Home DokumentyDokumenty Kościoła o życiu konsekrowanymJan Paweł IIJan Paweł II - Listy i przesłania 1982.05.31 – Watykan – Jan Paweł II, List do karmelitanek bosych w czterechsetną rocznicę śmierci Świętej Teresy od Jezusa

1982.05.31 – Watykan – Jan Paweł II, List do karmelitanek bosych w czterechsetną rocznicę śmierci Świętej Teresy od Jezusa

Redakcja

 

Jan Paweł II

LIST DO KARMELITANEK BOSYCH W CZTERECHSETNĄ ROCZNICĘ ŚMIERCI ŚWIĘTEJ TERESY OD JEZUSA

Watykan, 31 maja 1982 r.

 

Do najdroższych sióstr,
Mniszek Bosych Zakonu Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel,
z okazji czterechsetnej rocznicy śmierci świętej Teresy od Jezusa.

1. Z wielką radością i ze szczególną serdecznością zwracam się do was, Karmelitanki Bose, z okazji czterechsetnej rocznicy błogosławionego przejścia świętej Teresy od Jezusa, waszej Założycielki i Doktora Kościoła, które dokonało się w Alba de Tormes dnia 15 października roku 1582. Do tej uroczystej celebracji wy, jej córki oraz Ojcowie Karmelici Bosi przygotowywaliście się, poświęcając cały rok wspomnieniu i czci waszej czcigodnej Matki.

Już od początku tego „roku terezjańskiego” pragnąłem umocnić zamiary i postanowienia synów i córek wielkiej Świętej; w tym celu skierowałem do najczcigodniejszego Ojca Felipe Sainza de Baranda, Przełożonego Generalnego, a za jego pośrednictwem do całego Zakonu, list Virtutis Exemplum et Magistra z dnia 14 października 1981 roku (Insegnamenti di Giovanni Paolo II, IV, 2 [1981] 419 i nn.).

Dziś zwracam się bezpośrednio do was, córek świętej Teresy, ponieważ jesteście pierwszym owocem jej macierzyńskiej troski i dzieła Reformy, a więc jesteście w najwyższym stopniu powołane do tego, by obficie czerpać duchowe owoce tego Jubileuszu. Ponadto, przez ten mój List pragnę odpowiedzieć na liczne świadectwa posłuszeństwa i wierności waszemu charyzmatowi kontemplacyjnemu, jak również na hojnie ofiarowywane modlitwy i ofiary w intencji mojego posługiwania jako Pasterza powszechnego, które nadal do mnie docierają, zwłaszcza w tym roku jubileuszowym, ze wszystkich klasztorów Karmelitanek rozsianych po świecie.

2. Przy tej okazji, tak dla was znaczącej, pragnę wyrazić wam moją głęboką wdzięczność, a zarazem skierować do was słowo gorącej zachęty.

Tak, pragnę przede wszystkim wam podziękować, ponieważ wiem, jak wiele czynicie dla chwały Boga, dla Kościoła i dla świata poprzez wasze życie modlitwy i ofiary. W tym kontekście chętnie przypominam słowa waszej świętej Matki, która, odnosząc się do dusz potrzebujących zbawienia, tak mówiła do swoich córek: „Dla tego dzieła — Pan — was tu zgromadził; to jest wasze powołanie, to są wasze zadania, to powinien być przedmiot waszych pragnień, motyw waszych łez, cel waszych modlitw” (św. Teresa od Jezusa, Droga doskonałości, I,5). A słowami niezwykle aktualnymi dodawała: „świat płonie! Chce się niejako na nowo skazać Jezusa Chrystusa, bo obarcza się Go tyloma oszczerstwami! Chce się zniszczyć Jego Kościół” (tamże). Dlatego też dla niej celem Reformy i Fundacji było przede wszystkim pomnażanie chwały Boga oraz „dobro Jego Kościoła” (tamże, III,6).

Jak wiele córki świętej Teresy w ciągu czterech wieków uczyniły dla tego „dobra”, wie jedynie Pan. Jednak przeglądając kroniki waszych klasztorów, rozważając świetlane przykłady świętości dane w przeszłości — niech wystarczy wspomnieć świętą Teresę od Dzieciątka Jezus, niebieską Patronkę misji — jak również obecne świadectwa ewangelicznej doskonałości dawane przez wasze rodziny zakonne, można dostrzec coś z tej tajemniczej płodności w Kościele i dla Kościoła.

Pragnę więc wyrazić wam, w imieniu Chrystusa i Kościoła, moją wdzięczność za to wszystko, co wy, córki tak wielkiej Matki, uczyniłyście i nadal czynicie dla zbawienia dusz i dla rozszerzania Królestwa Bożego.

3. Wraz z tymi wyrazami należnej wdzięczności pragnę skierować do was gorącą zachętę, abyście coraz bardziej świadomie i owocnie kroczyły drogą wytyczoną przez Świętą, dając Kościołowi i światu to, czego od was oczekują.

Sobór Watykański II potwierdził w Kościele potrzebę instytutów, które — jak wasz — są „całkowicie oddane kontemplacji, tak że ich członkowie zajmują się jedynie Bogiem w samotności i milczeniu, w nieustannej modlitwie i gorliwej pokucie…”; podkreślił także ich znaczenie dla samego Kościoła, któremu „przynoszą wzrost przez tajemniczą płodność apostolską”, stając się dla niego „chwałą i źródłem łask niebieskich”. Zarazem wskazał podstawowe warunki tej płodności, zalecając, aby odnowa tych instytutów dokonywała się „z poszanowaniem ich oddzielenia od świata oraz właściwych ćwiczeń życia kontemplacyjnego” (por. Perfectae Caritatis, 7).

4. Łatwo wam odnaleźć w tych wskazaniach soborowych nauczanie i zalecenia waszej świętej Matki. Czyż nie po to, aby urzeczywistnić życie „całkowicie ukierunkowane na kontemplację”, podjęła ona swoją Reformę?

Przyjęła bowiem w pełni stanowcze wezwanie Pana: „Już nie chcę, abyś obcowała z ludźmi, lecz z aniołami” (św. Teresa od Jezusa, Księga życia, XXIV,5), i długo rozważała przykład Jezusa, który „uczy nas modlić się w samotności” (św. Teresa od Jezusa, Droga doskonałości, XXIV,4), dlatego też zalecała swoim córkom: „Powinnyśmy oderwać się od wszystkiego, aby wewnętrznie zbliżyć się do Boga” (tamże, XXIX,5).

Lepiej niż ktokolwiek inny wasza Założycielka wiedziała, że ta samotność jest jedynie środkiem, i wyrażała się o tym w ten sposób: „Byłoby wielkim nieszczęściem, gdybyśmy mogły się modlić tylko w zakątkach samotności” (św. Teresa od Jezusa, Księga fundacji, V,16). A jednak z doświadczenia znała znaczenie tego środka i dobrze wiedziała, że pustynia jest uprzywilejowanym miejscem spotkania z Panem, jak mówi Pismo Święte: „Dlatego zwabię ją, wyprowadzę na pustynię i przemówię do jej serca” (Oz 2,16). Stąd jej nieustanne naleganie na zachowanie klauzury jako konkretnego środka realizacji tej samotności kontemplacyjnej; zachowania, dla którego i ja, zwracając się do uczestników Sesji Plenarnej Świętej Kongregacji do spraw Zakonników i Instytutów Świeckich w marcu 1980 roku, gorąco zalecałem „słuszną surowość” (AAS 72 [1980] 211).

Wraz z klauzurą i zewnętrznymi znakami, które ją wyrażają, święta Matka z mocą zalecała wszystkie inne środki zapewniające oddzielenie od świata, wśród których wyróżnia się milczenie, które „w wielkim stopniu ułatwia modlitwę, będącą fundamentem klasztoru” (por. św. Teresa od Jezusa, Droga doskonałości, IV,9).

5. Jeśli chodzi natomiast o „gorliwą pokutę”, wskazaną przez Sobór jako cechę — obok modlitwy — życia całkowicie kontemplacyjnego, to jeszcze bardziej niż napomnienia o jej znaczeniu, a nawet o absolutnej konieczności, mówią wam życie i Konstytucje świętej Teresy. Dlatego nie byłaby z pewnością zgodna ani z Soborem, ani z charyzmatem waszej świętej Matki taka odnowa, która prowadziłoby do ograniczenia pokuty, czyli do mniej hojnej, mniej radosnej i mniej całkowitej ofiary z samych siebie.

Wierność praktyce pokuty sprzyja bowiem także życiu w siostrzanej miłości, oderwaniu od wszystkiego i prawdziwej pokorze, które pozostają trzema filarami drogi doskonałości (por. tamże, IV,4), a zarazem wpisuje się w tę charakterystyczną i istotną cechę doświadczenia karmelitańskiego, którą święty Jan od Krzyża, nieustraszony współpracownik świętej Teresy w reformie waszego Zakonu, wyraził w sposób mistrzowski w absolutnym „todo-nada”.

Nie wątpię, że Karmelitanki dzisiejsze, nie mniej niż te wczorajsze, z radością dążą do tego ideału absolutu, aby odpowiedzieć w sposób godny na głębokie wymagania wypływające z całkowitej miłości do Chrystusa i z bezwarunkowego oddania się misji Kościoła.

6. Na tej drodze niech pomocą i przewodniczką będzie dla was Najświętsza Dziewica, niezrównany wzór dla wszystkich dusz życia kontemplacyjnego, a szczególnie dla was, córek Zakonu, który od samych początków był „cały Maryjny”, zgodnie ze słowami waszych Ojców w średniowieczu: „Totus marianus est Carmelus”.

W swoim zamiarze przywrócenia Zakonowi pierwotnej gorliwości wasza święta Matka chciała działać jedynie „w służbie Panu i dla uczczenia szaty Jego chwalebnej Matki” (św. Teresa od Jezusa, Księga życia, XXXIV,6), a zakładając klasztor świętego Józefa w Ávila, jej najgorętszym pragnieniem było „aby zachowywano Regułę naszej Pani i Królowej z doskonałością początków” (św. Teresa od Jezusa, Droga doskonałości, III,5). Sam Pan umocnił ją w tym, gdy po zakończeniu tej fundacji „podziękował jej za to, co uczyniła dla swojej świętej Matki” (tamże, III,24).

Liczne inne wydarzenia z jej życia świadczą o tym, jak bardzo charyzmat Teresy od Jezusa pozostaje pod znakiem Maryi. Od Niej, w roku 1562, wielka Święta otrzymała niejako mandat reformatorski (por. św. Teresa od Jezusa, Księga życia, XXXIII,14), a w Jej ręce ponownie złożyła swoją profesję (św. Teresa od Jezusa, Relacje, 48). Nie dziwi więc, że święta Teresa wielokrotnie nazywała swoje mniszki „córkami Dziewicy” (św. Teresa od Jezusa, Księga życia,XXXII,11.14; XXXVI,6.24.28; Droga doskonałości, XIII,3; Twierdza wewnętrzna, III,1,3; Księga fundacji, XIX,5; XXIX,23) i zachęcała je słowami: „Skoro macie tak dobrą Matkę, naśladujcie Ją i rozważajcie wielkość tej Pani oraz dobro, jakim jest dla was mieć Ją za Patronkę” (św. Teresa od Jezusa, Twierdza wewnętrzna, III,1,3).

Rozważając, za waszą Reformatorką, tajemnicę Maryi, której Serce w swojej najgłębszej jedności z Chrystusem jest źródłem życia dla Kościoła (por. Jan Paweł II, Redemptor Hominis, 22), będziecie coraz głębiej wnikać w promienne światło waszego powołania, w jego wymagania samotności, milczenia i całkowitego daru z siebie, a zarazem coraz wyraźniej dostrzegać jego ukrytą płodność, która jawi się dziś jako tym bardziej pilna, że — jeszcze bardziej niż cztery wieki temu — „świat płonie” i wielkie niebezpieczeństwa mu zagrażają.

7. Najdroższe córki świętej Teresy i Dziewicy z Góry Karmel, dziękując wam raz jeszcze za wszystko, co czynicie dla Kościoła, a szczególnie dla jego biskupów, kapłanów i misjonarzy, których jesteście ukrytymi, cichymi, lecz niezbędnymi pomocnicami, zachęcam was, abyście coraz hojniej przeżywały ten wymiar waszego powołania. Niech „Rok teresjański” pogłębi w waszych sercach właściwe rozumienie wierności charyzmatowi waszej świętej Matki i wyprosi wam łaski konieczne do coraz pełniejszego oddania się Bogu.

Jako ich zadatek oraz znak szczególnej życzliwości udzielam wam wszystkim mojego błogosławieństwa apostolskiego.

Watykan, dnia 31 maja, w święto Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, roku 1982, czwartego naszego pontyfikatu.

JAN PAWEŁ II

Tłumaczenie OKM
Za: www.vatican.va


Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana

 

 

 

SERWIS INFORMACYJNY KONFERENCJI WYŻSZYCH PRZEŁOŻONYCH ZAKONÓW MĘSKICH W POLSCE

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda