Home WiadomościZe Świata Leon XIV do biskupów Francji: Kościół ma prawo być obecny w debacie publicznej

Leon XIV do biskupów Francji: Kościół ma prawo być obecny w debacie publicznej

Redakcja

Do odwagi, misyjnej kreatywności i obrony wolności Kościoła wezwał Ojciec Święty  episkopat francuski. Wskazał na potrzebę odnowy życia rodzinnego, troski o młodych, ochrony małoletnich i przezwyciężenia podziałów. „Kościół, nawet jeśli nie zawsze jest słuchany, pozostaje głosem oczekiwanym” – powiedział papież 27 września podczas spotkania z biskupami Francji w Lourdes.

Oto słowa papieża w tłumaczeniu na język polski:

Eminencjo,

Ekscelencje!

Raduję się, że mogę spotkać się z wami, drodzy bracia w biskupstwie, w tym miejscu pobłogosławionym przez Niebo, zaledwie kilka kroków od Groty, w której Maryja Panna objawiła się św. Bernadetcie i gdzie regularnie gromadzicie się na swoich Zebraniach Plenarnych. Wybierając to miejsce, jasno wyrażacie pragnienie oddania Kościoła we Francji pod opiekę Matki Bożej, Niepokalanej Dziewicy, aby tym pewniej prowadzić go zgodnie z wolą Pana. Nie ma bowiem lepszej drogi do Jezusa niż przez Maryję. Wszystko w Niej prowadzi nas ku Jej Synowi.

W ten sposób podtrzymujecie dziedzictwo, które otrzymaliście od waszych ojców w wierze i które sięga samych początków ewangelizacji waszego kraju. Kult Matki Bożej zakorzenił się tutaj tak głęboko, że Francję bardzo wcześnie zaczęto nazywać „Królestwem Maryi” (Pius XI, List apost. Galliam, Ecclesiae filiam primogenitam, 2 marca 1922). Ta szczególna więź między waszym Narodem a Najświętszą Dziewicą znalazła wyjątkowy wyraz 10 lutego 1638 r., kiedy Francja została Jej uroczyście poświęcona. Piękne przedstawienie tego wydarzenia mogłem przedwczoraj zobaczyć w Katedrze Notre-Dame w Paryżu. Mój Poprzednik Pius XI, nawiązując do tego ślubu, ogłosił zaś Matkę Bożą Wniebowziętą Patronką Francji (por. tamże).

Ta długa droga ufności i czułej więzi z Maryją, naznaczona tak licznymi formami pobożności i miejscami noszącymi Jej imię, tak wieloma wysłuchanymi błaganiami – często zanoszonymi ze łzami – a także sanktuariami, pielgrzymkami i katedrami, trwa pomimo wszelkich przeciwności i świadczy o żywej wierze powierzonego wam Ludu Bożego. Wobec ogromnych wyzwań naszych czasów wzywam was, drodzy bracia, do odwagi, śmiałości i misyjnej kreatywności. Nie pozwólcie, aby zniechęcały was błędy, niekonsekwencje czy nawet upadki, które naznaczyły dzieje tego pielgrzymującego ludu. Miejcie zawsze odwagę uznawać błędy z miłości do Prawdy oraz stanowczość, by opatrywać rany z miłością Dobrego Pasterza, który zna swoje owce i każdą z nich woła po imieniu. Powstańcie więc z nadzieją i nie ustawajcie w głoszeniu Ewangelii!

Historia Kościoła we Francji jest bogata, niezwykle bogata. Jest piękna i owocna, dlatego warto do niej sięgać, aby budować przyszłość zarówno waszych wspólnot, jak i waszego kraju. Kościół był świadkiem stopniowego kształtowania się waszego Narodu, a nawet sam wniósł w ten proces swój wkład. Również dzisiaj pozostaje ważną częścią jego kultury, tożsamości i powołania wobec świata. Dlatego głos Kościoła ma pełne prawo być obecny debacie publicznej we Francji; z samej swej natury ma on profetyczny autorytet. Nawet jeśli nie zawsze jest słuchany, pozostaje głosem oczekiwanym. Nawet jeśli nie zawsze się za nim podąża, zwłaszcza w zasadniczych kwestiach dotyczących fundamentów cywilizacji, pozostaje niezbędny. Nie miejcie co do tego wątpliwości! Znam waszą determinację i odwagę – wyraźnie okazaliście je podczas niedawnych debat dotyczących końca życia. Zachęcam was, abyście wytrwale podążali tą drogą wraz ze wszystkimi ludźmi dobrej woli, którzy bronią tych samych wartości.

Żyjecie obecnie w ramach bardzo szczególnego kontekstu laickości państwa, będącego owocem burzliwej historii, która dziś uległa uspokojeniu, a który powinien umożliwiać Kościołowi wypełnianie jego misji. Stopniowe podważanie tej z trudem osiągniętej równowagi, jak dzieje się to również w innych częściach świata zachodniego, nie powinno prowadzić was do rezygnacji. Zachęcam was do czujności w obronie wolności i praw Kościoła: do ewangelizowania, wychowywania do prawdziwej wolności oraz publicznego sprawowania kultu, tak aby miłość mogła być w sposób widzialny praktykowana w imię Jezusa Chrystusa.

Papież Franciszek napisał do was z okazji ponownego otwarcia Katedry Notre-Dame w Paryżu: „Zachęcam wszystkich ochrzczonych, którzy z radością wejdą do tej katedry, aby odczuli słuszną dumę i na nowo uznali za własne swoje dziedzictwo wiary (…). Ten dom, w którym mieszka nasz Ojciec Niebieski, jest wasz: to wy jesteście jego żywymi kamieniami. Ci, którzy poprzedzili was w wierze, wznieśli go dla was” (Przesłanie z okazji ponownego otwarcia Katedry Notre-Dame w Paryżu, 21 listopada 2024). Zachęcanie ochrzczonych, aby „na nowo uznali za własne swoje dziedzictwo wiary”, należy dziś do waszej misji pasterzy i służy odnowie Kościoła we Francji.

To, co Pan dał wam, katolikom Francji, Najstarszej Córze Kościoła, z pewnością jest powodem do głębokiej wdzięczności: nieprzerwany aż po nasze czasy orszak świętych; rozkwit sztuki, literatury i nauki pod wpływem wiary i działania Ducha Świętego; trwałe dojrzewanie świadomości niezbywalnej wartości osoby ludzkiej, jej godności oraz konieczności ochrony jej praw i wolności; a także ten niezwykły zapał misyjny, który przyniósł owoce aż po krańce świata. Tak, Jezus dał wam bardzo wiele… i w swojej miłości pragnie dawać wam jeszcze więcej…

Dlatego, spoglądając w przyszłość, Papież Franciszek dodał do przytoczonych już słów: „Oby odrodzenie tej wspaniałej Katedry Notre-Dame stało się profetycznym znakiem odnowy Kościoła we Francji” (tamże). Ja również wierzę, że nadszedł czas, gdy wielu nam współczesnych oczekuje, by na nowo usłyszeć pełne nadziei orędzie Ewangelii i ujrzeć światło zmartwychwstałego Chrystusa. Orędzie pokoju, którego źródłem jest Jezus, jest dziś tym bardziej potrzebne, że zarówno we Francji, jak i w innych krajach Zachodu obserwujemy niepokojącą polaryzację, osłabienie braterstwa i wzajemnej życzliwości, pogorszenie jakości życia społecznego, a także narastanie przemocy, nierówności i ubóstwa. W obliczu tych wyzwań coraz wyraźniej ujawniają się rozczarowanie i zagubienie, będące następstwem złudnych obietnic świata, w którym nie byłoby miejsca dla Boga, w którym zostałby On zepchnięty do sfery prywatnej, a pomoc Jego łaski uznano by za zbędną w budowaniu Miasta. Tymczasem Jezus wyraźnie powiedział swoim uczniom: „Beze Mnie nic nie możecie uczynić” (J15, 5).

Zwłaszcza ludzie młodzi noszą w sobie wielkie aspiracje. Są zaniepokojeni światem, jaki zostaje im powierzony, i z troską patrzą w przyszłość, a zarazem są gotowi z odwagą i wielkodusznością angażować się we wszystko, co piękne, prawdziwe i dobre. Wskazujcie im drogę Ewangelii, jedyną pewną drogę – choć wymagającą – która już wydała tak obfite owoce na tej francuskiej ziemi. Wczoraj w Paryżu mówiliśmy o budzącym nadzieję rozwoju katechumenatu, który obejmuje przede wszystkim młodych dorosłych. Jest to łaska i źródło radości dla całego Ludu Bożego. Trzeba tę łaskę otaczać szczególną troską: przyjmować katechumenów do żywych wspólnot, które praktykują miłość i żyją duchem solidarności, oraz zapewniać im solidną formację doktrynalną, zakorzenioną w Słowie Bożym, aby potrafili mierzyć się z zarzutami i wątpliwościami.

Aby dokonała się ta odnowa nadziei i aby we Francji zrodził się nowy zapał misyjny, którego tak bardzo pragnę, istnieje tylko jedna „mapa drogowa”, zawsze ta sama: sprawiać, aby Jezus Chrystus był coraz lepiej poznawany i coraz bardziej miłowany, prawdziwie i z pasją, nieustannie na nowo… W obecnej sytuacji stajecie wobec kilku poważnych wyzwań. Jednym z najważniejszych jest edukacja. To bardzo cenne, że wasze Zgromadzenia pogłębiają tę kwestię. Edukacja jest bowiem niezwykle rozległą misją, obejmującą wiele dziedzin życia. Chciałbym zatrzymać się jedynie przy szkolnictwie katolickim, którego szczególna tożsamość bywa dziś podawana w wątpliwość. Dobrze, że katolickie placówki oświatowe są szeroko otwarte także na tych, którzy nie podzielają naszej wiary. Takie wielkoduszne przyjęcie, połączone z poszanowaniem wolności sumienia każdego człowieka, niesie ze sobą obietnicę wielkiej owocności dla wszystkich, dla społeczeństwa i dla samego Kościoła. Nie oznacza to jednak, że szkolnictwo katolickie może w jakikolwiek sposób rezygnować ze swojego programu wychowawczego: programu skoncentrowanego na Chrystusie i ukierunkowanego na integralny rozwój osoby ludzkiej we wszystkich jej wymiarach: duchowym, kulturowym, intelektualnym, moralnym i społecznym. Nikogo nie powinno więc dziwić, że w każdej placówce katolickiej stwarza się okazje do spotkania z Jezusem Chrystusem i do słuchania Jego Słowa. Tym bardziej żaden uczeń nie powinien być marginalizowany w swojej klasie tylko dlatego, że wierzy w Jezusa.

W ostatnich latach z determinacją mierzyliście się z bolesną plagą wykorzystania osób małoletnich, których dopuścili się członkowie duchowieństwa lub w kontekście eklezjalnym. Podjęliście odważne działania, aby na nie odpowiedzieć poprzez wysłuchanie pokrzywdzonych, poszukiwanie prawdy, wymierzanie sprawiedliwości, przebaczenie, zadośćuczynienie oraz zdecydowane zaangażowanie na rzecz kultury zapobiegania tym przestępstwom i ochrony przed nimi. Dziękuję wam za to, czego dokonaliście, i wiem, że niektóre chwile były dla waszej Konferencji szczególnie trudne. Trzeba konsekwentnie podążać obraną drogą, zachowując najwyższą czujność. Jednocześnie wasi kapłani potrzebują wsparcia i umocnienia. Wiem, że otaczacie ich ojcowską troską. Aby mogły rodzić się powołania kapłańskie, prezbiter musi być oczekiwany, przyjmowany i miłowany, a jego tożsamość – ukształtowana na wzór Chrystusa – powinna być jasno ukazywana i właściwie rozumiana pośród Ludu Bożego, dla radości Ewangelii i w służbie jego misji.

