19 marca obchodzimy w Kościele uroczystość świętego Józefa. W tradycji oblackiej jest to jednocześnie dzień święta patronalnego oblatów-braci.
W Polsce jest prawie trzydziestu braci oblatów. Polscy bracia pracują też w Ukrainie, Niemczech i na Madagaskarze. Na Zachodzie wygląda to zdecydowanie gorzej. Tam powołań brackich w zgromadzeniu prawie nie ma. To wielka szkoda, bo jak podkreśla generał oblatów, o. Luis Ignacio Rois Alonso OMI, aby zgromadzenie dobrze funkcjonowało, musi mieć dwa płuca: ojców i braci zakonnych.
Konstytucje i Reguły jasno określają charyzmat braci zakonnych:
„Bracia oblaci mają udział w jedynym kapłaństwie Chrystusa. Są wezwani, aby na swój sposób współpracować w pojednaniu wszystkiego w Nim. Przez swoją konsekrację zakonną dają świadectwo życia całkowicie inspirowanego Ewangelią. Bracia wszędzie uczestniczą w misyjnym dziele budowania Kościoła w świecie, szczególnie tam, gdzie Słowo Boże jest głoszone po raz pierwszy. Ponieważ są posłani przez Kościół, ich usługi techniczne, zawodowe i pastoralne, tak samo, jak świadectwo ich życia, stanowią posługę ewangelizacyjną” (Reguła 7c).
br. Adam Petelczyc OMI fot. arch. OMI
Brat zakonny w zgromadzeniu oblatów odgrywa bardzo ważną rolę. Od początku istnienia zgromadzenia założyciel pragnął, aby obok kapłanów szli w ramię w ramię także bracia zakonni.
– Bardzo lubię słowa, które wypowiedział kiedyś o. Louis Soullier OMI, asystent generalny. Podkreślał, że o braciach zakonnych można powiedzieć to, co Kościół mówi o św. Józefie: mężowie wierni i roztropni, naprawdę godni naszego zaufania i tego, aby im powierzyć troskę o doczesne sprawy domu Bożego – mówi br. Hubert Wichłacz OMI, który obecnie posługuje w Kodniu. – Myślę, że jestem szczęśliwym, otwartym na ludzi i wyzwania oblatem. Zawsze proszę świętego Józefa, aby był przy mnie w moich obowiązkach i wypraszał dla nas, braci zakonnych, czystość intencji, wierność zgromadzeniu, siłę w podejmowaniu codziennych obowiązków. Wierzę także, że święty Józef zatroszczy się o nowe powołania brackie – dodaje.
br. Hubert Wichłacz OMI
Bracia zakonni podkreślają, że ich życie to powołanie do służby – oddanie życia Bogu – i w wymiarze pracy, i kontemplacji. Nie trzeba przyjąć sakramentu święceń, żeby dobrze służyć Bogu i ludziom. Czasem kapłaństwo bywa wręcz pewną przepaścią, którą trudno jest pokonać osobom świeckim w kontakcie z księdzem. W przypadku braci zakonnych tej przeszkody nie ma – jest większe pole do budowania bezpośrednich relacji.
W zależności od zakonu czy zgromadzenia, bracia mają we wspólnotach bardzo różne zadania. Zajmują się kuchnią, ogrodem, katechizacją, bibliotekami, archiwami czy sprawami finansowymi. Kiedy wyjeżdżają na misje, są często odpowiedzialni za budowę kościołów i kaplic. Ich konsekracja oznacza, że wszystkie swoje umiejętności i pasje oddali Bogu i wspólnocie, w której zdecydowali się żyć. Z poświęceniem oddają się dziełom prowadzonym przez swoje zgromadzenia – służą chorym, osobom w kryzysie bezdomności, cierpiącym. Jako osoby konsekrowane, składają śluby czystości, ubóstwa i posłuszeństwa, z których wynika to, że w pełni mogą realizować powołanie służebne wobec tych, do których zostali posłani.
Michał Jóźwiak
Za: www.oblaci.pl


