1981.08.16 – Watykan – Przesłanie do uczestników Kapituły Generalnej Księży Marianów

 

Umiłowani Synowie, 

W tym właśnie dniu, jak to mi jest dobrze wiadomo, przypada 350-letnia rocznica narodzin Sługi Bożego Stanisława Papczyńskiego, który w sile wieku 42 lat, w wyniku szczególnie roztropnej refleksji, założył w Polsce wasze Zgromadzenie Księży Marianów pod tytułem Nie­pokalanego Poczęcia Najśw. Maryi Panny. W tym właśnie dniu, jak to dobrze i wy wiecie, przypada szczęśliwie także moja 61. rocznica urodzin. Bardzo więc radosną i wielce miłą rzeczą jest dla mnie zgromadzić was Marianów przed obliczem i w imię Najśw. Bożej Rodzi­cielki Maryi tutaj wokół ofiarniczego ołtarza Pana Naszego Jezusa Chrystusa, abyśmy wspólnie w modlitwie, z braterską miłością, uczcili to podwójne wydarzenie.

Co więcej, w tych dniach przebywacie w Rzymie, aby przeprowadzić Kapitułę Generalną waszego Zgromadzenia i aby położyć szczególny na­cisk na odnowę życia zakonnego, jakiej sobie życzył Sobór Watykański Drugi, oraz utrwalić ją ostatecznie w waszych konstytucjach, przepisach i ustawach normujących wasze życie. A zatem jednocześnie winniśmy wszyscy jednomyślnie szukać woli Bożej odnośnie istoty owej odnowy i rozkrzewiania waszego Zgromadzenia, tak samo jednogłośnie trzeba nam domagać się od tegoż wszechmogącego Boga światła i siły koniecznej do przezwyciężenia wszelkich ludzkich trudności i szczególnie dla właściwszego określenia funkcji waszego Zgromadzenia we wspólnocie całego Kościoła.

Prawdziwie z całej duszy raduję się, że według pierwotnych założeń zarówno wspomnianego wyżej waszego Założyciela, jak i późniejszego odnowiciela Jerzego Matulaitis-Matulewicza – obu Sług Bożych – nadal „pro Christo et Ecclesia” służycie poszczególnym diecezjom w świecie, tam gdzie posiadacie domy, a zatem prawie na wszystkich kontynentach, naturalnie nie mniej cieszę się, że szerząc z zapałem wśród wiernych ów kult Niepokalanego Poczęcia w ten sposób wielce przyczyniacie się do skutecznego umacniania i ożywiania tradycyjnej pobożności Maryjnej, właściwej dla wiary katolickiej .

Wydaje się zatem, że apostolskie dzieło podjęte na pożytek duszpas­terski każdej wspólnoty kościelnej, a połączone z ową miłością i gorli­wością Maryjną, jakoby właściwie określa zadanie, jakie w tych właśnie czasach macie wypełnić „pro Christo et Ecclesia”. I nie sądzę, że ja­kieś trudności czy jakiekolwiek różnice zdań co do ducha waszego Zało­życiela lub co do powrotu do źródeł waszego życia są tego rodzaju i tak wielkie, by zaciemniły lub osłabiły te konieczne elementy waszego powołania w Kościele. Przeto w miarę sił, z pomocą Bożą, należy dążyć do tego, by Marianie z jak największą prostotą zamierzeń i ubóstwem obyczajów podejmowali posługę duszpasterską taką, jakiej Kościoły lo­kalne słusznie by od nich oczekiwały, jak również by szerzyli odnowiony oświecony i właściwy kult Najśw. Matki Bożej Maryi, której cześć nigdy nie zniknie w Kościele Katolickim, której chwała będzie stanowiła zaw­sze największą chwałę każdego wiernego, której imię będzie stale rado­wać samego ducha i życie każdego jej syna lub córki w Kościele.

Ne muszę za pomocą wielu słów wpajać w wasze umysły i serca te moje myśli i przestrogi; raczej rzeczą konieczną jest prosić w modlit­wach najmiłościwszego Odkupiciela, abyśmy przez naszą wiarę, przez sa­kramentalne kapłaństwo, przez profesję zakonną byli wszyscy w stanie całkowicie zrealizować we współczesnym świecie to, czego domaga się od nas Kościół. A zatem modląc się podczas tej Ofiary Eucharystycznej będziemy wspólnie błagali o oświecenie poważnych obrad Kapituły Generalnej, której jesteście uczestnikami, światłem Bożym z nieba, o znalezie­nie przez was prostej i jasnej formuły waszego odnowionego życia, żarów no duszpasterskiego jak i Maryjnego; w równej mierze będziemy też bła­gać o siły duchowe, dzięki którym Księża Marianie rozrzuceni po świecie mogliby radośnie i wytrwale wypełnić taįz- formułę wcielając ją w życie, na pożytek całego Kościoła jak też dla mojej pełniejszej radości;   z myślą o tym przyjąłem was chętnie dziś rano i składam z wami tą Boską Ofiarę.

W końcu pragnąłbym, abyście stąd do waszych domów ponieśli nie tylko me ojcowskie pozdrowienie wyrażone dla waszego całego Zgromadzenia, ale również Apostolskie Błogosławieństwo, udzielone każdemu poszczególnemu Marianinowi jako świadectwo mej niezmiennej życzliwości względem was i jako najpewniejszą rękojmię obfitości łask niebiańskich na przyszłość.

 


Copyright © Konferencja Episkopatu Polski