Murawski Cz. Ks., Rodzina miejscem budzenia powołań

            Wybór drogi życiowej należy do najważniejszych, ale i najtrudniejszych zadań, które stoją przed młodym człowiekiem, a decyzja ta rzutuje na całe jego życie. Często rozstrzyga o pomyślności i szczęściu zarówno na ziemi, jak również i w wieczności.

            Powołanie jest wezwaniem skierowanym przez Boga do człowieka. Odpowiedź zaś jest przywilejem człowieka. Może odpowiedzieć pozytywnie na Boże zaproszenie, ale również może je odrzucić, jak ewangeliczny bogaty młodzieniec (por. Mk 10, 17-22).

            Odkrycie swojej drogi życiowej, czyli powołania, poprzedzone jest długofalowym przygotowaniem. I mimo, że tę decyzję podejmuje osobiście młody człowiek, to jednak składa się na nią wiele czynników. Szczególne znaczenie ma tu dom rodzinny, ponieważ każde powołanie wyrasta na glebie zdrowej, chrześcijańskiej rodziny. Właśnie we wspólnocie rodzinnej, dziecko jest przygotowywane poprzez długofalowy proces wychowania przechodzący w samowychowanie do dojrzałości i do podjęcia obowiązków stanu, czy zawodu – inżyniera, nauczyciela, lekarza, polityka itp. Rodzina  musi przyjąć postawę służebną wobec powołania, a więc nie narzucać dziecku drogi życia. Musi ona ustąpić przed powołaniem, zwłaszcza, gdy jest to Boże zaproszenie do kapłaństwa, czy życia konsekrowanego.

  1. Rodzina chrześcijańska szkołą cnót i wartości 

            Rodzina jest najstarszą instytucją i wspólnotą powołaną do istnienia przez Stwórcę już na początku dziejów. W zadania rodziny Bóg wpisał nakaz przekazywania życia (Rdz 1, 28).

            Z nauk psychospołecznych[1] wiadomo, że rodzina jest naturalnym i podstawowym środowiskiem wychowawczym. Rozpatrywana od strony psychologii społecznej jest to „mała grupa, czyli dwie lub więcej osób między którymi istnieje bezpośrednia interakcja i które mają wspólny cel, ustalone normy grupowe i tworzą rozwiniętą strukturę grupową”[2].

            Sobór Watykański II, a w ślad za nim Ojciec Święty Jan Paweł II nazwał rodzinę „Głęboką wspólnotą życia i miłości” (KDK 14)[3]. Rodzina realizuje dwie najważniejsze, z niczym nieporównywalne wartości, które Bóg chce i pragnie urzeczywistnić na ziemi: miłość i życie. Urzeczywistniając zaś zamysł Boży, rodzina strzeże i rozwija te dwie podstawowe wartości: miłość we wspólnocie osób poprzez komunię między sobą i Bogiem oraz życie zarówno biologiczne, jak i nadprzyrodzone[4]. Specyficzne cechy rodziny, takie jak: bliskość fizyczna i psychiczna, szczególne więzy emocjonalne oraz zaspokojenie potrzeb psychicznych, szczególnie bezpieczeństwa, przynależności i miłości, bezpośredni kontakt osobowy, współpraca i współodpowiedzialność decydują o tym, że dziecko zdobywa cnoty społeczne potrzebne w życiu dojrzałym[5],  przede wszystkim na drodze rad ewangelicznych: czystości, ubóstwa i posłuszeństwa. Dzięki tym cechom, jakimi dysponuje rodzina dziecko zdobywa takie wartości, jak altruizm, dzięki któremu wyzwala się z egoizmu; ponadto wytwarza się u niego gotowość do poświęcenia, gorliwość, rozpala się iskra żarliwszej miłości do Pana Boga, jak również i wobec ludzi. Te wartości będą koniecznie potrzebne w realizacji każdego powołania, a kapłańskiego i zakonnego w szczególności.

            Wspólnota małżeńsko – rodzinna ma wymiar nie tylko ludzki, tzn. że jest nie tylko umową społeczną wiążącą mężczyznę i kobietę, ale posiada również charakter głęboko religijny. Fundamentem rodziny chrześcijańskiej jest sakrament małżeństwa. Chrystus małżeństwo podniósł do godności sakramentalnego znaku, poprzez który On sam uświęca małżonków oraz ich dzieci; jest obecny wśród nich przez całe ich wspólne życie. Małżeństwo i rodzina, które Ojciec Święty Jan Paweł II nazwał wspólnotą życia i miłości, nakłada na rodziców liczne obowiązki, które Sobór Wat. II tak określa: „Chrześcijańscy małżonkowie są wzajemnie dla siebie, dla swoich dzieci i innych domowników współpracownikami łaski i świadkami wiary. Oni są dla swych dzieci pierwszymi głosicielami wiary i wychowawcami; słowem i przykładem przysposabiają je do życia chrześcijańskiego i apostolskiego, roztropnie służą im pomocą w wyborze drogi życiowej, a odkryte u nich w danym wypadku powołanie do służby Bożej pielęgnują z wielką troskliwością”(DA 11).

            Ważnym elementem formacji duszy i charakteru dziecka jest wiara. Sakrament małżeństwa jego rodziców stwarza atmosferę wiary i łaski. Dziecko przez sakrament Chrztu św. również wchodzi w głęboką relację z Chrystusem przez wiarę, bo „Chrzest jest w szczególny sposób sakramentem wiary, ponieważ jest sakramentalnym wejściem w życie wiary” (KKK 1236). Od tej chwili w sposób szczególny rodzice biorą na siebie obowiązek pogłębiania i rozwoju wiary swoich dzieci, czemu znów dała wyraz Soborowa Konstytucja o Kościele: „Małżonkowie chrześcijańscy na mocy sakramentu małżeństwa, przez który wyrażają tajemnicę jedności i płodnej miłości pomiędzy Chrystusem i Kościołem oraz w niej uczestniczą (por. Ef 5, 32), wspomagają się wzajemnie we współżyciu małżeńskim oraz rodzeniu i wychowaniu potomstwa dla zdobycia świętości… Z małżeństwa chrześcijańskiego bowiem wywodzi się rodzina, a w niej rodzą się nowi obywatele społeczności ludzkiej, którzy dzięki łasce Ducha Świętego stają się przez chrzest synami Bożymi. W tym domowym niejako Kościele rodzice przy pomocy słowa i przykładu winni być dla swoich dzieci pierwszymi zwiastunami wiary i pielęgnować właściwe każdemu z nich powołanie, ze szczególną zaś troskliwością powołanie duchowne”(KK 11).

            A zatem  w rodzinie chrześcijańskiej dziecko od początku wzrasta w atmosferze wiary i miłości, co pozwala na właściwe ustawienie hierarchii wartości, a więc umiłowanie Boga ponad wszystko, a bliźniego jak siebie samego, a następnie pomaga mu dokonać najlepszego wyboru drogi życiowej, co wyraźnie akcentuje Sobór Wat. II:  „Obowiązek budzenia powołań ciąży na całej społeczności chrześcijańskiej. Najwięcej przysługi oddają w tym rodziny, które jeśli ożywione są duchem wiary, miłości i pobożności, stają się jakby pierwszym seminarium” (DFK 2).

  1. Rodzina szkołą rad ewangelicznych

            Pierwszym celem życia zakonnego jest miłość Boga i osiągnięcie doskonałości[6]. Osoby konsekrowane osiągają ten cel przez realizację ślubów zakonnych: czystości, ubóstwa i posłuszeństwa. Pomocą dla kapłanów i sióstr zakonnych w podejmowaniu powołania i wypełnianiu obowiązków swego stanu jest głębokie życie wewnętrzne, asceza i modlitwa. Dom rodzinny głęboko religijny przygotowuje swoje dzieci do wyboru takiej drogi, na której będą one w stanie sprostać zadaniom, które Chrystus stawia przed kapłanem, czy siostrą zakonną.

a)     Czystość

            Czystość jest cnotą moralną i religijną. Czystość jako cnota moralna jest sprawnością w opanowywaniu poruszeń pożądawczych, które budzą się w człowieku. Każdy stan praktykuje czystość w odpowiedniej postaci. Czystość narzeczeńska polega na wstrzemięźliwości od poruszeń zmysłowych organicznie związanych z aktem małżeńskim. Czystość małżeńska natomiast zakłada otwarcie się na dar życia i to wszystko, co umożliwia kierowanie całości życia małżeńskiego i rodzinnego na chwałę Bożą oraz stworzenie takiej więzi międzyosobowej (mężczyzny i kobiety), która stanowi fundament rodziny, gdzie życie ludzkie jest przyjmowane i wychowywane w sposób odpowiadający godności człowieka.

            Czystość jest również cnotą religijną. Ma ona wymiar świętości. Czystość, która jest konsekwencją konsekracji sakramentalnej, poddaje Bogu całe człowieczeństwo, wraz ze sferą ciała i płci, czyniąc całą osobę ludzką podmiotem liturgii ofiary i chwały Boga, zgodnie z duchem Tajemnicy Paschalnej. Czystość serca wypływa z wiary, ale wymaga współpracy ze strony osoby konsekrowanej[7].

            Atmosfera domu rodzinnego, który jest pierwszym i najważniejszym środowiskiem wychowawczym, ma największy wpływ na ukształtowanie osobowości dziecka. Właśnie dom, w którym małżonkowie odnoszą się do siebie z miłością i szacunkiem, a dziecko nie słyszy słów wulgarnych, stwarza zdrowy klimat zarówno do odczytania swego powołania, jak i w dojrzewaniu do zadań z niego wypływających, a więc w małżeństwie, w kapłaństwie,  w życiu zakonnym, jak również w życiu samotnym. Niestety, dziś często upadek moralności w małżeństwach i rodzinach jest źródłem grzechów przeciw czystości i dobrym obyczajom. Wyzwala to zarówno u rodziców, jak i u dzieci złe skłonności: egoizm, namiętności, zdrady swego stanu, co z kolei  wpływa negatywnie na podjęcie powołania kapłańskiego, czy zakonnego. Tym bardziej, że media nie tylko upowszechniają złe wzorce, ale je również apoteozują. Wydaje się, że ta sytuacja niejednokrotnie przyczynia się do spadku liczby powołań oraz obniżenie ich poziomu.

            Ojciec Święty Jan Paweł II podczas pielgrzymki do Ojczyzny w 1999 r.z mocą wzywał w Sandomierzu młodzież do zachowania czystości, która jest odwagą wiary: „Głoście światu << dobrą nowinę>> o czystości serca i przekazujcie mu swoim przykładem życia orędzie cywilizacji miłości…Odwaga wiary wiele kosztuje, ale wy nie możecie przegrać miłości! Nie dajcie się zniewolić! Nie dajcie się uwieść ułudom szczęścia, za które musielibyście zapłacić zbyt wielką cenę, cenę nieuleczalnych często zranień lub nawet złamanego życia”[8].

