Terezjanki



Jesteśmy instytutem zakonnym, habitowym na prawie
papieskim. Naszym Założycielem jest Ksiądz Biskup Adolf Piotr
Szelążek. Szczególną Patronką i opiekunką Zgromadzenia jest,
zgodnie z wolą Ojca Założyciela, św. Teresa od Dzieciątka Jezus.
Hasłem Zgromadzenia są słowa świętej Patronki:

"SZERZYĆ MIŁOŚĆ DLA NAJWYŻSZEJ
MIŁOŚCI"


W myśl tego hasła każda siostra stara się dawać świadectwo
Bożej miłości:



  • modlitwą;
  • pracą;
  • stałą gotowością niesienia pomocy innym;
  • cierpieniem.

 

Celem Zgromadzenia
jest dążenie do doskonałej miłości Boga przez wierne
naśladowanie Jezusa Chrystusa i poświęcenie się dla zbawienia
bliźnich.

Jako terezjanki staramy się żyć
tak, aby stanowić prawdziwa rodzinę dzieci Bożych, a także
usilnie zabiegać o to, aby miłość Boża była szerzona w sercach
wszystkich, przede wszystkim przez wychowanie młodzieży i dzieci w
duchu św. Teresy od Dzieciątka Jezus.

 

  • Pokora;
  • cierpliwość;
  • radość;
  • szczerość;
  • szczególna miłość ku Bogu i bliźnim, wg
    ducha św. Teresy;
  • duch prostoty ewangelicznej;
  • dziecięca
    prawość serca

 

Oto cechy, które każda terezjanka
chce szczególnie w sobie rozwijać i pielęgnować.

Duchowość Zgromadzenia
streszcza się w "małej drodze", czyli
drodze dziecięctwa duchowego, fundamentem której jest głęboka
wiara i zupełne zdanie się na Boga, wyrażone w niezachwianej
ufności w miłość i dobroć Ojca, który dobiera
najodpowiedniejsze środki naszego uświęcenia oraz przyjmowanie
wszystkiego w duchu miłosnego poddania się Jego woli.

 


Założyciel – Ks. Bp Adolf Piotr Szelążek

Urodził się 1 sierpnia 1865 r. w Stoczku Łukowskim na Podlasiu. Gdy
miał dwa lata zmarła mu mama. Ponowny związek małżeński ojca i czuła
opieka drugiej matki wywarły niewątpliwy wpływ na życie i duchowość
młodego Adolfa. Z domu rodzinnego wyniósł głębokie nabożeństwo do
Najświętszej Maryi Panny. Świadczą o tym słowa: "Jest wolą Pana, by
zbawić nas przez Maryję. Idźmy więc do Maryi, bo Ona prowadzi do
Jezusa. Ona jest światłem w czasie ziemskiej pielgrzymki kierując ku
życiu wiecznemu"/ Różaniec pozostał ulubioną jego modlitwą. Zarówno w
szkole podstawowej, jak i w gimnazjum, należał do wyjątkowo zdolnych i
pracowitych uczniów. Wcześnie odczuł powołanie do stanu kapłańskiego i
już jako 18 letni młodzieniec wstąpił do Seminarium Duchownego w
Płocku. Piękną postawę w stosunku do powołania syna zajął jego ojciec.
W liście do rektora Seminarium pisał: "Synowi memu Adolfowi Piotrowi
/…/ nie tylko pozwalam na obiór stanu duchownego tj. na wstąpienie do
Seminarium, ale udzielam mu swego rodzicielskiego błogosławieństwa i
proszę Ducha Świętego, aby raczył kierować jego sercem i rozumem tak,
żeby stał się godnym obranego stanu".

Po otrzymaniu święceń kapłańskich, Ks. A. Szelążek, przez trzy lata
pracował w Płocku, skąd wyjechał do Akademii Duchownej w Petersburgu.
Ukończył ją z tytułam magistra teologii w zakresie prawa kanonicznego.
Spełniał różnorodne funkcje duszpasterskie, angażował się w działalność
charytatywną i naukową. Dbał nie tylko o poziom naukowy, ale głównie o
życie wewnętrzne. Jego gruntowna wiedza, obrona praw Kościoła i
głębokie zjednoczenie z Chrystusem zwróciły uwagę Achillesa Rattiego,
późniejszego papieża Piusa XI. W niedługim czasie Ks. P. Szelążek
został konsekrowany na Biskupa pomocniczego w Płocku, a w 1925 r. na
Ordynariusza diecezji łuckiej. Brał czyny udział w opracowywaniu
Konkordatu między Stolicą Apostolską a Rządem Rzeczypospolitej, a
później współpracował przy wprowadzaniu go w życie.

Uczestniczył w uroczystościach beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych św.
Teresy od Dzieciątka Jezus. Od tej pory związał się z osoba i
duchowością nowej świętej. Wpatrzony w jej przykład i nauke, swoją
służbę Kościołowi Łuckiemu oparł na fundamencie wiary, pokory i miłości
– cnotach, które są podstawą drogi dziecięctwa duchowego. Wiernych
zachęcał do kroczenia tą droga. Wyrazem duchowej więzi i czci był wybór
św. Teresy od Dziciątka Jezus na Patronkę Diecezji Łuckiej oraz
założęnie Zgromadzzenia Siósttr św. Teresy od Dziciątka Jezus. Podczas
obchodu triduum ku czci św. Teresy nakazał kapłanom wygłoszenie co
najmniej 3 kazań o św. Teresie, z których jedno miało być przesłane
Kurii biskupiej, w celu wydrukowania w zbiorze kazań diecezjalnych.

Wieloraka działalność Bpa A. Szelążka posiadała wybitny rys
Chrystocentryczny. Idea szerzenia Królestwa Bożego zajmuje wiele
miejsca w Jego nauczaniu. Uznanie Chrystusa Królem wszechświata i
Królem społeczeństw jest droga prowadzącą do wyzwolenia z obojętności
religijnej, drogą moralengo odrodzenia świata. Jako człowiek głębokiej
wiary kierował się przede wszystkim miłoscią Boga, a w Bogu miłował
każdego człowieka. Był zawsze do dyspozycji kapłanów, ale także i osób
świeckich. Interesował się ich rodzinami i życiem religijnym.
Szczególnie służył im posługa sakramentalną. Przeznaczony na wypoczynek
czas często spędzal w konfesjonale. Miłość otwierała mu oczy na
różnorakie potrzeby ludzi, którym chętnie służył pomocą. Po zajęciu
Łucka przez władze radzieckie, dowiedział się, że jeden z sierocińców,
przepełniony sierotami polskimi i żydowskimi, odczuwał materialne
braki. Na nowy rok posłał im słodycze i nowe mundurki.

Druga wojna światowa przerwała normalny ciąg pracy. Diecezja Łucka
znalazła się poza granicami Polski. Za wierność Kościołowi, papieżowi i
Ojczyźnie, 80 letni Ks. Bp został aresztowany i osadzony w więzieniu w
Kijowie. Stając przed drzwiami celi ucałował je i rzekł: "Teraz
rozumiem, dlaczego przypadła mi Diecezja Łucka. Abym mógł cierpieć dla
Chrystusa". Warunki w więzieniu były bardzo ciężkie. Zamiast materaca
własne palto i spodnie, zamiast poduszki własnoręcznie sfabrykowany
wezełek, najczęściej trzewiki owinięte w kurtkę. Liczba więźniów w celi
wahała się od 30 do 50. Ks. Bp długo modlił się na klęczkach każdego
dnia rano i wieczorem. Wszyscy księża razem głośno odmawiali trzy razy
dziennie różaniec, a rano recytowali z pamięci Mszę świetą.

Gdy Ks. Bp otrzymywał paczkę żywnościową dzielił ja na 2 części. Jedną
zostawiałdla siebie i księży, drugą dzielił pomiędzy tych, którzy nigdy
nic nie otrzymywali. W więzieniu przebywał 16 miesięcy, został
zwolniony po interwencji papieża Piusa XII. W 1946 r. wrócił do Polski.
Po krótkim pobycie w Kielcach osiadł na stałe w Zamku Bierzgłowskim
koło Torunia. Tam spędził ostatnie chwile życia. Pokochał goraco
tamtejszą ludność, ale tęsknił za swoimi diecezjanami. Pewnego dnia
wyznał, że jest gotowy mimo podeszłego wieku i ciężkiego stanu zdrowia
natychmiast powrócić do Łucka. Utrzymywał kontakty z księzmi i
parafianami diecezji łuckiej. Bardzo boleśnie przeżył fakt, że na
Wschodzie pozostało jeszcze uwięzionych kilkunastu kaplanów jego
diecezji. Podejmował liczne starania o ich uwolnienie. Zmarł 9 lutego
1950 r.

 


Dane teleadresowe:

 

Dom generalny Zgromadzenia:
ul. Ejsmonda 17
05-807 Podkowa Leśna
tel./fax.: (0-22) 758 9997
[email protected]  www.terezjanki.pl