2007.05.10 – Sao Paulo – Homilia na kanonizacje brata Antoniego od św. Anny Galvčo

 

Eminencje Kardynałowie, Ekscelencjo Arcybiskupie Sčo Paulo,

Biskupi Brazylii i Ameryki Łacińskiej,

Czcigodni Przedstawiciele Władz,

Siostry i Bracia w Chrystusie!

“Chcę błogosławić Pana w każdym czasie, na ustach moich zawsze Jego chwała” (Ps 34 [33], 2)

1 Radujemy się w Panu w tym dniu, w którym rozważamy inny cud Boga, który w swej wspaniałej Opatrzności pozwala nam zakosztować śladu Jego obecności w czasie tego aktu daru Miłości ustanowionej przez Świętą Ofiarę Ołtarza.

Tak, nie możemy nie chwalić naszego Boga. Chwalmy Go wszyscy, narody Brazylii i Ameryki, śpiewajmy Panu za Jego cuda, gdyż wielkie rzeczy nam uczynił. Dzisiaj Mądrość Boża pozwala nam spotkać się wokół swego ołtarza w postawie chwały i dziękczynienia za to, że dana nam jest łaska kanonizacji Brata Antoniego od św. Anny Galvčo.

Chcę podziękować za gorące słowa arcybiskupa Sčo Paulo, który stał się rzecznikiem was wszystkich. Dziękuję za obecność każdego i każdej z was, zarówno mieszkańców tego wielkiego miasta, jak i tych, którzy przybyli z innych miast i krajów. Cieszę się, gdyż za pośrednictwem środków przekazu moje słowa i wyrazy mojej miłości mogą dotrzeć do każdego domu i do każdego serca. Bądźcie tego pewni: Papież was kocha, a kocha was dlatego, że kocha was Jezus Chrystus.

W czasie tej uroczystej celebry została odczytana Ewangelia, w której Jezus – w postawie wewnętrznego uniesienia – woła: “Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom” (Mt 11, 25). Dlatego czuję się szczęśliwy, gdyż wyniesienie Brata Galvčo na ołtarze pozostanie na zawsze wpisane w liturgię, którą dzisiaj ofiarowuje nam Kościół.

Pozdrawiam serdecznie całą wspólnotę franciszkańską, szczególnie zaś mniszki koncepcjonistki, które z Klasztoru Światła, ze stolicy stanu Sčo Paulo, promieniują duchowością i charyzmatem pierwszego Brazylijczyka wyniesionego do chwały ołtarzy.

2 Dziękujemy Bogu za nieustanne dobrodziejstwa otrzymane za sprawą potężnego wpływu ewangelizacyjnego, jaki Duch Święty wywarł na tak wielu duszach przez Brata Galvčo. Charyzmat franciszkański, przeżywany ewangelicznie, wydał znaczące owoce dzięki jego świadectwu żarliwego czciciela Eucharystii, roztropnego i mądrego przewodnika dusz, które go szukały, oraz wielkiego czciciela Niepokalanego Poczęcia Maryi, za której “syna i wieczystego niewolnika” się uważał.

“Bóg wychodzi nam naprzeciw, próbuje nas zdobyć – aż do Ostatniej Wieczerzy, aż do Serca przebitego na krzyżu, aż do objawień Zmartwychwstałego i wielkich dzieł, za których pośrednictwem, poprzez działanie Apostołów, przewodził rodzącemu się Kościołowi” (encyklika “Deus caritas est”, 17). Objawia się On przez swoje Słowo, w sakramentach, zwłaszcza w Eucharystii. Dlatego życie Kościoła jest zasadniczo eucharystyczne. Pan, w swojej miłującej Opatrzności, pozostawił nam widzialny znak swej obecności.

Gdy rozważamy w czasie Mszy Świętej Pana podnoszonego przez kapłana, po konsekracji chleba i wina, czy gdy wielbimy Go pobożnie, wystawionego w monstrancji, odnawiamy z głęboką pokorą naszą wiarę, jak czynił to Brat Galvčo w “laus perennis”, w nieustannej postawie uwielbienia. W Świętej Eucharystii zawiera się całe duchowe dobro Kościoła, czyli sam Chrystus, nasza Pascha, Chleb żywy, który zstąpił z Nieba, ożywiany przez Ducha Świętego i ożywiający, albowiem daje ludziom Życie. Ten tajemniczy i niewypowiedziany przejaw miłości Boga do ludzkości zajmuje uprzywilejowane miejsce w sercach chrześcijan. Powinni oni móc poznawać wiarę Kościoła, za pośrednictwem swych wyświęconych kapłanów, przez wzorcowy sposób, w jaki sprawują przepisane obrzędy, które zawsze winny ukazywać liturgię eucharystyczną jako centrum całego dzieła ewangelizacji. Wierni ze swej strony winni starać się przyjmować i czcić Najświętszy Sakrament z miłością i pobożnością, pragnąc przyjąć Pana Jezusa z wiarą i za każdym razem, gdy będzie to konieczne, potrafiąc uciec się do sakramentu pojednania, aby oczyścić duszę z wszelkiego grzechu ciężkiego.

3 Znaczący jest przykład Frei Galvčo ze względu na jego gotowość służenia ludowi, gdy tylko go o to proszono. Słynny doradca, rozjemca dusz i rodzin, szafarz miłosierdzia szczególnie wobec ubogich i chorych. Bardzo poszukiwany jako spowiednik, ponieważ był człowiekiem gorliwym, mądrym i rozważnym. Jedną z cech tego, kto prawdziwie kocha, jest to, że nie chce on, aby obrażano Ukochanego; dlatego wielką namiętnością naszego świętego było nawracanie grzeszników. Siostra Helena Maria, która była pierwszą “zakonnicą” mającą zapoczątkować “Recolhimento de Nossa Senhora da Concei?čo”, dała świadectwo o tym, co powiedział Brat Galvčo: “Módlcie się, aby Bóg, nasz Pan, podniósł grzeszników swym potężnym ramieniem z nędznej otchłani win, w której się znaleźli”. Niech ta delikatna uwaga posłuży nam za bodziec do uznania w Bożym Miłosierdziu drogi prowadzącej ku pojednaniu z Bogiem i z bliźnim oraz do spokoju naszych sumień.

4 Zjednoczeni w najwyższej komunii z Panem w Eucharystii oraz pojednani z Bogiem i z naszym bliźnim, będziemy nosicielami tego pokoju, którego nie może dać świat. Czy mężczyźni i kobiety tego świata zdołają odnaleźć pokój, jeśli nie uświadomią sobie konieczności pojednania się z Bogiem, z bliźnim i z samymi sobą? Wielkie znaczenie miało w związku z tym to, co Izba Senatu Sčo Paulo napisała do prowincjała franciszkanów pod koniec XVIII wieku, nazywając Frei Galvčo “mężem pokoju i miłości”. O co prosi nas Pan? “Miłujcie się wzajemnie, jak Ja was umiłowałem”. Zaraz potem jednak dodaje: “Abyście owoc przynosili, i by owoc wasz trwał” (por. J 15, 12.16). O jaki owoc nas prosi, jeśli nie o to, by umieć miłować, biorąc przykład ze Świętego z Guaratinguetá?

Sława jego ogromnej miłości nie znała granic. Osoby z całego kraju przychodziły do Frei Galvčo, a on wszystkich przyjmował po ojcowsku. Byli tam ubodzy, chorzy na ciele i na duszy, którzy błagali go o pomoc.

Jezus otwiera swoje serce i ukazuje nam główny punkt całego swego odkupicielskiego orędzia: “Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (tamże, w. 13). On sam umiłował aż do oddania życia za nas na Krzyżu. Również działalność Kościoła i chrześcijan w społeczeństwie powinna mieć tę samą inspirację. Inicjatywy duszpasterstwa społecznego, jeśli są nastawione na dobro ubogich i chorych, mają na sobie tę Boską pieczęć. Pan liczy na nas i nazywa nas przyjaciółmi, ponieważ tylko za tych, których miłujemy w ten sposób, jesteśmy w stanie dać życie ofiarowane przez Jezusa Jego łaską.

Jak wiemy, zasadniczy temat V Konferencji Generalnej Episkopatu Ameryki Łacińskiej brzmi: “Uczniowie i misjonarze Jezusa Chrystusa, aby w Nim narody nasze miały życie”. Jakże nie dostrzec więc konieczności słuchania z odnowionym zapałem tego wezwania, aby wielkodusznie odpowiedzieć na wyzwania stojące przed Kościołem w Brazylii i w Ameryce Łacińskiej?

5 “Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” – mówi Pan w Ewangelii (Mt 11, 28). Jest to końcowe polecenie, jakie nam zostawia. Jakże nie dostrzec tu ojcowskiego, a zarazem macierzyńskiego uczucia Boga do wszystkich swoich dzieci? Maryja, Matka Boga i nasza Matka, Maria, jest z nami szczególnie związana w tym momencie. Brat Galvčo proroczo głosił prawdę o Niepokalanym Poczęciu. Ona, Tota Pulchra, Panna Przeczysta, która poczęła w swoim łonie Odkupiciela ludzi i została zachowana od wszelkiej zmazy pierworodnej, chce być ostatecznym przypieczętowaniem naszego spotkania z Bogiem, naszym Zbawicielem. Nie ma w historii zbawienia owocu łaski, dla którego niezbędnym narzędziem nie byłoby pośrednictwo Maryi Panny. W istocie ten nasz święty oddał się w sposób nieodwołalny Matce Jezusa od samej swojej młodości, pragnąc należeć do Niej na zawsze i wybierając Maryję Dziewicę na Matkę i Opiekunkę swoich duchowych córek.

Drodzy przyjaciele, jakże piękny wzór do naśladowania pozostawił nam Frei Galvčo! Jak aktualnie brzmią dla nas, którzy żyjemy w czasach pełnych hedonizmu, słowa zapisane w formule jego konsekracji: “Raczej odbierz mi życie, zanim będę mógł obrazić Twego błogosławionego Syna, mojego Pana!”. Są to mocne słowa, płynące z rozmiłowanej duszy, które winny stanowić część normalnego życia każdego chrześcijanina, konsekrowanego bądź nie, budzące pragnienie dochowania wierności Bogu, w małżeństwie i poza nim. Świat potrzebuje przykładów życia przejrzystego, dusz jasnych, prostych umysłów, które nie zgodzą się na to, by uważać je za przedmioty przyjemności. Należy stanowczo powiedzieć “nie” tym środkom społecznego przekazu, które ośmieszają świętość małżeństwa i czystości przedmałżeńskiej.

Właśnie obecnie w Matce Bożej mamy najlepszą obronę przeciwko złu, które dręczy współczesne życie; pobożność maryjna stanowi niezawodną rękojmię matczynej opieki i obrony w godzinie pokusy. I jakież niezawodne wsparcie stanowi tajemnicza obecność Panny Przeczystej, gdy wzywać będziemy opieki i pomocy Pani z Aparecidy? W Jej przenajświętsze dłonie składamy życie kapłanów i świeckich, osób konsekrowanych, seminarzystów i tych wszystkich, którzy powołani zostali do życia zakonnego.

6 Drodzy przyjaciele, pozwólcie mi zakończyć wspomnieniem modlitewnego czuwania w Marienfeld w Niemczech: wobec rzeszy młodych ludzi określiłem świętych naszych czasów jako prawdziwych reformatorów. I dodałem: “Tylko od świętych, tylko od Boga pochodzi prawdziwa rewolucja, decydująca przemiana świata” (Przemówienie z 25 sierpnia 2005 r.). Oto wezwanie, które kieruję dziś do was wszystkich, od pierwszego do ostatniego, podczas tej wielkiej Eucharystii. Bóg powiedział: “Bądźcie świętymi, bo Ja jestem święty!” (Kpł 11, 44). Dziękujmy Bogu Ojcu, Bogu Synowi, Bogu Duchowi Świętemu, od których za wstawiennictwem Maryi Panny otrzymujemy wszystkie błogosławieństwa niebios; ten dar, który wraz z wiarą jest największą łaską, jakiej Pan może udzielić stworzeniu: niewzruszone pragnienie osiągnięcia pełni miłości w przekonaniu, że świętość nie tylko jest możliwa, ale także niezbędna każdemu w jego stanie życia, aby ukazać światu prawdziwe oblicze Chrystusa, naszego przyjaciela!

Amen!