peculiaris (Provida Mater Ecclesia) wyraźnie precyzuje różnicę między instytutami a zgromadzeniami oraz stowarzyszeniami życia wspólnego, wymieniając cały szereg istotnych elementów, takich jak: konsekracja, charakter więzów, itp., które określają nowy typ stowarzyszeń stworzony przez Provida Mater Ecclesia. Instrukcja Cum sanctissimus jasno zestawia najważniejsze przepisy dotyczące powstawania i organizacji instytutów świeckich.

Orzeczenie Magisterium Kościoła, zatwierdzające jakieś stowarzyszenie jako instytut życia doskonałego, zawiera także osąd co do zgodności tego stowarzyszenia z prawodawstwem, które powinno regulować jego życie i funkcje. Kościół bowiem organizując nową formę stanu doskonałości, chce aby wszystkie stowarzyszenia posiadające istotne cechy nowego stanu, były ukonstytuowane zgodnie z ustalonymi przepisami. Dopiero wówczas, kiedy jakieś stowarzyszenie spełnia wszystkie wymagane warunki, może zostać uznane jako instytut świecki.

Kompetentna Kongregacja, aby uniknąć możliwego zniekształcenia idei instytutów, zawsze kładła nacisk na ogromne znaczenie ich specyfiki, którą jest stan pełnego poświęcenia się Bogu „w świecie”, wymagając skrupulatnego wypełniania wszystkich wymaganych warunków począwszy od świeckości, będącej cechą szczególną tego stanu. Chciałbym mocno podkreślić, że świeckość ma tu znaczenie pozytywne, jest cechą człowieka żyjącego pośród ludzi, „chrześcijanina żyjącego pośród chrześcijan świata”, tego, kto „ma świadomość, że jest jednym z wielu”, a jednocześnie „posiada pewność, że został powołany do całkowitego poświęcenia się na stałe Bogu i duszom” w sposób uznany przez Kościół.

Konsekrując swoich członków, którzy mają iść za Chrystusem, instytut świecki uzdolnia ich do tego, by kierowali ku Bogu całą swoją osobistą działalność w świecie i pozwala im uświęcać w jakiś sposób także tę działalność, ponieważ jest cząstką ich ofiary, składanej Bogu. W ten sposób członkowie instytutów realizują specyficzną formę apostolstwa ex saeculo, o której mówi Primo feliciter.

Dekret o przystosowanej odnowie życia zakonnego Perfectae caritatis streszcza tę naukę stwierdzając, że „instytuty świeckie […] podejmują prawdziwą i pełną profesję rad ewangelicznych w świecie” i zaraz potem dodaje: „Instytuty winny zachować swój właściwy i szczególny, to znaczy świecki charakter”.

Konsekracja ta wzbogaca życie wiernych teologiczną treścią, zawartą w radach ewangelicznych; nadaje ona instytutom osobowość kościelną i właściwą im formę.

4. Istotne elementy

Uznając w instytutach świeckich istotne elementy życia konsekrowanego, Sobór Watykański II przypomina, zgodnie z Primo feliciter specyficzne cechy instytutów, wynikające z trzech konstytutywnych elementów. Są nimi:

a) praktyka rad ewangelicznych: ubóstwa, czystości i posłuszeństwa;

b) fakt zobowiązania się do tych rad (przez ślub, przyrzeczenie czy przysięgę) w sposób trwały uznany i uregulowany prawem kościelnym;

c) świeckość, która wyraża się w całym życiu członka instytutu i przenika całą jego działalność apostolską.

Te trzy elementy dopełniają się wzajemnie, wszystkie są jednakowo konieczne i nie podlegają dyskusji. Gdyby jednego z nich brakowało, instytut nie byłby instytutem świeckim […]. Jego podstawowy charyzmat byłby inny i dlatego musiałby on starać się znaleźć w prawie kanonicznym inną, bardziej adekwatną definicję prawną. Wymienione trzy elementy zawierają się w formule: „stałe i uznane przez Kościół zobowiązanie do praktykowania rad ewangelicznych w życiu świeckim”.

Te trzy istotne elementy natury teologiczno-prawnej, określając i precyzując własną fizjonomię instytutów, służą także do odróżnienia ich bądź od instytutów zakonnych, bądź od najrozmaitszych form istniejących w Kościele stowarzyszeń, których rozwój jest opatrznościowy i wszystkim znany.

Rozumiemy więc, dlaczego konstytucja apostolska Regimini Ecclesiae universae (15 VIII 1967) nadała dykasterii, której były powierzone instytuty życia doskonałego, nazwę: „Święta Kongregacja do spraw Zakonów i Instytutów Świeckich”. Chciano w ten sposób określić jednoznacznie istotne różnice między zgromadzeniami zakonnymi (i pokrewnymi stowarzyszeniami), a nową formą życia konsekrowanego w świecie.

5. Odnowa

Instytuty świeckie znajdują się jeszcze w początkowej fazie swojego istnienia, a więc mogłoby się wydawać, że nie potrzebują odnowy, do której Sobór wzywał wszystkie wspólnoty, zalecając im powrót do źródeł i nawiązanie do myśli założyciela.

Odnośnie do instytutów świeckich musimy jeszcze raz powiedzieć, że tylko te mogą być uznane jako instytuty, które odpowiadają warunkom ustalonym przez dokumenty papieskie. Dlatego też, jeśli jakieś instytuty, może pod wpływem tradycyjnych struktur zakonnych, odeszły od wskazań Provida Mater Ecclesia, Primo feliciter i Cum sanctissimus, powinny rozważyć na nowo swoje stanowisko w świetle zasad zawartych w trzech wymienionych dokumentach. Oczywiście powinny to zrobić w porozumieniu z kompetentnymi czynnikami, bo tylko one mogą wydawać autorytatywny sąd w tak ważnej materii.

W każdym razie jest jasne, że skoro instytuty świeckie nie mogą być uważane za instytuty zakonne (por. PC 11), to prawa ich muszą być tak sformułowane, żeby wyraźnie różniły się od praw zakonnych, a używana terminologia powinna być tego rodzaju, żeby nie pozwalała na błędną interpretację.

Różnice między instytutami zakonnymi a instytutami świeckimi są tak wyraźne i jasne, tak istotne, że trudno naprawdę zrozumieć, jak odnowa instytutów zakonnych mogłaby polegać na przekształcaniu ich w instytuty świeckie. Według dekretu Perfectae caritatis instytuty zakonne mają się odnawiać przez powrót do ducha założycieli, utrzymując roztropną równowagę i modyfikując, to znaczy ulepszając, a nie zmieniając zasadniczo rodzaju swego życia.

Kiedy jakiś instytut zakonny dowodzi, że nie potrafi żyć według charyzmatu swego założyciela, to trudno uznać, że byłby on zdolny przyswoić sobie naprawdę ducha instytutu świeckiego, bo przecież chodzi tu nie tylko o struktury kanoniczne, ale raczej o nowe powołanie, dane przez Boga i potwierdzone przez Kościół.

Fałszywe aggiornamento instytutów zakonnych, które prowadziłoby do przyjęcia formy życia konsekrowanego „w świecie”, zamazywałoby specyficzne kontury instytutów świeckich, a przede wszystkim byłoby bardzo szkodliwe dla samych instytutów zakonnych. Taki sposób postępowania musiałby spowodować zubożenie życia zakonnego, o jakim mówił Ojciec Święty Paweł VI w przemówieniu do przełożonych generalnych w listopadzie 1969 roku. A to w ostatecznym efekcie prowadziłoby do sekularyzacji stanu zakonnego, odbierając mu to, co go charakteryzuje i wyróżnia spośród instytutów życia doskonałego w Kościele. Instytut zakonny, który się sekularyzuje, traci swoją naturę, swoją fizjonomię i staje się tworem wątpliwej jakości. Niech mi będzie wolno jeszcze dodać, że w pewnych instytutach wytworzyła się trudna sytuacja, z której może wyprowadzić jedynie właściwe zrozumienie istotnych aspektów życia zakonnego.

Instytuty świeckie natomiast powinny wiedzieć, że gwarancją ich przyszłości jest wierność własnemu powołaniu, które wymaga od nich, aby stały się zaczynem działalności apostolskiej w świecie, w oparciu o własny, specyficzny charyzmat.

6. Niezrozumienie i nadzieje

Należy teraz dodać, że instytuty świeckie nie zawsze były dobrze rozumiane i nie zawsze przypisywano im takie znaczenie, na jakie zasługują. Wszelka nowość w Kościele budzi z jednej strony nadzieję i entuzjazm, a z drugiej strony wywołuje zastrzeżenia i nieufność. Sprawdza się to również w odniesieniu do instytutów zakonnych, z których niejeden spotkał się z krytyką i opozycją, zanim wreszcie został uznany i odpowiednio oceniony.

Nie można się więc dziwić, że instytuty świeckie, które przynoszą tchnienie nowego życia w Kościele, spotykają się z niezrozumieniem, że są przedmiotem krytyki, a nawet sprzeciwu. Nie rozumieją ich ci, którzy chcieliby je wtłoczyć w dawne ramy i uświęcone formy życia zakonnego. Nie rozumieją ich ci, którzy cofają się wobec ruchów otwierających drogi do lepszego zrozumienia wymagań naszych czasów i bardziej elastycznej praktyki Ewangelii.

Mężczyźni i kobiety, którzy chcą poświęcić się Chrystusowi nie wycofując się ze świata, mogą dzisiaj wybrać instytuty świeckie, jako pewną drogę uświęcenia i skuteczne narzędzie czynnego i owocnego apostolstwa. Nie tylko mają oni prawo do zrozumienia i pomocy, ale odczuwają potrzebę tego zrozumienia.

Może ktoś pomyśli, że skoro tyle miejsca poświęcam specyficznemu charakterowi instytutów, czyli świeckości, to będę chciał odsunąć na dalszy plan konsekrację, czyli profesję rad ewangelicznych. Jeżeli jednak, podkreślając wielokrotnie istotne znaczenie konsekracji, położyłem nacisk na świeckość, to uczyniłem tak dlatego, że szczególnie na pewnych odcinkach trzeba bardziej sprecyzować wartość tej cechy instytutów, aby uniknąć nieporozumień i jałowych sporów.

Dla niektórych — nie będących oczywiście członkami instytutów świeckich — świeckość jest jedynie pozorem, zewnętrzną pokrywką, która maskuje zupełnie inną rzeczywistość. Taki pogląd jest absolutnie fałszywy. Świeckość należy ujmować od strony logicznej treści tego pojęcia, a więc w sposób najprostszy, najbardziej normalny, najpełniejszy i powszechnie przyjęty. Podobnie jak chrzest, bierzmowanie i kapłaństwo nie naruszają specyficznej świeckości wierzącego, tak i konsekracja w instytutach świeckich nie narusza świeckości ich członków. Ale prawdą jest także, i trzeba dobrze o tym wiedzieć, że konieczne rozróżnianie między instytutami świeckimi a instytutami zakonnymi, oparte na świeckości pierwszych, nie może w żaden sposób prowadzić do niedoceniania konsekracji, będącej wspólnym dziedzictwem jednych i drugich, ponieważ jest ona duszą nowej rzeczywistości wspólnotowej, jaką Kościół chciał stworzyć w instytutach świeckich.

Razem z konsekracją nie można również zapomnieć o zagadnieniu formacji członków instytutów świeckich, ani o rozmaitych aspektach i typach instytutów, ponieważ wszystkie mają jednakowe prawa obywatelstwa, jeżeli tylko pozostają w zgodzie z dokumentami papieskimi i soborowymi.

Konsekracja, formacja, typologia instytutów świeckich — to tematy, które pozwalam sobie zaledwie dotknąć, w przekonaniu, że będzie o nich mowa podczas obrad, i że przy różnych okazjach będzie można potraktować je szerzej i tak głęboko, jak na to zasługują.

7. Kapłani w instytutach świeckich

Zanim zakończę, nie mogę się powstrzymać od wypowiedzenia paru myśli na temat kapłańskich instytutów świeckich, a raczej na temat kapłanów, którzy chcąc lepiej odpowiedzieć na swoje powołanie do poświęcenia się Bogu i służbie dusz — wstępują do instytutów świeckich, aby wzbogacić się duchowością, która ściślej wiąże ich z Chrystusem i bardziej zespala z biskupem, tak, że są jego wiernymi i dobrymi współpracownikami.

