2002.04.09 – Jasna Góra – Abp Józef Kowalczyk: Świadkowie Zmartwychwstania. Holilia do przełożonych zakonnych

Czcigodne Matki i Siostry Przełożone.

1. Zgromadziliśmy się dziś, tutaj na Jasnej Górze, u stóp naszej Matki i Królowej, aby zainaugurować wasze 105. Zebranie Plenarne. Przeżywamy okres Zmartwychwstania Pańskiego. Czytania tych dni liturgicznych mówią nam o świadkach. Również dzisiejsze czytania mówią o mnóstwie wierzących w Chrystusa jak też o Nikodemie, który wprawdzie z bojaźnią pod osłoną nocy przyszedł do Mistrza i dał świadectwo poszukiwania prawdy. Wszystkie te znane i anonimowe osoby idą za najważniejszym i pierwszym świadkiem Zmartwychwstania – Jezusem Chrystusem. Na tej drodze jesteście i wy dziś tu zgromadzone.

Ponownie witam serdecznie Matkę Przewodniczącą Konsulty oraz wszystkie Matki i Siostry Przełożone, które przybyły, aby dokonać wyborów nowej Konsulty oraz pochylić się nad bardzo ważną sprawą jaką w życiu siostry zakonnej jest tajemnica „sakramentu pokuty i pojednania”.

2. Dziś, w blasku tajemnicy Zmartwychwstania, zastanówmy się nad znaczeniem świadectwa. Człowiek z natury swojej jest świadkiem. Niemal codziennie spotykamy wielu świadków i ich świadectwa. Ale wśród nich jedno świadectwo jest najważniejsze. Jest nim świadectwo dawane Zmartwychwstaniu Chrystusa. Zmartwychwstanie bowiem stanowi główne wydarzenie w historii zbawienia i w historii życia każdego wierzącego.

Świadectwo Zmartwychwstania rozpoczęło się 2000 lat temu. Rozpoczęły je niewiasty, które poszły obejrzeć grób (Mt 28, 1). Do dawania świadectwa wezwał je Anioł Pański mówiąc do nich: Wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego, Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał jak powiedział… A idźcie szybko i powiedzcie Jego uczniom. Powstał z martwych i oto udaje się przed wami do Galilei, tam Go ujrzycie (Mt 28, 5-7).

Sam Chrystus wezwał niewiasty do dawania świadectwa o Jego Zmartwychwstaniu. A oto Jezus stanął przed nimi i rzekł: «witajcie!» … «Nie bójcie się. Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam mnie zobaczą»” (Mt 28, 9-10). Niewiasty według prawa hebrajskiego nie mogły być świadkami. Ale Jezus postanowił, aby właśnie one były pierwszymi świadkami Jego Zmartwychwstania wobec zagubionych Apostołów.

3. Początkowo nie chcieli oni wierzyć w dawane przez niewiasty świadectwo. Św. Łukasz pisze, że słowa (niewiast) wydały im się czczą gadaniną i nie dali im wiary (24,11), ale wnet przekonali się o prawdziwości tych słów. Ten sam Ewangelista na początku Dziejów Apostolskich stwierdza, że Jezus po swojej męce dał Apostołom wiele dowodów, że żyje: ukazywał się im przez czterdzieści dni i mówił o Królestwie Bożym (1,3).

Apostołowie wreszcie uwierzyli, że zasadniczym ich powołaniem jest dawanie świadectwa Chrystusowi Zmartwychwstałemu. Święty Paweł stwierdza, że bez głoszenia prawdy Zmartwychwstania Chrystusa, w którym powstaną z martwych wszyscy zmarli, nie można być prawdziwym świadkiem Boga. Jeżeli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżną jest także wasza wiara… okazuje się bowiem, żeśmy byli fałszywymi świadkami (l Kor 15,14-15). Apostołowie głosili to, czego doświadczyli osobno i razem, swoje doświadczenia indywidualne i zbiorowe, gdy Jezus ukazywał się im przez czterdzieści dni i mówił o Królestwie Bożym (Dz 1,3).

Drogie Matki i Siostry,

4. Wasze poprzedniczki, niewiasty jerozolimskie, Pan wezwał, aby były bezpośrednimi świadkami Jego Zmartwychwstania. Była to szczególna misja i to nie jednorazowa. Była i jest ona przekazywana poprzez wieki kolejnym pokoleniom. W naszych czasach jesteście i wy uczestniczkami tego świadectwa jako siostry i jako przełożone.