            Również wtedy Ojciec Święty skierował gorący apel do rodziców, do rodzin, aby bronili świętości progu domu rodzinnego: „Zwracam się do naszych polskich rodzin – do was, ojcowie i matki. Trzeba, aby rodzina stanęła zdecydowanie w obronie czystości swoich progów domowych, w obronie godności każdej osoby. Strzeżcie wasze rodziny przed pornografią, która dzisiaj pod różnymi postaciami wdziera się w świadomość człowieka, zwłaszcza dzieci i młodzieży. Brońcie czystości obyczajów w waszych ogniskach domowych i społeczeństwie”. Wychowanie do czystości jest jednym z wielkich zadań ewangelizacyjnych, jakie stoją przed nami”[9].

b)    Ubóstwo

            Przywołajmy jeszcze raz scenę spotkania Chrystusa z bogatym młodzieńcem, w której podkreśla On wartość ubóstwa: „Jezus spojrzał z miłością na niego i rzekł mu: <<Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!>>. Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości”(Mk 10, 21-22). Chrystus, który sam był ubogi, wyróżnia idących drogą ubóstwa i zapewnia ich o szczególnym błogosławieństwie, kiedy powiedział, że „do nich należy królestwo niebieskie”(Mt 5, 3). Uczniom zaś, którzy opuścili wszystko i poszli za Jezusem, obiecuje stokroć więcej i „życie wieczne” (por. Mt 19, 27-30). Dlatego już w czasach apostolskich naśladowcy Chrystusa wybierają drogę dobrowolnej rezygnacji z prawa do posiadania dóbr doczesnych, wybierając drogę dobrowolnego ubóstwa.

            Rodzina, która jest szkołą cnót społecznych, jest również środowiskiem,  w którym dzieci i młodzież uczą się właściwego patrzenia na dobra materialne. Rodzice poprzez prawidłową ocenę tych wartości wskazują dzieciom, że należy zachować dystans do nich.  Człowiek nie może być ich niewolnikiem. Dary te mają służyć człowiekowi.

            Sprzyjającą atmosferę dla właściwej oceny dóbr doczesnych stwarzają przede wszystkim rodziny wielodzietne. Właśnie tam, gdzie często dominuje niedostatek, a nawet ubóstwo i nie ma  miejsca na komfort  czy nadmierne bogactwo. W tych rodzinach potrzeby materialne są o wiele większe, niż możliwości ich realizacji, dlatego dzieci uczą się ofiarności i poświęcenia na rzecz rodzeństwa, nawet z darów im przysługujących. Rezygnacja ta jest nie tylko koniecznością, ale często podejmowana jest z wyższych pobudek, a mianowicie z miłości do rodziców i rodzeństwa. Te dzieci zazwyczaj i w życiu dorosłym z dystansem będą odnosić się do dóbr materialnych, pokonując egoizm.

            W okresie transformacji, zwłaszcza w ostatnich latach, narasta fala ubóstwa, która zatacza coraz szersze kręgi. Rodziny nie mogą się z tym pogodzić, dlatego popadają w skrajną nędzę i stają się ośrodkami napięć. Przybywa rodzin patologicznych. Gdyby udało się podnieść poziom życia gospodarczego, a rodziny ubogie tak uformować, aby ten stan był przyjmowany z godnością, po chrześcijańsku, wówczas mogła by się zmienić atmosfera wielu domów, w których byłby zachowany prymat ducha nad materią, a przez to budzące się powołanie kapłańskie, czy zakonne znalazło by właściwy klimat  rozwoju.

c)     Posłuszeństwo 

            Czy współczesna rodzina może być szkołą posłuszeństwa? W małżeństwie mąż i żona muszą ustawicznie rezygnować z własnych ambicji, czy planów wygórowanego indywidualizmu. Małżeństwo jest wspólnotą miłości, a tym samym szkołą służby i poświęcenia.  Małżonkowie – rodzice również na tej drodze wspierani są łaską sakramentu małżeństwa. Święty Paweł i św. Piotr mówiąc o ich obowiązkach rodzinnych, wielokrotnie wzywają, aby chrześcijanie owiani duchem miłości, wzajemnie sobie służyli: „Jeden drugiego brzemiona noście i tak wypełnijcie prawo Chrystusowe”(Gal 6, 2). Apostołowie podają szereg rad i zaleceń w dziedzinie posłuszeństwa zarówno małżonkom i rodzicom, jak również i dzieciom: „Bądźcie sobie wzajemnie poddani w bojaźni Chrystusowej. Żony niechaj będą poddane swym mężom, jak Panu, bo mąż jest głową żony, jak i Chrystus – Głową Kościoła… Mężowie miłujcie żony, bo i Chrystus umiłował Kościół  i wydał za niego samego siebie”(Ef 5, 21-22. 25)[10].

            W programie wychowania rodzinnego posłuszeństwo zajmuje wysoką lokatę. Na  kartach Pisma św. , zarówno Starego, jak i Nowego Testamentu, znajdujemy zachęty skierowane do dzieci, aby czciły, szanowały i były posłuszne swoim rodzicom: „Dzieci, bądźcie posłuszne w Panu waszym rodzicom, bo to jest sprawiedliwe” (Ef 6, 1-4); „Dzieci, bądźcie posłuszne rodzicom we wszystkim, bo to jest miłe Panu” (Kol 3, 20). Najdoskonalszym wzorem posłuszeństwa jest sam Chrystus, który będąc Bogiem, dał przykład posłuszeństwa swojej Matce i Opiekunowi św. Józefowi: „Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany”(Łk 2, 51).

            Małżonkowie, rodzice we wspólnym życiu rezygnują z własnych planów, aby dobro wspólne było zasadą nadrzędną. Dziecko, wzrastając w atmosferze wzajemnej miłości i poświęcenia rodziców, dojrzewa do ofiarowania się Panu Bogu i podporządkowania Mu swojej woli przez ślub posłuszeństwa. Dzięki zdrowej atmosferze domu rodzinnego będzie ono zdolne do posłuszeństwa Bogu i służby człowiekowi.

Rodzina – wspólnota miłości, zbudowana na fundamencie sakramentu małżeństwa, jest domowym Kościołem, w którym pulsuje życie religijne, stanowi najlepszą szkołę powołań. Dzieci wzrastające w atmosferze wiary i modlitwy uczą się od rodziców – jak żyć po chrześcijańsku – +poświęcenia dla Boga i ludzi. W takiej atmosferze Bóg rozpali w sercach dzieci iskrę powołania, a rodzice wrażliwi na ten dar, pomogą wybrać tę szczególną drogę poświęcenia się Bogu i ludziom. Historia  Kościoła zna wiele świętych rodzin, rodzin wielodzietnych, z których wyszły wspaniałe postaci świętych kapłanów i sióstr zakonnych [11].



[1] Por. J. Rembowski, Rodzina w świetle psychologii, Warszawa 1978.

[2] S. Mika, Wstęp do psychologii społecznej, Warszawa 1972, s. 172.

[3] Jan Paweł II często nazywa rodzinę „wewnętrzną wspólnotą życia i miłości” (Adh. Familiaris consortio – FC 15 i 18); „komunią osób” (FC 15).

[4] Por. W. Szewczyk, Seminarium przedłużeniem wychowania w rodzinie, „Ateneum Kapłańskie 76(1984), z.3/454, s.396.

[5] j.w., s. 397.

[6] Por. J. Bar, Przełożona domu zakonnego. Wskazania prawne i ascetyczne, Warszawa 1983, s. 29.

[7] Por. Słownik małżeństwa i rodziny, red. bp E. Ozorowski, Warszawa – Łomianki 1999, s. 76-79.

[8] Jan Paweł II, Polska 1999. Przemówienia i homilie, Marki 1999, s. 145-146.

[9] j.w., s. 146.

[10] Por. także Kol 3, 18-19; 1 P 3, 1-9.

[11] Por. Sylwetki matek kapłanów, Poznań-Warszawa 1981; F. Holböck, Święci małżonkowie. Zwyczajne pary małżeńskie wszystkich wieków nadzwyczajnymi wzorami cnót, Częstochowa 2004.