Home WiadomościZe Świata Stulecie ogłoszenia św. Jana od Krzyża Doktorem Kościoła

Stulecie ogłoszenia św. Jana od Krzyża Doktorem Kościoła

Redakcja

Mistrz w wierze i świadek

Rozmowa red. Małgorzaty Bochenek z o. dr hab. Szczepanem Praśkiewiczem OCD relatorem Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych.


Sto lat temu, 24 sierpnia 1926 roku, Pius XI ogłosił doktorem Kościoła św. Jana od Krzyża. Dlaczego został ukazany jako „arystokrata wśród świętych”?

– Karmelici bosi, duchowi synowie św. Jana od Krzyża, starali się o nadanie mu  tytułu doktora, już z racji trzechsetnej rocznicy jego śmierci w 1891 roku. Nie stało się to wówczas, toteż nie ustawali w dążeniach. Byli głęboko przekonani, że zasługuje on na to dzięki świętości życia i orędziu wywierającemu wpływ na życie Kościoła, zwłaszcza w odniesieniu do teologii ascetycznej i mistyki. 

Jego pisma, przełożone na łacinę już w pierwszej połowie XVII wieku – co ciekawe przez pierwszego polskiego karmelitę bosego, o. Andrzeja Brzechwę (zm. 1640), były tłumaczone na liczne języki. 

Szczególną zachętę do propagowania orędzia św. Jana od Krzyża wyraziła kapituła generalna zakonu w maju 1920 roku. Podkreślano, że już w czasie jego beatyfikacji w 1675 roku i kanonizacji w 1726 roku był nazywany „mężem wielkiej świętości i wzniosłej doktryny”. Równocześnie, wraz ze zbliżającą się w 1926 roku dwusetną rocznicą kanonizacji Świętego, liczni kardynałowie, biskupi, przełożeni generalni różnych zakonów i rektorzy uniwersytetów zaczęli kierować do Papieża listy postulacyjne o ogłoszenie go doktorem Kościoła. 

Dużo było listów w tej sprawie z całego świata? 

– W sumie ponad 800! Wyróżnia się wśród nich prośba o. Włodzimierza Ledóchowskiego SJ, ówczesnego generała jezuitów, który napisał, że Kościół potrzebuje doktora z dziedziny mistyki, by ten stał się punktem odniesienia wobec błędów i wypaczeń pseudomistycyzmu i modernizmu. Listy postulacyjne wystosowali również liczni biskupi polscy, na czele z biskupem krakowskim Adamem Stefanem Sapiehą. Wymowny był także list greckokatolickiego biskupa stanisławowskiego, bł. Grzegorza  Chomyszyna.

Pius XI nie zlekceważył powszechnego nalegania.

 – Tym bardziej, że o potrzebie ogłoszenia św. Jana od Krzyża doktorem Kościoła przekonał go generał karmelitów bosych, o. Wilhelm Lechner OCD, gdy dziękował papieżowi za kanonizację św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Pius XI nazywał ją „gwiazdą swojego pontyfikatu” i mówił o „huraganie chwały”, jakiego doznaje w Kościele. Uświadomiony, że duchowym mistrzem Teresy był właśnie św. Jan od Krzyża, postanowił spełnić oczekiwania licznych środowisk kościelnych i 24 sierpnia 1926 roku, w rocznicę dnia w którym św. Teresa od Jezusa w 1562 roku dokonala reformy Karmelu, ogłosił św. Jana od Krzyża Doktorem Kościoła, włączając go do liczby tych, których potocznie nazywamy „arystokracją świętych”.

Dlaczego do tytułu „doktor Kościoła” w odniesieniu do św. Jana od Krzyża dodawany jest przydomek doctor mysticus – doktor mistyczny?

– Doktorom Kościoła są nadawane przez teologów tytuły syntetyzujące ich orędzie. Np. św. Tomasz z Akwinu, autor „Sumy teologicznej”, stanowiącej całościową wykładnię nauki chrześcijańskiej, nosił najpierw przydomek doctor communis, czyli nauczyciel całego chrześcijaństwa, co później zmieniono na doctor angelicus – anielski nauczyciel. Św. Efrem Syryjczyk, piszący o Matce Bożej, otrzymał tytuł doctor marianus; św. Bonawentura, franciszkanin, jako duchowy syn św. Franciszka z Asyżu, zwanego Franciszkiem serafickim, został obdarzony przydomkiem doctor seraphicus. Piękny przydomek nadano św. Bernardowi z Clairvaux: za jego wspaniałe homilie przypisano mu tytuł doctor mellifluus – doktor miodopłynny. Niedawno wpisany w poczet doktorów Kościoła św. Irenuesz z Lyonu, zatroskany o jedność wyznawców Chrystusa, został nazwany doktorem jedności – doctor unitatis. Jest więc czymś naturalnym, że św. Jan od Krzyża, poruszający w swych pismach kwestie mistyczne, otrzymał predykat doctor mysticus. 

Święty Jan od Krzyża wywarł ogromny wpływ na jednego z najbardziej znanych polskich karmelitów bosych, św. Rafała Kalinowskiego.  

– To prawda. Święty Rafał Kalinowski swoją miłość do duchowego Ojca Karmelu Terezjańskiego okazał przede wszystkim z okazji rocznicy trzechsetlecia jego śmierci, obchodzonej w 1891 roku. Zorganizował triduum dziękczynne w Wadowicach i wydał sentencje Doktora mistycznego. A co ciekawe sto lat później, w kontekście celebrowania roku czterechsetlecia śmieci św. Jana od Krzyża (1991), największą uroczystością była kanonizacja jego duchowego syna, właśnie św. Rafała, pierwszego po nim karmelity bosego wpisanego do katalogu świętych. Kanonizacja o. Rafała w czterechsetlecie śmierci św. Jana od Krzyża potwierdziła autentyczność nauki jego „mistrza w wierze i świadka Boga żywego”, jak św. Jan Paweł II określił św. Jana od Krzyża w Liście Apostolskim „Magister in fide” z 14 grudnia 1990 roku. 

Pod wpływem pism św. Jana od Krzyża już jako młody człowiek Karol Wojtyła chciał wstąpić do Karmelu. Jak duże było również późniejsze oddziaływanie doktora mistycznego na posługę Papieża Polaka?  

– Już od samego dzieciństwa Karol Wojtyla słyszał wiele o świętych Karmelu dzięki wadowickiemu klasztorowi karmelitańskiemu. Później, mieszkając na terenie salezjańskiej parafii na Dębnikach w Krakowie, dzięki Janowi Tyranowskiemu oddał się szczególnej lekturze pism św. Jana od Krzyża i zauroczył się jego humanizmem. Podczas odwiedzin w Papieskim Instytucie Duchowości „Teresianum” w 1979 r., stwierdził, że „chcąc poznać do głębi godność człowieka, należy zapoznać się z doktryną św. Jana od Krzyża”. Rozczytując się w pismach Doktora Mistycznego, Jan Paweł II stał się symbolem obrony praw narodów i jednostek, praw dziecka i starca, praw godności każdego człowieka w dzisiejszym zmaterializowanym i hedonistycznym świecie. Doktor Karmelu był dla Jana Pawła II nie tylko mistrzem wiary i życia duchowego, ale także inspiratorem chrześcijańskiego personalizmu i zaangażowania w obronę człowieka, jego praw i godności.

Jan Paweł II wielokrotnie wyznawal, że w swej młodości rozważał ewentualne wstąpienie do Karmelu. Wybrał jednak krakowskie seminarium duchowne, gdzie u ks. prof. Ignacego Różyckiego napisał pracę magisterską pt. „Pojęcie środka zjednoczenia duszy z Bogiem w nauce św. Jana od Krzyża”. Po święceniach kapłańskich, w listopadzie 1946 roku wyjechał na studia do Rzymu. Podjął je na dominikańskim uniwersytecie „Angelicum”, gdzie pod przewodnictwem słynnego o. Garrigou-Lagrange’a OP napisał pracę doktorską, zgłębiającą zagadnienie wiary u św. Jana od Krzyża: Doctrina de fide apud S. Joannem a Cruce.

Czy Jan od Krzyża pozostaje duchowym przewodnikiem dla współczesnych ludzi? Na czym polega aktualność jego pism?

– Święty Jan od Krzyża był i pozostaje przewodnikiem duchowym. Jego pisma, ukierunkowując człowieka ku Bogu, pomagają ludziom odnaleźć sens życia w czasach kryzysu, uczą przechodzenia przez różnorodne próby napotykane w życiu oraz wskazują drogę do autentycznej, wolnej od powierzchowności a przesyconej miłością relacji z Bogiem.  Jako autor „Nocy ciemnej” św. Jan od Krzyża dopomaga ludziom zrozumieć sens i postawić właściwą diagnozę, gdy ogarnia ich  poczucie opuszczenia, zagubienia i cierpienia, z którymi często muszą sie mierzyć, wskazując równocześnie drogę wyjścia z tych doświadczeń, tj. „Drogę na Górę Karmel”, czyli drogę do ostatecznego zjednoczenia z Chrystusem by śpiewać „Pieśń duchową”, w myśl tytułów podstawowych pism Doktora Mistycznego. 

Jak powiedział św. Jan Paweł II, doktor Karmelu jest nauczycielem prawdziwego humanizmu, broniącego godności człowieka jako osoby i nie pozwalającego na jego instrumentalne traktowanie w kategoriach zysku, tj. redukowania go jedynie do materii.

Święty Jan od Krzyża wzywa współczesnych ludzi żyjących w ciągłym hałasie, pośpiechu i przesycie informacji do powrotu do wewnętrznej ciszy, oderwania się od nadmiaru bodźców cyfrowych i poszukiwania Boga w prostocie wiary, a nie w powierzchownych emocjach czy wszelkiego rodzaju aktywizmie, także tym religijnym. Nadto zachęca do kierowania się w życiu największym przykazaniem Ewangelii, tj. przykazaniem miłości, gdyż – jak powiedział –  „pod wieczór życia będziemy sądzeni z miłości”.

Dziękuję za rozmowę.

Małgorzata Bochenek
Nasz Dziennik, 24.08.2026, s. 10. 

Za: www.karmel.pl

SERWIS INFORMACYJNY KONFERENCJI WYŻSZYCH PRZEŁOŻONYCH ZAKONÓW MĘSKICH W POLSCE

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda