1979.01.06 – Watykan – Modlitwa, wezwanie, odpowiedź – trzy podstawy powołania. Przesłanie na Światowy Dzień Modlitw o powołania 1979

 

Jan Paweł II

Modlitwa, wezwanie, odpowiedź – trzy podstawy powołania. Przesłanie na Światowy Dzień Modlitw o powołania 1979

6 stycznia 1979 r. – Watykan

 

Najdrożsi Bracia w biskupstwie,
Najdrożsi Synowie i Córki na całym świecie!

Po raz pierwszy nowy Papież zwraca się do was z okazji obchodu Światowego Dnia modlitw o powołania. Przede wszystkim moja i wasza czuła pamięć, pełna wdzięczności, zwraca się ku nieodżałowanej pamięci papieżowi Pawłowi VI. Pełna wdzięczności, ponieważ on, w czasie Soboru, ustanowił ten Dzień modlitw o wszelkie powołania do szczególnego poświęcenia się Bogu i Kościołowi. Wdzięczności, ponieważ co roku, przez piętnaście lat, objaśniał ten Dzień swoim nauczycielskim słowem i zachęcał nas swoim pasterskim sercem.

Idąc za jego przykładem zwracam się więc do was w tym XVI Światowym Dniu, aby powierzyć wam pewne rzeczy, które bardzo leżą mi na Sercu, niejako trzy hasła: modlitwa — wezwanie — odpowiedź.

1. Przede wszystkim — modlitwa. Jest to bez wątpienia wielki cel, dla którego mamy się modlić, skoro sam Chrystus nakazał nam to czynić: „Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo” (Mt 9, 38). Niech ten Dzień będzie prawdziwym świadectwem wiary i posłuszeństwa nakazowi Pana. Obchodźcie go zatem w waszych katedrach biskupich razem z klerem, zakonnicy, zakonnice, misjonarze, kandydaci do kapłaństwa i do życia konsekrowanego, ludzie starsi i młodzież. Obchodźcie go w parafiach, we wspólnotach, w sanktuariach, kolegiach i w miejscach, gdzie są ludzie, którzy cierpią. Niech w każdej części świata wznosi się ten szturm do nieba, aby prosić Ojca o to, o co Chrystus chciał, abyśmy prosili.

Niech to będzie Dzień pełen nadziei. Niech znajdzie nas zgromadzonych, jakby w powszechnym wieczerniku, abyśmy: „trwali na modlitwie razem z Maryją, Matką Jezusa” (por. Dz 1, 14), w ufnym oczekiwaniu na dary Ducha Świętego. Istotnie na ołtarzu Ofiary eucharystycznej, wokół którego się skupiamy modląc się, znajduje się ten sam Chrystus, który modli się z nami i za nas i zapewnia nas, że otrzymamy to, o co prosimy: „Jeśli dwaj z was na ziemi zgodnie o coś prosić będą, to wszystkiego użyczy im mój Ojciec, który jest w niebie. Bo gdzie są dwaj albo trzej zebrani w imię moje, tam jestem pośród nich” (Mt 18,19n). Jest nas wielu zgromadzonych w Jego imię i prosimy tylko o to, czego On pragnie. Wobec Jego uroczystej obietnicy, jakże można by nie modlić się z sercem pełnym nadziei?

Niech ten Dzień będzie ośrodkiem duchowego promieniowania. Nasza modlitwa niech się rozszerza i trwa w kościołach, we wspólnotach, w rodzinach, w sercach wierzących, jakby w niewidzialnym klasztorze, z którego niech wnosi się do Pana nieustanne wołanie.

2. Wezwanie. Chciałbym zwrócić się teraz do was, Bracia w biskupstwie, do waszych współpracowników w kapłaństwie, aby was umocnić i zachęcić w posługiwaniu, które już chwalebnie pełnicie. Bądźmy wierni Soborowi, który zachęcił biskupów, aby „jak najbardziej (quam maxime) popierali powołania kapłańskie i zakonne, otaczając szczególną troską powołania misyjne” 1.

Chrystus, który polecił modlić się o robotników na żniwo, osobiście także ich wzywał. Jego słowa wzywające są zachowane w skarbcu Ewangelii: „Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi” (Mt 4, 19). „Przyjdź i chodź za Mną” (Mt 19, 21). „Kto by Mi chciał służyć, niech idzie za Mną” (J 12, 26). Te słowa wezwania powierzone są naszemu urzędowi apostolskiemu i my powinniśmy je głosić, jak inne słowa Ewangelii, „aż po krańce ziemi” (Dz 1, 8). Jest wolą Chrystusa, abyśmy je głosili. Lud Boży ma prawo słyszeć je od nas.

Godne podziwu programy duszpasterskie poszczególnych Kościołów, dzieła powołań, które według Soboru winny obejmować i popierać całą działalność duszpasterską dla powołań 2, otwierają drogę, przygotowują dobry grunt dla łaski Pana. Bóg jest zawsze wolny we wzywaniu kogo chce i kiedy chce, aby „przemożne bogactwo swojej łaski wykazać ma przykładzie dobroci względem nas, w Chrystusie Jezusie” (Ef 2, 7). Ale zwyczajnie wzywa posługując się nami i naszym słowem. A zatem nie bójcie się wzywać. Zejdźcie między waszą młodzież. Idźcie osobiście im naprzeciw i wzywajcie. Serca wielu młodzieńców i chłopców skłonne są was słuchać. Wielu z nich szuka celu dla swego życia. Oczekują odkrycia im misji, dla której warto poświęcić życie. Chrystus nastawił ich na swoje i na wasze wezwanie. My powinniśmy wzywać. Reszty dokona Pan, który każdemu ofiarowuje swój szczególny dar, według łaski, która jest mu dana (por. 1 Kor 7, 7; Rz 12, 6).

Wypełniajmy to posługiwanie z szerokim sercem. Otwórzmy naszą duszę, jak chce Sobór, poza „granice poszczególnych diecezji, narodów, rodzin zakonnych oraz obrządków, a uwzględniając potrzeby Kościoła powszechnego udzielajmy pomocy szczególnie tym krajom, w których sytuacja natarczywiej woła o robotników do winnicy Pańskiej” 3. To, co powiedziałem do biskupów i ich współpracowników w stanie kapłańskim, chciałbym powiedzieć także do przełożonych zakonów męskich i żeńskich, do moderatorów instytutów świeckich, do osób odpowiedzialnych za życie misyjne, ażeby każdy wykonywał swoją część, według własnej odpowiedzialności, mając na względzie ogólne dobro Kościoła.

3. Odpowiedź. Mówię w sposób szczególny do was, młodzi. Co więcej, chciałbym rozmawiać z wami, z każdym z was. Jesteście mi bardzo drodzy i pokładam w was wielką ufność. Nazwałem was nadzieją Kościoła i moją nadzieją. Przypomnijmy sobie wspólnie niektóre rzeczy. W skarbcu Ewangelii zachowane są pięknie odpowiedzi dane wzywającemu Panu. Odpowiedź Piotra i jego brata Andrzeja: „Oni natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim” (Mt 4, 20). Odpowiedź celnika Lewiego: „On zostawił wszystko, wstał i poszedł za Nim” (Łk 5, 28). Odpowiedź Apostołów: „Panie, do kogóż pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego” (J 6, 68). Odpowiedź Szawła: „Co mam czynić, Panie?” (Dz 22, 10). Od początku głoszenia Ewangelii aż do naszych czasów bardzo wielka liczba mężczyzn i kobiet dała swoją osobistą odpowiedź, swoją dobrowolną i świadomą odpowiedź wzywającemu Chrystusowi. Wybrali kapłaństwo, życie zakonne, życie misjonarskie, jako cel i ideał egzystencji. Służyli Ludowi Bożemu i ludzkości, wiarą, inteligencją, odwagą, miłością. Teraz jest wasza godzina. Wasza kolej dać odpowiedź. Boicie się może?

