Home DokumentyDokumenty Kościoła o życiu konsekrowanymJan Paweł IIJan Paweł II - Kanonizacje i beatyfikacje osób konsekrowanych1984.03.11 – Rzym – Jan Paweł II, Bulla kanonizacyjna ogłaszająca Błogosławioną Paulę Frassinetti, założycielkę Sióstr św. Doroty, Świętą Kościoła

1984.03.11 – Rzym – Jan Paweł II, Bulla kanonizacyjna ogłaszająca Błogosławioną Paulę Frassinetti, założycielkę Sióstr św. Doroty, Świętą Kościoła

Redakcja
 
Jan Paweł II

BULLA KANONIZACYJNA OGŁASZAJĄCA BŁOGOSŁAWIONĄ PAULĘ FRASSINETTI, ZAŁOŻYCIELKĘ SIÓSTR ŚW. DOROTY, ŚWIĘTĄ KOŚCIOŁA

Rzym, 11 marca 1984 r.

 

 

Na wieczną rzeczy pamiątkę. – Kościoły rzymski i genueński, od dawna wsławione chwałą tylu swoich Świętych, dziś rzeczywiście zostają ozdobione nowym klejnotem, i to najjaśniejszym: mamy na myśli Paulę Frassinetti; jeśli bowiem Genua dała jej życie i była miejscem pierwszych jej prac oraz początków, to nasz Rzym, Miasto wieczne i nieśmiertelne, w którym narodziła się dla nieba, w niemałym stopniu przyczynił się do dopełnienia jej cnót oraz rozwoju jej apostolstwa. W tym bowiem mieście w najwyższym stopniu ujawniły się zarówno jej zdolności, jak i przymioty ducha; tutaj umocniły się jej zamiary dotyczące wychowania dziewcząt i przywracania ich do dobrego życia, jeśli zboczyły z drogi cnoty i uczciwego postępowania, aby zostały przywrócone do pierwotnej godności życia chrześcijańskiego.

Ta pobożna niewiasta, jak wspomnieliśmy, urodziła się w Genui dnia 3 marca 1809 roku. Tego samego dnia została obmyta wodą chrztu i nadano jej imiona Paula, Angela, Maria, co było bardzo pomyślnym znakiem. Gdy jako dobra córka była przez pobożną matkę wychowywana w wierze, jej ojciec, nie chcąc, aby ten kwiat niewinności mógł zostać narażony w szkołach publicznych, sam nauczył ją podstaw wiedzy. Z czasem jednak, dorastając, Paula, dzięki swoim zdolnościom, potrafiła sama się kształcić, z wielkim pożytkiem.

Gdy dziewczynka miała dziewięć lat, zmarła jej ukochana matka; wówczas troskę zarówno o nią, jak i o rodzeństwo przejęła ciotka. Ona jednak także zmarła trzy lata później, w 1821 roku. Wtedy cały ciężar prowadzenia domu spadł na dwunastoletnią Paulę, która z oddaniem pomagała ojcu i braciom, zwłaszcza młodszym. Wszyscy jej bracia, pociągnięci łaską, zostali w swoim czasie kapłanami. Spośród nich Józef, najstarszy, który w 1827 roku przyjął święcenia kapłańskie i został skierowany do prowadzenia parafii w miejscowości Quinto nad morzem, zachęcił Paulę, aby — dbając o zdrowie (obawiano się bowiem, że zachoruje na gruźlicę) — udała się do niego, by korzystać z czystszego powietrza. Tak więc w 1830 roku, za zgodą ojca, który troszczył się o jej zdrowie, podążyła za bratem.

W Quinto Paula w pełni rozpoznała swoje szczególne powołanie, czyli dar. Józef bowiem, który głęboko nosił w sercu pragnienie, aby zatroszczyć się o wychowanie uboższych dziewcząt swojej parafii, po otwarciu szkoły powierzył Pauli kierowanie nią. Wówczas dziewczęta, którym nie było dane uczęszczać do szkoły, ujęte jej cnotą, gdy tylko weszły z nią w bliższą relację i dobrze ją poznały, nie tylko bardzo ją podziwiały, ale całkowicie się z nią związały. Dlatego zmieniły swoje wcześniejsze zamiary i wolały razem z Paulą zajmować się wychowaniem dziewcząt, niż oddać się życiu zakonnemu w klasztorze.

