1983.10.16 – Watykan – Żniwo wprawdzie wielkie ale robotników małoj. Przesłanie na Światowy Dzień Modlitw o powołania 1984

Czcigodni Bracia w biskupstwie,
Drodzy Synowie i Córki na całym świecie!

1. Z sercem pełnym nadziei zwracam się do was wszystkich, ażeby zaprosić do powszechnego przeżywania w odnowionym duchu wiary, udziału w XXI Światowym Dniu Modlitw o Powołania.

Jako Pasterz Kościoła Powszechnego pragnę raz jeszcze otworzyć przed wami serce i wypowiedzieć nurtującą mnie nieustannie troskę o zwiększenie ilości powołań do świętej posługi kapłańskiej, do życia konsekrowanego w jego różnorodnych formach i do życia misjonarskiego. Chodzi tu bowiem o problem mający życiowe i podstawowe znaczenie dla wspólnoty wierzących i całej ludzkości. Zbliżający się Dzień Modlitw o Powołania jest dla wszystkich — dla duszpasterzy i dla wiernych — okazją do lepszego zdania sobie sprawy ze wspólnej odpowiedzialności za wielkoduszne wypełnianie zadań, które sam Pan nam zlecił.

Światowy Dzień Powołań, przypadający w czwartą Niedzielę Wielkanocną, między uroczystościami Zmartwychwstania i Zesłaniem Ducha Świętego, czerpie z tych dwóch tajemnic wciąż nowe światło i nowe motywy nadziei. Odczytywany w tę niedzielę fragment ewangelii św. Jana, ukazuje nam sugestywny obraz Dobrego Pasterza. Woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, a owce postępują za nim, ponieważ głos jego znają (J 10,3-4). Dobry Pasterz, Chrystus Zmartwychwstały zapewnia swą wiekuistą, widzialną obecność w odnowionej ludzkości, za pośrednictwem tych, których wciąż w ciągu dziejów wysyła, ażeby spełniali dzieło zbawienia. Również dziś jest pośród nas żywy i obecny, pozwalający każdemu usłyszeć swój głos i odczuć swą miłość.

Dobry Pasterz troszczy się o to, aby nieustannie powiększać swoje stado. Są bowiem inne owce, pozostające poza owczarnią (por. J 10,16). Ma wciąż przed oczyma dramatyczny obraz rzesz ludzkich wszystkich czasów, zmęczonych i osłabłych jak owce nie mające pasterza. Dlatego mówi: Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało (Mt 9,36-37). Pełna troski skarga Chrystusowego Serca trwa w czasie i głęboko dotyczy nas osobiście. Któż bowiem może pozostać nieczuły wobec zawrotnego wzrostu potrzeb ewangelizacji? Boski Odkupiciel pragnie, by wszyscy zabiegali o to, ażeby nigdy nie zabrakło robotników Ewangelii, aby zawsze znajdowali się mężczyźni i kobiety, zdecydowani oddać się całkowicie służbie dla ludu i Boga.

MODLITWA

2. Obchody Dnia Powołań mają być przede wszystkim naglącym wezwaniem do zrozumienia wartości przykazania Jezusa: „Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo” (Mt 9,38). Nie jest to zwykła zachęta, ale nakaz, wyzwanie rzucone naszej wierze i zwrócone do naszych sumień ludzi ochrzczonych. Wszyscy musimy pamiętać, że modlitwa w jej różnorodnych formach jest pierwszą i niezastąpioną posługą, którą możemy ofiarować dla wielkiej sprawy powołań. Ogromna potrzeba kapłanów, diakonów, braci i sióstr zakonnych, członków instytucji świeckich, misjonarzy musi spotkać się z wielką odpowiedzią modlitwy. Przeto proszę was wszystkich — rozsianych po całym świecie — o modlitwę, o częstą modlitwę, o modlitwę nieustanną o to, co tak żywo dotyczy interesów Królestwa Bożego.

