Tysiące ludzi ustawiają się jeszcze przed świtem po kawałek chleba i puszkę konserwy, a mieszkańcy Chersonia nie wiedzą, czy przeżyją kolejny dzień. Tak wygląda wojna widziana przez pochodzącą z Indii s. Liji Payyapilly, która odwiedziła przyfrontowe miasta Ukrainy. W 35. rocznicę niepodległości kraju siostra podkreśla: „Ukraina broni się, aby żyć”.
Po chleb przed świtem
S. Liji od lat posługuje w Ukrainie. Na co dzień przyjmuje potrzebujących rozmowy, wsparcia i modlitwy w klasztorze w Pawszynie na Zakarpaciu.
Podczas podróży do Sum i Zaporoża zobaczyła ludzi stojących od czwartej rano w kolejkach po chleb. Starsi Ukraińcy opowiadali jej wcześniej o głodzie z czasów II wojny światowej. „Nigdy nie przypuszczałam, że w XXI wieku zobaczę na własne oczy ten sam obraz: tysiące ludzi w kolejce po kawałek chleba i puszkę konserwy” – mówi.
Ranni chronią innych
W szpitalu wojskowym w Dnipro siostra zobaczyła mężczyzn w wieku 35–40 lat, którzy uczą się chodzić z protezami albo posługiwać sztuczną dłonią. „Patrząc na nich, zrozumiałam, że stracili nogi i ręce, abym ja ich nie straciła. Obronili mnie, obronili nas” – mówi.
Jak dodaje, żołnierze zapłacili zdrowiem za obronę kraju, ukraińskiej ziemi i godności narodu. Przyznaje, że wobec ich cierpienia zabrakło jej słów.
Modlitwa pośród dronów
W Chersoniu zagrożenie atakami dronów jest nieustanne. Podczas jednej Mszy, w której uczestniczyła s. Liji, w krótkim czasie nad okolicą przeleciało ich dwadzieścia. Mimo zniszczeń, braku wody i ciągłego niebezpieczeństwa siostrę uderzyła postawa mieszkańców.
„Mówili: «Naszą siłą jest modlitwa. Nie wiemy, czy jutro będziemy żywi, ale żyjemy i chcemy umrzeć jako Ukraińcy»” – relacjonuje. Znakiem nadziei stały się dla niej narodziny dziewczynki. „Jeśli rodzą się tam dzieci, Chersoń będzie żył” – podkreśla.
Wolność bez strachu
Zdaniem s. Liji Ukraina nie może jeszcze w pełni cieszyć się niepodległością, ponieważ jej mieszkańcy pozostają „spętani strachem” przed kolejnymi rakietami i dronami.
„Bóg dał każdemu narodowi wolność, by żył swobodnie, ale dziś naród ukraiński żyje w ciągłym terrorze” – mówi. Jak podkreśla, Ukraińcy nie walczą o podbój innych państw: „Walczymy, aby móc żyć na naszej ziemi. Ukraina broni się, aby żyć. Nie idziemy nikogo podbijać: bronimy się wyłącznie po to, aby móc żyć”.
Karol Darmoros, s. Alina Petrauskaitė, Switłana Duchowycz
Za: Vatican News
