Bp Aleksander Kaszkiewicz , Wdzięczność za pracę

Bp Aleksander Kaszkiewicz

Ordynariusz Grodna (Białoruś) 

Wdzięczność za pracę. Wypowiedź w trakcie Synodu 

10 października 1994 r. – Rzym, XIII Kongregacja Synodu

 

Chciałbym przedstawić sytuację zakonów na Białorusi oraz niektóre aspekty ich apostolatu.

Kościół katolicki na Białorusi żyje w warunkach ukształtowanych przez «Ustawę o wolności religii i o organizacjach religijnych» z 17 grudnia 1992 r., która uznaje prawa wierzących, ale zachowuje pewne rozwiązania starego reżimu, jak na przykład funkcję rządowego pełnomocnika do spraw wyznań, pewne przepisy prawne utrudniające działalność kapłanów przybywających na Białoruś. Rejestracja instytutów zakonnych pozostaje bardzo trudna, ponieważ stawiane są takie same warunki jak przy rejestracji parafii: aby statut zgromadzenia został zatwierdzony, musi do niego wstąpić co najmniej dziesięć osób pełnoletnich, mających białoruskie obywatelstwo i stałe zameldowanie w danym miejscu. Przełożonymi organizacji religijnych mogą być tylko obywatele republiki.

W Kościele białoruskim pracuje wielu kapłanów zza granicy (50 z Polski). Prawną podstawę ich pracy stanowią umowy zawarte między państwem a Kościołem jeszcze przed upadkiem Związku Radzieckiego. Władze białoruskie pragną, aby księża zagraniczni opuścili kraj, gdy tylko seminarium diecezjalne wykształci pewną liczbę kapłanów miejscowych. W obecnej chwili władze odmawiają rejestracji nowych księży przybywających z zagranicy.

Wszyscy przełożeni zgromadzeń zakonnych, które chcą podjąć działalność w naszym Kościele, powinni brać pod uwagę te trudności prawne. Zakonnicy muszą także podjąć wysiłek zrozumienia i akceptacji głębokich tradycji wiernych na Białorusi.

Istnieje też delikatny problem powołań oraz relacji między instytutami a diecezją w dziedzinie formacji kapłanów. W 1990 r. rozpoczęło działalność seminarium diecezjalne, w którym podjęło naukę 40 kandydatów. W następnym roku 10 z nich przeszło do seminariów zakonnych poza granicami Białorusi. Mam nadzieję przyjąć ich z powrotem na rodzinnej ziemi jako dobrych zakonników. Niestety, także obecnie zdarza nam się odkryć, że któryś z seminarzystów odbywa nowicjat zakonny za zgodą przełożonego instytutu, a nie informuje o tym biskupa czy chociażby rektora seminarium. Pragnąłbym, aby w interesie wszystkich zaniechano takich praktyk.

Jesteśmy wdzięczni za pracę zakonników w naszym Kościele, w każdy czwartek modlimy się o powołania do życia konsekrowanego. Oczekujemy od nich ściślejszej współpracy, aby podnieść jakość pracy duszpasterskiej wśród wiernych na Białorusi.

L’Osservatore Romano, wydanie polskie, 1995, nr 1 (169) s. 35-36