2003.09.27 – Warszawa – Kard. Józef Glemp: Bóg jest naszą siłą. Homilia z okazji jubileuszu Zgromadzenia sióstr św. Michała Archanioła

 

Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!

Czcigodny Księże Proboszczu i wszyscy Kapłani, tak diecezjalni, jak i zakonni, razem z Przełożonym generalnym Księży Michalitów na czele,

Czcigodna Matko Przełożona generalna i wszystkie Siostry Michalitki,

Służbo Liturgiczna,

Umiłowani, Siostry i Bracia!

Gdy Chrystus przechodził przez Palestynę spotkał Natanaela, o którym powiedział, że wie o nim wszystko. Wie, że to jest Izraelita, w którym nie ma zdrady, i widział go w okolicznościach, w których nikt inny go nie widział. Jakieś jego wewnętrzne przeżycia, które miały swoje umiejscowienie w jego życiu, były dla Chrystusa wiadome. I wtedy Natanael powiedział o Chrystusie bardzo ważne słowa, po prostu wyznał w Chrystusie Syna Bożego. Na to Chrystus mu powiedział, że większe rzeczy zobaczy, że będzie widział aniołów wstępujących i zstępujących w jakiejś niezwykłej drodze komunikacji między niebem i ziemią (por. J 1, 43-51).

I to są te wielkie rzeczy, które może dostrzec człowiek – dostrzec łączność z ziemi ku niebu. To jest ta niezwykła odległość, której nie trzeba mierzyć odległościami ani astronomicznymi, ani geograficznymi. To jest ta wielka odległość między duchem a materią, która to odległość nie jest oddaleniem, ale czymś tak bliskim, a jednocześnie tak innym, tak zdolnym nas przekształcać, że my to uważamy za rzeczy wielkie. I jeśli Chrystus mówił, że Natanael większe rzeczy zobaczy, to chodziło o sprawy tego świata duchów. W Apokalipsie i innych miejscach Pisma świętego mamy pouczenia o tym, jak wielki jest świat duchów, które służą majestatowi Bożemu. Mają oni swoją organizację wewnętrzną, mają podział pracy. Są ci, którzy mają do wypełnienia szczególne posłannictwa nadziei; są ci, których zadaniem jest jakaś niezwykła liturgia w niebie; i są ci, którzy wykonują Boże polecenia w odniesieniu do ziemi, do wspólnot ludzkich, do poszczególnych osób – i to są Aniołowie Stróżowie. Każdy z nas ma swojego Anioła Stróża. I miasto ma, i parafia, i diecezja, i Ojczyzna, ponieważ Bóg kocha i chce doskonalić to, co stworzył, czuwa nad tym, pielęgnuje to i z mądrością tym rządzi. Te rządy Boga nazywamy Bożą Opatrznością. Bóg więc otacza cały świat swoją czułą miłością, mądrością i wysyła te zastępy Aniołów, którzy pomagają ludziom, aby oni wypełniali wolę Bożą. I tak jak Natanael się dowiedział o tym świecie, tak i my wiemy, że nie tylko z ziemi idą ludzie ku niebu – do miejsca, do którego zaprasza Bóg, do tego świata, gdzie nie ma grzechu, gdzie nie ma cienia, gdzie nie ma wątpliwości ani cierpień, tylko jest szczęście – ale że z tamtego miejsca przyszedł na ziemię Syn Boży, aby nam powiedzieć, że tak jest naprawdę. I Chrystus, który sam także doświadczał pomocy Aniołów – oni byli przy Nim, usługiwali Mu – uczy nas także o tym świecie Aniołów, którzy służą Ojcu Niebieskiemu. I my chcemy dzisiaj ich uczcić i włączyć się w to dzieło, które mają do wypełnienia Aniołowie, a jest to służba Bogu i pomoc w świecie, taka, która będzie przynosiła Bogu chwałę a ludziom zbawienie.

Nie mniejszego niż Natanael zdziwienia musiał także doznać ks. Bronisław Markiewicz, założyciel Michalitów. Wmyślał się w te sprawy, zastanawiał, jak Bogu pomóc? I także stawał przed tą wielką potęgą, jaką reprezentuje Archanioł Michał: „Któż jak Bóg!”. A więc gotów do obrony, do walki o sprawy Boże, jednocześnie odkrywał, że Bóg jest Tym, który przychodzi jak powiew zefiru obok kryjącego się w zaciszu skały Eliasza (por. 1 Krl 19 1-14). I stąd „powściągliwość i praca” jako ten ludzki wysiłek, ale systematyczny i skuteczny, w służbie Najwyższemu. I my dzisiaj – zdając sobie sprawę z tych Bożych zamiarów i wiedząc o świecie ducha, który nas otacza, a który chcemy wspomagać wobec świata materializmu – wyrażamy nieraz zdziwienie: Boże potężny, dlaczego pozwalasz tak rozprzestrzeniać się złu, które pełza wokół nas i czasem staje się groźne, a my jesteśmy bezradni?! Otóż nasza bezradność jakże często wynika z braku zaufania, tego wielkiego oddania się Bogu. A przecież trzeba było Założycielowi Michalitów i Współzałożycielce Sióstr Michalitek widzieć Opatrzność Bożą, by iść drogą systematycznego odkrywania tej wielkiej „drabiny”, po której trzeba człowiekowi – na wzór Aniołów – wstępować ku niebu. Im się jest wyżej, tym zło jest mniejsze. Ono zostaje wdeptane w ziemię. Zło samo siebie niweczy wtedy, kiedy przychodzi dobro. Jeżeli my szczerze powiemy w swoim sercu: „Któż jak Bóg!”, to wtedy wszystko inne staje się mniej ważne, mniej warte. Wielka wartość ukazuje się wówczas przed naszymi oczyma i my wiemy, dla kogo pracujemy i o co się staramy – o Boga wielkiego, który nas zaprasza do siebie. I dlatego idziemy z Chrystusem, z Apostołami, z Matką Najświętszą przez nasze drogi, które nie są łatwe. I dziękujemy za to wszystko, co jest niełatwe, a co jest do pokonania – nie naszymi siłami, ale Bożymi siłami. Bo my Boga czynimy naszą siłą.

Włączamy się dzisiaj wszyscy w dziękczynienie Sióstr Michalitek. Niech rozbrzmiewa donośne: „Ciebie Boga sławimy, Ciebie wychwalamy” za to, że powołałeś osoby, które siedemdziesiąt pięć lat uzyskawszy zatwierdzenie przez Kościół, mogą czynić dobrze na tej ziemi, zaglądać do małych serduszek zaniedbanych dzieci, młodzieży często tak roztargnionej, zagubionej, zaślepionej, nie widzącej w ciemności, że jest ta „drabina” do Boga, którą miał zobaczyć Natanael. Trzeba oczy otwierać dobrocią, pracą, cierpliwością, właśnie tym wszystkim, co jest pielęgnacją wychowania, a co dzisiaj świat chciałby usunąć ze swojego programu, mówiąc: zdobywajcie wiedzę, patrzcie w internet, patrzcie w telewizję, ale nie patrzcie w Ewangelię, nie patrzcie w wasze sumienie, nie dostrzegajcie waszych grzechów. To jest ten współczesny błąd zaślepienia, przed którym trzeba jasno otwierać niebo i mówić: „Chwała na wysokości Bogu”, bo On przyszedł do nas. Tak jak Betlejem otworzyło się niebo i słychać było śpiew Aniołów: „Chwała na wysokości Bogu” (por. Łk 2, 14). Nam bardzo zależy na tym, by Bóg był z ziemi chwalony, aby ta chwała przebijała się, do niebios sięgała. My włączamy się w szeregi tych, którzy o Boga zabiegają. I dziękujemy Bogu za wszystkich, których powołał do zorganizowanych wspólnot, ażeby mogli lepiej i skuteczniej Boga wielbić i przekonywać o prawdzie o Nim przez słowo, przez pismo, przez przykład życia. Dziękujemy Księżom Michalitom i Siostrom Michalitkom za to, że w świecie trudnym, nie bacząc na przeszkody, podejmują drogę walki o prawo Boże i o to, co jest własnością Boga, a co szatan chce sobie przywłaszczyć. Dziękujemy Panu Bogu za wszelkie dobro, którym Jego Opatrzność – przez ludzi powołanych – nas obdarza. Amen.