2014.08.02 – Warszawa – Prymas abp Józef Kowalczyk, Homilia wygłoszona we wspomnienie św. Urszuli Ledóchowskiej

Czcigodna Matko Generalna Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego,

Drodzy Domownicy!

Gromadzimy się dzisiaj na sprawowaniu Najświętszej Ofiary naszego Pana Jezusa Chrystusa, aby w liturgiczne wspomnienie św. Matki Urszuli Ledóchowskiej podziękować Bogu bogatemu w miłosierdzie za tę niezwykłą niewiastę i za dzieło jej życia. Gromadzimy się także, aby upamiętnić 75. rocznicę jej śmierci i 25. rocznicę przewiezienia jej ciała z Rzymu do Pniew. Chcemy również dziękować za ogromną pomoc świadczoną przez Siostry Urszulanki w posłudze Ojcu Świętemu w Rzymie, a także w Warszawie i Gnieźnie.

Pozwólcie zatem, że oddam teraz głos św. Janowi Pawłowi II, który wyniósł do chwały ołtarzy Matkę Urszulę poprzez beatyfikację w Poznaniu i kanoniza­cję w Wiecznym Mieście, a w czasie pożegnania jej ciała w kaplicy Matki Bożej z Lourdes w Ogrodach Watykańskich w dniu 11 maja 1989 r. tak przemawiał do zgromadzonych i do samej Matki Urszuli: Droga Matko, wracasz na ziemię ojczystą. Długa była Twoja droga, która Cię z tej ziemi ojczystej wyprowadziła, wyprowadziła na szlaki Ewangelii. Pamiętamy   wszyscy te miejsca na Podkarpaciu, tę Lipnicę, gdzie mieszkali Twoi rodzice i Twoja rodzina, gdzie się zrodziło Twoje powołanie do świętości przez sakramenty naszej wiary, przez chrzest, bierzmowanie, Komunię św. Twoją pierwszą drogę z Lipnicy do Krakowa, do Twojego macierzystego zakonu sióstr urszulanek. Ale potem Opatrzność Boża gotowała Ci drogi niezwykłe. Drogi niepodobne do tych dróg, którymi chodziły Twoje siostry. Przede wszystkim kazała Ci Boża Opatrzność i miłość dusz szukać dobra tych dusz wszędzie tam, gdzie słyszałaś jak gdyby ich głos Ciebie wzywający. Stąd Twoja droga na wschód, do stolicy carskiego imperium, a potem, już po wybuchu pierwszej wojny światowej, wszystkie Twoje drogi po krajach Europy Północnej, w krajach skandynawskich, przez Szwecję, Norwegię, Finlandię do Danii, a stamtąd do Rzymu, gdzie przywiozłaś już gotowy projekt Twojego zgromadzenia i znalazłaś dla tego projektu zrozumienie. I z takim projektem wróciłaś na ziemie piastowskie. Zaczęła się Twoja działalność w Polsce, która wypełniła pracami apostolskimi całe międzywojenne dwudziestolecie. Powstały urszulanki od Serca Jezusa Konającego, w Polsce nazywane powszechnie urszulankami szarymi,  w odróżnieniu od czarnych. Powstały w różnych miejscach ziemi polskiej, były bardzo potrzebne. Zgromadzenie rosło. Jednakże kres Twojego życiowego pielgrzymowania zastał Cię nie na ziemi ojczystej, ale tutaj, w Rzymie, do którego wciąż wracałaś, a wracałaś wzywana potrzebami Wiecznego Miasta, potrzebami Stolicy Świętej, głosem papieża, który znał i cenił Twoją apostolską działalność i potrzebował jej tutaj w Rzymie. I tutaj Cię zastała śmierć w tym domku przy via del Casaletto, na niedługi czas przed wybuchem drugiej wojny światowej. Wracasz teraz. Wracasz do naszej Ojczyzny. 

Moi Drodzy!

Jakże niezwykłe owoce wydało życie tej „uśmiechniętej świętej”, która poprzez posługę na rzecz dzieci i młodzieży, osób znajdujących się w potrzebie, ubo­gich, opuszczonych, samotnych, zaniedbanych moralnie i fizycznie, a także poprzez wieloraką po­moc duszpasterską na rzecz Kościoła powszechnego i naszej Ojczyzny, rozwijała swoją „politykę miłości” i „wszystkim dawała Boga”.

Od 25 lat cieszymy się obecnością relikwii św. Urszuli Ledóchowskiej, które spoczywają w podpoznańskich Pniewach i rozsławiają to miejsce na całą Europę i świat – gdziekolwiek modlą się i pracują Siostry Urszulanki Szare.

My także na terenie archidiecezji gnieźnieńskiej cieszymy się obecnością Sióstr Urszulanek, które od 50 lat pracują w parafii pw. Świętego Ducha we Wrześni. Przez te lata siostry odwiedzały chorych w domach i szpitalu, pomagały rodzinom wielodzietnym, włączały się w akcje charytatywne parafii, a obecnie oddają się nauczaniu religii i pracy wychowawczej z dziećmi i młodzieżą. Wypełniają w ten sposób prośbę z testamentu Matki Założycielki: Prowadzić dusze do Jezusa, dać im poznać nieskończoną dobroć Serca Jezusowego – oto ideał, dla którego poświęcić się mamy.

Na ręce Matki Generalnej pragnę ze swej strony podziękować za obecność i posługę Sióstr Urszulanek najpierw w nuncjaturze apostolskiej w Warszawie, a przez minione cztery lata w rezydencji arcybiskupów gnieźnieńskich i prymasów Polski oraz w Kurii Metropolitalnej w Gnieźnie. Zadania, jakie postawiła przede mną Boża Opatrzność, nie byłyby możliwe do wykonania bez pomocy moich współpracowników, których kompetencje, zaangażowanie i życzliwość pozostaną w mojej pamięci.

Na koniec pragnę objąć modlitwą wszystkie Siostry Urszulanki, które Pan życia i śmierci powołał do wieczności. Wypraszam dla nich wieczną nagrodę za ofiarne życie poświęcone Bogu i bliźniemu. A wszystkim Siostrom Urszulankom pragnę życzyć, aby pozostając wierne charyzmatowi swojego Zgromadzenia, cieszyły się obfitością nowych powołań i krzewiły dzieło św. Matki Urszuli Ledóchowskiej. Amen.