Niech Dzień Powołań ożywi w Kościele ten klimat duchowy, który panował wśród pierwszych uczniów zgromadzonych w wieczerniku, w oczekiwaniu na Ducha Świętego: „Wszyscy oni trwali jednomyślnie na modlitwie razem z niewiastami, Maryją, Matką Jezusa i braćmi Jego” (Dz 1,14). Niech każda wspólnota chrześcijańska będzie nowym wieczernikiem modlitwy o powołania: wspólnoty diezjalne, parafie, wspólnoty zakonne, rodziny chrześcijańskie, grupy kościelne i wszystkie inne formy życia Ludu Bożego.

W nieustannej i powszechnej modlitwie skoncentrowanej w szczególny sposób wokół Eucharystii, źródła powołań kapłańskich i wszystkich innych, wyraża się nadzieja Kościoła i ludzkości. Chrystus dał nam swoje słowo i nie odmówi nam tego, o co sam nakazał nam prosić.

DZIAŁANIE

3. Wytrwała modlitwa, będąca wolą Jezusa, nie może, oczywiście, oznaczać bierności i ucieczki od innego rodzaju odpowiedzialności. Wręcz przeciwnie! Jest wolą Pana, aby dobrze zrozumianej i dogłębnie przeżywanej modlitwie towarzyszyło nasze działanie i nasza współpraca. Sam Jezus nie tylko modli się i każe się modlić, ale równocześnie powołuje apostołów i uczniów, troszczy się o ich formację, posyła ich, aby głosili Ewangelię.

Sobór Watykański II przypomniał, że współpraca w budzeniu coraz liczniejszych powołań jest obowiązkiem całej wspólnoty chrześcijańskiej (por. Optatam totius, 2). Chodzi o spójną i zróżnicowaną pracę duszpasterską. Dlatego wszyscy ludzie, którzy otrzymali Chrzest, każdy odpowiednio do własnych warunków, winni z pomocą Boga angażować się w działalność Kościoła w tej ważnej dla własnego życia i dla przyszłości dziedzinie. Szczególna odpowiedzialność spoczywa tu na biskupach, kapłanach, diakonach, osobach prowadzących życie konsekrowane, na wszystkich, którzy zajmują się wychowaniem, przede wszystkim zaś na rodzinach chrześcijańskich.

Przyjmijcie, czcigodni Bracia w biskupstwie, którzy, naśladując Dobrego Pasterza, prowadzicie z miłością i drżeniem powierzone sobie stado, moją wdzięczność i wdzięczność całego Kościoła za wysiłki podejmowane w waszych wspólnotach na rzecz wszystkich konsekrowanych powołań. Świadczą o tym w widoczny sposób opublikowane czy też przygotowywane i udoskonalane programy czy plany pracy diecezji.

Pan daje Kościołowi nową płodność w zakresie powołań. Zwłaszcza niektóre kraje wykazują ich obiecujący wzrost, za co nigdy nie wystarczy dziękować dobroci Boga. Niech te oznaki nadziei pobudzą was do odważnej i gorliwej kontynuacji tego tak cennego dzieła. Idąc według wskazań wytyczonych przez dokument końcowy drugiego międzynarodowego kongresu odpowiedzialnych za powołania duchowne w Kościołach partykularnych, który odbył się w maju 1981 roku, mobilizujcie wszystkie siły apostolstwa i wciągajcie wszystkie środowiska do coraz bardziej metodycznej, skutecznej i docierającej do wszystkich posługi.

