1982.02.02 – Watykan – Powołanie jest wezwaniem do pełni życia. Przesłanie na Światowy Dzień Modlitw o powołania 1982

Czcigodni Bracia w biskupstwie,
Umiłowani Synowie i Córki całego świata!

„Ja przyszedłem po to, aby [owce] miały życie i miały je w obfitości” (J 10,10).

Te słowa Pana bezpośrednio poprzedzają tekst Ewangelii przypadający na czwartą niedzielę Wielkanocy, w czasie której obchodzimy dziewiętnasty Światowy Dzień Modlitw o Powołania, w specjalny sposób poświęcone Bogu w służbie dla Kościoła i dla zbawienia świata.

Zapraszam was do rozważenia w głębi serca tego fragmentu Ewangelii (J 10,11-18), w którym Jezus pięciokrotnie powtarza, że Dobry Pasterz przyszedł, ażeby oddać życie za swoją owczarnię, za owczarnię, która powinna ogarnąć całą ludzkość: „i nastanie jedna owczarnia i jeden Pasterz” (J 10,16).

W powyższych słowach Chrystus objawia nam tajemnicę powołania chrześcijańskiego, a w szczególności — tajemnicę każdego powołania poświęconego całkowicie Bogu i Kościołowi. Powołanie to polega na wezwaniu do ofiarowania własnego życia, ażeby inni mieli życie i mieli je w obfitości. Tak uczynił Jezus, który jest pierwszym ze wszystkich wezwanych i konsekrowanych oraz ich wzorem: „Oto idę, abym spełniał Twoją wolę” (Hbr 10,9; por. Ps 39[40],9). Dlatego oddał On swoje życie, aby inni mieli życie. Tak musi czynić każdy mężczyzna i każda kobieta, którzy zostali powołani do pójścia za Chrystusem w całkowitym oddaniu siebie.

Powołanie jest wezwaniem do życia: do tego, ażeby je przyjmować i żeby je dawać.

O jakim życiu myśli Pan Jezus, kiedy wypowiada te słowa?

Mówi nam o życiu pochodzącym od Tego, którego On nazywa swoim Ojcem (por. J 17,1) i naszym Ojcem (por. Mt 6,9); od Tego, który jest „źródłem życia” (Ps 35[36],10); jest Ojcem, który „na skutek najzupełniej wolnego i tajemnego zamysłu swej mądrości i dobroci, stworzył świat cały, a ludzi postanowił wynieść do uczestnictwa w życiu Bożym” (Lumen gentium, 2).

Mówi o życiu, które „objawiło się” (1 J 1,2) w tymże Panu Jezusie, który posiada je w całej pełni: „W Nim było życie” (J 1,4); „Ja jestem… życiem” (J 14,6), i który chce udzielać go w obfitości (por. J 10,10).

Mówi o życiu, które wciąż udzielane jest ludziom za pośrednictwem Ducha Świętego; Ducha, który jest „Panem i Ożywicielem”, zgodnie z wiarą, wyznawaną w Credo Mszy świętej, i który jest „źródłem wody tryskającej na żywot wieczny” (Lumen gentium, 4; por. J 4,14; 7,38-39).

Jest to zatem życie „Boga żywego” (Ps 41[42],3), którego udziela On wszystkim ludziom odrodzonym w Chrzcie i powołanym do tego, aby się stali Jego dziećmi, Jego rodziną, Jego Ludem, Jego Kościołem. Jest to owo życie Boże, które uroczyście czcimy w obecnym okresie liturgicznym, przeżywając ponownie tajemnicę paschalną Zmartwychwstałego Pana; jest to życie Boże, które już wkrótce uczcimy, powracając w naszych przeżyciach do zawsze skutecznej tajemnicy Zesłania Ducha Świętego.

Kościół narodził się po to, aby żyć i aby dawać życie.

Tak jak Pan Jezus przyszedł po to, aby dawać życie, podobnie ustanowił Kościół, swe Ciało, aby w nim życie Jego rozlewało się na wierzacych (por. Lumen gentium, 7). Po to, aby móc żyć i dawać życie Kościół otrzymuje od Pana wszystkie dary za pośrednictwem Ducha Świętego: Słowo Boże istnieje dla życia; Sakramenty istnieją dla życia; ustanowione urzędy: biskupstwa, prezbiteratu i diakonatu istnieją dla życia; dary czy charyzmaty poświęcenia zakonnego, świeckiego czy misyjnego istnieją dla życia.

Darem, który — mocą święceń — przewyższa wszystkie inne dary, jest kapłaństwo służebne, uczestniczące w jedynym Kapłaństwie Chrystusa, który złożył samego siebie w ofierze na krzyżu i nadal ofiarowuje siebie w Eucharystii za życie i zbawienie świata. Kapłaństwo i Eucharystia: przedziwna i zdumiewajaca tajemnica miłości i życia, objawiona i uwieczniona przez Jezusa w słowach Ostatniej Wieczerzy: „To czyńcie na moją pamiątkę” (Łk 22,19; 1 Kor 11,24; por. Sobór Trydencki, Denz-Schön 1740, 1752). Przedziwna tajemnica Bożej płodności, gdyż kapłaństwo zostało dane dla duchowego pomnażania się całego Kościoła, przede wszystkim poprzez Eucharystię (por. Sobór Florencki, Denz-Schön 1311; Presbyterorum ordinis, 5). Każde powołanie kapłańskie musi być rozumiane, przyjmowane, widziane jako intymne uczestnictwo w tej tajemnicy miłości, życia i płodności.

Życie rodzi życie.

Z tymi właśnie słowami zwróciłem się do międzynarodowego Kongresu Biskupów i odpowiedzialnych za powołania do życia Konsekrowanego z okazji poprzedniego Światowego Dnia Modlitw o Powołania (por. Homilia 10 maja 1981, „L’Osservatore Romano”, wyd. polskie 1981/5). Chętnie powtarzam to wszystkim: Kościół żyjący jest matką życia, a przeto — jest także matką powołań, które przez Boga są dane ze względu na życie. Powołania są widzialnym znakiem żywotności Kościoła, a równocześnie stanowią podstawowy warunek jego życia, rozwoju i misji, którą powinien wypełniać, służąc całej rodzinie ludzkiej, „dostarczajac rodzajowi ludzkiemu zbawczych sił, jakie Kościół sam pod przewodnictwem Ducha Świętego otrzymuje od swego Założyciela” (Gaudium et spes, 3).

Wzywam każdą wspólnotę chrześcijańską i każdego wierzącego z osobna do tego, ażeby zdali sobie sprawę z ogromu ciążącej na nich odpowiedzialności za przyczynianie się do wzrostu powołań poświęconych Bogu. Obowiązek ten wypełnia się „przede wszystkim przez doskonałe życie chrześcijańskie” (por. Optatam totius, 2). Życie rodzi życie. Czy moglibyśmy konsekwentnie modlić się o powołania, jeśli modlitwie nie towarzyszyłby szczery wysiłek nawrócenia?

Szczególnie gorąco i usilnie wzywam osoby poświęcone Bogu, ażeby zechciały dokonać oceny własnego życia. Ich powołanie, całkowicie poświęcone Bogu i Kościołowi, powinno być przeżywane w rytmie przyjmowania i dawania. Jeżeli wiele otrzymały, wiele powinny dawać. Bogactwo ich życia duchowego i gorliwość oddania apostolskiego stanowią element niezwykle sprzyjający ujawnianiu się dalszych powołań. Ich świadectwo i współpraca niech będą odpowiedzią na łaskawe rozporządzenia Opatrzności Bożej (por. op. cit., 2).

Wreszcie z głęboką ufnością wzywam wszystkie rodziny wierzące, aby zastanowiły się nad misją, którą Bóg im zlecił, powierzajac zadanie wychowywania dzieci do wiary i życia chrześcijańskiego. W zadaniu tym zawiera się także odpowiedzialność za ich powołanie: „Dzieci powinno się tak wychowywać, aby po dojściu do wieku dojrzałego mogły z pełnym poczuciem odpowiedzialności pójść za powołaniem także i duchownym” (Gaudium et spes, 52). Współpraca pomiędzy rodziną i Kościołem, również w dziedzinie powołań, jest głęboko zakorzeniona w tajemnicy i samym „posługiwaniu” rodziny chrześcijańskiej. „Istotnie, rodzina, która jest otwarta na wartości transcendentne, która służy braciom w radości, która wykonuje swoje zadania z wielkoduszną wiernością i która jest świadoma swego codziennego uczestnictwa w tajemnicy chwalebnego Krzyża Chrystusowego, staje się pierwszym i najlepszym seminarium powołania do życia poświęconego królestwu Bożemu” (Familiaris consortio, 53).

Na zakończenie tych rozważań i słów zachęty zapraszam was, byście wraz ze mną wznieśli do Boga następującą modlitwę:

Panie Jezu, Dobry Pasterzu, który ofiarowałeś swoje życie po to, abyśmy wszyscy życie mieli, daj nam, rozproszonej po całej ziemi wspólnocie wierzących, obfitość Twego życia i uczyń nas zdolnymi do świadczenia o nim i do przekazywania go innym.

Panie Jezu, daj obfitość Twego życia wszystkim osobom Tobie poświęconym w służbie dla Kościoła. Spraw, ażeby znalazły szczęście w oddaniu siebie, aby — wielkoduszne w ofierze — były niestrudzone w wykonywaniu swej posługi; niech przykład ich otworzy inne serca na głos Twego wezwania i sprawi, by za nimi poszły.

Panie Jezu, daj obfitość Twego życia rodzinom chrześcijańskim, ażeby były wytrwałe w wierze i w służbie Kościołowi, przyczyniając się w ten sposób do rodzenia się i wzrastania nowych powołań.

Panie Jezu, daj obfitość Twego życia wszystkim ludziom, a zwłaszcza chłopcom i dziewczętom, których powołujesz do swej służby; oświecaj ich, gdy dokonują wyboru, wspieraj w trudnościach, umacniaj w wierności. Obdarz ich gotowością i odwagą, by tak jak Ty umieli dawać swoje życie po to, ażeby inni mieli życie.

W przeświadczeniu, że Najświętsza Panna, Matka Boga i Kościoła, wesprze swoim potężnym wstawiennictwem tę modlitwę i uczyni ją miłą Chrystusowi, swojemu Synowi, modlę się o obfitość łask Bożych dla was wszystkich, Czcigodni Bracia w biskupstwie, dla waszych kapłanów, zakonników, zakonnic i dla całego ludu chrześcijańskiego, a w sposób szczególny — dla alumnów Seminariów Duchownych i instytutów zakonnych. Jako zadatek tych łask udzielam wam z głębi serca szczególnego Apostolskiego Błogosławieństwa. 

Watykan, 2 lutego, Święto Ofiarowania Pańskiego 1982 roku, w czwartym roku Pontyfikatu.