2015.02.02 – Gniezno – Abp W. Polak, Homilia w Dniu Życia Konsekrowanego

Prymas Polski, abp Wojciech Polak

2 lutego 2015 r. – Gniezno

 

Homilia w Dniu Życia Konsekrowanego

Umiłowani Siostry i Bracia, Osoby Życia Konsekrowanego,

Szczególną wymowę ma ten dzisiejszy dzień, który obchodzimy w przeżywanym przez nas obecnie w Kościele Roku Życia Konsekrowanego. Święty Jan Paweł II, ogłaszając w 1997 roku inicjatywę corocznych odtąd obchodów Dnia Życia Konsekrowanego, związał ten dzień modlitwy osób konsekrowanych i za osoby konsekrowane ze świętem Ofiarowania Pańskiego. Papież wskazywał wówczas, że ofiarowanie Jezusa w świątyni jest wymowną ikoną całkowitego oddania własnego życia, szczególnie dla tych, którzy zostali powołani, aby urzeczywistniać w Kościele i świecie, poprzez praktykowanie rad ewangelicznych, charakterystyczne przymioty Jezusa – dziewictwo, ubóstwo i posłuszeństwo. W tej Bożej ikonie odczytujemy nie tylko wierność starotestamentalnemu Prawu, ale przed wszystkim nadzieje, związane z wejściem Jezusa w ludzki świat, aby go zbawić i wyzwolić. Uwielbiając to Boże dzieło dokonane w Jezusie Chrystusie, ofiarowanym w świątyni, Symeon oczyma wiary ogląda już Boże zbawienie, światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela. Prorokini Anna zaś sławiąc Boga, głosi je wszystkim, którzy oczekują wyzwolenia. Zbawienia i wyzwolenia dokonuje bowiem Ten, który jest Mesjaszem Pańskim, upodobnionym – jak pisał Autor Listu do Hebrajczyków – pod każdym względem do braci, aby stał się miłosiernym i wiernym arcykapłanem wobec Boga dla przebłagania za grzechy ludu. On sam jest zbawczą ikoną Ojca. W Nim widzimy całkowite oddanie, ofiarowanie własnego życia aż do śmierci na krzyżu. Teraz ofiarowany w jerozolimskiej świątyni, całym swym życiem wypełniać będzie wolę Ojca, a Jego imię Jezus już jest znakiem, że Jego służba ma wymiar zbawczy. W Nim, w Jego życiu, w Jego męce, śmierci i zmartwychwstaniu rzeczywiście Bóg zbawia lud od jego grzechów. Stąd zdumienie i radość, która przenika serca wszystkich, którzy spotykają ofiarowanego w świątyni Jezusa. Stąd nadzieja, która rozlewa się w ludzkich sercach i wypełnia się w Tym, który – jak prorokuje Symeon – przeznaczony jest na upadek i powstanie wielu. I w tym bowiem wypadku – mówiąc słowami papieża Franciszka – z Jezusem radość zawsze rodzi się i odradza.

Siostry i Bracia!

Wspominając tajemnicę ofiarowania Jezusa w świątyni, święty Jan Paweł II wskazywał, że jest ona szczególnie wymowna i obecna w życiu tych, którzy idą za Jezusem, naśladując Go na drodze rad ewangelicznych. Stajemy więc dziś w tym dniu, tutaj w naszej archikatedrze, razem z Wami, Umiłowani Siostry i Bracia, Osoby Konsekrowane, aby dziękować Bogu za Wasze życie i Wasze powołanie. Dziękując zaś Bogu i uwielbiając Go za tak wielkie dary, którymi Was obdarował i za powołanie, którym Was wezwał, za papieżem Franciszkiem prosimy: drodzy bracia i siostry, z wielką pokorą czyńcie wszystko, co możecie, aby wykazać, że życie konsekrowane jest cennym darem dla Kościoła i dla świata. Nie zachowujcie go tylko dla siebie. Potwierdzeniem tego pragnienia i tej postawy, że tego skarbu nie pragniecie zachować tylko dla siebie, jest także Wasza dzisiejsza obecność, właśnie tutaj, właśnie razem, właśnie w tym dniu, obecność, która ma i nam wszystkim dopomóc – jak pragnął inicjator Dnia Życia Konsekrowanego –  w pełniejszym dostrzeżeniu  wartości świadectwa życia konsekrowanego we współczesnym świecie. Ogłaszając zaś ten obecny rok Rokiem Życia Konsekrowanego, papież Franciszek w trzech słowach określił dziś rolę i miejsce życia konsekrowanego w Kościele i w świecie, a mianowicie: Ewangelia, proroctwo i nadzieja. Spróbujmy zatem, Moi Drodzy, i my skupić się dziś, przez chwilę, na tych trzech słowach.