Leży mi również na sercu, aby wspomnieć o smutnym spadku liczby powołań do życia konsekrowanego, zwłaszcza do życia kontemplacyjnego. Z bólem dowiedziałem się o niedawnym lub bliskim zamknięciu dawnych i zasłużonych wspólnot monastycznych, które przez wieki promieniowały swoją obecnością i odegrały znaczącą rolę w historii. Oddanie całego życia Jezusowi i pójście za Nim tak wymagającą drogą zakłada, obok działania łaski, szczególną wielkoduszność, głębokie zakorzenienie w wierze, intensywne życie wewnętrzne oraz wyjątkową bliskość z Panem. Warunki te najczęściej dojrzewają w rodzinach chrześcijańskich, które zasługują na jeszcze większą troskę i wsparcie. Pogłębianie i umacnianie życia wiary w rodzinach jest z pewnością jednym z kluczy do przezwyciężenia wielu kryzysów, których doświadczają dziś Kościół i nasze społeczeństwa. To właśnie w rodzinie człowiek uczy się wspólnego życia, szacunku dla drugiego, przyjmowania różnorodności, wzajemnego wspierania się, wielkoduszności, bezinteresownego daru z siebie i ducha ofiary. Być może właśnie tutaj znajduje się najważniejsze wyzwanie, któremu trzeba sprostać: niech Jezus w pełni żyje w katolickich rodzinach Francji i rozświetla je swoją obecnością!

Do tych wyzwań dochodzi jeszcze jedno, które może budzić pewien niepokój o przyszłość: kwestia jedności. W tym kontekście pozwólcie, że przypomnę, jak bardzo istotne jest, aby uczniowie Jezusa odnajdywali się wzajemnie w miłości, zgodnie z Jego modlitwą do Ojca: „Aby wszyscy stanowili jedno […], by świat uwierzył, że Ty Mnie posłałeś” (J 17, 21). Kościół we Francji jest małą trzódką, która w służbie misji powinna jednoczyć swoje siły. Podziały ideologiczne uczyniłyby jego świadectwo bezowocnym. W dziejach Kościoła zawsze istniały napięcia, lecz właśnie wtedy, gdy się ujawniają, możemy jeszcze pełniej docenić dar jedności. Jedność ta nie oznacza bezbarwnej jednolitości, lecz sprawia, że różne wrażliwości, o ile są autentycznie katolickie, mogą w sposób naturalny spotykać się we wspólnym wyznaniu wiary, w posłuszeństwie prawowitym pasterzom, a zwłaszcza Następcy Piotra, który jest „trwałą i widzialną zasadą i fundamentem jedności wiary i komunii” (Sobór Watykański II, Konst. dogmat. Lumen gentium, 18). Jest to jedność dynamiczna, karmiąca się Tradycją Kościoła – od Ojców aż po Sobór Watykański II – oraz nauczaniem Magisterium posoborowego. Zarazem wzbogaca się ona poprzez wzajemny dialog, wyrastający z wiary i prowadzony w duchu synodalnym, który w ostatnim czasie staramy się coraz głębiej rozwijać.

Drodzy bracia, Kościół we Francji zajmuje szczególne miejsce w sercu Papieża! Jakże bardzo chciałbym przekazać wam entuzjazm i nadzieję, które napełniają mnie, gdy o was myślę! Lud Boży we Francji – bogaty w żywe, braterskie i otwarte na świat wspólnoty; bogaty w młodych ludzi pełnych zapału i zaangażowanych w liczne inicjatywy; bogaty również w dziedzictwo, które go podtrzymuje, a zarazem zobowiązuje – jestem tego pewien – będzie z gorliwością nadal wypełniał swoją misję głoszenia Jezusa Chrystusa i rozbudzania miłości do Niego, aby świat miał życie.

Powierzając wasze Zgromadzenie, wspólnoty diecezjalne oraz wasz kraj macierzyńskiej opiece Matki Bożej z Lourdes, z radością udzielam wam Błogosławieństwa Apostolskiego.

Dziękuję!

www.vatican.va/KAI
SERWIS INFORMACYJNY KONFERENCJI WYŻSZYCH PRZEŁOŻONYCH ZAKONÓW MĘSKICH W POLSCE

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda