Home DokumentyDokumenty Kościoła o życiu konsekrowanymJan Paweł IIJan Paweł II - Listy i przesłania 1979.04.29 – Rzym – Jan Paweł II, «Illustris Decessor». List Apostolski w którym Czcigodnemu Słudze Bożemu Franciszkowi Coll przyznaje się godność Błogosławionych

1979.04.29 – Rzym – Jan Paweł II, «Illustris Decessor». List Apostolski w którym Czcigodnemu Słudze Bożemu Franciszkowi Coll przyznaje się godność Błogosławionych

Redakcja

 

Jan Paweł II

«ILLUSTRIS DECESSOR». LIST APOSTOLSKI W KTÓRYM CZCIGODNEMU SŁUDZE BOŻEMU FRANCISZKOWI COLL PRZYZNAJE SIĘ GODNOŚĆ BŁOGOSŁAWIONYCH

Watykan, 29 kwietnia 1979 r.

 

 

Na wieczną rzeczy pamiątkę. – Nasz znakomity Poprzednik, papież Honoriusz III, który swoją władzą apostolską zatwierdził Zakon Braci Kaznodziejów, pisząc do błogosławionego Dominika i jego Braci, tak się wyraził: „Ten, który swój Kościół nieustannie użyźnia nowym potomstwem, chcąc upodobnić czasy obecne do dawnych i szerzyć wiarę katolicką, wzbudził w was pobożne pragnienie, abyście, przyjmując ubóstwo i składając profesję życia zakonnego, oddawali się posłudze słowa Bożego, głosząc po całym świecie imię naszego Pana Jezusa Chrystusa” (MOPH XXV, 144). Taka właśnie była cecha i właściwość czcigodnego Sługi Bożego Franciszka Coll; z jego zaś niezwykłego życia pragniemy przywołać przynajmniej kilka momentów.

Urodził się on w miejscowości Gombrèn, należącej do diecezji Vic, na terenie prowincji Girona w Hiszpanii, dnia 18 maja 1812 roku. Jego rodzicami byli Piotr Coll i Magdalena Guitart. Już nazajutrz po narodzeniu został ochrzczony, a w roku 1818 namaszczony świętym krzyżmem. Pochodząc z ubogiej rodziny, przeżył biedną młodość w wiejskiej i górzystej osadzie. Lecz oto Bóg wcześnie wezwał go do kapłaństwa i dlatego wstąpił do seminarium w Vic. W roku 1830, pobudzony wewnętrznym głosem, został nowicjuszem Zakonu św. Dominika, przyjętym do domu zakonnego „Zwiastowania”, znajdującego się w Gironie; tam też pilnie oddawał się studiom teologicznym. Lecz w roku 1835 został wyrwany z tego gniazda na mocy niesprawiedliwego prawa; dlatego Franciszek Coll powrócił do Vic, gdzie dnia 28 maja 1836 roku otrzymał święcenia kapłańskie.

Uzyskawszy od przełożonego swego Zakonu odpowiednie upoważnienie, pełnił najpierw posługę wikariusza parafialnego w miejscowości Artés, a następnie w Moià; ponieważ jednak był bardzo skłonny do głoszenia kazań, dlatego w roku 1849, po otrzymaniu od papieża Piusa IX tytułu „Misjonarza apostolskiego”, zrezygnowawszy już z urzędu, poświęcił się całkowicie posłudze słowa, osiedlając się na stałe w Vic. Co więcej, w roku 1850 został mianowany najwyższym przełożonym Trzeciego Zakonu Dominikańskiego w całej Katalonii. Jego sytuacja była przy tym zawsze taka, że chociaż podlegał biskupowi miejsca, to jednak pozostawał związany więzami posłuszeństwa zakonnego ze swoim Zakonem. Nic więc dziwnego, że właśnie w tym czasie powierzono mu obowiązek kierowania dziewicami poświęconymi Bogu ze swego Zakonu, zwanymi tercjarkami.

Wreszcie w roku 1869 doznał udaru i przez około sześć lat pozostawał niewidomy; w tym czasie, im większa i głębsza była ciemność jego oczu, tym jaśniej promieniała wewnętrznym światłem jego dusza, którą dnia 2 kwietnia 1875 roku oddał Bogu.

Franciszek Coll wsławił się przede wszystkim potrójną chwałą: misjonarza, założyciela i świętego. Cały jego trud zmierzał bowiem do tego, by odnowić wiarę chrześcijańską na ziemiach Katalonii, którą najpierw wojna domowa i niezgoda, a potem rozwijający się przemysł i handel tego regionu poważnie zachwiały i jakby rozproszyły. Ponieważ dobrze znał charakter swego ludu, jego przepowiadanie przenikało dusze, było proste i skuteczne, i w wielkiej mierze przyczyniło się do odrodzenia religii chrześcijańskiej w tamtym wieku w Europie. Wierny Sługa Boży, umocniony ubóstwem i pokutą, przemierzał wszystkie diecezje Katalonii, głosząc Ewangelię królestwa (por. Mt 4, 23), czasem sam, czasem z innymi, wśród których bywał niekiedy św. Antoni Maria Claret, umiłowany towarzysz tej pracy.

Słowa Franciszka, pełne nadziei i miłości, przygotowywały wiernych do godnego przyjmowania sakramentów, zwłaszcza pokuty, którego on sam często przez wiele godzin udzielał tłumom. Z podziwu godną gorliwością i troską szerzył także modlitwę różańcową Najświętszej Maryi Panny, którą zwykł wykorzystywać jako prostą i zarazem odpowiednią formę głoszenia ludowi zbawienia. To wszystko nie odwracało go jednak od troski o własną świętość. Choć bowiem był pozbawiony wszelkiej ludzkiej pomocy, to jednak „wbrew nadziei uwierzył nadziei” (Rz 4, 18) i pośród tysiąca przeciwności trwał z nienaruszoną i mocną wiarą przy zakonie dominikańskim.

Różnorodność ludzkich potrzeb sprawiła jednak, że stopniowo dojrzewała w nim świadomość konieczności założenia nowego zgromadzenia zakonnego, które, odnawiając pobożność dominikańską, miałoby kształcić kobiety do wychowywania dziewcząt, zarówno wiejskich jak i miejskich, wobec tak licznych zagrożeń czyhających na nieostrożną młodzież. Trafnie też przewidział, że siostry, które przygotowywał, powinny nauczać jako nauczycielki w szkołach publicznych. Tak więc w roku 1856 powstało zgromadzenie dominikanek, które później nazwał „od Zwiastowania”; przez niemal dwadzieścia lat był dla niego mistrzem, ojcem i podporą. Jak drzewo karmione słońcem, nowe zgromadzenie szybko rozrosło się nie tylko po Hiszpanii, ale i poza jej granice. Ku jego chwale nie należy też pomijać ani lekceważyć Reguły, którą mądrze napisał i według której chciał, aby siostry postępowały przed Bogiem.

Jeśli zaś spojrzymy głębiej na jego cnoty, odkryjemy, że był prawdziwie mężem Bożym, skoro jego umysł, serce i wola, oderwane od rzeczy zmysłowych, lgnęły do samego tylko Boga. Podobny do błogosławionego Dominika, Franciszek Coll „zawsze mówił z Bogiem albo o Bogu” (MOPH XVI, 161), umocniony rzeczywiście wybitną pobożnością, którą karmił wytrwałą kontemplacją, zwłaszcza Męki Chrystusa i boleści Najświętszej Matki. Nie zabrakło także w jego życiu ciężkich zmagań pokutnych, które, jak wiadomo, były zarówno długotrwałe, jak i wielkie. Ale mężnym duchem „to wszystko zwyciężył przez Tego, który nas umiłował” (por. Rz 8, 37).

Jeśli zaś chodzi o sprawę jego beatyfikacji, jej początki sięgają roku 1930, kiedy to w diecezji Vic rozpoczęto badanie jego życia i opinii świętości. Po zakończeniu tego dochodzenia przeprowadzono w latach 1943–1945 Proces Apostolski o cnotach, którego komisja do sprawy została ustanowiona w roku 1941. Po zatwierdzeniu cnót przez papieża Pawła VI dnia 4 maja 1970 roku przystąpiono następnie we właściwy sposób do badania cudów. Jeden z nich został zatwierdzony przez tegoż Naszego Poprzednika dnia 7 lipca 1977 roku, który zarazem postanowił, że to wystarczy do beatyfikacji. Ta zaś została dziś uroczyście dokonana w Rzymie, w Bazylice św. Piotra, razem z beatyfikacją Sługi Bożego Jakuba Dezyderiusza Lavala. Dziś rano więc, podczas Mszy świętej, wypowiedzieliśmy zwyczajową formułę, która brzmi:

„My, spełniając prośby naszych braci Jana Margéota, biskupa Port Louis, oraz Raimunda Masnou Boixedy, biskupa Vic, a także wielu innych braci w biskupstwie i licznych wiernych, po zasięgnięciu opinii Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych, naszą władzą apostolską zezwalamy, aby czcigodni Słudzy Boży Jakub Dezyderiusz Laval i Franciszek Coll odtąd byli nazywani Błogosławionymi, a ich święto mogło być obchodzone każdego roku w dniu ich narodzin dla nieba: błogosławionego Jakuba Dezyderiusza Lavala dnia 9 września, a błogosławionego Franciszka Colla dnia 2 kwietnia, w miejscach i w sposób określony przez prawo. W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Amen”, a następnie wygłosiliśmy homilię o życiu i cnotach tych Błogosławionych.

Bez względu na jakiekolwiek przeciwne przepisy. Dano w Rzymie, u św. Piotra, dnia 29 kwietnia 1979 roku, w pierwszym roku naszego Pontyfikatu.

AUGUSTINUS CASAROLI,
Arcybiskup tytularny Kartaginy, Prosekretarz Stanu

Tłumaczenie OKM
Za: www.vatican.va


Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana

 

 

 

SERWIS INFORMACYJNY KONFERENCJI WYŻSZYCH PRZEŁOŻONYCH ZAKONÓW MĘSKICH W POLSCE

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda