Czas zakończyć kalwarię Syrii – Wielkanoc bez embarga

Podczas gdy zachodniochrześcijański świat rozpoczyna liturgiczny okres Wielkiego Postu, na Bliskim Wschodzie kolejny już rok trwa kalwaria.

W Syrii sześć lat. Czy jest szansa na to, ze tegoroczna Wielkanoc będzie inna? – pisze o. Zygmunt Kwiatkowski, jezuita. I proponuje – znieśmy embargo dla Syrii.

Ojciec Kwiatkowski przez 30 lat pracował w Syrii, Libanie i Egipcie. Wraz z eskalacją przemocy w związku z syryjską wojną domową zmuszony został do opuszczenia miejsca swojej wieloletniej pracy. Mimo to pracuje dla swoich byłych podopiecznych służąc przez Internet radą duchową, prowadzi także rekolekcje internetowe dla chrześcijan i muzułmanów posługujących się językiem arabskim.

Dramatyczny apel

W wywiadach wielokrotnie podkreślał, że to polityka, a nie religia jest głównym źródłem konfliktu na Bliskim Wschodzie. Dlatego w ostatnich dniach wystosował apel, w którym zachęca, aby obok działań pomocowych i modlitwy wyrazić swoje poparcie dla politycznej inicjatywy, która według niego może doprowadzić do stopniowego wygaszenia dramatu Syryjczyków.

Tysiące ludzi straciło pracę w imię embargo, które było wprowadzone pod tytułem „Pomożemy Syryjczykom”. Ci ludzie znaleźli się na lodzie. Żeby znaleźć środki utrzymania, musieli szukać pieniędzy i wtedy łatwo pójść do tych, którzy je ofiarują. Wiadomo, że ISIS i inne ugrupowania mają pieniądze i opłacają swoich wojowników.

Cofnięcie embarga dałoby nowy wymiar pomocy organizowanej dla ludności tego kraju. Byłoby cennym uzupełnieniem działalności humanitarnej, prowadzonej przez wielkie światowe organizacje. W większym stopniu mogliby się wówczas zaangażować krewni i bliscy tych osób, które pozostały w Syrii . Byłby to nowy zastrzyk nadziei dla tych ludzi. Również obecność chrześcijańska byłaby umocniona w ten sposób. 

Jak pokazuje doświadczenie ostatnich lat, pomimo embarga syryjskie władze nie mają większych trudności z „omijaniem” blokady, ta zaś najmocniej dotyka zwykłych ludzi

Nie mogę pomóc znajomym mieszkającym (i cierpiącym) w Syrii, bo EMBARGO. Dlatego muszę szukać sprytnych sposobów obejścia tej przeszkody. Chcę wysłać im leki, nie mogę – bo EMBARGO. Jednocześnie aż roi się od nieprzytomnych kłótni na temat form pomocy Syryjczykom tutaj, w Europie. Pomóżmy im ZA DARMO, ale za to z serca i z mózgu. Pomóżmy skreśleniem przynajmniej kilku paragrafów tego EMBARGA, które jest zdradliwym darem polityków dla upokorzonej i doprowadzonej do ruiny Syrii. Nie pozwólmy aby Kościół, który zakładali Apostołowie, niszczał na naszych oczach. Od nich i my wiarę otrzymaliśmy. Teraz odbywa się ukryta, „spontaniczna” wywózka chrześcijan z biblijnej ziemi.

W konflikcie syryjskim do grudnia ubiegłego roku zginęło ponad 300 tysięcy osób, a blisko 5 milionów musiało uciekać ze swoich domów.

Jak pomóc?

O. Kwiatkowski zachęca do podpisywania apelu, który mógłby dać sygnał poparcia społecznego dla ograniczenia sankcji uderzających w Syryjczyków. Jezuita przekonuje, że zbiórka podpisów pod inicjatywą jest potrzebna, bo „pojedynczy człowiek nic w tym względzie istotnego nie jest w stanie dokonać”. Ma także nadzieję, że apel nie pozostanie bez odzewu i wraz z końcem Wielkiego Postu dokona się ważna dla Syrii zmiana.

[APEL MOŻNA PODPISAĆ TUTAJ]

Za: www.jezuici.pl