2010.02.02 – Kraków – Kard. Stanisław Dziwisz: Homilia na Dzień Życia Konsekrowanego

 

Czytania: Ml 3, 1-4; Łk 2, 22-40

Wprowadzenie

Siostry i Bracia!

Gromadzimy się w kościele Świętych Apostołów Piotra i Pawła w dniu, w którym Kościół obchodzi po raz czternasty Dzień Życia Konsekrowanego. Jedną ze szczęśliwych inicjatyw Czcigodnego Sługi Bożego Jana Pawła II było zwrócenie uwagi całego ludu Bożego na dar życia konsekrowanego dla Kościoła. Święto Ofiarowania Pańskiego zawiera w sobie treści, w świetle których odsłania się sens i wielkość tego daru.

Witam serdecznie wszystkich zebranych. Witam szczególnie Kapłanów, Braci i Siostry – członkinie i członków Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego. Niech sprawowana przez nas Eucharystia umocni wszystkich w powołaniu do pójścia za Jezusem Chrystusem, do utożsamienia się z Nim, z Jego stylem życia i służby.

Cenny dar powołania nosimy w glinianych, kruchych naczyniach. Stąd nasza prośba kierowana do Boga o łaskę wierności, ale także prośba o przebaczenie naszych grzechów i słabości, byśmy mogli z czystym sercem sprawować tę Najświętszą Ofiarę.

Homilia

Siostry i Bracia!

1. Święto Ofiarowania Pańskiego odsłania przed nami podstawową prawdę o człowieku: o jego źródłach i korzeniach, o jego życiu na ziemi oraz o jego ostatecznym przeznaczeniu. Zwracając się do Najwyższego, Psalmista powie wprost: „Wszystkie moje źródła są w Tobie” (por. Ps 87 [86], 7). Nasze najgłębsze źródła są w Bogu, naszym Stwórcy i Panu. Od Niego wyszliśmy i do Niego zmierzamy. On stanowi kres naszej egzystencji. Wszystko w naszym życiu odnajduje sens w Bogu.

Z ręki Pana nieba i ziemi otrzymaliśmy życie jako bezinteresowny dar. Zostaliśmy obdarzeni godnością dzieci Bożych. Otrzymaliśmy ponadto dar wolności, czyli możliwość wyboru i podjęcia decyzji, w jaki sposób chcemy odpowiedzieć na dar. Kierując się logiką rozumu i serca, jedyną sensowną odpowiedzią człowieka jest uczynienie ze swego życia daru dla Tego, któremu wszystko zawdzięcza.

Taką postawę wyraża trafnie znana modlitwa „Zabierz, Panie, i przyjmij całą wolność moją”. Stwierdzamy w niej rzecz oczywistą: „Twoje jest wszystko, Panie, Ty mi to wszystko dałeś”. Odpowiedzią na te słowa jest decyzja: „Tobie to, Panie, oddaję. Rozporządzaj tym w pełni zgodnie z Twoją wolą”.

2. Duch tej modlitwy towarzyszył od zarania wszystkim pokoleniom. W Starym Testamencie utrwalała się świadomość, że Stwórcy i Panu należy składać ofiary jako znak wdzięczności za dar życia. Ofiara mogła być skromna i zewnętrzna, jak chociażby para synogarlic albo dwa młode gołębie, złożone w świątyni jerozolimskiej przez Maryję i Józefa, zgodnie z Prawem Pańskim (por. Łk 2, 24). Taka ofiara była jednak symbolem głębszej rzeczywistości. Bo jedyną godną Boga ofiarą jest sam człowiek. Dlatego Prawo Pańskie przewidywało, że „każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu” (Łk 2, 23).

W logikę życia każdego człowieka wpisana jest logika ofiary. To najpełniejsza, najbardziej trafna postawa, jaką możemy przyjąć. Taką logiką w sposób radykalny kierują się osoby konsekrowane, oddając Bogu wszystko, wznosząc na Nim cały projekt swego życia. W przypadku uczniów Mistrza z Nazaretu przybiera to formę pójścia za Jezusem czystym, ubogim i posłusznym. W utożsamieniu się z Jego stylem życia i służby ofiara człowieka przyjmuje dojrzały kształt.

3. Prawy i pobożny starzec Symeon, biorąc w objęcia Dzieciątko Jezus nazwał Je „światłem na oświecenie pogan” (Łk 2, 32). Obok ofiary, światło jest drugim symbolem dzisiejszego święta. Rozprasza ono mroki grzechu, niewierności oraz prób urządzenia sobie życia, jak gdyby Bóg nie istniał. Ta pokusa towarzyszyła zawsze zagubionemu człowiekowi, ale chyba w naszych czasach stała się szczególnie atrakcyjna, a jednocześnie zwodnicza. W taki oto mroczny świat wkroczył Jezus Chrystus, Syn Boży, „Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego”, jak wyznajemy w Credo naszego Kościoła.

Jezus wyraźnie powiedział o sobie: „Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia” (J 8, 12). Człowiek idący za Chrystusem, czyli za „światłością świata”, z konieczności sam staje się światłem dla towarzyszy swojej ziemskiej wędrówki. Oto powołanie każdego chrześcijanina, każdego ucznia Jezusa. Oto również szczególny przywilej osoby konsekrowanej. Jezus Chrystus potrzebuje nas. Potrzebuje naszej wierności. Potrzebuje naszego świadectwa, że tylko życie z Bogiem i dla Boga nadaje ostateczny sens naszej egzystencji. Takie świadectwo staje się żywą pochodnią na drogach naszych braci i sióstr, zmierzających z nami do Królestwa światłości, miłości i pokoju.

Jezus zobowiązał nas w Ewangelii, byśmy byli światłem. To zadanie i jednocześnie szczególne wyróżnienie. Słowa, w których zawiera się nasze posłannictwo, są jasne: „Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też lampy i nie umieszcza pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciła wszystkim, którzy są w domu. Tak niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie” (Mt 5, 14-16).

Zapalone dzisiaj świece są wyrazem naszej zdecydowanej woli, że chcemy przyjąć poważnie zadanie wyznaczone nam przez Pana. To zadanie onieśmiela, zdajemy sobie bowiem sprawę z własnych słabości i ograniczeń. Ale ostatecznie to tylko On – Jezus Chrystus – jest prawdziwą światłością. Pozwólmy Mu, by blask tej światłości zajaśniał w nas samych.

4. Dzisiejsze święto przypomina nam o szczególnym zadaniu czuwania, szukania Boga i wychodzenia Mu naprzeciw. Przewodnikami na tej drodze i w tym zadaniu są Symeon i prorokini Anna. Prawy Symeon przez całe swoje życie oczekiwał najważniejszego spotkania. Dożył pełni czasu. Doczekał się spotkania z Najwyższym w osobie małego i pokornego Dziecięcia. Doczekał się swego Władcy. Niczego więcej nie pragnął. Dlatego mógł powiedzieć: „Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów” (Łk 2, 29-31).

Prorokini Anna „nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dzień i noc” (Łk 2, 37). Oto następny pokorny i wiarygodny świadek tego, że Bóg może odnieść zwycięstwo w człowieku podejmującym bezinteresowną służbę Najwyższemu. Osoby konsekrowane należą do tej kategorii osób. Jest to ich szczególny przywilej, a jednocześnie zobowiązanie.

5. Drodzy bracia i siostry, hasłem tegorocznego Dnia Życia Konsekrowanego są słowa: „Osoby konsekrowane świadkami miłości”. Hasło to nawiązuje – i słusznie, że nawiązuje – do ogólnopolskiego programu duszpasterskiego zawierającego się w słowach: „Bądźmy świadkami Miłości”. Każdy chrześcijanin, każdy uczeń Chrystusa na mocy chrztu powołany jest do świadczenia o Bogu, który jest Miłością.

Osoby konsekrowane świadczą o tej Miłości w stopniu wybitnym. Świadczą nie słowami, lecz całym swym życiem pokornym, czystym, ubogim, posłusznym, życiem we wspólnocie, życiem modlitwy i kontemplacji, a więc życiem ewangelicznym. Świadczą również podejmowanymi dziełami miłości, prowadząc takie dzieła, jak hospicja, przytułki, domy samotnej matki, obozy dla uchodźców, przedszkola, szkoły, wyższe uczelnie, domy rekolekcyjne, angażując się w bezpośrednie duszpasterstwo oraz w misje w różnych regionach świata. Poświęcenie się Bogu prowadzi osoby konsekrowane do poświęcenia się sprawie człowieka, jego integralnego dobra i rozwoju.

W imieniu Kościoła krakowskiego dziękuję wam za tę posługę wiary i miłości. Stanowi ona bezcenny wkład w całą misję Kościoła, w docieranie do umysłów i serc w różnych środowiskach, w głoszenie współczesnemu światu Ewangelii nadziei.

6. Ustanawiając w 1997 roku Dzień Życia Konsekrowanego, Jan Paweł II pisał w swoim Orędziu: „Osoby konsekrowane są zaproszone do wspólnego i uroczystego świętowania niezwykłych dzieł, które Pan w nich dokonał, aby w świetle wiary mogły jeszcze pełniej odkryć blask Bożego piękna – promieniującego za sprawą Ducha w sposobie ich życia – oraz aby mogły jeszcze żywiej uświadomić sobie swą niezastąpioną misję w Kościele i w świecie. Obchody tego dorocznego Dnia pomogą osobom konsekrowanym – zanurzonym w tym tak często chaotycznym i niepewnym świecie oraz pochłoniętym niekiedy wieloma dręczącymi sprawami – powrócić do źródeł powołania, dokonać bilansu własnego życia, odnowić własną konsekrację. Dzięki temu będą mogły w różnych sytuacjach z radością przekazywać ludziom naszych czasów świadectwo, że Pan jest Miłością zdolną wypełnić serce człowieka” (Orędzie na I Światowy Dzień Życia Konsekrowanego, n. 4).

7. Siostry i bracia, niech te ostatnie słowa stanowią treść naszej dzisiejszej modlitwy i pokornej prośby. Niech każda i każdy z nas świadczy codziennie, że Bóg jest Miłością zdolną zaspokoić najgłębsze pragnienia ludzkiego serca. Na to świadectwo czeka świat. Na to świadectwo czekają nasi braci i siostry. Przekażmy im ten dar. Dzielmy się z nimi naszą wiarą i nadzieją. Amen