2004.01.08 – Watykan – Przesłanie do organizowanego przez guanellianów Międzynarodowego Sympozjum: „Godność i prawa osób niepełnosprawnych psychicznie”

Do Was, przybyłych do Rzymu ekspertów nauk humanistycznych i teologicznych, księży, zakonników i świeckich zaangażowanych w życie duszpasterskie, którzy pochylacie się nad problematyką edukacji chrześcijańskiej i ludzkiej osób niepełnosprawnych psychicznie. To sympozjum, zorganizowane przez Kongregację Doktryny Wiary, jest adekwatnym zakończeniem Europejskiego Roku Osób Niepełnosprawnych i sytuuje się w centrum bogatego nauczania Kościoła  stając się szczególnym zadaniem Ludu Bożego na wszystkich płaszczyznach życia społecznego.

Punktem wyjścia do każdej refleksji nad osobą niepełnosprawną są fundamenty antropologii chrześcijańskiej, która podkreśla, że każda osoba, nawet ograniczona psychicznie i pozbawiona zdolności intelektualnych i zmysłowych jest w pełni osobą ludzką z wszystkimi niezaprzeczalnymi prawami świętości życia każdego stworzenia. Każde życie ludzkie, niezależnie od warunków, w jakich przebiega to życie i niezależnie od swoich zdolności, posiada niezaprzeczalną i niepowtarzalną godność ludzką, i jest wartością jedyną, poczynając od naturalnego poczęcia aż do naturalnej śmierci. Osoba niepełnosprawna wraz ze swoimi ograniczeniami i cierpieniami, prowokuje nas do refleksji z całym szacunkiem i mądrością, nad tajemnicą człowieka. Kiedy bowiem bardziej wchodzimy w nieznane i niezbadane strefy rzeczywistości życia ludzkiego, wtedy lepiej rozumiemy, że właśnie w sytuacjach trudnych i niepokojących objawia się wielka godność i wielkość człowieka. Ludzkość dotknięta przez zjawisko niepełnosprawności rzuca wyzwanie do poznania, zrozumienia i przyjęcia w każdym z tych braci i sióstr niezaprzeczalnych wartości bytu ludzkiego, stworzonego przez Boga i powołanego do bycia Dzieckiem Bożym.

Jakość życia we wspólnocie ludzkiej określa się w dużej mierze poprzez pomoc i służbę najsłabszym i najbardziej potrzebującym oraz w stopniu szacunku do nich. W świecie prawa nie mogą istnieć przywileje tylko dla zdrowych. Także osoby niepełnosprawne powinny mieć ułatwione uczestnictwo w życiu społecznym i w realizacji swoich zdolności i potrzeb fizycznych, psychicznych i duchowych. Tylko wtedy, jeżeli dana społeczność potwierdzi prawa osób w niej najsłabszych,  będzie to społeczność oparta na prawie i sprawiedliwości. Osoba niepełnosprawna nie jest osobą z odmiennego świata niż nasz. Dlatego potwierdzając i opowiadając się za godnością takich osób i ich praw, jednocześnie potwierdzamy i opowiadamy się za naszą osobistą godnością i prawami każdego z nas. Społeczność, która daje miejsce tylko osobom w pełni sprawnym, we wszystkim autonomicznym i niezależnym, nie jest społecznością godną człowieka. Dyskryminacja niepełnosprawnych płynąca z faktu wydajności i efektów nie jest mniej dotkliwa niż ta płynąca z podziału rasowego, płci czy religii. Inna forma dyskryminacji obecna w polityce, choć wydaje się delikatniejsza, to tworzenie projektów edukacyjnych, które negują lub ograniczają rozwój zdolności osób niepełnosprawnych. Takie projekty dostosowane tylko do osób w pełni sprawnych, prowadzą do zamykania się osób niepełnosprawnych, do frustracji i załamań. Wymóg sprawiedliwości domaga się uważnego i pełnego miłości spoglądania na życie innych osób, aby odpowiedzieć na ich pojedyncze i odmienne potrzeby, stosownie do ich ograniczeń i zdolności.

Odmienność cechująca osoby niepełnosprawne powinna być integrowana ze szczególnym szacunkiem i w sposób niepowtarzalny ze strony rodziny, nauczycieli, przyjaciół i całej społeczności. Dla osoby niepełnosprawnej, jak dla każdej innej osoby, nie jest ważne, aby czynić to, co czynią inni, ale czynić to, co rzeczywiście jest dobrem dla niej, wykorzystując zawsze osobiste dary i bogactwa wiernie odpowiadające osobistemu powołaniu ludzkiemu i nadprzyrodzonemu.

Właściwe tworzenie praw winno wypływać ze szczerej woli poszukiwania odpowiednich warunków życia, struktur pomocniczych i regulacji prawnych najstosowniejszych do osobistych potrzeb niepełnosprawnych, umożliwiając im najpełniejszy rozwój i pomoc. Przy ustalaniu praw nie należy patrzeć przez pryzmat interesów i potrzeb pojedynczych grup, ale  dobra osób najsłabszych w społeczeństwie, nie zamykając oczu na ich partykularne potrzeby i wymagania, nawet jeżeli wymagać to będzie większych nakładów finansowych i socjalnych. Być może bardziej niż inni chorzy, osoby niepełnosprawne psychicznie potrzebują uwagi, uczucia, miłości i pomocy. Nie można zostawić ich samych – bezbronnych w konfrontacji z trudnościami życia.

Warto też zwrócić szczególną uwagę na wymiar uczuciowy i seksualny osób niepełnosprawnych. Często bowiem zaniedbuje się, spycha na margines lub traktuje bardzo powierzchownie albo nawet ideologicznie te dwa wymiary. Wymiar seksualny jest natomiast jednym z wymiarów fundamentalnych określających człowieka stworzonego na obraz i podobieństwo Boga – Miłości. Człowiek od samego początku jest powołany do spotkania z drugim, do wspólnoty. Wypływa z tego potrzeba podkreślenia  w edukacji uczuciowo-seksualnej osób niepełnosprawnych roli uczucia i miłości jak u każdej zdrowej osoby.  Bowiem mają oni, jak wszyscy inni, głęboką potrzebę kochania i bycia kochanym, potrzebę czułości, bliskości drugiej osoby i wzajemności. Niestety w rzeczywistości osoby niepełnosprawne przeżywają te słuszne i naturalne potrzeby w sytuacjach niezrozumienia i trudności. Uwidacznia się to w okresie przechodzenia z wieku dziecinnego w dojrzały. Osoba niepełnosprawna, niezależnie od swojej sprawności umysłowej i wymiaru kontaktów międzyludzkich, poszukuje autentycznych relacji, w których będzie doceniona i dowartościowana jako osoba.

Doświadczenia niektórych wspólnot chrześcijańskich wykazały, że wspólnotowe życie braterskie, pełne systematycznej  i dyskretnej pomocy pedagogicznej, przyjaźni oraz współpracy osób odpowiednio przygotowanych, pozwala ukierunkować właściwie naturalne impulsy i popędy na zdrowe, czyste relacje międzyosobowe. Pozwala często zrównoważyć uczuciowo osoby niepełnosprawne psychicznie i ukształtować w nich zdrowe uczuciowo i głębokie relacje międzyludzkie. Ukazanie osobie niepełnosprawnej, że jest kochana, jest równocześnie potwierdzeniem jej pełnej wartości i znaczenia. Uważne spojrzenie na osoby niepełnosprawne i dostrzeżenie ich potrzeb, pomoc w cierpieniu, cierpliwość i gotowość służenia są najlepszymi drogami do wprowadzenia osób niepełnosprawnych w relacje międzyludzkie, społeczne. Poprzez to mogą się otworzyć i rozwijać swoje zdolności oraz wzrastać w poczuciu własnej wartości i przydatności w społeczeństwie, a szczególnie w zdolności kochania i bycia kochanym.

Nie ma wątpliwości, że osoby niepełnosprawne jasno odsłaniają kruchość życia ludzkiego i są wyrazem dramatu cierpienia w tym świecie naznaczonym hedonizmem i złudną pogonią za pięknem. Dla tego świata osoby niepełnosprawne wraz ze swoimi problemami i cierpieniem, stają się skandalem i prowokacją zmierzającą do najszybszego rozwiązania i usunięcia jak zbędny balast. Osoby te jednak są żywymi obrazami Ukrzyżowanego Chrystusa.  Ukazują tajemnicze piękno Tego, który dla nas się uniżył i stał posłusznym aż do śmierci.  Ukazują dalej, że ostateczne przeznaczenie człowieka leży poza ziemską egzystencją i jest złożone w Panu. Dlatego też zostało powiedziane, że osoby niepełnosprawne są szczególnymi świadkami człowieczeństwa. Mogą nauczyć wszystkich czym jest miłość, która zbawia i mogą stać się zwiastunami nowego świata, niezdominowanego przez siłę, przemoc i agresję, ale świata miłości, solidarności, otwartości na drugiego, nowego świata przemienionego w świetle Chrystusa, Syna Bożego, dla nas wcielonego, ukrzyżowanego i zmartwychwstałego.

Drodzy uczestnicy tego sympozjum, Wasza obecność i Wasze zaangażowanie stają się ważnym świadectwem dla świata, że Bóg jest zawsze po stronie maluczkich, ubogich, cierpiących i odsuniętych na margines. On to przychodząc na świat, narodził się w ubóstwie stajni. Syn Boży ogłosił samym sobą błogosławieństwo wszystkich osób cierpiących. W pełni, z wyjątkiem grzechu, dzielił los człowieka stworzonego na obraz   i podobieństwo Boże. Po męce na krzyżu, przyjętym z miłości, stał się drogą życia i uczy dziś każdego, że jeżeli potrafimy z ufnością przejść trudną drogą cierpienia ludzkiego, zakwitnie dla nas i dla naszych braci radość Chrystusa Żyjącego, który przekracza wszystkie nasze oczekiwania.

Wszystkim Wam tutaj zebranym udzielam specjalnego błogosławieństwa.