8 sierpnia odszedł do domu Ojca br. Marian Markiewicz CFCI, który przeżył 56 lat w Zgromadzeniu Braci Serca Jezusowego. Miał 75 lat.
To właśnie on zawiózł kard. Karola Wojtyłę na konklawe w 1978 r., bo w latach 1977-1982 pracował jako kierowca w Polskim Kolegium Papieskim w Rzymie, gdzie zatrzymywał się krakowski kardynał podczas swoich pobytów w Wiecznym Mieście. Z konklawe w 1978 r. kard. Wojtyła wyszedł już jako Jan Paweł II, a swojego kierowcę zaczął żartobliwie nazywać “Winowajcą”.
Marian Markiewicz urodził się w Sulejowie nad Pilicą w 1951 roku. Jako młody chłopak był kościelnym. Wśród ogłoszeń zauważył reklamę swojego przyszłego zgromadzenia: “Jeśli chcesz służyć Panu Bogu, wstąp do Zgromadzenia Braci Serca Jezusowego w Puszczykowie”. Pierwsze śluby w zgromadzeniu złożył w 1970 r., po ukończeniu nowicjatu. Posługiwał w archikatedrze warszawskiej za czasów prymasa Stefana Wyszyńskiego (był później zaangażowany w prace jego procesu beatyfikacyjnego na etapie diecezjalnym). Tu poznał ks. Jerzego Popiełuszkę.
Po powrocie do Polski wykryto u niego guzka na kręgosłupie. Groził mu wózek inwalidzki po operacji. Wtedy modlił się za niego także Jan Paweł II. Pan Marian doszedł do zdrowia.
W zgromadzeniu posługiwał razem ze swoim rodzonym bratem Włodzimierzem Markiewiczem CFCI.