W 1834 roku, dnia 12 sierpnia, Paula dała początek Instytutowi Zakonnemu w Genui-Quinto, którego członkinie chciała nazywać „Córkami świętej wiary”, ponieważ ich szczególnym zadaniem miało być przekazywanie prawd objawionych poprzez katechezę prowadzoną w parafiach. Gdy jednak w 1838 roku poznała kapłana z Bergamo, Luciana Passiego, który założył dzieło św. Doroty w tym samym celu, jaki ona sobie postawiła, zmieniła nazwę Instytutu w ten sposób, że jego członkinie zaczęto nazywać „Siostrami św. Doroty”. Tego samego roku, dnia 4 marca, za zgodą arcybiskupa Genui, zarówno Paula, jak i niektóre nauczycielki oraz pomocnice przyjęły habit zakonny.

Początki tej wspólnoty były bardzo trudne. Paula jednak przezwyciężyła je swoją wytrwałością. Odrzuciwszy wszelkie względy ludzkie, całkowicie zaufała Bogu i całą siebie oddała umacnianiu wspólnoty oraz wychowaniu młodzieży. Bóg nie pozostawił tak wiernej Służebnicy bez pomocy. Gdy bowiem udała się do Rzymu, aby uzyskać zatwierdzenie konstytucji przez Papieża, zarówno Grzegorz XVI, jak i Pius IX, Nasi Poprzednicy, pełni podziwu dla jej cnót, wysoko ją cenili. Słusznie bowiem Paula jaśniała na rzymskim niebie jak gwiazda, wyróżniając się cnotą i dziełem.

Na wzgórzu Janikulum w Rzymie powstał, nie bez wielkich trudności, dom zakonny, który miał być nie tylko miejscem wychowania dziewcząt poprzez prowadzenie szkoły, ale także główną siedzibą rodzącego się zgromadzenia. Następnie, po zatwierdzeniu Instytutu św. Doroty przez Stolicę Apostolską w 1863 roku, siostry, niczym gęsty rój pszczół, rozeszły się do Brazylii, Portugalii i jej kolonii, na Maltę oraz do wielu innych krajów Europy, a także Ameryki Łacińskiej.

Jeśli zaś chodzi o samą Paulę, to w wypełnianiu bardzo odpowiedzialnego urzędu odznaczała się szczególnie łagodnością i roztropnością. Wydawało się nawet, że potrafi czytać w duszach i poznawać myśli serc. Autorytetowi Papieża i biskupów była tak posłuszna, że ich wola była dla niej jedyną normą i zasadą działania; we wszystkim bowiem miała na względzie chwałę Boga i zbawienie dusz — to właśnie stanowiło znamienny rys jej pobożności: uważać wolę Bożą za „jedyną perłę”. Dlatego często powtarzała: „Wola Boża jest źródłem mojej radości”. Wyrażała to także mówiąc, że jakby wręczyła Bogu „białą kartę”.

Zdarzało się niekiedy, że któraś z sióstr pragnęła śmierci, aby być z Chrystusem. Paula z prostotą odpowiadała, że tak jak nie doradzała Panu, kiedy ma się narodzić, tak też nie chce Mu podpowiadać, kiedy ma ją zabrać.

Ponieważ jednak żaden ze Świętych nie jest wolny od doświadczeń życia, także Paula nie była wolna ani od wewnętrznych cierpień, ani od ukłuć prześladowań, takich jak: zawiść, oszczerstwa, zniewagi, obelgi, drwiny, prześladowania i tym podobne. Wszystko to znosiła zawsze z wielkim spokojem ducha, będąc głęboko przekonaną, że jej Instytut staje się dzięki temu tym bardziej płodny w łaski, jak pole dzięki deszczowi i nocnej rosie. Im więc gwałtowniej szalała burza przeciwności, tym częściej Paula powtarzała: „Krzyż przygotowujemy sobie sami wtedy, gdy nie jesteśmy posłuszni woli Bożej; Boże zamysły są zawsze święte. Gdy natomiast nasza wola zgadza się z wolą Boga, nie ma żadnego krzyża do niesienia; linie równoległe nie tworzą krzyża. Lecz gdy nasza wola przecina wolę Bożą, powstaje obraz krzyża i nie znika on, dopóki nie powróci zgodność”.

Ta właśnie szczególna cecha jej pobożności, stała i wybitna, ujawniła się we wszystkich wydarzeniach jej życia w Rzymie, zarówno radosnych, jak i bolesnych: przy śmierci Grzegorza XVI i wyborze Piusa IX; podczas jego wygnania do Gaety i innych miejsc w Królestwie Neapolitańskim; przy ogłoszeniu dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny; w czasie prześladowań i kasaty zakonów; podczas wrogich wobec Kościoła wydarzeń roku 1866; przy obradach Soboru Watykańskiego I w 1869 roku; w jego przerwaniu z powodu zajęcia Rzymu; przy śmierci Piusa IX; podczas zamieszek wznieconych przez nieprzyjaciół Kościoła przy okazji jego pogrzebu; wreszcie przy wyborze jego następcy Leona XIII, który został wybrany w jakby uwięzionym Watykanie.

Szczególna zaś jej odwaga ducha i wiara w Bożą Opatrzność ujawniły się w 1866 roku, kiedy jako jedna z pierwszych posłała swoje siostry do Brazylii; tam bowiem do trudności nowych warunków życia dochodziły jeszcze napięcia społeczne i polityczne. W tym samym roku Paula założyła także dom zakonny w Lizbonie; a z jej inicjatywy rozwój zgromadzenia Sióstr św. Doroty rozszerzył się w sposób zadziwiający na Europę, Afrykę i Amerykę.

Jednak Służebnica Boża wyróżniała się nie tylko gorliwością w rozszerzaniu królestwa Chrystusa ani miłością i wiernością wobec Stolicy Apostolskiej Piotra, ku której zawsze kierowała swoje działania, lecz także jeszcze jedną szczególną cnotą, właściwą Świętym, którą należy ukazać w pełnym świetle: chodzi mianowicie o pokorę, która w długim szeregu jej cnót zajmowała pierwsze miejsce. Słusznie więc Pius XI, Nasz Poprzednik, z okazji beatyfikacji określił Paulę jako niewiastę, która jakby uniesiona nad ziemią ją tylko lekko dotykała (por. przemówienie z dnia 4 maja 1930 roku). Błogosławiona Służebnica Boża bynajmniej nie uważała, że jest kimś wielkim w dziele ożywiania życia chrześcijańskiego wokół siebie, lecz sądziła — i to całkowicie szczerze — że założony przez nią Instytut, choć rozwijał się i był wysoko ceniony za sposób wychowania, jest w istocie małym dziełem. Pisała bowiem: „Wśród wielu instytutów jest także mały Instytut św. Doroty, którym Bóg w swojej dobroci posługuje się, aby rozbudzać w chrześcijańskich rodzicach troskę o religijne wychowanie ich córek. Siostry powinny o tym pamiętać: dziewczęta, które wychowujemy w naszych domach, staną się kiedyś żonami i matkami, a ile dobra może wypłynąć z kobiety prawdziwie chrześcijańskiej, gorliwej w wierze i obowiązkach” (z Konstytucji, spisanych w 1851 roku).

Ta znakomita niewiasta zakończyła życie dnia 11 czerwca 1882 roku, wyczerpana długą chorobą. Święty Jan Bosko, który ją odwiedził, powiedział do jej córek duchowych: „Korona waszej Matki została już ukończona”. Również Leon XIII, Nasz roztropny Poprzednik, który wielokrotnie chwalił zarówno Błogosławioną, jak i jej zgromadzenie, dnia 17 września 1882 roku, gdy zaledwie trzy miesiące minęły od jej śmierci, przyjąwszy Siostry św. Doroty — które przybyły do Rzymu, aby wybrać nową przełożoną — na Mszy świętej odprawionej w jego prywatnej kaplicy, powiedział do nich: „Wezwałem was, aby wynagrodzić wam poniesioną stratę. Lecz odwagi: wasza Matka jest na pewno w niebie. Wasza święta Założycielka, której śmierć opłakujemy i której zasługi dla Kościoła są wielkie dzięki założeniu zgromadzenia, już otrzymała nagrodę i przebywa w niebie. Wasza Matka jest święta” (Capecelatro, Vita, s. 505).

Ponieważ opinia o świętości Pauli szerzyła się coraz bardziej, w latach 1895–1896 przeprowadzono procesy zwyczajne, zgodnie z prawem tamtego czasu, zarówno w Wikariacie Rzymu, jak i w Kurii diecezji genueńskiej; po ich zakończeniu w 1906 roku sprawa została kanonicznie wprowadzona, a w tych samych trybunałach rozpoczęto procesy apostolskie, które trwały od 1907 do 1917 roku. Po wydaniu dekretu o heroiczności cnót dnia 31 sierpnia 1918 roku oraz po zatwierdzeniu dwóch cudów dokonanych przez Boga za wstawiennictwem Czcigodnej Pauli dnia 6 kwietnia 1930 roku, Papież Pius XI, Nasz Poprzednik, wpisał Służebnicę Bożą do katalogu Błogosławionych; dokonało się to dnia 8 czerwca tego samego roku w Bazylice Watykańskiej podczas bardzo uroczystej ceremonii.

Po beatyfikacji kult Pauli Frassinetti znacznie się rozszerzył. Nic więc dziwnego, że w 1935 roku sprawa została podjęta na nowo w celu jej kanonizacji. Wszczęto zatem ponownie procesy i przebadano trzy uzdrowienia przypisywane jej wstawiennictwu, które miały charakter cudów; jednak z powodu braku wystarczających dowodów sprawa przez długi czas pozostawała w zawieszeniu.

Lecz oto dnia 7 sierpnia 1981 roku, po wezwaniu imienia Pauli, Bóg w sposób nagły, doskonały i natychmiastowy uzdrowił Marię Maccarone, z domu Scuteri, matkę pięciorga dzieci, z których troje żyje, kobietę pięćdziesięcioletnią, z bardzo ciężkiego przewlekłego zapalenia wielostawowego, z powodu którego chora, pozbawiona używania wszystkich związanych z tym członków ciała, pozostawała przykuta do łóżka, leżąc bez ruchu na plecach, od 1968 roku aż do dnia uzdrowienia, a więc przez trzynaście lat. Wydarzenie to zostało uznane zarówno przez lekarzy, jak i przez Kardynałów oraz Konsultorów Świętej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych za prawdziwy cud, i w tej sprawie wydano odpowiedni dekret dnia 24 września 1983 roku.

Wreszcie, po wyrażeniu opinii w Konsystorzu dnia 27 września tego samego roku, po długim rozważeniu sprawy i po wezwaniu pomocy Bożej, przystąpiliśmy dziś do obrzędu kanonizacji błogosławionej Pauli, tak jak postanowiliśmy. Dlatego w świątyni św. Piotra w Rzymie, wypełnionej wiernymi różnego stanu, a szczególnie członkiniami Zgromadzenia Sióstr św. Doroty, sprawowaliśmy bardzo uroczystą Mszę świętą i wypowiedzieliśmy zwyczajową formułę, jak następuje:

„Na chwałę Świętej i Niepodzielnej Trójcy, dla wywyższenia wiary katolickiej i pomnożenia życia chrześcijańskiego, mocą Pana naszego Jezusa Chrystusa, Świętych Apostołów Piotra i Pawła oraz Naszą, po dojrzałym rozważeniu i częstym wezwaniu pomocy Bożej, a także po zasięgnięciu rady wielu Naszych Braci, ogłaszamy i orzekamy, że Błogosławiona Paula Frassinetti jest Świętą, i wpisujemy ją do katalogu Świętych, postanawiając, że w całym Kościele powinna być czczona wśród Świętych z pobożną czcią. W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”.

Po wypowiedzeniu tych słów poleciliśmy sporządzić niniejszą bullę kanonizacyjną; następnie wygłosiliśmy przemówienie o życiu i wybitnych cnotach świętej Pauli, które przedstawiliśmy wiernym do naśladowania. Wiadomo bowiem, że cześć oddawana przez Kościół Świętym prowadzi do tego, aby częste ich wzywanie oraz sama celebracja liturgiczna pobudzały wiernych do kroczenia ich śladami i do naśladowania w życiu ich wybitnych cnót.

Niniejsze pismo ma zachować swoją moc teraz i w przyszłości, niezależnie od wszelkich przeciwnych postanowień.

Dan w Rzymie, u św. Piotra, dnia 11 marca 1984 roku, w szóstym roku Naszego pontyfikatu.

JA, JAN PAWEŁ
Biskup Kościoła katolickiego

Marcellus Rossetti, Protonotariusz Apostolski

Tłumaczenie OKM
Za: www.vatican.va


Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana

 

 

 

SERWIS INFORMACYJNY KONFERENCJI WYŻSZYCH PRZEŁOŻONYCH ZAKONÓW MĘSKICH W POLSCE

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda