Ojciec Piotr Maria Bondarczuk urodził się 7 września 1954 roku w Warszawie, w rodzinie głęboko wierzącej. Dorastał wraz z dwoma braćmi – Zbigniewem i Witoldem – w domu, w którym ceniono wiedzę, pracę i rozwój. Ojciec Piotra był inżynierem chemii, a matka księgową. Od najmłodszych lat jego życie kształtowały wiara, wrażliwość i zamiłowanie do piękna.
3 października 1954 roku został ochrzczony w parafii św. Augustyna w Warszawie. Pierwsze lata wychowania i edukacji spędził pod opieką Sióstr Zmartwychwstanek. Już wtedy dojrzewały w nim cechy, które towarzyszyły mu przez całe życie – skupienie, odpowiedzialność i otwartość na drugiego człowieka.
Ważnym wymiarem jego młodości była muzyka. Uczył się w Państwowej Podstawowej Szkole Muzycznej im. Karola Szymanowskiego w Warszawie, początkowo w klasie fortepianu, a później w sekcji organowej. Muzyka nie była dla niego jedynie nauką – była szkołą wrażliwości, harmonii i duchowego słuchania świata.
Po ukończeniu liceum im. Joachima Lelewela w Warszawie rozpoczął studia na Wydziale Lekarskim Akademii Medycznej w Warszawie. Dyplom lekarza uzyskał w 1982 roku. Przez rok pracował jako lekarz stażysta w szpitalu w Wołominie. Już wtedy służył ludziom, niosąc pomoc cierpiącym i potrzebującym.
Jednak w jego sercu od dawna dojrzewało inne powołanie. „Od najmłodszych lat życia pragnę służyć Bogu jako misjonarz” – napisał w podaniu o przyjęcie do Zgromadzenia. Te słowa nie były jedynie zachcianką, lecz wewnętrznym głosem, który prowadził go przez lata.
W 1983 roku wstąpił do Zgromadzenia Słowa Bożego – Werbistów. Rozpoczął nowicjat w Chludowie, złożył pierwsze śluby zakonne w Nysie, a następnie odbył formację seminaryjną w Nysie i Pieniężnie. Wieczystą profesję zakonną złożył w 1989 roku. W tym samym roku przyjął święcenia diakonatu, a 12 maja 1990 roku święcenia kapłańskie z rąk ks. bpa Wojciecha Ziemby.
Od tej chwili całe swoje życie oddał służbie Ewangelii. Posługiwał w Bytomiu, Nysie, Białymstoku i Górnej Grupie. Szczególnym świadectwem jego oddania była praca misyjna w Kenii w latach 1992–1994. Tam, daleko od ojczyzny, realizował swoje najgłębsze pragnienie: nieść Chrystusa ludziom.
Ojciec Piotr był człowiekiem o dwóch powołaniach: lekarza i kapłana. Umiał leczyć ciało i towarzyszyć duszy, czego świadectwem była jego wieloletnia posługa w hospicjum w Białymstoku. Łączył wiedzę z pokorą, wiarę z pracą, modlitwę z codzienną służbą.
Zmarł 24 maja 2026 roku we własnym pokoju w Domu Misyjnym św. Józefa w Górnej Grupie. Jego doczesne szczątki spoczęły na cmentarzu zakonnym w Górnej Grupie.
Pozostawił po sobie nie tylko daty i miejsca posługi. Pozostawił świadectwo życia wiernego, cichego i oddanego. Życia, które nie szukało rozgłosu, lecz sensu. Życia przeżytego dla Boga i człowieka. Wierzymy jednak, że nie jest to pożegnanie ostateczne, że Ten, któremu służył przez całe życie, przyjmie go do domu Ojca.
Niech spoczywa w pokoju wiecznym.
Opracował o. Marcin Piwnicki SVD
