2005.12.08 – Kraków – Kard. Stanisław Dziwisz: Homilia na 400-lecie Kramelitów Bosych w Krakowie

 

Rdz 3,9-15; Ef 1,3-6.11-12; Łk 1,26-38

Wprowadzenie do Mszy świętej

W uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny pragnę bardzo serdecznie pozdrowić Czcigodnych Ojców Karmelitów z Ojcem Prowincjałem na czele; pozdrawiam również braci karmelitów, studentów i alumnów Wyższego Seminarium Duchownego Ojców Karmelitów w Krakowie z o. Rektorem, a także wszystkich zebranych dziś w kościele.

Cieszę się, że mogę uczestniczyć w święcie 400-lecia pobytu Karmelitów Bosych w Krakowie. Ten wielki jubileusz zachęca nas dziś do śpiewania Bogu razem z Maryją Niepokalanie Poczętą, Królową Karmelu, uroczystego Magnificat za wszystkie łaski, jakimi zechciał obdarować wasz Zakon, a przez was miasto Kraków i naszą Archidiecezję.

Dziś również świętujemy 40. rocznicę zakończenia Soboru Watykańskiego II, który zainicjował odnowę Kościoła w naszych czasach – m.in. przez reformę liturgii, dowartościowanie świeckich, zaangażowanie Kościoła w sprawy współczesnego świata, ożywienie ekumenizmu i dialogu międzyreligijnego.

Dziękując Bogu za 400-lecie pobytu Ojców Karmelitów Bosych w naszej Archidiecezji i za Sobór Watykański II, pragniemy w tej Eucharystii prosić dobrego Ojca w niebie o dalsze błogosławieństwo dla nas na każdy dzień.

Homilia

1. „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami” (Łk 1,28).

Drodzy Bracia i Siostry! Drodzy Ojcowie Karmelici, gospodarze dzisiejszej uroczystości!

Wsłuchując się w słowa radosnego pozdrowienia skierowanego przez Archanioła Gabriela do Najświętszej Maryi Panny, pragnę zwrócić naszą uwagę na niezwykły wymiar tajemnicy, jaką dziś przeżywamy. Jest to tajemnica człowieka, który otwiera się na działanie Boga i doświadcza w swoim życiu Jego bliskości.

Maryja, jak mówi dogmat o Jej Niepokalanym Poczęciu, ogłoszony 8 grudnia 1854 roku przez papieża bł. Piusa IX, dostąpiła szczególnej łaski wolności od grzechu pierworodnego. Stało się to ze względu na Syna Bożego, którego miała porodzić. Prawdę tę wyrażają słowa pozdrowienia anielskiego, jakie usłyszeliśmy w dzisiejszej Ewangelii. Archanioł Gabriel zwrócił się do Maryi: „Bądź pozdrowiona, pełna łaski” (Łk 1,28), wzywając Ją do szczególnej radości. W swym pozdrowieniu Anioł Pański wyjaśnił Maryi, kim Ona jest dla Boga i jakimi łaskami On ją obdarował.

Bóg powołując Maryję do realizacji swoich planów zbawczych, równocześnie obdarzył Ją szczególną łaską, aby mogła podołać temu zadaniu. Wyrażenie „pełna łaski” wskazuje na szczególne działanie Boga, który przemienia Maryję przez łaskę i czyni Ją miłą i przygotowaną dla Jego planów. Łaska oznacza tu miłość, dobroć i życzliwość Boga dla Maryi, a przez Nią dla każdego człowieka. Ojciec Święty Jan Paweł II w Encyklice poświęconej Matce Zbawiciela Redemptoris Mater podkreślił, że Bóg obdarzył Maryję pełnią łaski ze względu na miłość do ludzkości pogrążonej w grzechu, dla której miała Ona przynieść Zbawiciela: „Jeśli pozdrowienie i imię «pełna łaski» mówią o tym wszystkim, to w kontekście zwiastowania anielskiego odnoszą się one przede wszystkim do wybrania Maryi na Matkę Syna Bożego. Równocześnie pełnia łaski wskazuje na całe nadprzyrodzone obdarowanie Maryi, jakie wiąże się z tym, że została wybrana i przeznaczona na Matkę Chrystusa” (RM 9). Łaska jest darem Boga, którego udziela On Maryi z miłości ze względu na swojego umiłowanego Syna.

2. „Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami” (Łk 1,28). W czasie Zwiastowania Anioł Pański nie tylko objawił Maryi szczególną życzliwość Boga, lecz również zapowiedział dar przyjaźni i bliskości z Bogiem w słowach: „Pan z Tobą”. Dar ten wyraża obecność Boga w życiu Maryi, w Jej myślach, pragnieniach i czynach. Przez swoją obecność, Bóg Ją prowadzi, umacnia i utwierdza w dobru.

Dar obecności Boga w swym życiu otrzymali wybrani ludzie już w Starym Przymierzu, by mogli zrealizować trudne i ważne zadania. Zapewnienie o obecności Boga w życiu otrzymał patriarcha Abraham, Jakub i Mojżesz oraz prorocy Eliasz, Izajasz i Ezechiel. Maryja cieszy się obecnością Pana w swoim życiu, podobnie jak prorocy Starego Przymierza. Więcej, Ona przynosi Syna Bożego całemu światu. Obecność Boga w Jej życiu stała się dla Niej źródłem mocy, odwagi i radości. Obdarzenie łaską i bliskość Boga obudziło w Niej radość i stało się źródłem szczęścia.

Bliskość Boga w życiu dodała Maryi odwagi do przyjęcia woli Bożej, by była Matką Syna Bożego. Zapewnienie Anioła wyrażone w słowach: „Pan z Tobą”, było potwierdzeniem, że Bóg nie pozostawia człowieka samemu sobie, kiedy powierza mu zadanie do spełnienia. Bóg przez swojego posłańca dodał Maryi odwagi: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga” (Łk 1,30). Tylko Bóg może obronić człowieka i zagwarantować mu bezpieczną przyszłość. Tam, gdzie jest obecny Bóg, człowiek nie musi bać się zła. Maryja przyjmując tajemnicę bycia Matką Syna Bożego, stała się jednocześnie świadkiem obecności i bliskości Boga w życiu człowieka. Ta obecność napełnia człowieka radością i pozwala mu odważnie patrzeć w przyszłość.

3. Po pozdrowieniu i dodaniu otuchy, Anioł mówi następnie do Maryi: „Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego” (Łk 1,30-32). Zwiastowanie anielskie jest ukazaniem światu tajemnicy Wcielenia na początku jej spełniania się na ziemi. Stanowi początek zbawczego udzielania się Boga człowiekowi i całemu stworzeniu. Jest jednocześnie momentem szczytowym w obdarowaniu człowieka łaską Bożą. Jan Paweł II we wspomnianej Encyklice Redemptoris Mater podkreślił: „Maryja jest «łaski pełna», ponieważ Wcielenie Słowa, zjednoczenie osobowe Boga-Syna z naturą ludzką, z człowieczeństwem, w Niej właśnie się urzeczywistnia i dokonuje” (RM 9).

Maryja, dzięki mocy Ducha Świętego, który jest obietnicą i darem Ojca, stała się Matką Syna Bożego. Ona cieszy się szczególnym umiłowaniem Boga, ale też odpowiada dojrzałym fiat na propozycję Boga. Najświętsza Dziewica przekazuje nam dziś szczególne orędzie o pomocy, jakiej Bóg udziela wszystkim powołanym, jeśli zgadzają się na przyjęcie Jego woli. Jest świadkiem, jak Bóg wzywa słabych i kruchych ludzi do realizacji wielkich planów; jak moc Ducha Świętego dokonuje wielkich rzeczy, uzdalniając prostego człowieka do podjęcia misji w świecie.

Niepokalana, którą czcimy w dzisiejszej uroczystości, jest znakiem wielkiej mocy Boga, który posługuje się słabymi ludźmi. Uczy pokornej i ufnej rozmowy z Bogiem i zachęca do przyjęcia woli Bożej. Zwiastowanie, które kontemplujemy słuchając dzisiejszej Ewangelii, pokazuje serce Maryi, lękającej się, czy zdoła wypełnić wolę Bożą, i przejętej troską o to, jak się to stanie. To wydarzenie zbawcze także nam pomaga rozpoznać obecność Boga i odpowiedzieć dojrzałym fiat na Jego propozycję. Przypomina, że Bóg wspiera swoją łaską każdego człowieka pełniącego Jego wolę, obdarza go swoją bliskością i zażyłością; napełnia jego serce radością i miłością.

4. W dzisiejszą uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny nasze myśli kierują się ku początkom Karmelitów Bosych w Krakowie i w Polsce. Przed 400 laty, w sierpniu 1604 roku, synowie Niepokalanej Królowej Karmelu zatrzymali się w Krakowie odbywając wielką podróż do Persji, gdzie mieli podjąć misję wyznaczoną im przez papieża Klemensa VIII. Skorzystali z gościny nuncjusza apostolskiego Klaudiusza Rangone i zostali przyjęci również przez kard. Bernarda Maciejowskiego. Zostali też przedstawieni królowi Zygmuntowi III, od którego otrzymali listy żelazne, aby mogli swobodnie poruszać się w granicach Rzeczypospolitej. Ze względu na niespokojne czasy, pobyt Karmelitów w Krakowie się przedłużał. W ciągu 15 miesięcy dali się poznać jako gorliwi apostołowie, głoszący Słowo Boże, i spowiednicy. Król i jego otoczenie przyjęło szkaplerz karmelitański. Gorliwość apostolska i surowy styl życia sprawiły, że biskup krakowski, kard. Maciejowski zwrócił się do komisarza apostolskiego w Rzymie z prośbą o przysłanie Karmelitów Bosych na stały pobyt do Polski. Prośba została przyjęta i 28 listopada 1605 roku przybyło do Krakowa czterech karmelitów: trzech Hiszpanów i jeden Włoch. Zamieszkali oni na przedmieściu Krakowa przy bramie św. Mikołaja, gdzie później powstał pierwszy klasztor. Dnia 7 grudnia 1605 roku zostali uroczyście wprowadzeni do klasztoru, który stał się kolebką Karmelitów Bosych w Polsce i na Litwie.

W Krakowie Karmelici wypełnili swoje powołanie przyjmując wolę Bożą, mówiąc fiat – „niech mi się stanie”, jak Maryja. Tu stali się świadkami wielkiej miłości Boga, który nigdy nie opuszcza człowieka, lecz umacnia go swoją łaską i powierza mu wielkie zadanie ukazywania światu Syna Bożego, naszego Zbawiciela. Wspominamy dziś tych pierwszych Karmelitów, którzy przybyli do naszej ojczyzny nie znając nikogo. Z zalęknionym sercem podjęli misję, jaką wyznaczył im biskup krakowski.

Z tego pierwszego zasiewu wyrośli wspaniali święci, jak św. Rafał Kalinowski, odnowiciel Karmelu w Polsce na przełomie XIX i XX wieku – wielki czciciel Eucharystii i męczennik konfesjonału. Z tego duchowego pnia wyszedł bł. Alfons Mazurek – przełożony klasztoru w Czernej, zamordowany przez Niemców jako męczennik za wiarę w czasie II wojny światowej. W cieniu wadowickiego Karmelu rósł Sługa Boży Jan Paweł II, ucząc się od Niepokalanej Pani Karmelu wielkiej miłości do Boga, przyjmowania Słowa Bożego w swoim sercu i wypowiadania fiat – „niech mi się stanie według Twego słowa”. Wierny miłości do Maryi Jan Paweł II do końca życia nosił szkaplerz jako jej wierny syn.

Dziękujemy dziś Bogu za charyzmat Karmelu i za 400 lat pobytu Karmelitów Bosych w Krakowie i w Polsce. Razem z Maryją śpiewamy Magnificat, Jej pieśń uwielbienia.