1982.10.10 – Rzym – Kard. Fraciszek Macharski, Homilia po kanonizacji Św. Maksymiliana Kolbe

Moi Bracia i Siostry,

Jesteśmy tutaj zebrani, żeby złożyć Bogu w Trójcy świętej jedynemu przez Serce Marii Niepokalanej — dzięki za dar kanonizacji ojca Maksymiliana Marii Kolbego. Czynimy to w szczególny sposób: jesteśmy tutaj na Mszy świętej, pielgrzymi polscy i niemieccy — jesteśmy tutaj razem. Jeszcze przed jedenastu laty, po beatyfikacji ojca Maksymiliana, w Bazylice Dwunastu Apostołów zbieraliśmy się na „Te Deum” dzień po dniu osobno — już rozumiejąc, jak wielkim darem jest ten Błogosławiony dla naszych Narodów — ale jeszcze osobno…

Muszę tu wypowiedzieć z największą wdzięcznością nazwiska trzech mężów, którzy nie ustawali w mozolnym i długim trudzie zbliżenia dwóch narodów: kardynał z Monachium Julius Doepfner, kardynał z Wrocławia Bolesław Kominek i Wielki Prymas Tysiąclecia kardynał Stefan Wyszyński. Ta wdzięczność należy się — wobec Boga, który jest Panem dziejów — i żyjącym: obu Episkopatom, kapłanom, katolikom świeckim, a także naszym braciom i siostrom w wierze w Chrystusa — za wszystko, co uczynili, abyśmy tutaj mogli być razem.

Bracia i Siostry — to, że jesteśmy tutaj razem, to jest pierwszy błogosławiony owoc kanonizacji św. Maksymiliana. Mocą wiary, na grobie św. Piotra, tak blisko jego następcy Jana Pawła II, wyznajemy, że kamieniem węgielnym życia narodu jest Jezus Chrystus, nasz Pan ukrzyżowany i zmartwychwstały. Wyznajemy, że prawem przekształcania człowieka jest miłość i sprawiedliwość. Św. Maksymilian Kolbe, męczennik Oświęcimia, niech się stanie patronem XX wieku i niech nas prowadzi w nowy adwent — oczekiwanie na drugie tysiąclecie narodzenia Pana.

To, co w Męczenniku Miłości przypomina tragedię ludzkości — obóz koncentracyjny — niech będzie ostrzeżeniem przed potwornością bratobójczej wojny nuklearnej, niech budzi miłość do człowieka, szacunek i troskę o jego godność i wolność, o sprawiedliwość i wspólnotę. Jesteśmy za nie wspólnie odpowiedzialni. Maryja, Królowa Męczenników, Królowa Pokoju — Matka Kościoła i wszystkich narodów — niech się za nami przyczynia!

Święty Maksymilianie, módl się za nami!