Św. Maksymilian Kolbe – „W tym nie ma żadnego porównania do jakiejkolwiek firmy”

8 stycznia mija 118. rocznica urodzin św. Maksymiliana Marii Kolbego, patrona Wyższego Seminarium Duchownego Franciszkanów w Krakowie. W sobotę w Krakowie odbyła się sesja naukowa zatytułowana „Św. Maksymilian – menadżer”.

Dlaczego dzieła, którymi kierował św. Maksymilian dobrze prosperowały mimo, że nie miały jakichkolwiek działów kontroli? Bo Święty i jego bracia codziennie robili rachunek sumienia i raz w tygodniu się spowiadali.

„Znamy św. Maksymiliana jako czciciela Niepokalanej, założyciela Rycerstwa Niepokalanej, misjonarza Japonii, jako męczennika Auschwitz. Natomiast podczas dzisiejszej sesji chcemy popatrzeć na postać o. Kolbego w nieco inny sposób, jako na menadżera, czyli mistrza organizacji” – zaczął rektor Wyższego Seminarium Duchownego Franciszkanów w Krakowie o. dr Piotr Gryziec.

I kontynuował: „Taką organizacją był z pewnością Niepokalanów i taką organizacją było Wydawnictwo i redakcja Rycerza Niepokalanej. Mówiąc językiem współczesnym Niepokalanów była to firma dobrze zorganizowana i sprawnie zarządzana. I może się o tym mało mówi bądź się nie eksponuje tego tematu. Dlatego chcieliśmy ten temat podjąć. A okazją do tego jest fakt, że w tym miesiącu mija 90. rocznica wydania pierwszego numeru Rycerza Niepokalanej przez św. Maksymiliana. A ten pierwszy numer ukazał się tu, w Krakowie”.

Prodziekan wydziału teologicznego Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II o. dr hab. Dariusz Kasprzak OFMCap znajduje podobieństwo pomiędzy koncepcją Państwa Bożego wg św. Augustyna a koncepcją organizacji wg św. Maksymiliana na zasadzie analogii.

„U św. Augustyna Państwo Boże jest państwem sprawiedliwym, świętym, urządzonym wedle zasad Bożych. Instytucje, które zakładał św. Maksymilian to instytucje ludzi Bożych, świętych, sprawiedliwych, poddających się woli Bożej w działaniu, charyzmacie” – tłumaczy.

Współorganizator sesji, szef Instytutu Studiów Franciszkańskich o. dr Andrzej Zając wskazuje na dwie reguły działania św. Maksymiliana: bezwzględne posłuszeństwo i rzetelność. A wśród sposobów realizacji zamierzonych celów wskazuje na: modlitwę, bezgraniczne zawierzenie Niepokalanej, pozyskiwanie dobrych współpracowników, wiarę w świętych obcowanie. Do współpracy przy prowadzonych dziełach zapraszał tych, którzy już przeszli do wieczności, np. o. Wenantego Katarzyńca.

Szef Radia „Anioł Beskidów” ks. Jacek Pędziwiatr twierdzi, że św. Maksymilian na początku nie miał koncepcji zarządzania, on ją zdobywał z czasem. Jego zdaniem, franciszkanin szedł odwrotną drogą niż klasyczny menadżer, który najpierw zdobywa wykształcenie, teorie, a później wdraża je w życie.

„On się uczył w praktyce, jak zarządzać coraz to większym przedsiębiorstwem. Św. Maksymiliana <<robił karierę>> w stylu amerykańskim: od pucybuta do milionera” – zauważa radiowiec z Bielska Białej.

Ale podkreśla, że w Niepokalanowie odnajdujemy wszystko to, co dzisiaj możemy znaleźć w przedsiębiorstwie. „Działa w sposób klasyczny, podręcznikowy, co do zarządzania. W Niepokalanowie mamy zasoby ludzkie i materialne, mamy tożsamość, kulturę działania, cele, środki, pomoce. Mamy gospodarność i to na wysokim poziomie. Mamy elementy ryzyka” – wymienia.

Psycholog, adiunkt Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie dr Agnieszka Hennel-Brzozowska zachwyca się w organizacjach zakładanych i kierowanych przez św. Maksymiliana elementami obcymi współczesnym przedsiębiorstwom.

„Św. Maksymilian tworzy organizacje z wielką pasją. Dla niego współmenadżerem jest Niepokalana. Każdy z siedmiuset braci jest głęboko zaangażowany w to, co robi, nie ze względów materialnych, ale ze względu na miłość do Niepokalanej i do św. Maksymiliana. To jest jedyne przedsiębiorstwo, w którym nie ma mechanizmów kontroli, bo św. Maksymilian i wszyscy bracia codziennie robią przed Bogiem rachunek sumienia i co tydzień się spowiadają. I w tym nie ma żadnego porównania do jakiejkolwiek firmy” – podkreśla dr Hennel-Brzozowska.

Wszyscy uczestnicy sympozjum otrzymali reprint pierwszego numeru „Rycerza Niepokalanej”, który przywieźli bracia z Nipokalanowa.

Św. Maksymilian Maria Kolbe był studentem i wykładowcą Wyższego Seminarium Duchownego Franciszkanów w Krakowie. Z tej racji od sześciu lat jest patronem tej uczelni. Co roku, w rocznicę jego urodzin, franciszkanie organizują sesje naukowe jemu poświęcone.

O. Andrzej Zając przypomina, że sesje zapoczątkował niegdyś o. prof. dr hab. Zdzisław Kijas z Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, który uważał, że św. Maksymilian jest wciąż do odkrycia, że ma wiele do zaproponowania dzisiejszemu światu i Kościołowi.

Wyższy przełożony krakowskiej prowincji franciszkanów o. Jarosław Zachariasz podziękował organizatorom sesji. „Cieszę się, że mimo zakończenia roku kolbiańskiego św. Maksymilian nie daje nam spokoju i nadal prowokuje do myślenia i działania, uruchamia wyobraźnię” – powiedział prowincjał.

jms