Należy postawić sobie pytanie. Co znaczy być świadkiem Zmartwychwstania Chrystusa. Aby być świadkiem Zmartwychwstania Chrystusa nie wystarczy wierzyć w to, że Chrystus po trzech dniach powstał z grobu i dokonała się w Nim Pascha, to jest przejście ze śmierci do życia i chwały. Chrystus chciał swoją Paschą podzielić się z nami. Chrystus bowiem został złożony w ofierze jako nasza Pascha (l Kor 5,7).

Być świadkiem Zmartwychwstania Chrystusa, to znaczy Jego Paschę uczynić swoją Paschą. Być świadkiem Zmartwychwstania Chrystusa, to znaczy mocą Jego Paschy przechodzić codziennie z fałszu do prawdy, z grzechu do cnoty, ze śmierci do życia, aby ostatecznie przejść z ziemi do nieba.

5. Pierwszą cechą świadka Zmartwychwstania jest paschalne myślenie. Z tej największej tajemnicy naszej wiary promieniuje światło. To światło sprawia, że świadek Zmartwychwstania Chrystusa przechodzi z kategorii myślenia czysto ludzkiego na wyżyny kategorii myślenia paschalnego. Przykład takiego myślenia pozostawił nam sam Jezus w przededniu swojej śmierci: Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd (J 18,36). Apostołom i uczniom trudno przychodziło przejście na drogi paschalnego myślenia. Kategoria myślenia politycznego czy też praktycznego brały górę nad myśleniem paschalnym. Świadkowie Zmartwychwstania Chrystusa nie są politykami. Politycy bowiem chcą rozwiązać problemy człowieka tylko na ziemi bez przejścia z Chrystusem do jego chwały. Paschalne myślenie widzi ostateczne rozwiązanie problemu człowieka i ludzkości poza ziemią, w chwale niebieskiej. Droga do tej chwały prowadzi przez krzyż.

6. Wy Matki i Siostry jesteście postawione nad swoimi siostrami jako przełożone. Dekret Perfectae caritatis poucza: „Przełożeni zaś, jako mający zdać sprawę z dusz sobie powierzonych (por. Hbr 13,17), sami ulegli woli Bożej w pełnieniu swego zadania, niech władzę swoją sprawują w duchu służenia braciom, tak by przez to wyrazić ową miłość, jaką Bóg ich miłuje. Niech podwładnymi kierują jako dziećmi Bożymi i z szacunkiem należnym osobie ludzkiej starają się o to, aby ich posłuszeństwo było dobrowolne” (nr 14).Kościół powierzył wam ich dusze, które macie prowadzić po drogach doskonałości i dopomagać im do uświęcania się. Od waszego paschalnego myślenia w dużej mierze zależą decyzje, działania, a w konsekwencji życie i rozwój wspólnoty. Odpowiedź na wymagania nauki Soboru Watykańskiego II wymaga kształtowania w sobie myślenia paschalnego.

Myślenie nie paschalne, które podpowiada przełożonej rządy autorytarne, nie liczenie się z osobą siostry podwładnej, jej godności, należy odrzucać jako groźna pokusę szatańską. Pouczył nas o tym sam Chrystus. Do szatana, który łudził go mirażami tego świata na pustyni, wypowiedział mocne słowa: Idź precz szatanie (Mt 4,10). Te same słowa skierował do Piotra. Gdy bowiem zaczął Jezus wskazywać swoim uczniom na to, że musi…. wiele cierpieć… że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie… Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: «Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie» (Mt 16,21-22), wówczas Zbawiciel odezwał się do Piotra tymi samymi słowami, które kiedyś wypowiedział na pustyni: Zejdź mi z oczu, szatanie! Jesteś mi zawadą, bo myślisz nie na sposób Boży, lecz na ludzki (Mt 16, 22-23).

Kto myśli tylko po ludzku, ten nie rozumie tajemnicy ziemskiego cierpienia, które prowadzi nas do chwały niebieskiej. Przed tym myśleniem czysto ludzkim, nie paschalnym trzeba zdecydowanie bronić się jako przed szczególnie groźną pokusą szatańską. Bądźcie świadome, że ludziom postawionym na stanowisku, a tym bardziej przełożonym ta pokusa grozi może jeszcze bardziej niż innym.

