Home DokumentyDokumenty Kościoła o życiu konsekrowanymJan Paweł IIJan Paweł II - Listy i przesłania 1993.08.02 – Watykan – Jan Paweł II, Był wielkim człowiekiem miłości. List do biskupa Giuseppe Chiaretti z okazji sześćsetnej rocznicy urodzin Św. Jakuba z Marchii

1993.08.02 – Watykan – Jan Paweł II, Był wielkim człowiekiem miłości. List do biskupa Giuseppe Chiaretti z okazji sześćsetnej rocznicy urodzin Św. Jakuba z Marchii

Redakcja

 

Jan Paweł II

 BYŁ WIELKIM CZŁOWIEKIEM MIŁOŚCI. LIST DO BISKUPA GIUSEPPE CHIARETTI Z OKAZJI SZEŚĆSETNEJ ROCZNICY URODZIN ŚW. JAKUBA Z MARCHII

Watykan, 02 sierpnia 1993 r.

 

 

Czcigodnemu Bratu
Mons. Giuseppe Chiarettiemu
Biskupowi San Benedetto del Tronto-Ripatransone-Montalto

Z okazji sześćsetnej rocznicy narodzin św. Jakuba z Marchii, które miały miejsce w Monteprandone we wrześniu 1393 roku, pragnę potwierdzić mój udział w różnych inicjatywach religijnych i kulturalnych mających na celu przypomnienie postaci tego Świętego, który przynosi chlubę Kościołowi świętością życia, działalnością misyjną, a także gorliwym przywiązaniem do Następców Piotra na Stolicy Rzymskiej.

Wiadomo wszystkim, że Papieże mogli liczyć na jego bezwarunkową dyspozycyjność w każdym zadaniu, jakie mu powierzali – jako kaznodziei Ewangelii i obrońcy wiary, a także jako legata apostolskiego przy biskupach i władzach lokalnych.

To przywiązanie do Stolicy Piotrowej ma swoje źródło w jego wierze, otrzymanej najpierw na kolanach matki, a następnie w szkole kapłana, który był jego krewnym. On sam nazywa swoją matkę „dulcissima mea parens” (por. Codice autografo M 30, f 380r), aby dać świadectwo o całej tej troskliwej opiece, jaką otrzymał w rodzinie i która jest niezbędna do ukształtowania silnej osobowości ludzkiej i chrześcijańskiej. Jak bowiem miałem już okazję stwierdzić, do rodziny należy „kształtowanie dzieci do życia, tak aby każde w pełni wypełniło swoje zadanie zgodnie z powołaniem otrzymanym od Boga” (Familiaris consortio, 53).

W pełni świadomy tych obowiązków, św. Jakub z Marki zachęca rodziców „do okazywania miłości dzieciom przede wszystkim przez wprowadzenie ich w poznanie Boga, modlitwy Ojcze nasz oraz prawd wiary, zachęcając je do spowiedzi, do Komunii, do obchodzenia świąt i uczestnictwa we Mszy; ucząc ich dobrych obyczajów oraz uczciwego mówienia i postępowania zarówno w domu, jak i poza nim” (Serm. dom., 12: De reverentia et honore parentum).

W świetle tych zasad młody mieszkaniec Marchii podjął studia w środowisku uniwersyteckim Perugii, podejmując naukę prawa oraz zasad kształcenia dzieci. Po uzyskaniu stopnia naukowego z prawa kanonicznego i cywilnego przez pewien czas wykonywał zawód notariusza publicznego w gminie Florencji oraz sędziego w miasteczku Bibbiena. Ideały sprawiedliwości i słuszności oraz obrona ubogich, które nieustannie wspierał, zdają się przebijać także w kazaniach, którymi wkrótce potem będzie starał się pomagać bliźnim.

