Relikwie rodziców św. Teresy z Lisieux w Polsce

Pierwsze w Polsce relikwie błogosławionych Louisa i Zélie Martin – rodziców św. Teresy z Lisieux – trafiły do kościoła pw. św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Rybniku-Chwałowicach. Uroczyste wprowadzenie relikwii odbyło się 26 października, dokładnie tydzień po wyniesieniu na ołtarze rodziców św. Tereski.

Podczas Mszy św. wierni modlili się o dar miłości, na wzór miłości błogosławionych małżonków. – W sanktuarium św. Teresy mamy relikwie jej rodziców, by uczyli nas kochać Boga, ludzi i siebie nawzajem – mówił w homilii proboszcz parafii, ks. Teodor Suchoń. – Kościół pokazuje nam tę rodzinę, byśmy od niej mogli zaczerpnąć łaskę miłości rodzinnej i małżeńskiej – dodał.

Podczas Mszy św. poświęcony został także obraz błogosławionych Louisa i Zélie Martin. Zostanie on umieszczony w bocznej nawie chwałowickiego kościoła.

Beatyfikacja Louisa i Zélie Martin, rodziców św. Teresy od Dzieciątka Jezus, odbyła się 19 października w bazylice w Lisieux, we Francji. Ceremonii z udziałem ok. 15 tys. wiernych przewodniczył ordynariusz diecezji Bayeux-Lisieux, biskup Pierre Pican, a formułę beatyfikacji odczytał kard. José Saraiva Martins, emerytowany prefekt Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych.

Ludwik Józef Stanisław (Louis Joseph Stanislas) Martin (22 VIII 1823-29 VII 1894) urodził się w Bordeaux. Zelia Maria (Zélie Marie) z domu Guèrin (23 XI 1831-28 VIII 1877) pochodziła z Gandelain – miejscowości na przedmieściach Saint Denis w północno-zachodniej Francji.

Ludwik był synem kapitana wojska francuskiego. Przez pewien czas mieszkał w Paryżu, ale niebawem wrócił do rodziców w Alençon, gdzie otworzył zakład zegarmistrzowsko-jubilerski. Pracę łączył z ćwiczeniami duchowymi i działalnością dobroczynną. 13 lipca 1858 poślubił poznaną trzy miesiące wcześniej Zelię Guèrin, która – jak sama później wyznała – gdy pierwszy raz spotkała go na ulicy, usłyszała głos wewnętrzny „to ten, którego przygotowałem dla ciebie”.

Przyszła pani Martin uczęszczała na kursy koronczarskie, których współorganizatorką była matka Ludwika. Zelia była osobą przedsiębiorczą i już w wieku 20 lat założyła własne przedsiębiorstwo. Ona także, podobnie jak jej mąż i wraz z nim, dzieliła pracę zawodową z głębokim życiem wewnętrznym i pobożnością oraz z pełnieniem dzieł miłosierdzia wobec potrzebujących.

Oboje małżonkowie doczekali się łącznie dziewięciorga dzieci, urodzonych w latach 1860-73, z których najmłodszą była ta, która najbardziej rozsławiła rodzinę – św. Teresa od Dzieciątka Jezus. Niestety, z całej tej gromadki potomstwa czworo, w tym dwóch chłopców, zmarło w bardzo młodym wieku. Te, które przeżyły – same córki – zostały zakonnicami i doczekały, poza św. Teresą, sędziwego wieku (dwie zmarły w wieku prawie 90 lat).

Wielkim źródłem wiedzy o codziennym życiu małżonków, a jeszcze bardziej o ich uczuciach, religijności i życiu duchowym, są listy. Zachowało się 218 listów Zelii do męża i 16 Ludwika do niej. Teresa, późniejsza wielka święta, patronka misji i doktor Kościoła, napisała o swych rodzicach, że byli oni „godni bardziej nieba niż ziemi”.

Proces beatyfikacyjny państwa Martin prowadzono w latach 1957-60 w diecezjach Bayeux-Lisieux i Sées, a następnie w Rzymie. 26 marca 1994 Jan Paweł II zatwierdził ich cnoty heroiczne i od tego czasu przysługiwał obojgu tytuł „czcigodnych”. Benedykt XVI zezwolił na wyniesienie obojga małżonków na ołtarze po uznaniu przez komisję lekarską w Rzymie cudu, przypisywanego ich wstawiennictwu – uzdrowienia z ciężkiej choroby płuc włoskiego chłopca Pietro Schilirò Monzy.

Ludwik i Zelia Martinowie są drugim małżeństwem, beatyfikowanym przez Kościół w naszych czasach. Pierwszymi byli Alojzy (lub Ludwik) i Maria Beltrame Quattrocchi, których Jan Paweł II ogłosił błogosławionymi 21 października 2001 w Rzymie.

za: www.niedziela.pl