Home WiadomościZe Świata Hongkong: zmarł ojciec Benedykt Chao ostatni z trapistów, którzy przeżyli prześladowania w Chinach

Hongkong: zmarł ojciec Benedykt Chao ostatni z trapistów, którzy przeżyli prześladowania w Chinach

Redakcja

W wieku 108 lat zmarł 31 lipca o. Benedykt Chao, mnich trapista z opactwa Matki Bożej Radości na wyspie Lantao w Hongkongu. Był najstarszym mnichem trapistą na świecie i ostatnim członkiem wspólnoty, która przetrwała komunistyczne prześladowania w Chinach i przyczyniła się do odrodzenia życia monastycznego w Hongkongu. Pogrzeb zakonnika odbędzie się 14 sierpnia.

O śmierci o. Chao poinformował chińskojęzyczny tygodnik diecezji Hongkongu „Kung Kao Po”. Zakonnik przeżył 108 lat, z czego 79 w życiu zakonnym. Przez ponad 20 lat, od 1974 do 1998 r., był przeorem wspólnoty na Lantao.

Urodzony w 1918 r. w Chengting (dzisiejszym Zhengding) w prowincji Hebei, o. Chao wstąpił w 1941 r. do opactwa Matki Bożej Radości (Liesse). Klasztor ten został założony w 1928 r. jako filia opactwa Matki Bożej Pocieszenia w Yangjiaping, powstałego w 1883 r. z inicjatywy francuskich cystersów z Notre-Dame de Sept-Fons.

W 1947 r., gdy w Chinach trwała wojna domowa, komuniści zajęli opactwo w Yangjiaping, w którym mieszkało 75 mnichów. Zakonnicy byli torturowani i zmuszani do wyrzeczenia się wiary. 30 sierpnia rozpoczęto ich deportację. W tzw. „marszu śmierci” mnisi byli prowadzeni przez góry północnych Chin, często ze skrępowanymi rękami, bez odpowiedniego pożywienia i odpoczynku. Wielu zmarło z wycieńczenia.

W styczniu 1948 r. rozstrzelano podprzeora wspólnoty, 29-letniego o. Chryzostoma Zhanga, oraz pięciu innych mnichów. O. Zhang, który do końca zachował wiarę, jest wymieniany jako pierwszy spośród 33 męczenników z Yangjiaping – 30 Chińczyków oraz trzech zakonników pochodzących z Europy i Kanady.

Również wspólnota w Liesse została zaatakowana przez komunistów. Dwóch mnichów zginęło, a pozostali schronili się w Xindu w prowincji Syczuan. W 1951 r. także tamtejszy klasztor został zamknięty przez władze. Część mnichów, w tym o. Chao, wcześniej zdołała opuścić Chiny i znalazła schronienie w klasztorze Notre Dame de la Prairie w Manitobie w Kanadzie.

Dzięki wsparciu biskupa Enrico Valtorty, włoskiego misjonarza z Papieskiego Instytutu Misji Zagranicznych (PIME), oraz władz ówczesnego Hongkongu grupa chińskich trapistów mogła rozpocząć odbudowę wspólnoty na wyspie Lantao. Ośmiu mnichów własnoręcznie wzniosło tam klasztor, oficjalnie otwarty 19 lutego 1956 r.

Mnisi utrzymywali się z pracy własnych rąk. Po pobycie w amerykańskim opactwie Najświętszej Trójcy w Utah, gdzie uczyli się m.in. produkcji sera, na Lantao rozpoczęli hodowlę bydła i produkcję mleka, masła oraz sera. Produkty szybko zyskały popularność w Hongkongu, a klasztor stał się znany jako miejsce schronienia dla wspólnoty, która przetrwała prześladowania w Chinach.

W 1999 r. wspólnota otrzymała status samodzielnego opactwa, a od stycznia 2000 r. ponownie nosi nazwę Matki Bożej Radości – tak jak klasztor w Hebei.

Śmierć o. Chao zamyka ważny rozdział historii chińskich trapistów. Jego życie, podobnie jak losy mnichów z Tibhirine zamordowanych w Algierii w latach 90., stało się świadectwem wierności życiu monastycznemu i wierze mimo prześladowań. Dzięki wspólnocie na Lantao pamięć o trapistach z Hebei i ich męczeństwie pozostaje żywa.

AsiaNews, st/KAI
SERWIS INFORMACYJNY KONFERENCJI WYŻSZYCH PRZEŁOŻONYCH ZAKONÓW MĘSKICH W POLSCE

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda