O. Peter-Hans Kolvenbach SJ, Twórcy kultury

O. Peter-Hans Kolvenbach SJ

Przełożony generalny Towarzystwa Jezusowego 

Twórcy kultury. Wypowiedź w trakcie Synodu

10 października 1994 r. – Rzym, XII Kongregacja Synodu

 

W moim wystąpieniu, przygotowanym na wniosek Unii Przełożonych Generalnych, chciałbym nawiązać do n. 107 Instrumentum laboris, który bardzo słusznie przypomina o ważnej roli zakonników i zakonnic w dziedzinie kultury i zachęca ich, by także dzisiaj byli twórcami i promotorami kultury, służąc w ten sposób przyszłym pokoleniom.

Konstytucja Gaudium et spes tak pisze o tego rodzaju działalności: «Chociaż Kościół wiele przyczynił się do postępu kultury, wiadomo z doświadczenia, że pod wpływem różnych okoliczności porozumienie między kulturą a wiarą chrześcijańską nie zawsze dokonuje się bez trudności» (n. 62). Można jednak powiedzieć, że to porozumienie między wiarą a kulturą, nigdy do końca nie osiągnięte i zawsze wymagające odnowy, jest w naturalny nieledwie sposób związane z powołaniem i misją życia zakonnego w Kościele i dla Kościoła. Jeśli misja kościelna życia zakonnego — według określeń wielokrotnie powracających w Lumen gentium — polega na «ukazywaniu», «świadczeniu» i «zapowiadaniu» (n. 44) oraz na «dawaniu świadectwa temu, iż świat nie może się przemienić i ofiarować się Bogu bez ducha ewangelicznych błogosławieństw» (n. 31), znaczy to, że życie zakonne poprzez promieniowanie samego swojego istnienia już przyczynia się do kształtowania kultury takiej, jakiej Bóg pragnie dla swego ludu. Zgodnie bowiem z bardzo głęboką refleksją jednego ze świadków Kościoła Wschodniego, jeżeli każdy człowiek, stworzony na obraz Boga, jest Jego żywą ikoną, kultura jest ikoną Królestwa Niebieskiego.

Oczywiście, w przeszłości można było znaleźć w życiu konsekrowanym także różne formy negacji kultury, będącej w większym lub mniejszym stopniu przejawem obskurantyzmu. Częściej jednak bardzo skutecznie pomagało ono Kościołowi w jego cierpliwej pracy zbawiania wszystkich kultur, w pełnym sensie tego słowa. Tym kulturom, zawsze narażonym na pokusę zachłyśnięcia się własnym bogactwem i zamknięcia się w sobie, a tym samym na niebezpieczeństwo skazania samych siebie na śmierć, osoby konsekrowane, świadkowie żyjącego Ciała Chrystusa, ukazują ich «eschaton» — ich ostateczne przeznaczenie wykraczające poza nie same. Czynią to nie dla jakichś racji społecznych czy utylitarnych, ale po prostu z wierności wobec własnej misji, istotnej misji życia zakonnego, którą jest głoszenie Chrystusa i przyszłego Królestwa. Zaś wśród wszystkich osób konsekrowanych, powołanych do dawania tego świadectwa, niektóre podejmują w szczególny sposób tę eklezjalną misję przypominania kulturom o ich ostatecznym celu, działając w samym sercu kultur, w ośrodkach badań naukowych i twórczości artystycznej, w instytucjach akademickich i w środkach społecznego przekazu.

Synod powinien zatem potwierdzić tę szczególną rolę, jaką życie zakonne odgrywa w promocji kultury poprzez inkulturację życia ewangelicznego i ewangelizację wszystkich kultur.

Niech zatem konsekrowani będą gotowi do działania na rzecz promocji kultury, realizując swoje «doskonalsze naśladowanie Chrystusa» przez sposób życia, który często będzie sprzeczny z panującymi tendencjami; do piętnowania tych elementów kultur, które są w istocie przejawem odczłowieczającej antykultury; do obrony — wraz z innymi — sprawiedliwości i życia, pokoju i solidarności; a bardziej jeszcze do dawania świadectwa o tym, że tylko Chrystus jest źródłem mocy i atrakcyjności wartości kulturowych, tylko On prowadzi je do prawdziwego spełnienia.

L’Osservatore Romano, wydanie polskie, 1995, nr 1 (169) s. 33-34