Kościół we Francji przygotowuje się do obchodów 180. rocznicy objawień maryjnych w La Salette. Płacząca Matka Boża wywarła ogromne wrażenie na współczesnych, większe niż objawienia w Lourdes, ale zarazem jest trudniejsza do przyjęcia. Przypomina nam bowiem o cenie naszego Odkupienia – wskazuje francuska historyk Anne Bernet. Maryja objawiła się w La Salette 19 września 1846 r.
Dramatyczne objawienia Maryi płaczącej
Charakterystyczną cechą tych objawień jest ich dramatyczny, eschatologiczny charakter. Maryja „płacząca na górze” to Matka Boża Bolesna. Przypomina nam, jaką cenę zapłacił jej Syn, a także Ona sama za nasze odkupienie – mówi Anne Bernet w wywiadzie dla tygodnika France Catholique. Podkreśla, że współczesnemu człowiekowi trudno jest przyjąć te łzy. Bo, aby stały się dla niego tym, czym miały być, a więc łzami oczyszczenia, musiałby się nawrócić i ponownie umieścić w centrum Boga, Jego prawo i Krzyż. Tylko w ten sposób można uniknąć nieszczęść, które spadają na świat, a są konsekwencją obalenia krzyża.
Antidotum na kapitalizm i marksizm
Francuska historyk przypomina, że La Salette wpisuje się w całą serię objawień maryjnych. Mają one również wymiar społeczny. Już w 1830 r. na rue du Bac Matka Boża wskazywała antidotum na kapitalizm i nadchodzący marksizm. Miało nim być nabożeństwo do św. Józefa Rzemieślnika. W La Salette natomiast przypomina, że nie wolno przedkładać pracy nad wszystko inne. Podkreśla potrzebę zachowania niedzielnego odpoczynku jako miejsca należnego Bogu, ponieważ nigdy nie prowadzi to do zubożenia, ale wręcz przeciwnie chroni społeczeństwo. Matka Boża ostrzega przed światem, który ulega dehumanizacji, ponieważ oddala się od Boga. Kiedy potępia pracę w niedzielę, potępia społeczeństwo, w którym miłość do zysku jest najważniejsza.
Trzeba się opowiedzieć
Bernet zauważa, że wielki cykl objawień maryjnych ostrzega przed odrzuceniem prawa Bożego w porewolucyjnych społeczeństwach. Maryja przypomina, że przyczyną wszelkich nieszczęść jest to, że chcieliśmy się obejść bez Jej Syna. W konsekwencji wybraliśmy innego pana, którym jest szatan. Matka Boża uświadamia nam, że człowiek nie może uniknąć ostatecznej konfrontacji między dobrem i złem. Musi opowiedzieć się po jednej ze stron.
Krzysztof Bronk / vaticannews.va
