Abp Marian Jaworski, Istota – eidos – życia konsekrowanego

Abp Marian Jaworski

Metropolita lwowski (Ukraina) 

Istota – eidos – życia konsekrowanego. Wypowiedź w trakcie Synodu

8 października 1994 r. – Rzym, X Kongregacja Synodu

 

  1. Życie konsekrowane to fascynacja miłością Tego, który jest najpiękniejszym z synów ludzkich (por. Ps 45 [44], 3).
  2. Jest to wezwanie Chrystusa. «Król pragnie twojej piękności: on jest twym panem; oddaj mu pokłon!» (Ps 45 [44], 12).
  3. To wezwanie wymaga zapomnienia o «domu swego ojca», to znaczy opuszczenia tego, co jest dobrem dotychczasowym. I to dokonuje się w potrójnych ślubach. «Posłuchaj, córko, spójrz i nakłoń ucha, zapomnij o twym narodzie, o domu twego ojca!» (Ps 45 [44], 11).

Pierwotnym doświadczeniem jest wezwanie do tej jedynej miłości. Bez niej nie da się zrozumieć ani ślubów, ani posłuszeństwa, ani ubóstwa; one są jej wyrazem.

Istnieją różne charyzmaty i formy życia konsekrowanego. Ale wszyscy wiemy, że na wzór uczniów i niewiast, którzy na początku świadczyli o Chrystusie zmartwychwstałym, osoby konsekrowane mają całą swoją egzystencją dawać świadectwo o Tym, którego spotkali w wierze, który ich wezwał i którym żyją. Poprzez ten wymiar duchowy, wymiar kontemplacji, ludzie spotykają się z rzeczywistością nową, całkiem inną, transcendentną. Tego wymiaru nie może zabraknąć. Żywi się on modlitwą i sakramentami.

Przybywam z kraju, w którym przez bardzo wiele lat przepowiadanie wiary w imieniu Kościoła praktycznie nie istniało. Tylko w niektórych rodzinach przekazywano wiarę w Boga, lecz była to wiara bardzo uboga w treść. Spustoszenia w tej dziedzinie są przeogromne. Tęsknota za Bogiem stanowi podatny grunt dla rozwoju sekt. Szczególną rolę w dziele ewangelizacji odgrywają siostry zakonne. Odważę się powiedzieć, że od nich w dużej mierze zależy przyszłość Kościoła, przyszłość wiary w Boga na tych ziemiach. Dlaczego? Poprzez przekaz prawd wiary — uwiarygodniony świadectwem ich życia — doprowadzają one nie tylko do rozwoju wiary, ale samego aktu wiary. Dokonuje się to poprzez katechizację dzieci, młodzieży, a pośrednio także ich rodziców.

Korzystam z tej nadzwyczajnej okazji, by złożyć to świadectwo wobec wszystkich uczestników Synodu i wyrazić siostrom zakonnym głęboką wdzięczność za ich posługę w naszym Kościele archidiecezjalnym. Ta posługa wzbogaca również ich wspólnoty zakonne. Potrzebna jest jednak właściwa formacja duchowa, teologiczna i eklezjalna, a także odpowiednie przystosowanie charyzmatów zgromadzenia do warunków życia. Nie oznacza to odejścia od ducha założycieli czy założycielek, ale odnalezienie nowych form, odpowiadających zmieniającej się rzeczywistości.

Nie może jednak zabraknąć znaków oddania Chrystusowi, skoncentrowania się na tym, co do Niego należy; ducha wyrzeczenia i umartwienia. Ludzie muszą się spotkać z radykalizmem ewangelicznym, obcym duchowi świata. Ten radykalizm ewangeliczny rodzi nowe powołania zakonne.

Świadomość nadprzyrodzona to przede wszystkim posłuszeństwo na wzór Chrystusa. Romano Guardini powiedział, że kryterium właściwego rozeznania dla wierzącego jest Kościół. W przeciwnym razie grozi subiektywizm i rozbicie. Wspólnoty zakonne winny składać świadectwo tego eklezjalnego posłuszeństwa wobec wierzących i wobec świata. Formacja zakonna musi więc w pełni podjąć wprowadzenie w naturę Kościoła katolickiego, aby nim żyć i w nim odnaleźć swoje posłuszeństwo Chrystusowi. Instrumentum laboris zawiera bardzo cenne wskazówki na ten temat.

L’Osservatore Romano, wydanie polskie, 1995, nr 1 (169) s. 31