Kieruję moje słowa do wszystkich, którzy w tym delikatnym posłannictwie współpracują z biskupami: do kapłanów, diakonów, braci i sióstr zakonnych, członków instytutów świeckich, misjonarzy, duszpasterzy powołań i osób za nie odpowiedzialnych. Wiem, jak wielki jest wkład, który dajecie i możecie dać waszym radosnym świadectwem i apostolską działalnością, popartą nieustanną modlitwą. Korzystając ze sposobności pragnę zwrócić się do was z poleceniem, które w szczególny sposób leży mi na sercu: głoście z odwagą Chrystusa, który wzywa; wzywa On bowiem nieustannie, dziś tak jak wczoraj, i posługuje się nami, aby Jego apel docierał do tych, do których jest kierowany. Głoście Go zatem we wspólnotach chrześcijańskich, z mocą głoście Go przede wszystkim młodym. W wielu regionach rośnie nowa młodzież, otwarta na modlitwę i na poszukiwanie Boga, pragnąca uczestniczyć w życiu Kościoła i społeczeństwa. Nie zawiedźcie ich oczekiwań. Bądźcie więc wysłannikami woli Bożej i wzywajcie z odwagą!

Również wy — młodzi, którzy przygotowujecie się do posługi kapłańskiej i do ślubowania rad ewangelicznych, możecie stać się dla waszych rówieśników propozycją powołania. Ten, kto odkrył w wezwaniu Jezusa największe bogactwo własnego życia, musi odczuwać konieczność przekazania swojego odkrycia innym. Tak właśnie uczynił apostoł Andrzej, przyprowadzając do Jezusa swego brata, Szymona Piotra (por. J 1,41). Drodzy seminarzyści i wy wszyscy, którzy przygotowujecie się do życia konsekrowanego, niech promieniują w was te ideały, które stały się motorem waszego życia, bądźcie też wśród swoich rówieśników pierwszymi animatorami powołań!

4. Rodzinom chrześcijańskim pragnę przypomnieć niezastąpioną wartość ich dzieła i zadania. Drodzy małżonkowie i rodzice chrześcijańscy, wy, którzy współpracowaliście z Bogiem w powołaniu do życia nowych istnień, umiejcie współpracować z Nim również pomagając waszym dzieciom w odkrywaniu i realizowaniu posłannictwa, jakie Chrystus powierza każdemu z nich. Jest to najwspanialszy wyraz miłości, którą do nich żywicie. Powołanie jest wielkim darem nie tylko dla tego, kto je otrzymuje, ale również i dla rodziców.

Wzywam was, abyście w tym wzniosłym i odpowiedzialnym zadaniu byli wierni powołaniu, które sami otrzymaliście wraz z sakramentem małżeństwa. Dbajcie o modlitwę w waszej rodzinie: wy sami potrzebujecie światła od Boga, by rozpoznać Jego wolę i wielkodusznie na nią odpowiedzieć.

5. Zwracam się wreszcie do was, drodzy chłopcy i dziewczęta, młodsi i starsi, którzy przeżywacie decydujący moment dokonywania wyboru. Chciałbym spotkać się z każdym z was, zwrócić się do każdego po imieniu, mówić z wami z serca do serca o tych sprawach najważniejszych nie tylko dla was, ale dla całej ludzkości.

Chciałbym zapytać każdego z was: jak zamierzasz pokierować swoim życiem? Jakie masz plany? Czy nigdy nie myślałeś o tym, by poświęcić całe swoje życie Chrystusowi? Myślisz, że może istnieć coś większego, aniżeli niesienie Jezusa ludziom i ludzi Jezusowi?

Światowy Dzień Powołań jest okazją sprzyjającą modlitwie i refleksji nad tak bardzo istotnymi sprawami. Oczywiście, modlić się o powołania nie znaczy zajmować się jedynie powołaniem innych. Dla wszystkich, a szczególnie dla was, oznacza to bezpośrednie zaangażowanie siebie samego, ofiarowanie własnej gotowości Chrystusowi. Wszak wiecie, że On was potrzebuje, aby nadal prowadzić dzieło zbawienia. Czy pozostaniecie obojętni i bierni?

Dziś, droga młodzieży, wiele głosów stara się wtargnąć do waszych sumień. Jak rozpoznać Głos, który waszemu życiu nadaje prawdziwy sens? Jezus przemawia w ciszy i w modlitwie. W tej atmosferze bliskości z Nim każdy z was może usłyszeć łagodne, ale stanowcze zaproszenie Dobrego Pasterza, który mówi: „Pójdź za Mną!” (por. Mk 2,14; Łk 5,27).

Wielu z was zostało wezwanych do Jezusowego kapłaństwa; wielu do życia poświęconego Mu całkowicie w czystości, ubóstwie, posłuszeństwie, wielu, by jako misjonarze wyruszyć na wszystkie kontynenty. Wiele dziewcząt otrzymało wezwanie do ofiarowania swej miłości wyłącznie Chrystusowi, jedynemu Oblubieńcowi ich życia. Każde wezwanie Chrystusa jest historią jedynej i niepowtarzalnej miłości.

Jaka jest wasza odpowiedź? Może brakuje wam odwagi, by odpowiedzieć: tak? Czujecie się osamotnieni? Pytacie, czy całkowite, angażujące na całe życie pójście za Jezusem nie jest ponad możliwości.

Jeśli On was wzywa i pociąga do siebie, bądźcie pewni, że was nie opuści. Ewangelia powtarza wiele razy: „Nie bójcie się!” (por. Mt 14,27; Mk 6,50); „Nie opuszczę was!” (por. J 14,18). Znaczy to, że On zna wasze trudności, że powołanym daje siłę i odwagę, aby je przezwyciężyć. Jezus jest wszystkim w naszym życiu. Przeto Mu zawierzcie.

6. Na koniec tych moich refleksji i pouczeń zapraszam was, najmilsi Bracia i Siostry, byście w głębokiej komunii i skupieniu wznieśli do Niego tę modlitwę: „O Jezu, Dobry Pasterzu, przyjmij nasze uwielbienie i naszą pokorną podziękę za wszystkie powołania, którymi, za pośrednictwem Twego Ducha, hojnie i nieustannie obdarzasz swój Kościół. Miej w opiece biskupów, kapłanów, misjonarzy i wszystkie osoby konsekrowane: spraw, aby byli oni przykładem życia prawdziwie ewangelicznego. Daj siłę i wytrwanie w postanowieniu tym, którzy przygotowują się do świętej służby kapłańskiej i życia konsekrowanego. Przysparzaj robotników Ewangelii, by głosili imię Twoje wszystkim ludziom. Strzeż wszystkich młodych w naszych rodzinach i w naszych wspólnotach: daj im gotowość i wielkoduszność w postępowaniu za Tobą. Także dziś zwróć na nich Twe spojrzenie i wezwij ich. Daj wszystkim powołanym siłę, by umieli porzucić wszystko i wybrać tylko Ciebie, który jesteś miłością. Przebacz tym, których wybrałeś, niekonsekwencje i niewierności.

Wysłuchaj, Chryste, naszych próśb za wstawiennictwem Najświętszej Maryi, Twojej Matki i Królowej Apostołów. Ona, która uwierzyła i dała wielkoduszną odpowiedź, jest przyczyną naszej radości. Niech Jej obecność i Jej przykład towarzyszą tym, których wzywa do całkowitej służby Twojemu królestwu. Amen!”.

Ufając, że Pan zechce przyjąć błagania swojego Kościoła, proszę o obfitość łask Bożych dla was wszystkich, czcigodni Bracia w biskupstwie, kapłani, bracia i siostry zakonne i dla całego chrześcijańskiego ludu, a w szczególny sposób dla tych, którzy przygotowują się do święceń kapłańskich i do życia konsekrowanego oraz dla tych, którzy nie szczędząc wysiłków starają się o wzrost powołań kościelnych. Z serca udzielam Apostolskiego Błogosławieństwa.

Watykan, 16 października 1983 r.