Po pierwsze: Ewangelia. Jest źródłem i mocą życia konsekrowanego. U jego początków – jak przypomina nam List apostolski z okazji Roku Życia Konsekrowanego – obecne jest działanie Boga, który w swoim Duchu powołuje niektóre osoby do bezpośredniego pójścia za Chrystusem, do przełożenia Ewangelii na szczególną formę życia, do odczytania oczyma wiary znaków czasu, do twórczego odpowiedzenia na potrzeby Kościoła. Sercem Ewangelii zaś – powtarza za Benedyktem XVI papież Franciszek – jest spotkanie z wydarzeniem, z Osobą, która nadaje życiu nową perspektywę, a tym samym decydujące ukierunkowanie. Sercem Ewangelii więc jest spotkanie z Jezusem. Dar i tajemnica powołania, która nas przecież nieskończenie przerasta i w której wciąż pobrzmiewa Jego głos: jesteś dla Mnie ważny, kocham cię, liczę na ciebie. I nasza własna odpowiedź dawana – jak w dzisiejszej Ewangelii – za natchnieniem Ducha. Odpowiedź, którą dajemy Bogu naszym życiem i naszym powołaniem. Każda więc forma życia konsekrowanego – zauważa w swym liście na Rok Życia Konsekrowanego papież Franciszek – rodzi się z wezwania Ducha, by iść za Chrystusem, tak jak tego naucza Ewangelia. A dzisiejsza Ewangelia o ofiarowaniu, o przedstawieniu Jezusa w jerozolimskiej świątyni, przypomina również i to, że nie jest to, i nie może być droga wygodna, bez zobowiązań i bez przeszkód, bez wyzwań i stawianych na niej wciąż nowych wymagań. Iść za Chrystusem, tak jak tego naucza Ewangelia, to także dostrzec ów znak, któremu sprzeciwiać się będą. I chodzi najpierw o nas samych, o nasz wewnętrzny opór, o wszystko to, co w nas wciąż jeszcze Mu się sprzeciwia. Warto więc za papieżem Franciszkiem zapytać dziś siebie: czy Jezus jest naprawdę pierwszą i jedyną miłością, jak to postanowiliśmy kiedy złożyliśmy nasze śluby?  Czy mamy tę samą żarliwą miłość do ludzi, czy naprawdę jesteśmy blisko nich, dzieląc ich radości i smutki, tak aby w pełni zrozumieć ich potrzeby i żeby na nie odpowiedzieć? Jesteśmy z Ewangelii i dla Ewangelii. Jesteśmy po to, by żyć jej słowami. Jesteśmy po to, aby dziś dawać o niej świadectwo. Oby świat współczesny – pisał kiedyś w Evangelii nuntiandi błogosławiony Paweł VI – poszukujący czy to w trwodze, czy w nadziei, przyjmował Ewangelię nie od jej głosicieli smutnych i zniechęconych, nie od niecierpliwych lub bojaźliwych, ale od sług Ewangelii, których życie jaśnieje zapałem, od tych, co pierwsi zaczerpnęli swą radość od Chrystusa.

Po drugie: proroctwo. Mówi nam przed chwilą odczytana Łukaszowa Ewangelia, że w jerozolimskiej świątyni była również prorokini Anna. Z jednej strony kobieta zatopiona w Bogu, skoro nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą. Z drugiej zaś jakże otwarta na ludzi, na ich oczekiwania i nadzieje, skoro owładnięta duchem proroczym, mówiła o Bogu wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia. Warto w Jej postaci, Siostry i Bracia, zobaczyć też dziś i siebie. Oczekuję – pisał do Was w swym liście na Rok Życia Konsekrowanego papież Franciszek – że przebudzicie świat, bo cechą charakteryzującą życie konsekrowane jest proroctwo. Kto jednak może dziś prawdziwie przebudzić świat? Kto zdolny jest wyrwać go z letargu? Kto jest w stanie go wzruszyć? Nie od trybunów ludowych czy rewolucjonistów zależy tak naprawdę przemiana świata. Jedynie człowiek Boży, człowiek – jak mówił papież Franciszek – który zna Boga i wie, że Bóg jest po jego stronie i który nie musi odpowiadać przed innymi panami, jak tylko przed Bogiem, a zatem człowiek, który wie, że nie jest nigdy sam, bo jest z nim Bóg, zdolny jest przebudzić świat. Zatopiony więc w Bogu, świadomy, że obrał najlepszą cząstkę, której nigdy nie będzie pozbawiony, a jednocześnie otwarty na swoich braci i siostry, by po Bożemu im pomóc. A to znaczy także odważnie wskazać zło i grzech, ale jeszcze bardziej – właśnie jak prorokini Anna – sławić Boga i mówić o Nim wszystkim, którzy oczekują wyzwolenia. Dlatego klasztory, wspólnoty, domy zakonne powinny być – przypomina papież Franciszek – niczym zaczyn dla społeczeństwa zainspirowanego Ewangelią, miastem na górze, które mówi prawdę i wyraża moc słów Jezusa.

I po trzecie jeszcze: nadzieja. Dzisiejsza Ewangelia o przedstawieniu Jezusa w świątyni jest niewątpliwie przepełniona nadzieją. Jest w niej spełnione oczekiwanie, i to nie tylko zbliżającego się do kresu swego życia starca Symeona, ale wszystkich sprawiedliwych oczekujących wyzwolenia Izraela. Jest w niej też jasna perspektywa ku przyszłości, skoro w objęciach Symeona jest już Ten, przeznaczony na upadek i na powstanie wielu. Celem Roku Życia Konsekrowanego – pisał papież Franciszek – jest przyjęcie przyszłości z nadzieją. Wy, Siostry i Bracia Konsekrowani, jesteście nadzieją Kościoła i świata. Jesteście nadzieją, ale nie przez to, że – jakby mógł ktoś powiedzieć – jest Was wciąż jeszcze dużo, około 35 tysięcy w całej Polsce. Jesteście nadzieją, nie dlatego, że prowadzicie wciąż liczne dzieła i jesteście znacząco w naszej społeczności obecni. Nie! Nadzieja nie jest oparta na liczbach czy dziełach – wołał jeszcze papież Franciszek – ale na Tym, w którym złożyliśmy nasze zaufanie. I o tym właśnie macie nam, Siostry i Bracia, nieustannie przypominać i wobec całego Kościoła dawać świadectwo, a mianowicie – powtarzam za Benedyktem XVI – że kto nie zna Boga, chociaż miałby wielorakie nadzieje, w głębi nie ma nadziei, wielkiej nadziei, która podtrzymuje całe życie. Prawdziwą, wielką nadzieją człowieka, która przetrwa wszelkie zawody, może być tylko Bóg.

Ewangelia, proroctwo i nadzieja – życie konsekrowane w Kościele dzisiaj. A zatem, każda i każdy w Was, którzy za chwilę odnowicie wasze śluby i przyrzeczenia. Uczynicie to w Dzień Życia Konsekrowanego i w Roku Życia Konsekrowanego. I będzie to również dla nas znak, że nadal chcecie, we wspólnocie Kościoła, że nadal pragniecie również we wspólnocie naszego Świętowojciechowego Kościoła, iść dalej, iść razem z radością, iść z Ewangelią, iść z proroctwem i nadzieją. Bogu niech będą dzięki. Niech będzie uwielbiony za Waszą miłość i wierność. Niech będzie dla Was wciąż nowym źródłem siły i duchowych mocy. Niech będzie źródłem radości, prawdziwej i głębokiej, zakorzenionej w tajemnicy miłosierdzia Ojca i objawionej w ofierze Chrystusa na krzyżu. Ta zaś, która wraz Józefem przyniosła Jezusa do Jerozolimy, aby Go przedstawić Panu, Niepokalana Maryja, Matka naszego Pana, Matka Kościoła, nasza Matka niech Wam wyprasza u swego Syna wszelkie potrzebne łaski i błogosławieństwo, dla was wszystkich i dla waszych wspólnot. Amen.