W obliczu kryzysu powołań i problemów ekonomicznych nie ulegajcie „pokusie ducha przetrwania”. Niech wasze klasztory będą „oazami prawdziwego i głębokiego pokoju”, w których można słuchać Boga. Przyszłość życia kontemplacyjnego należy budować nie wokół utrzymania struktur, lecz rozeznawania tego, czego domaga się Duch Święty – wskazał Ojciec Święty dominikańskim mniszkom kontemplacyjnym.
Milczenie potrzebne w świecie pośpiechu
Podczas audiencji dla Międzynarodowej Komisji dominikańskich mniszek kontemplacyjnych papież wskazał na „fundamentalną wartość życia klasztornego: milczenie”. Jest ono potrzebne nie tylko do zachowania obserwancji i zapewnienia spokoju we wspólnocie, ale także do „spojrzenia w głąb siebie” oraz zwracania uwagi na siostry ze wspólnoty i osoby spoza niej.
„W świecie, w którym dominuje pośpiech, gdzie wszystko musi być natychmiast widoczne, a każda pustka jest szybko wypełniana”, ważne jest, zapewnienie ciszy” – powiedział Leon XIV.
Ojciec Święty zaznaczył, że zachowanie milczenia jest „aktem woli, który angażuje całą osobę i pomaga budować trwałe relacje, ponieważ są one ożywione Słowem Bożym”. Określił je również jako „tworzenie przestrzeni wolności i prawdy”.
„Oazy prawdziwego i głębokiego pokoju”
Właśnie w milczeniu mogą znaleźć przestrzeń pytania, które każdy człowiek sobie stawia, ale na które nie zawsze potrafi sam odpowiedzieć – wskazał papież. Dlatego – podkreślił – wspólnoty kontemplacyjne powinny być „oazami prawdziwego i głębokiego pokoju”.
To w nich, jak wyjaśnił, może „uspokoić się chaotyczny niepokój związany ze sprawami zewnętrznymi” i można wsłuchać się w głos Boga.
Papież ostrzega przed „duchem przetrwania”
Leon XIV zwrócił uwagę, że życie wspólnot kontemplacyjnych staje dziś wobec poważnych wyzwań. Wymienił m.in. podupadające wspólnoty, sytuację, w której liczba zgonów przewyższa liczbę nowych powołań, spadek zdolności do pracy i związane z nim problemy ekonomiczne, a także zarządzanie dużymi i kosztownymi nieruchomościami.
Wskazał również na wyzwania związane ze wspólną formacją, międzykulturowością i organizacją struktur wspólnotowych.
W takiej sytuacji – przestrzegł – może pojawić się „pokusa ducha przetrwania”, prowadząca do izolacji i ograniczania zaangażowania. Jej konsekwencją może być przekonanie, że wystarczą własne, kurczące się siły, aby uniezależnić się od innych i uniknąć likwidacji klasztorów.
„Nie pytajcie, jak utrzymać struktury”
Papież zachęcił dominikanki, aby nie koncentrowały się przede wszystkim na zachowaniu struktur, które tracą członków. „Nie zadawajcie sobie pytania, jak utrzymać struktury, które się opróżniają” – zaapelował. Zachęcił natomiast do słuchania „tego, czego Duch Święty domaga się dzisiaj od dominikańskiego życia kontemplacyjnego”.
Podkreślił, że przed kwestiami organizacyjnymi istnieje „wezwanie, na które należy odpowiedzieć, ogień, który płonie i na którego zgaśnięcie nie można pozwolić”.
