2014.10.15 – Katowice – Abp W. Skworc, Bóg sam wystarcza. Homilia z okazji 25-lecia Karmelu w Katowicach

Abp Wiktor Skworc

15 października 2014 r. – Katowice

Bóg sam wystarcza. Homilia z okazji 25-lecia Karmelu w Katowicach

 

1. Karmel – w języku hebrajskim znaczy tyle, co: „ogród Boży” lub „winnica Boża”. Jego początki związane są z Ziemią Umiłowaną przez Boga, uświęconą życiem i ofiarą Syna Bożego. Karmel przywołuje również na pamięć wielkiego proroka Eliasza – „proroka jak ogień, którego słowo płonęło jak pochodnia” (Syr 48,1) Prorok Eliasz wskazuje ludziom wszystkich czasów na jedynego i prawdziwego Boga Jahwe i pragnie, aby tak, jak wtedy na Górze Karmel, cały lud zakrzyknął: „Naprawdę Pan jest Bogiem! Naprawdę Pan jest Bogiem!” (1 Krl 18,39b).

Karmel jest Bożym ogrodem, nawiązującym do tego pierwszego, zasadzonego dla człowieka u początków jego istnienia, gdzie człowiek pozostawał w nieustannej jedności z Bogiem, odczuwał Jego bliskość, a jego serce wypełnione było miłością.

Byłem przy zasadzeniu ogrodu katowickiego Karmelu – od myśli, czy pragnienia, aby był; do jego budowania i poświęcenia…

Tak, na początku było pragnienie Kościoła katowickiego, aby Siostry Karmelitanki wspierały ewangelizacyjną pracę kapłanów i pasterską posługę biskupa nieustanną modlitwą. Dziś wiemy, że była to myśl pobłogosławiona owocnością działania i jego skutków. W trójkącie Katowice-Wrocław-Watykan zapadały decyzje aprobujące prośbę Kościoła na Górnym Śląsku, aby tu osadzić Karmel. Nie czas i miejsce, aby wspominać ludzi, których Duch Święty wybrał sobie wtedy za narzędzie. Najważniejsze, że działali skutecznie. To do każdego z nich odnosimy dziś słowa I czytania z Księgi Mądrości: ”Modliłem się i dano mi zrozumienie, przyzywałem, i przyszedł na mnie duch mądrości” (Mdr. 7,7)

Drogie Siostry Karmelitanki!

2. Ten sam Duch Mądrości przybliża nam obraz Kościoła przyszłości, jaki stanowicie.. To już 25 lat! To tu w katowickim Karmelu Duch Mądrości i czas splata w jedno: cisza dzwoniąca w uszach i falująca jak łagodne morze w waszych sercach, śpiew psalmów i pieśni, szept modlitwy, odgłosy kroków spieszących do pracy.

Skryte za murami, chronione klauzurą, wydajcie się niewidzialne, a jednak – przeczuwając siłę waszej modlitwy, która wspiera nas w apostolskiej służbie – uświadamiamy sobie, że jesteście obrazem Kościoła przyszłości, w który wpatrujemy się z wielką tęsknotą i oczekiwaniem.

Najlepiej ten obraz, przez was zapowiadany i urzeczywistniany już teraz, opisuje psalm 1, jeden z najstarszych biblijnych tekstów.. Kim jesteście, drogie siostry? Kim mamy stać się wszyscy? Psalm odpowiada rytmem poetyckiej strofy:

Błogosławiona niewiasta, która nie wchodzi na drogę grzeszników,
Lecz w prawie Pańskim upodobała sobie
I rozmyśla nad nim dniem i nocą…

Ona jest jak drzewo zasadzone nad płynącą wodą,
Które wydaje owoc w swoim czasie,
Liście jej nie więdną,
A wszystko, co czyni, jest udane.

Drogie Siostry Karmelitanki!

To już 25 lat, jak w sercu Katowic, w sercu wielkiego miasta – synonimu współczesnego świata – stanowicie wspólnotę osób żyjących według rad ewangelicznych, wspólnotę osób konsekrowanych dla Pana, mających w Nim tylko upodobanie, rozmyślających o Nim dniem i nocą.

W sercu tego miasta jesteście oazą drzew zakorzenionych w Chrystusie, czerpiących duchowe i fizyczne siły z rzeki Jego łaski i rosnących ku górze, gdzie On przebywa i na nas czeka. Jesteście naprawdę duchowym ogrodem…

Św. Jan Paweł pisał, że „wspólnoty klauzurowe, umieszczone niczym miasta na górze i światła na świeczniku, mimo prostoty swego życia ukazują wyraźnie cel, ku któremu zmierza cała kościelna wspólnota” (VC 59), ku pełnemu zjednoczeniu z Panem w niebie.

To prawda, że ten cel, naśladując paschę Jezusa, przeżywa się, jako udział w Jego całkowitym wyniszczeniu: „poprzez radykalne ubóstwo, którego wyrazem jest wyrzeczenie się nie tylko rzeczy, ale także przestrzeni, kontaktów i wielu dóbr stworzonych. Ten szczególny sposób ofiarowania ciała pozwala bardziej odczuwalnie zagłębić się w misterium eucharystyczne” (VC 59), ofiarowując się siebie za zbawienie świata i trwać w uwielbieniu Ojca przez Syna w Duchu Świętym.

3. Karmel katowicki zakorzenił się już w glebie tego miasta, tej od 1992 roku archidiecezji. Jesteście ulokowane obok parafialnego kościoła; tuż obok Pałacu Młodzieży, koło kolejowego dworca, obok aresztu śledczego i więzienia; na skrzyżowaniu ludzkich dróg, gdzie wielu zdezorientowanych, wątpiących i szukających.. Gdzie wielu głodnych Boga i chleba..
Głęboka jest wasza obecność, bo jesteście znakiem. Kiedy świat zamyka się przed wiecznością i traci kierunek, cel, ku któremu powinien zmierzać, wy macie mu wskazywać drogę… To jest zresztą cel całego Kościoła – sakramentu zjednoczenia ludzi z Bogiem. Im bardziej będziemy radykalni w ukazywaniu sensu i celu ludzkiego życia, tym więcej ludzi za nami pójdzie, choć droga, którą wybieramy nie jest gładkim i szerokim traktem; bardziej bramą, przez którą pragniemy przejść; to ucho igielne.

Bracia i Siostry!

Ludzie oczekują od nas, że z tych spotkań coś wyniknie; że pozwolimy się prowadzić Duchowi Świętemu, że będziemy jednego ducha, żyjąc według Jego prawa. Oddając swoje ciała na ofiarę miłą i przyjemną Bogu, mamy wnosić w ten świat owoce naszego życia z Duchem: radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie.
Tego pragną ludzie zmęczeni wyuzdaniem, bałwochwalstwem, nienawiścią, sporami, niewłaściwą pogonią za fleszem sławy, niezgodą, zazdrością i wieloma innymi zmorami ich codzienności. Wśród ciemności świata Kościół, a szczególnie wspólnoty konsekrowane, musi być źródłem światła, znakiem nadziei.

Jest jeszcze jedna sfera, nie mniej ważna, waszego oddziaływania. To bycie znakiem dla ludzi Kościoła, których pogrąża nieraz w oczach świata obłuda, fałsz, niezgoda między słowami a uczynkami, pouczanie bez świadectwa, sprawiedliwość bez miłosierdzia. To dlatego, właśnie ludzie Kościoła, powinni wpatrywać się w przykład życia konsekrowanego, życia w klauzurze, aby w porę nawrócić się, jeśli zboczyli w ślepy zaułek faryzeizmu. Dobrze wiec, że ostatnio zacieśniła się wieź miedzy Karmelem a Seminarium Duchownym, jego przełożonymi i alumnami, kandydatami do prezbiteratu. Dobrze wiec, ze trwa więź Karmelu z parafią i Domem św. Józefa, który także w Karmel ma swój dom.

4. W ten jubileuszowy czas, ozdobiony łaską, ponawiam prośbę Pasterzy Kościoła katowickiego, abyście modliły się – Siostry Karmelitanki – za Kościół, a zwłaszcza za duchownych.

Niech ominie ich Chrystusowe „biada”, a dotknie łaska błogosławieństw. Módlcie się również za ludzi świeckich, za rodziny, aby były miłością wielkie, aby wytrwały w wierności Bogu w obliczu tej bezmyślnej ofensywy ludzi nieprzychylnych rodzinie lub wręcz jej nienawidzących.

Drogie Siostry Karmelitanki! Z pewnością znacie słynny wiersz:

Nie trwóż się, nie drżyj
Wśród życia dróg,
Tu wszystko mija,
Trwa tylko Bóg.

Cierpliwość przetrwa
Dni ziemskich znój,
Kto Boga posiadł,
Ma szczęścia zdrój: Bóg sam wystarcza.

Bracia i Siostry! Drogie Siostry Karmelitanki!

W przyszłym roku będziemy przeżywać 500 – lecie urodzin św. Teresy z Avila. Kobiety kontemplacji i czynu, która w swoim brewiarzu przechowywała karteczkę ze słowami: „Niech nic cię nie smuci, niech nic cię nie przeraża, wszystko mija, lecz Bóg jest niezmienny. Cierpliwością osiągniesz wszystko; Temu, kto posiadł Boga, niczego nie braknie. Bóg sam wystarczy. Solo Dios basta!”. Te słowa dedykuję wam, drogie siostry, w dzień jubileuszu tego domu: Solo Dios basta!

W naszym społeczeństwie, często ubogim w wartości duchowe, św. Teresa uczy nas, jak być niestrudzonymi świadkami Boga, Jego obecności i działania, uczy nas realnie odczuwać to pragnienie Boga, które jest w głębi naszego serca, tę potrzebę zobaczenia Boga, szukania Boga, rozmowy z Nim i przyjaźni z Nim. Ta przyjaźń jest potrzebna nam wszystkim, i wszyscy musimy do niej dążyć wciąż na nowo każdego dnia (por. Benedykt XVI, Katecheza o św. Teresie od Jezusa, 2011).

Każdy jubileusz – jak ten, skromny 25-letni, jest czasem łaski; jest w jakimś sensie stanięciem na progu skąd dobrze widać przeszłość i otwartą perspektywę przyszłości.

Za przeszłość katowickiego Karmelu, w którą wpisują się również narodziny Karmelu tarnowskiego, Bogu niech będą dzięki.

Przyszłość tego szczególnego miejsca na ziemi powierzamy Bożej Opatrzności i prosimy świętych i błogosławionych Karmelu oraz Archidiecezji Katowickiej, aby „zajęli” się losami tego domu i tych, którzy go tworzą.

Niech ta przyszłość będzie pod każdym względem stabilna, pobłogosławiona nowymi powołaniami, otwarta na miasto i jego mieszkańców, na katowicki Kościół.

Niech– tu do Karmelu – przychodzą po najdłuższe lata i wieki, kobiety i mężczyźni, młodzież i dzieci, osoby życia konsekrowanego i prezbiterzy diecezjalni, aby zaczerpnąć wody, która będzie źródłem ku życiu wiecznemu.

Ostatecznie sam Bóg wystarcza! Karmelu – ucz nas tej mądrości. Amen