Rozważmy to wspólnie, w świetle wiary. Nasze życie jest darem Bożym. Powinniśmy uczynić z niego coś dobrego. Wiele jest sposobów dobrego wykorzystania życia angażując je w służbę ideałom ludzkim i chrześcijańskim. Jeżeli dzisiaj mówię wam o całkowitym poświęceniu się Bogu w kapłaństwie, w życiu zakonnym, w życiu misjonarskim, to dlatego, że wielu z was Chrystus wzywa do tej nadzwyczajnej przygody. On potrzebuje, chce potrzebować waszej inteligencji, waszych sił, waszej wiary, waszej miłości, waszej świętości. Jeżeli Chrystus wzywa was do kapłaństwa, to dlatego, że On chce pełnić swoje kapłaństwo za pośrednictwem waszego poświęcenia i posłannictwa kapłańskiego. Chce przemawiać do dzisiejszych ludzi waszym głosem. Konsekrować Eucharystię i odpuszczać grzechy za waszym pośrednictwem. Kochać waszym sercem. Pomagać waszymi rękami. Zbawiać waszymi trudami. Pomyślcie dobrze. Odpowiedź, którą wielu z was może dać, będzie skierowana osobiście do Chrystusa, który was wzywa do tych wielkich rzeczy.

Spotkacie trudności. Myślicie może, że ja ich nie znam? Mówię wam, że miłość przezwycięża każdą trudność. Prawdziwa odpowiedź na każde powołanie jest dziełem miłości. Odpowiedź na powołanie kapłańskie, zakonne, misjonarskie, może wypływać tylko z głębokiej miłości dla Chrystusa. Tę siłę miłości daje wam On sam, jako dar, który dołączony jest do daru tego powołania i umożliwia waszą odpowiedź. Miejcie ufność w Tym, „który mocą działającą w nas może uczynić nieskończenie więcej, niż prosimy czy rozumiemy” (Ef 3, 20). I jeżeli możecie, oddajcie z radością, bez lęku, swoje życie Temu, który jako pierwszy oddawał swoje życie za was.

Dlatego zachęcam was, abyście się modlili w ten sposób:

„Panie Jezu, który powołałeś tych, których chciałeś, powołaj wielu z nas do pracy dla Ciebie, do pracy z Tobą.
Ty, który oświeciłeś swoim słowem tych, których powołałeś, oświeć nas darem wiary w Ciebie.
Ty, który wspierałeś ich w trudnościach, pomagaj nam przezwyciężyć nasze trudności, trudności dzisiejszej młodzieży.
I jeżeli powołasz kogoś z nas, aby całkowicie poświęcił się dla Ciebie, niech Twoja miłość ogrzewa to powołanie od chwili jego powstania oraz da mu wzrost i wytrwanie aż do końca. Amen”.

Powierzając te słowa i tę modlitwę przemożnemu wstawiennictwu Najświętszej Maryi, Królowej Apostołów, w nadziei, że wezwani potrafią rozpoznać głos Boskiego Mistrza i wielkodusznie pójść za nim, błagam dla was, Najdrożsi Bracia w biskupstwie, i dla was, Umiłowani Synowie i Córki całego Kościoła, o dary pokoju i światła Odkupiciela i udzielam wam z serca ku pokrzepieniu Błogosławieństwa Apostolskiego.

Z Watykanu, dnia 6 stycznia, w Uroczystość Objawienia Pańskiego 1979 roku, w pierwszyzn roku Pontyfikatu.


Przypisy
1           DB 15.
2           Por. DFK 2.
3           DFK 2.

 

Copyright © Konferencja Episkopatu Polski