1995.01.06 – Watykan – List do rodzin zakonnych św. Brata Alberta na Jubileusz 150-lecia urodzin Założyciela

 

Przewielebny Br. Tadeusz Święciak, Starszy Zgromadzenia Braci Albertynów III Zakonu Św. Franciszka z Asyżu Posługujących Ubogim

Do Sióstr i Braci Rodzin Zakonnych św. Brata Alberta

1. W bieżącym roku przypada Jubileusz 150-lecia urodzin św. Brata Alberta (1845-1916). Dla Was, Zgromadzeń Albertyńskich, będzie to rok szczególny – rok uwielbienia Boga w Trójcy Przenajświętszej i dziękczynienia za magnalia Dei, czyli za wielkie dzieła łaski w życiu św. Brata Alberta.

Jest to święty o duchowości urzekającej zarówno swym bogactwem, jak i swą prostotą. Pan Bóg prowadził Go drogą niezwykłą: uczestnik powstania styczniowego, utalentowany artysta malarz, który staje się naszym polskim „Biedaczyną”, szarym bratem, pokornym jałmużnikiem i heroicznym apostołem miłosierdzia. To w krakowskiej „Ogrzewalni”, wśród najuboższych, pogardzanych i wyrzuconych poza nawias społeczeństwa, Brat Albert odkrył swoje ostateczne powołanie. Nie tylko służył ubogim, ale sam stał się jednym z nich, gdyż oni stali się dla niego żywą ikoną Chrystusa – Ecce Homo. Przeżył tam wstrząsającą prawdę Chrystusowych słów: „Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili” (Mt 25,40). Zobaczył jasno, iż „trzeba duszę dać” – właśnie za tych z krakowskiej „Ogrzewalni” i za wszystkich, jak oni.

2. Postać Brata Alberta jest bardzo bliska naszym czasom. Dzisiaj wiele mówi się i pisze o „cywilizacji miłości”, o potrzebie „opcji preferencyjnej na rzecz ubogich”. Św. Brat Albert nie pisał uczonych traktatów na ten temat. On po prostu pokazał, jak trzeba miłosierdzie czynić. Pokazał, że kto chce prawdziwie czynić miłosierdzie, musi sam stać się „bezinteresownym darem” dla drugiego człowieka (por. Gaudium et spes, 24). Służyć bliźniemu, to według niego przede wszystkim dawać siebie – „być dobrym, jak chleb”.

Św. Brat Albert jest dla naszych czasów jakimś znakiem i równocześnie wyzwaniem. Dzisiaj, kiedy w zastraszający sposób szerzy się egoizm, obojętność i znieczulica serc, jakże potrzeba od­nowionej wrażliwości na człowieka, na jego biedy i cierpienia. Świat woła o miłosierdzie – woła o ludzi na wzór św. Brata Alberta, którzy Ewangelię miłosierdzia wezmą dosłownie i na serio, którzy zechcą nieść ją odważnie współczesnemu człowiekowi.

Napełnia więc radością fakt, że ideał albertyński nie przestaje fascynować i pociągać za sobą tyle wielkodusznych serc. Znajduje to wyraz nie tylko w powołaniach zakonnych, ale także w dziełach miłosierdzia podejmowanych przez katolików świeckich, dla których postać św. Brata Alberta stała się natchnieniem i drogowskazem. A jest wiele tych dzieł, którym on patronuje! Szerzy się kult Świętego, czego wyrazem są liczne kościoły i kaplice poświęcone jego czci. Jak widać, ziarno rzucone kiedyś przez Brata Alberta przynosi plon obfity.

3. Obchodzicie obecny Rok Jubileuszowy pod hasłem: „Ze św. Bratem Albertem – ku nowej ewangelizacji”. Kościół, posłuszny Chrystusowi, od samego początku głoszenie Ewangelii łączył z żywą troską o ubogich, chorych i cierpiących. Można wręcz powiedzieć, iż dzieła miłosierdzia znajdowały się zawsze w samym centrum Jego misji ewangelizacyjnej. I tutaj św. Brat Albert ma nam dzisiaj wiele do powiedzenia jako nauczyciel i wzór. Do nas, zatroskanych o sprawę Ewangelii we współczesnym świecie, mówi słowami św. Pawła: „Byleście pamiętali o ubogich!” (por. Ga 2,10).

Na polu nowej ewangelizacji Zgromadzenia Albertyńskie mają więc do spełnienia doniosłą misję. Liczy na Was Kościół w Polsce, a także Kościół powszechny. W dziele ewangelizacji znajdujecie się, drogie Siostry i drodzy Bracia, poniekąd w „pierwszej linii”. Pod adresem wszystkich zgromadzeń zakonnych, Kościół wypowiedział znamienne słowa przez usta Ojców ostatniego Synodu Biskupów (1994): „Bez waszego życia kontemplacyjnego, bez waszego ubóstwa i dzie­wictwa, bez świadectwa waszego posłuszeństwa, które daje radość i wolność, bez promieniowania waszej czynnej i bezinteresownej miłości wobec najbardziej potrzebujących – Kościół straciłby wielką część swego potencjału ewangelizacyjnego, swej zdolności ukazywania dóbr zbawienia i do­pomagania ludziom w przyjęciu do serca Boga, od którego pochodzi ta wspaniała nadzieja” ( Orędzie Ojców Synodu do Ludu Bożego, VIII).

4. Pisząc ten list, mam żywo przed oczyma miejsca związane z życiem i działalnością św. Brata Alberta. Jako Arcybiskup Krakowski często je nawiedzałem, ponieważ postać tego Świętego była mi zawsze bardzo bliska. Raduję się, iż to właśnie mnie dane było zaliczyć go w poczet błogosławionych i świętych.

Dzisiaj pielgrzymuję w duchu do grobu św. Brata Alberta, aby tam, razem z Wami wszyst­kimi, drogie Siostry i drodzy Bracia, oraz z rzeszą Jego wiernych czcicieli, wyśpiewać jubileuszowe Te Deum. Przez wstawiennictwo Świętego modlę się za jego duchowe Córki i za jego duchowych Synów, aby dogłębnie umiłowali swój albertyński charyzmat i dochowując mu wierności ciągle na nowo w drugim człowieku umieli odkrywać oblicze Chrystusa – Ecce Homo, Modlę się, aby ten Rok Jubileuszowy stał się naprawdę „rokiem łaski Pańskiej” (por. Iz 61,2).

Na drogę obchodów jubileuszowych udzielam z serca Apostolskiego Błogosławieństwa.