2007.10.17 – Warszawa – Bp Kazimierz Gurda: Homilia do wyższych przełożonych zakonow męskich

Rz 2,1-11; Łk 11, 42-46.

Św. Paweł w liście do Rzymian, przypomina nam, że Bóg jest jedynym sędzią ludzkich czynów, jedy-nym sprawiedliwym, który sądzi według prawdy. I tylko On oddaje każdemu według jego czynów: „tym, którzy przez wytrwałość w dobrych uczynkach szukają chwały, czci i nieśmiertelności – życie wieczne; tym zaś, którzy za prawdą pójść nie chcą, a oddają się nieprawości – gniew i oburzenie”.

Dlatego poddajemy się przede wszystkim osądowi słowa, które skierowuje do nas Bóg. Słowa, które jest jak miecz obosieczny i przenika do szpiku kości. Poddajemy się pod osąd Słowa, które stało się ciałem i zamieszkało pośród nas. Jezus jest tym Słowem skierowanym przez Boga do nas i objawia-jącym Jego sprawiedliwość i Jego miłosierdzie. Słowo Jezusa skierowane jest do wszystkich, ale przede wszystkim do tych, którzy się zapomnieli, do tych, którzy odeszli od prawdy, którzy uśpili swoje sumienia i zaczęli postępować według swych własnych pragnień.

W dzisiejszej Ewangelii słyszymy niektóre „biada” wypowiedziane przez Jezusa, moglibyśmy powie-dzieć, niektóre przestrogi, piętnujące zło w zachowaniu faryzeuszów i uczonych w Prawie. Zło, ła-twe do usprawiedliwienia, zło ukryte, pod pozorem dobra. Taki rodzaj zła jest najtrudniejszy do zauważenia i do wykorzenienia.

Jezus wymienił kilka takich gorszących zachowań ludzi, którzy szczerze uważają się za bardzo reli-gijnych. Ale ich religijność ogranicza się do zewnętrznych form. Nie jest pogłębiona. Swe wypełnie-nie znajduje w składaniu należnej dziesięciny, ale pomijane jest to co najistotniejsze w życiu reli-gijnym; sprawiedliwość i miłość.

Kolejne Jezusowe biada dotyczy ludzkiej pychy. To ona popycha człowieka do zajmowania miejsca Pana Boga. Jej wyrazem jest upodobanie do zajmowania pierwszych miejsc i oczekiwania pozdro-wień ze strony innych. Jezus przestrzega przed przywłaszczaniem sobie szacunku jaki należy się Bogu, od którego pochodzi wszelkie dobro. Również i to dobro, które czynimy i za które jesteśmy cenieni. Jezus pragnie, aby każdy był świadomy prawdy, że bez Niego nic nie jesteśmy w stanie uczynić. Moglibyśmy powiedzieć, że winniśmy być niejako przezroczyści, tak, aby szacunek nam okazywany przechodził przez nas i na nas się nie zatrzymywał, ale dosięgał samego Boga źródło wszelkiego dobra.

Przestrzegł też Jezus uczonych w Prawie przed tworzeniem coraz to nowych praw, których sami nie byli w stanie wypełnić. Prawo przecież nie mogło i nie może zbawić człowieka, ono jedynie może ukazywać mu jego słabość i grzeszność.

Wiemy, że tych Jezusowych „biada”, Jezusowych przestróg było wiele i medytując Jego słowa, pró-bujemy je odczytać i przełożyć na życie naszych dni, naszych sytuacji. A czynimy to po to, aby na-sza więź wiary w Jezusa była szczera i czysta, aby nasza jedność z Nim była trwała.

A będzie tak jeżeli Bóg będzie we wszystkim na pierwszym miejscu a nie człowiek i jego zasady. Nawet jeśli powstały z bardzo dobrych ludzkich motywów. Jeśli na pierwszym miejscu będzie Jego słowo. Słowo, które osądza, słowo, które wskazuje drogę, słowo, które wzbudza zaufanie i miłość. Taką miłość, która zdolna jest pokonać strach, małoduszność, grzech i śmierć.

Myślę, że tym samym duchem kierował się wspominany dzisiaj w liturgii, św. Ignacy trzeci biskup starożytnej i ważnej stolicy biskupiej, Antiochii. Swą troskę o życie Kościoła i doświadczenie swego życia duchowego, swej wiary i miłości do Jezusa przekazał nam w 7 listach, które wyszły spod jego pióra w czasie eskortowania go z Antiochii do Rzymu. Tu w 107 roku, podczas igrzysk zorganizowa-nych przez cesarza Trajana, na cześć zwycięstwa nad Dakami, poniósł śmierć męczeńską naśladując swego Mistrza, Chrystusa.

Pozwólcie, że przytoczę niektóre z jego myśli. Pisał: „Piękniej jest mi umierać, idąc ku Jezusowi Chrystusowi, aniżeli rządzić po krańce ziemi. Szukam Tego, który, umarł za mnie, chcę Tego, który zmartwychwstał dla nas… Pozwólcie, abym był naśladowcą Męki mego Boga! Tak pisał do Rzymian. A wiernych w Efezie zachęcał: „ Obyśmy tylko znaleźli się w Chrystusie, aby wejść w życie prawdziwe. Poza Nim niechaj nic nie ma dla nas wartości”.

Wezwania i upomnienia Jezusa, świadectwo męczeńskiej śmierci św. Ignacego, biskupa, świadectwa męczenników i świętych, niechaj nas umocnią w naszym codziennym naśladowaniu Chrystusa, niech nam pomogą wsłuchiwać się w Jego słowo i być tego Słowa wiernymi świadkami we współczesnym świecie. Amen.