Pobudzony łaską Bożą, w wieku 23 lat „ofiarował Chrystusowi swoje ciało w czystości, a duszę w posłuszeństwie, porzucając rzeczy małej wartości i dobra ziemskie, rodzinę i przyjemności życia, szukając tylko jednego: Jezusa Chrystusa błogosławionego” (por. Serm. dom. De excellentia et utilitate sacrae religionis), żyjąc w pełni Regułą św. Franciszka z Asyżu, której surowe zachowywanie szerzył wraz ze św. Bernardynem ze Sieny i św. Janem Kapistranem.

Idąc śladem tradycji franciszkańskiej, a szczególnie szkoły św. Bernardyna ze Sieny, poświęcił się przepowiadaniu, aby głosić Jezusa, Odkupiciela człowieka, w wielu regionach Europy. Pomimo wyczerpujących trudów i prześladowań nie przestawał przemierzać dróg Włoch, Bośni, Slawonii, Dalmacji, Węgier, Czech, Polski, Niemiec i Austrii, aby pouczać lud o całej prawdzie (por. J 16, 13), przeciw powracającym herezjom swoich czasów, przekonany, że mocą Słowa Bożego można przemienić świat.

Był rzeczywiście niestrudzony w walce z ignorancją, magią, zepsuciem obyczajów wśród urzędników publicznych, przemocą szerzącą się między ludźmi i społecznościami, niemoralnym wykorzystywaniem dzieci i młodzieży oraz lichwą, która uciskała ubogich.

Jego słowo, połączone ze świadectwem życia, było tak silne, że przenikało serca słuchaczy i prowadziło ich do nawrócenia. Powiedział w jednym z kazań: „Widziałem podczas kazania sześćdziesięcioletnich żołnierzy, którzy obficie płakali nad swoimi grzechami i nad męką Chrystusa, i wyznali mi, że w całym swoim życiu nigdy nie uronili łzy” (Serm. dom. 46 De magnifica virtute Verbi Dei). Płonął miłością ku Bogu i ku ludziom, dlatego potrafił przekazywać innym to, co wypełniało jego serce, czyli miłość Chrystusa, która — jak u apostoła Pawła — przynaglała go ku braciom (por. 2 Kor 5, 14).

Pan obdarzył go łaską oglądania wielu nawróconych grzeszników: „Słowo Boże ma moc roztapiać serca twarde jak kamień, czyniąc je zdolnymi do przyjęcia pieczęci woli Bożej. Wielu zrozpaczonych grzeszników przychodziło do mnie przekonanych, że są przeznaczeni na potępienie, lecz wysłuchawszy słowa odchodzili z największą ufnością w Boga” (Serm. dom. 46 cit.).

Był wielkim budowniczym pokoju w sercach i w miastach podzielonych przez stronnictwa. Przypisywano mu wielką kompetencję prawną i autorytet moralny. Nie tylko zabierał głos z ambony w sprawach społecznych, lecz był zapraszany także do wystąpień na zgromadzeniach ustawodawczych, którym przedstawiał normy służące odnowie obyczajów, z autorytetem wynikającym z jego świętego życia. W latach od 1431 do 1439 działał szczególnie w krajach Europy Środkowej (Bośnia, Dalmacja, Slawonia, Węgry itd.), aby zwalczać herezje i przywracać pokój między różnymi ludami.

Ten sam Święty zawsze przebaczał swoim podstępnym oskarżycielom oraz tym, którzy wielokrotnie targali się na jego życie, zarówno we Włoszech, jak i w innych krajach europejskich. Pisał o tym: „Nie ma na świecie nic większego niż przebaczyć zniewagę i miłować nieprzyjaciela. Nie zasługuje na cześć ten, kto podbija wiele miast i krain — co potrafią czynić uzbrojeni ludzie pełni wad; podobnie nie czci się człowieka kłótliwego, gniewnego i gwałtownego, lecz człowieka pokojowego i łagodnego. Przebaczenie jest aktem szlachetnej zemsty, dokonanej przez Chrystusa i Jego świętych: dlatego nie jesteś ani pierwszy, ani ostatni, który tak postępuje. Wierz mi i nie wątp, że nikogo nie krzywdzę, lecz z wielkim trudem staram się czynić dobro wszystkim, a jednak wielu mnie oczernia i często prześladuje. Wtedy ja, przywdziawszy wszystkie szaty liturgiczne jak zbroję, schodzę na pole walki ołtarza i gdy podnoszę Ciało Chrystusa, mówię: Ojcze najłaskawszy, przebacz moim prześladowcom w niebie, jak ja przebaczam tutaj na ziemi” (Serm. dom. De pace et remissione iniuriarum).

Jaki był sekret św. Jakuba z Marki w tym dziele pojednania i pokoju? Miał on wielką wiarę i gorącą pobożność do Jezusa ukrzyżowanego, rozważał tajemnicę Jego miłości, mówił o niej często, zwłaszcza gdy miał doprowadzić do nawrócenia ludzi, którzy nienawidzili bliźniego lub żywili pragnienie zemsty za doznane krzywdy. Dlatego po mówieniu „de passione et pace” zwracał się do nich słowami: „Przebacz swoim nieprzyjaciołom z miłości do Jezusa ukrzyżowanego, przebacz z miłości do męki Chrystusa błogosławionego” — i uzyskiwał najpierw wzruszenie oraz wolę przebaczenia, a następnie konkretne czyny.

Św. Jakub miał bowiem serce otwarte i gotowe nie tylko na przyjęcie łaski Bożej, ale także dla ludzi, którym stawał się bliski w ich potrzebach duchowych i materialnych, indywidualnych i wspólnotowych. Był więc wielkim człowiekiem miłości, podejmującym konkretne inicjatywy: budował szpitale dla chorych lub przyczyniał się do ich odnowy, opracowując ich statuty i powierzając je istniejącym lub przez siebie zakładanym bractwom; zakładał — z dalekowzroczną intuicją — stowarzyszenia dzieci „mające na celu uczenie i wychowywanie samych dzieci w dobrych i uczciwych obyczajach, aby mogły same kierować się drogą dobrą i prawą” (Riformanze di Potenza, Picena, 12 lutego 1441, f. 755); odwodził rodziny od zbędnego przepychu i nadmiernych wydatków wynikających z próżności; wychodził naprzeciw ubogim różnymi sposobami, zwłaszcza poprzez zakładanie Monti di Pietà udzielających pożyczek pod zastaw; przywracał godność kobietom uprawiającym nierząd, wprowadzając je na drogę praktykowania wiary chrześcijańskiej; kazał kopać studnie i cysterny dla potrzeb ludności; wspierał studium nauk świętych i świeckich oraz zakładał biblioteki, aby kaznodzieje mogli z nich korzystać w swojej misji.

W tej niestrudzonej działalności umacniał się przez synowską i bardzo żywą pobożność wobec Najświętszej Maryi Panny, Matki Bożej. Często Ją wzywał, codziennie ofiarowywał Jej różaniec, nawiedzał Jej sanktuaria, zwłaszcza to w Loreto.

Wspominając tę tak jasną postać w sześćsetną rocznicę jego narodzin, zachęcam wiernych tej diecezji oraz całego regionu Marchii do ponownego odkrycia jego tak aktualnego przesłania oraz jego dzieła, którego także dziś bardzo potrzeba. Niech rok jubileuszowy będzie dla wszystkich bodźcem do odnowy życia w świetle Ewangelii, której św. Jakub był niestrudzonym i natchnionym głosicielem.

Z tymi życzeniami z serca udzielam Tobie, czcigodny Bracie oraz całemu Ludowi Bożemu, który będzie uczestniczył w obchodach rocznicowych, błogosławieństwa apostolskiego jako znaku obfitych łask niebieskich.

Watykan, dnia 2 sierpnia 1993 roku, w piętnastym roku Pontyfikatu.

JAN PAWEŁ PP. II

Tłumaczenie OKM
Za: www.vatican.va


Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana

 

 

 

SERWIS INFORMACYJNY KONFERENCJI WYŻSZYCH PRZEŁOŻONYCH ZAKONÓW MĘSKICH W POLSCE

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na ich użycie. Zgoda