W dekrecie Presbyterorum ordinis (nr 8) Sobór stwierdza, że „należy wysoko cenić i pilnie zalecać stowarzyszenia, które w oparciu o statuty uznane przez kompetentną władzę kościelną, dzięki zatwierdzonemu lepszemu i stosowniejszemu porządkowi życia i pomocy braterskiej, pielęgnują świętość kapłanów w wykonywaniu posługi i w ten sposób zamierzają służyć całemu stanowi kapłańskiemu”. Zauważmy, że Sobór oparł tę zasadę popierającą stowarzyszenia kapłańskie na naturalnym prawie do zrzeszania się, które servatis servandis przysługuje wszystkim wiernym i wszystkim ludziom. Kiedy na Soborze dyskutowano na temat prawa kapłanów do stowarzyszeń, kompetentna Komisja Soborowa dała następującą odpowiedź, zatwierdzoną przez Kongregację Generalną z 2 XII 1965 roku: „Nie można nie przyznać kapłanom tego, co Sobór, biorąc pod uwagę godność natury ludzkiej, przyznał świeckim, ponieważ jest to zgodne z prawem naturalnym”. A więc kapłani również mają prawo tworzyć stowarzyszenia odpowiadające potrzebom kleru, ażeby pogłębiać swoje życie duchowe, aby skuteczniej pracować apostolsko, ażeby otrzymywać bliższą łączność z współbraćmi, aby służyć coraz wierniej i coraz bardziej bezinteresownie biskupowi.

Jednym z punktów, na których opiera się życie kapłanów należących do instytutów świeckich, jest prawo do korzystania z duchowych pomocy, jakie najbardziej im odpowiadają, ażeby mogli spełniać obowiązki kapłanów diecezjalnych, zgodnie z charakterem swego powołania. O ile hierarchia powinna czuwać nad kapłanami, pomagać im i nimi kierować, o tyle nie może ona bronić im, ani hamować duchowego rozwoju, skoro dokonuje się on w ramach doktryny zatwierdzonej przez Kościół.

Nie należy również mylić księży diecezjalnych należących do instytutów świeckich, z członkami innych stowarzyszeń, ponieważ pierwsi zobowiązują się do praktykowania w stały sposób rad ewangelicznych, w uznanym przez Kościół zespole, czego nie ma u drugich. Toteż kapłańskie instytuty świeckie zostały powierzone opiece świętej Kongregacji, która jest odpowiedzialna za świętość więzów doskonałości i czuwa nad jej rozwojem.

Kapłani diecezjalni, należący do instytutów świeckich, we wszystkich niemal krajach świata, powinni wyróżniać się czystością i ubóstwem życia, posłuszeństwem biskupowi, poświęceniem swojemu posłannictwu — przynosząc Kościołowi trud autentycznego apostolstwa ewangelicznego dla rozwoju Królestwa Bożego. Obecność tych kapłanów ze względu na ich wierność Kościołowi jest pośród kleru diecezjalnego ważnym zabezpieczeniem przed narastającymi niebezpieczeństwami, które grożą ich powołaniu.

Należy jeszcze zaznaczyć, że konstytucje kapłańskich instytutów świeckich wyraźnie wypowiadają się na ten temat. Kapłani, którzy do nich należą, są związani ze swoim biskupem nie tylko z racji przyrzeczenia złożonego w chwili święceń, ale są jemu podporządkowani także jako członkowie instytutu. Statuty ich zawierają specjalną klauzulę, zaznaczającą wyraźnie, że w tym co dotyczy pracy duszpasterskiej zależą oni wyłącznie od biskupa, który może ich posyłać tam, gdzie uzna za stosowne i może im powierzać wszelkie zadania, ponieważ zobowiązali się, że będą zawsze do jego dyspozycji, nawet jeśli zechce ich posłać na placówki najbardziej niewdzięczne i do najtrudniejszej pracy apostolskiej.

Jednym z największych wymagań kapłańskich instytutów świeckich jest duch ubóstwa i oderwania się od dóbr ziemskich. W czasach, kiedy tyle się mówi o Kościele ubogich, trzeba przyznać, że żadna praca apostolska nie będzie naprawdę skuteczna, jeśli kapłan nie jest ubogi, wielkoduszny i pełen miłości dla najbardziej wydziedziczonych. Otóż instytuty świeckie ułatwiają praktykę ubóstwa kapłanom, którzy zobowiązują się do niego ślubem, przysięgą lub specjalnym przyrzeczeniem. Konstytucje kapłańskich instytutów świeckich, które opierają się na wskazówkach zawartych w Provida Mater Ecclesia, określają ubóstwo kapłana jako coś, co jest najpiękniejsze, najbardziej praktyczne i wymowne.

Zostało dowiedzione, że instytuty świeckie pomagają kapłanom do prowadzenia intensywnego życia duchowego wśród niebezpieczeństw, które dzisiaj szczególnie grożą powołaniu kapłańskiemu. Dawny biskup Nantes pisał do Świętej Kongregacji do spraw Zakonów: „Jeżeli chcemy utrzymać w dzisiejszych kapłanach diecezjalnych głębokie życie wewnętrzne, nie znajdziemy lepszego sposobu jak włączenie ich do stowarzyszenia, które zobowiązuje członków do doskonałości przez praktykę rad”.

Wreszcie instytuty świeckie zapewniają formację księży, którzy do nich należą, dzięki praktykom pobożności, zebraniom, kołom studiów, gdzie uczy się pewnej ascezy, wyjaśnia encykliki papieskie i dekrety soborowe, przygotowuje instrukcje dla wiernych itp.

Z tego, co powiedzieliśmy, można wysnuć wniosek, że ogromnie cenne dla biskupa jest posiadanie kapłanów, na których pobożność, wiedzę teologiczną, wierność i współpracę zawsze może bezwzględnie liczyć. Byłoby więc rzeczą pożądaną, aby kapłani diecezjalni byli członkami instytutów czy stowarzyszeń, ażeby mogli jak najpełniej przeżywać kapłaństwo Chrystusa i naśladować Jego cnoty. Chciałbym przypomnieć tutaj słowa, jakie Paweł VI skierował w 1965 roku do kapłanów FACI[2]: „Wiadomo powszechnie, że jednym z najpoważniejszych niebezpieczeństw, na jakie narażony jest kler w ogóle, a szczególnie ci, którzy są odpowiedzialni za dusze, może być izolacja, samotność, brak kontaktu z współbraćmi, a czasem w ogóle z ludźmi. Wobec tej bolesnej ewentualności FACI podsyca w duchowieństwie potrzebę i świadomość jedności, nie związkowej i dotyczącej działania, lecz braterskiej, czynnej jedności między wszystkimi kapłanami”.

Te słowa dobrze wyrażają braterskiego ducha w instytutach świeckich ożywiającego kapłanów, którzy pragną jak najściślej współpracować z biskupem i którym leży na sercu sprawa wzajemnego zrozumienia między kapłanami diecezji oraz dobro powierzonego im ludu.

8. Zakończenie

Mam na koniec miły obowiązek wyrażenia słów uznania instytutom świeckim, które w tym niespokojnym i pełnym zamieszania okresie starały się pełnić swoje apostolstwo z podziwu godną karnością i nie dały się wciągnąć w żadne ekstrawaganckie kontestacje, które dochodziły chwilami aż do progu apostazji. Jest to fakt ogromnie pozytywny i wymowny. Instytuty świeckie, chociaż podlegają koniecznej ewolucji i podyktowanym potrzebami czasu przemianom, posiadają własną, określoną i solidną formę, która nie pobudza ich do przeciwstawiania się temu, co stanowi ich dziedzictwo. Dziedzictwo to opiera się na Ewangelii i rozwija na prostej drodze życia doskonałego i apostolstwa pełnionego w świecie, w duchowej wolności synów Bożych.

Jestem szczęśliwy, że mogę to stwierdzić z całym przekonaniem. Pragnę również przekazać wam najlepsze życzenia — także od moich współpracowników ze Świętej Kongregacji — abyście mogli z pomocą Boga, „a quo cuncta procedunt”, owocnie pracować, coraz głębiej rozumieć się wzajemnie i współdziałać ze sobą po bratersku dla swego osobistego uświęcenia i dla dobra społeczności, w której macie żyć i do której, odpowiadając na wezwanie Kościoła, wnosicie światło i ciepło Chrystusowej Ewangelii.

PRZYPISY

[1] Źródło: Gli istituti secolari. Documenti, Roma 1981, s. 111-134.

[2] AAS 57(1965), s. 648.

SERWIS INFORMACYJNY KONFERENCJI WYŻSZYCH PRZEŁOŻONYCH ZAKONÓW MĘSKICH W POLSCE

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda