2009.05.13 – Kraków – Kard. Stanisław Dziwisz: Homilia skierowana do wyższych Przełożonych Zakonów Męskich w Polsce

Drodzy Bracia!

1. Dzisiejsza Ewangelia odpowiada na najważniejsze pytania naszego życia. Mówi nam o tym, kim jesteśmy, w jakiej rzeczywistości jesteśmy zanurzeni, kiedy nasze działanie będzie sensowne i owocne. Jezus posługuje się prostym obrazem krzewu winnego i latorośli, aby dotknąć głębi naszego losu i powołania. Posłuchajmy jeszcze raz Jego słów: „Ja jestem krzewem winnym, wy — latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić” (J 15, 5).

Fundamentem naszego życia jest Jezus Chrystus. W Nim są wszystkie nasze źródła. Z Niego wyrastamy. W Nim znajdujemy żywotne siły, światło, inspirację, nadzieję. On — „Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego”, On — prawdziwy człowiek, jeden z ludzkiego rodu, swoim życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem nadał ostateczny kształt naszemu życiu, naszemu przeznaczeniu, naszej wieczności.

Warunkiem sensownego życia i owocowania latorośli jest wszczepienie w winny krzew. Jezus precyzuje warunek:

„Kto trwa we Mnie, a Ja w nim”. A więc chodzi przede wszystkim o komunię, o głęboką wspólnotę życia z Nim. Chodzi o utożsamienie się z osobą Syna Bożego, o przyjęcie Jego stylu, Jego sposobu patrzenia na świat i na człowieka. Chodzi również o utożsamienie się z Jego misją czyli ze sprawą, dla której przyszedł na ziemię. Oto serce duchowości każdego chrześcijanina, każdego ucznia Mistrza z Nazaretu. Oto warunek owocności naszego zaangażowania.

2. Komunia, więź z Jezusem jest również warunkiem zbawienia. Jest jedynym warunkiem. Przypominają nam o tym Dzieje Apostolskie i doświadczenie pierwotnej wspólnoty chrześcijańskiej. Wielkiej radości z powodu nawracania się pogan towarzyszyły wahania, czy nie powinni być oni zobowiązani do przestrzegania całego Prawa Mojżeszowego, łącznie z obrzezaniem. Wiemy, że kontrowersja zakończyła się przeświadczeniem, że sam Jezus Chrystus wystarczy. Najważniejsza jest żywa wiara w Niego. Wystarczy chrzest przyjęty w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.

To doświadczenie pierwotnego Kościoła jest ważne również dla nas, dla współczesnego Kościoła, dla jego misji. Ewangelia może i powinna się zakorzeniać w każdym narodzie, w każdym środowisku, w każdej kulturze. Powinna tę kulturę przenikać, oczyszczać, a jednocześnie czerpać z niej to, co autentyczne i niepowtarzalne. Inkulturacja stanowi drogę współczesnego Kościoła. Stanowi ona również szczególne wyzwanie dla zakonów, otwartych głębiej na wymiar uniwersalny wspólnoty uczniów ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Pana.

3. Jubileusz 800-lecia zakonów franciszkańskich skłania nas dzisiaj do refleksji nad miejscem Życia konsekrowanego w życiu całego Kościoła. Trafnie i syntetycznie mówi o tym adhortacja Vita consecrata:

„Obecność życia konsekrowanego w całym świecie oraz ewangeliczny charakter jego świadectwa to przekonujące dowody — jeśli ich ktoś potrzebuje — na to, że nie jest ono rzeczywistością odosobnioną i drugorzędną, ale sprawą całego Kościoła. Kilkakrotnie potwierdzili to Biskupi podczas Synodu: de re nostra agitum — <<jest to sprawa, która nas dotyczy>>. Istotnie, życie konsekrowane znajduje się w samym sercu Kościoła jako element o decydującym znaczeniu dla jego misji, ponieważ <<wyraża najgłębszą istotę powołania chrześcijańskiego>> oraz dążenie całego Kościoła-Oblubienicy do zjednoczenia z jedynym Oblubieńcem. Podczas Synodu kilkakrotnie stwierdzono, że życie konsekrowane nie tylko w przeszłości było pomocą i oparciem dla Kościoła, ale stanowi cenny i nieodzowny dar także dla teraźniejszości i przyszłości Ludu Bożego, ponieważ jest głęboko zespolone z jego życiem, jego świętością i misją” (n. 3).

Trzy tygodnie temu, przemawiając do wielkiej rodziny franciszkańskiej w Castel Gandolfo, Ojciec Święty Benedykt XVI powiedział: „W osiemsetlecie zatwierdzenia pierwszej reguły razem z wami dziękuję Bogu za wszelkie dobro, jakie Zakon wniósł w życie i rozwój Kościoła. Dziękuję wam szczególnie za zaangażowanie w dzieło misyjne na różnych kontynentach. Na wzór waszego Założyciela trwajcie w miłości Chrystusa ubogiego i nieście ewangeliczną radość wszystkim ludziom” (18 IV 2009).

Wydaje mi się, że te słowa możemy odnieść do wszystkich zakonów, bo przecież zaangażowanie misyjne was wszystkich jest bardzo wyraźne. Wszyscy zakonnicy, nie tylko franciszkanie, powołani s by „trwać w miłości Chrystusa ubogiego” w duchu dzisiejszej Ewangelii, i w ten sposób świadczyć o najważniejszych wartościach. Wszystkie osoby konsekrowane powołane są, by nieść ewangeliczną radość światu, który rozpaczliwie tej radości szuka, a często nie wie, gdzie są jej źródła.

4. Zdajemy sobie sprawę, jak wielką odpowiedzialność dźwigają Wyżsi Przełożeni za kształt i jakość życia zakonnego oraz apostolstwa swoich wspólnot. Często pełnią swoją służbę z jednej strony w kontekście nadmiernego indywidualizmu i nieufności do wszelkiej władzy, charakteryzujących współczesnego człowieka, a z drugiej strony jego pragnienia współuczestnictwa w podejmowanych decyzjach. Jak słusznie zauważa watykański dokument Życie braterskie we wspólnocie z 1994 roku, „aby być źródłem jedności, władza musi tworzyć klimat sprzyjający wzajemnej wymianie i współodpowiedzialności, umożliwiać udział wszystkich w sprawach ich dotyczących, zachęcać braci do podejmowania odpowiedzialności za siebie i innych oraz do ich respektowania, <<odnosząc się z szacunkiem do ich ludzkiej godności, popierać dobrowolne posłuszeństwo podwładnych>>, słuchać ich chętnie i popierać harmonijną współpracę mającą na celu dobro instytutu i Kościoła, prowadzić dialog i stwarzać okazję do spotkań, dodawać odwagi i nadziei w trudnych momentach, patrzeć w przyszłość i ukazywać nowe horyzonty posłannictwa>> (n. 50).

Widzimy, że ten katalog postaw Przełożonego jest bardzo wymagający, a streszcza się w prawdzie, że każdy urząd w Kościele ma być przede wszystkim służbą dla dobra wspólnoty i poszczególnych osób. Wzorem dla nas wszystkich, Biskupów i Przełożonych, jest sam Jezus Chrystus, który jasno powiedział: „kto by chciał być pierwszy między wami, niech będzie niewolnikiem waszym, tak jak Syn Człowieczy, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu” (Mt 20, 27-28).

5. Drodzy bracia, wiemy, co wydarzyło się dwadzieścia osiem lat temu, 13 maja 1981 roku, na Placu św. Piotra w Rzymie. Strzelano do człowieka, który głosił odważnie Dobrą Nowinę. Strzelano do człowieka, który głosił pokój. Strzelano do człowieka, który budził nadzieję w sercach ludzi, zwłaszcza w krajach pozbawionych wolności. Trzymałem tego krwawiącego człowieka w moich ramionach… Trudno mi o tym wszystkim mówić.

Kto się bał Bożego Pielgrzyma? Komu zagrażało jego słowo? Kto się bał o swoją władzę? Jedno jest pewne:

próbowano zabić nadzieję. Próbowano zabić miłość.

Zamach na życie Jana Pawła II przypomniał nam z całą wyrazistością, że w posługę każdego ucznia Chrystusa, a tym bardziej każdego pasterza, wpisany jest krzyż.

Dziś dziękujemy Bóg za ocalenie życia Piotra naszych czasów. Dziękujemy, że mógł w następnych dwudziestu czterech latach służyć niezmordowanie Kościołowi, ubogacać go swoim słowem, a przede wszystkim swoją świętością. Dlatego do naszej dziękczynnej modlitwy dołączamy dzisiaj prośbę o rychłe wyniesienie Sługi Bożego do chwały ołtarzy, by mógł przewodzić ludowi Bożemu we wspólnej wędrówce do domu Ojca.

6. Za wstawiennictwem św. Franciszka z Asyżu i wszystkich Świętych zakonodawców, prośmy o łaskę twórczej wierności dla wszystkich zakonów, zgromadzeń zakonnych i instytutów życia konsekrowanego w Polsce.

Niech w duchu swoich charyzmatów ubogacają życie całego Kościoła. Niech dają świadectwo, że znaleźli skarb ukryty w roli oraz bezcenną perłę, za którą warto wszystko dać. Niech przekonują wszystkich, że tym skarbem i perłą jest Jezus Chrystus.

Niech naśladują ubogiego, czystego i posłusznego Mistrza z Nazaretu. Niech promieniują Jego dobrocią i miłosierdziem.

Niech w naszym podzielonym społeczeństwie krzewią braterstwo i przyjaźń. Niech pomagają zrozumieć, że wszyscy jesteśmy dziećmi jednego Ojca w niebie. Niech otwierają wszystkich na rzeczywistość królestwa Bożego, będącego ostatecznym celem i przeznaczeniem każdego człowieka. Niech budzą w ludzkich sercach wiarę, radość i nadzieję. Amen.