7. Prawdziwy świadek Zmartwychwstania Chrystusa myśli w sposób paschalny. Światło płynące z Paschy Chrystusa daje mu ostateczną odpowiedź na rozmaite zarzuty świata. Światło płynące z Paschy Chrystusa daje nam ostateczną odpowiedź na zarzuty świata przeciw nauce Kościoła, przeciw życiu konsekrowanemu i jego zobowiązaniom: czystości, ubóstwu i posłuszeństwu.

Dlatego często trzeba stawiać sobie pytania: Czy moje myślenie paschalne bierze górę nad kategoriami myślenia czysto ludzkiego, a czasem politycznego? Czy tym moim myśleniem wyrażającym siew w słowach i uczynkach karmię i umacniam moje siostry? Czy jestem świadkiem zmartwychwstania Chrystusa?

8. Cechą świadków Zmartwychwstania Chrystusa jest nie tylko myślenie paschalne, lecz również jego urzeczywistnianie poprzez paschalną pracę nad sobą.

Rozmaita jest ludzka praca, często bardzo zróżnicowana. Zapewne i wy, jak jesteście tu obecne, obok przełożeństwa, oddajecie się różnym zajęciom. Ale jest taka praca, którą powinni wykonywać wszyscy dla wszystkich, a wśród nich zwłaszcza osoby konsekrowane i ich przełożeni. Jest to praca nad samym sobą, aby codziennie przechodzić z obojętności do miłości Boga i ludzi, z pychy do pokory, z grzechu do cnoty.

Praca nad sobą jest codziennym przechodzeniem z nizin na wyżyny duchowe. Praca nad sobą jest codzienną Paschą. Do tej pracy potrzebujemy koniecznie Bożej łaski. Tę łaskę wysłużył nam Chrystus przez swoją Paschę. Chrystus bowiem został złożony w ofierze jako nasza Pascha (l Kor 5,7). Mocą Chrystusa Zmartwychwstałego dokonuje się nasza Pascha ze śmierci grzechu do życia łaski. Rozpoczęła się ona przez chrzest. A profesja zakonna, którą złożyłyście w swoim czasie, stworzyła nową więź z Bogiem Trój-jedynym w Jezusie Chrystusie. „Więź ta jak poucza Papież Jan Paweł II w Liście Apostolskim Redmeptionis donum — wyrasta na podłożu owej pierwotnej więzi, jaka zawiera się w Sakramencie Chrztu.„ (nr 7). „Profesja zakonna  korzeniami sięga głęboko w konsekrację Chrztu i pełniej ją wyraża” (PC 5). To nowe życie podtrzymujemy i rozwijamy przez pracę nad sobą, wsparci mocą Zmartwychwstania Chrystusa.

Dzieło zbawcze Chrystusa nie kończy się na ekspiacji krzyża, której Chrystus dokonał na Golgocie, lecz znajduje swój kres w Jego Zmartwychwstaniu, które przynosi duchowe odrodzenie człowieka. Zmartwychwstanie Chrystusa posiada skuteczność zbawczą. Dlatego święty Paweł napisał, że Chrystus zmartwychwstał dla naszego usprawiedliwienia (Rz 4,25).

9. Zmartwychwstanie Chrystusa daje nam moc do codziennego przechodzenia z grzechu do cnoty, ze smutku do radości, ze śmierci do życia. Nasza praca nad sobą jest naszą Paschą w Chrystusie i to nie tylko w tym okresie wielkanocnym, ale na co dzień, na zawsze. Zmartwychwstanie daje nam moc bycia świadkami. Papież Jan Paweł II w Liście Apostolskim Redemptionis donum mówi nam: „Tego właśnie świadectwa miłości potrzebuje współczesny świat i ludzkość. Potrzebuje świadectwa Odkupienia tak jak ono wypisane jest w profesji rad ewangelicznych” (nr 14).

Ludzkość dzisiejsza potrzebuje oddechu nowego życia. Potrzebują go również wasze współsiostry podwładne. Potrzebują oddechu Zmartwychwstania. Dlatego dla dobra ludzi, a przede wszystkim swoich podwładnych bądźcie świadkami Chrystusa Zmartwychwstałego. Maryja, Matka Chrystusa, Pani Jasnogórska patrzy na was ze swego obrazu. Ona, pierwszy i najwierniejszy świadek Zmartwychwstania niech was prowadzi i wspomaga na drogach waszego osobistego życia i przełożeńskiej posługi w dawaniu świadectwa Zmartwychwstałemu Panu. Amen.