1983.03.08 – Guatemala – Przemówienie do zakonników w Guatemali. Żywy depozyt charyzmatu Założycieli

 

Drodzy Bracia i Siostry!

1. To narodowe sanktuarium Wynagrodzenia Najświętszemu Sercu Jezusa jest dzisiaj miejscem spotkania Papieża z zakonnikami całego obszaru geograficznego, który w tych dniach odwiedzam. Znajdują się tu jednak również kapłani, zakonnice i seminarzyści Gwatemali. Są to centralne sektory życia Kościoła w tym narodzie. Dlatego pragnę przekazać Wam moje pełne szacunku podziękowania i pozdrowienie będące wyrazem uczuć i wdzięczności, a także dodać Wam odwagi w Waszym oddaniu się Chrystusowi i powołaniu do życia kościelnego — wraz z moim szczególnym błogosławieństwem.

Drodzy zakonnicy, życzyłem sobie tego specjalnego spotkania, aby być razem z Wami. Pragnę przede wszystkim wyrazić Wam moją wdzięczność za Waszą wielkoduszną obecność kościelną na tych ziemiach, gdzie jesteście na służbie Kościołów partykularnych.

Wielu z Was to synowie tej ziemi. Inni przybyli z bliska lub z daleka. Wszystkich Was ożywia jednak to samo umiłowanie tych ludów, od których również wiele otrzymaliście dzięki ich prostej wierze, głęboko przeżywanej pobożności oraz ich szlachetnym uczuciom.

Szczególne warunki, w jakich żyją te ludy oraz samo ich bezpośrednie sąsiedztwo sprzyjają ścisłej komunii między Wami. Ja ze swej strony pragnę dodać Wam odwagi w wysiłkach podejmowanych na rzecz komunii kościelnej, współpracy z Waszymi biskupami, poszukiwania lepszego uczestnictwa w życiu kościelnym tych bratnich narodów, abyście jako zakonnicy byli znakiem komunii i pojednania.

2. Z zaangażowania się w naśladowanie Chrystusa ukazanego w Ewangelii uczyniliście ostateczną normę swego życia (por. Perfectae caritatis, 2 a). Pozwólcie, że przypomnę Wam: macie być specjalistami w dziedzinie Ewangelii Jezusa, utożsamiając swoje życie z Jego słowami i z Jego przykładem.

Cechą, która wyróżnia życie zakonne w Kościele, winno być zachowanie czystości Ewangelii; nie tylko w ślubach, które charakteryzują Waszą konsekrację, ale nade wszystko w Waszej doskonałej miłości Boga i bliźniego, co jest istotą Ewangelii; w błogosławieństwach, które stanowią o jej oryginalności w obliczu mentalności świata oraz w tych specyficznych przejawach Ewangelii, jakimi są charyzmaty Waszych założycieli.

Wierność Ewangelii zapewnia żywotność życia zakonnego, o czym tak trafnie powiedział mój poprzednik Paweł VI: „Ze względu na swoją konsekrację zakonną są oni jak najbardziej wolni i mogą dobrowolnie opuścić wszystko i iść aż na krańce świata, aby głosić Ewangelię. Są przedsiębiorczy, a ich apostolstwo często odznacza się pomysłowością i oryginalnością, które wzbudzają podziw u patrzących. Są wielkoduszni, często znajdują się na najodleglejszych stacjach misyjnych, gdzie nierzadko grożą im wielkie niebezpieczeństwa dla zdrowia i życia (Evangelii nuntiandi, 69).

Bądźcie zatem wierni wiecznej młodości Ewangelii, którą Chrystus powierzył ożywiającemu działaniu Ducha Świętego i Jego darów (por. KK 4).

3. Gwarancją wierności jest świadomość Waszej konsekracji Chrystusowi w Kościele. Tak, nie przyjmuje się Ewangelii wyłącznie jako słusznej sprawy lub jako utopii. Ewangelia to Ktoś: to Jezus Chrystus, Pan. Ten, który „został wydany za nasze grzechy i wskrzeszony z martwych dla naszego usprawiedliwienia” (Rz 4, 25). To On nas wezwał, byśmy szli za Nim aż po Krzyż. I nie można iść wiernie za Nim, jeśli przede wszystkim nie kocha się Go głęboko. Dlatego konsekracja zakonna łączy Was żywotnie z Jezusem Chrystusem, staje się węzłem miłości, która wymaga przyjaźni, komunii z Nim, zasilanej przez sakramenty, zwłaszcza Eucharystię i Pokutę, rozważanie Jego słowa, modlitwę, utożsamienie się z Jego uczuciami.

Przyjąć dla królestwa niebieskiego rady, znaczy służyć królestwu Chrystusa, którym jest Kościół. Dlatego życie zakonne oznacza bezpośrednio zespolenie „z Kościołem i jego tajemnicą” i działa na jego pożytek (por. KK 44).

Pamiętajcie jednak zawsze, że w planie Chrystusa nie do pomyślenia jest życie zakonne bez biskupów lub obojętnie nastawione wobec hierarchii; bowiem charyzmaty mogą istnieć jedynie na służbie komunii i jedności Ciała Chrystusa (por. 1 Kor 12, 4-11). Dlatego nie tylko należy zawsze wykluczać jakikolwiek rodzaj apostolatu czy nauczania paralelnego do magisterium biskupów, ale, co wynika z samej natury życia zakonnego, należy ożywiać wszelkimi sposobami komunię, popierać ją wśród wiernych i odnawiać tam, gdzie traci na sile. Potwierdzeniem tego obrazu zawsze byli wszyscy założyciele zakonów.

4. Tak, drodzy zakonnicy! Wiem, że wspominając założycieli Waszych instytutów, odczuwacie ten rodzaj „rodzinności”, która pozwala Wam utożsamić się z nimi i z Waszymi współbraćmi. Jest to poczucie, że charyzmat jest czymś żywym, żywotnym, ożywianym przez Ducha, czymś, co przybrało realny kształt poprzez doświadczenie formacji i życia zakonnego.

Wy jesteście powiernikami tego „doświadczenia Ducha”, jakim jest charyzmat założycieli i zań odpowiadacie. Jesteście synami tych „mężów Ducha”, ich żywą obecnością w Kościele dzisiejszym, na tych ziemiach.

Wierni rozpoznają Was po Waszym przywiązaniu do owych świętych. Ci wierni oczekują od Was, że będziecie prawdziwymi synami tych świętych, że będziecie postępowali jak ich synowie; że będziecie zjednoczeni z Bogiem i że dla Niego zaangażujecie się w poszukiwanie sprawiedliwości, w kulturalny i ludzki awans człowieka, w sprawę ubogich. Pracując przede wszystkim na rzecz tych ostatnich, pamiętajcie jednak, by nie wykluczać nikogo.

5. Nie można myśleć o dziele założycieli, nie widząc w nich wcielenia Ewangelii, obejmującego geografię i historię Kościoła.

Wychodząc z tej jednoznacznej perspektywy Ewangelii, dają Wam oni przykład bycia blisko ludu i jego cierpień. Nie ulegając pokusom czy prądom o charakterze politycznym — a przykład ten jest aktualny dzisiaj także dla Was, bo, jak już powiedziałem do księży i zakonników w Meksyku, „nie jesteście działaczami społecznymi, ani przywódcami politycznymi czy funkcjonariuszami władzy doczesnej” — Wasi założyciele zdolni byli skutecznie wcielać miłość Chrystusową nie tylko w słowach, ale i w szlachetnych czynach, w posłudze i w instytucjach. Toteż pozostawili oni ślad w historii, tworzyli kulturę, siali prawdę i życie; nadal zbieramy dzisiaj tego owoce.

To wspomnienie pozwala mi, bym zwrócił się do Was z prośbą, drodzy moi bracia, o pełną wierność Ewangelii i duchowi Waszych założycieli; aby dziś, tak jak wczoraj, zakonnicy żyli w doskonałej miłości, z głębokim poczuciem wiary, z wielkodusznym oddaniem się zadaniom ewangelizacji, która jest Waszym pierwszym obowiązkiem, nie dopuszczając, by kiedykolwiek motywacje ideologiczne nastawione na manipulowanie ludźmi miały zastąpić Waszą tożsamość ewangeliczną, bądź były inspiracją dla Waszej działalności, która zawsze musi być działalnością ludzi Kościoła. Wychodząc z tego wyraźnego przekonania pracujcie też z zapałem dla wyniesienia godności człowieka.

6. W imię tej ewangelicznej miłości, która — czego są dowodem Wasi założyciele — jest bardziej konkretna i pełniejsza niż jakakolwiek ideologia ludzka, i która zajmuje się człowiekiem w jego wymiarze duchowym, materialnym i społecznym, wzywam Was, abyście odnowili gorliwość Waszego życia i Waszych dzieł. Proszą Was o to synowie Kościoła, którzy żyją na tych ziemiach. Pragną oni, abyście byli przy nich przede wszystkim jako przewodnicy duchowi, jako specjaliści w tym, co dotyczy miłości Chrystusowej, skłaniającej nas do kochania innych i do tego, by z całych sił pracować dla sprawiedliwości i wyniesienia godności człowieka.

Stoją przed Wami zadania ewangelizacji i formowania chrześcijańskich wspólnot. Niech Wasza wielkoduszność uzupełnia brak powołań, zmniejsza odległości dzielące poszczególne grupy kościelne, tym bardziej potrzebujące Waszej obecności, im bardziej są one oddalone od większych ośrodków miejskich czy wiejskich. Kształtujcie również pobożność ludu, aby przynosiła ona owoce owej prostej i szlachetnej wiary, jaka ją ożywia.

Nie zaniedbujcie kształtowania dojrzałego laikatu, który z poczuciem odpowiedzialności zajmuje swoje miejsce w Kościele i z przenikliwością angażuje się w swoje posłannictwo, posłannictwo przekształcania społeczeństwa od wewnątrz. I — jak wskazałem wcześniej — biednym dawajcie w pierwszym rzędzie chleb Słowa, brońcie ich praw, gdy są one deptane, dbajcie o ich awans, o pełne nauczanie, zapewnijcie im wszelką opiekę, która pomoże im żyć z godnością. Kierujcie się w tym z zaufaniem społeczną nauką Kościoła, taką, jaką on Wam proponuje. Czasy, w których żyjemy, dają historyczny dowód jej wartości.

7. Proszę Was o zwrócenie szczególnej uwagi na młodzież. Wasza młodzież jest szlachetna; oczekuje sympatii i pomocy ze strony tych, którzy otrzymali od swych założycieli szczególne posłannictwo wychowywania chrześcijańskiego, kulturalnego, zawodowego, ludzkiego. Niech nie zabraknie im zatem Waszej obecności w ośrodkach kształcenia na wszystkich poziomach, tam, gdzie decyduje się o wartościach, które przygotowywać mają tych, którzy pewnego dnia przejmą odpowiedzialność za losy Waszych narodów.

W tej ważnej dziedzinie, podobnie jak w całej Waszej działalności apostolskiej, działalności indywidualnej, jako wspólnoty zakonnej czy instytutu bądź w ramach stowarzyszeń o szerszym zasięgu — podążajcie wiernie za wskazaniami Waszych biskupów, okazujcie Waszą miłość do Kościoła, poprzez szacunek, komunię i współpracę, na jaką zasługują oni jako Pasterze Kościołów partykularnych. Za ich pośrednictwem złączycie się z tym, który jest widzialną Głową Kościoła, któremu Chrystus powierzył charyzmat utwierdzania swych braci w wierze. I bądźcie również wielkoduszni pomagając duchowieństwu diecezjalnemu i współpracując z nim. Wypowiadając te prośby, Papież ponownie daje wyraz swemu zaufaniu do Was; pragnie, by Wasze charyzmaty przynosiły coraz obfitsze owoce, zachęca Was do gorącego oddania, które winno Was wyróżniać w Waszym zdecydowanym opowiedzeniu się za Chrystusem, za Kościołem i za człowiekiem — bratem.

8. Co jest tajemnicą Waszej płodności apostolskiej? Życie w braterskiej jedności, która jest źródłem wielkiej siły apostolskiej (por. DZ 15). Wspólnota braterska jest bowiem gwarancją obecności Chrystusa i Jego Ducha, by realizować praktycznie Waszą odpowiedzialność, postępując zgodnie z regułami Waszych instytutów.

Kościół potrzebuje przykładu i świadectwa zakonników, którzy żyją w ewangelicznym przykładzie i świadectwa zakonników, którzy żyją, w ewangelicznym braterstwie. Grupy i wspólnoty oczekują na ożywienie, oparte na Waszym doświadczeniu wspólnoty dóbr, wspólnej modlitwy, wzajemnej pomocy.

Młodzi, którzy pukają do Waszych drzwi, pragną znaleźć życie kościelne, odznaczające się żarliwością modlitwy, duchem rodzinnym i apostolskim zaangażowaniem. Ci młodzi ludzie są wrażliwi na wartości wspólnotowe i spodziewają się, że znajdą je w życiu zakonnym. Bądźcie zdolni przyjąć ich i prowadzić, pieczołowicie kształtując nowe powołania, których poszukiwanie winno być jedną z głównych Waszych trosk.

9. Moi drodzy Bracia! Wszystkie Wasze instytuty wyznają szczególną miłość do Maryi Dziewicy; pod różnymi imionami i w różnych aspektach Najświętsza Maryja Panna jawi się jako odbicie żywej Ewangelii i tym samym jako Matka wszystkich zakonników. W Jej imieniu proszę Was, abyście umieli zachować wzajemny szacunek dla Waszych charyzmatów i kontynuować współpracę w Waszych dziełach apostolskich.

Jej Was polecam, aby zachowała i pomnażała Waszą wierność Chrystusowi i Kościołowi. Ją proszę o rozkwit i utrwalanie obfitych powołań do Waszych rodzin zakonnych. Kościół na tym obszarze świata potrzebuje Waszej obecności, aby mógł żyć tą pełnią Ewangelii, jaka właściwa jest życiu zakonnemu. Niech Maryja Dziewica, wierna i troszcząca się o potrzeby ludzi, udzieli Wam tej łaski. Niech się tak stanie.

 


Tekst polski za:
Jan Paweł II o życiu zakonnym, Poznań-Warszawa 1984, s. 242-248

Copyright © Konferencja Episkopatu Polski