Jan Paweł II
PRZEMÓWIENIE DO PIELGRZYMÓW, KTÓRZY PRZYBYLI DO RZYMU NA BEATYFIKACJĘ MAURYCEGO TORNAYA, MARII-LUIZY DE JÉSUS TRICHET, KOLUMBY JOANNY GABRIEL
I FLORYDY CEVOLI.
Rzym, 17 maja 1993 r.
1. Kieruję do was wszystkich serdeczne powitanie, pielgrzymi zgromadzeni w Rzymie z okazji uroczystych celebracji nowych Błogosławionych: Maurycego Tornaya, Marii-Luizy de Jésus Trichet, Kolumby Joanny Gabriel i Florydy Cevoli.
Spotykamy się dziś rano, po poruszającym obrzędzie beatyfikacji, aby raz jeszcze dziękować Panu za cuda, których dokonał w tych osobach, wskazywanych nam przez Kościół jako wzory i niebiańscy orędownicy. Cieszę się, że mogę dzielić z wami żywe uczestnictwo w tej odnowionej celebracji świętości, w której rozszerzają się i umacniają więzi między Kościołem pielgrzymującym na ziemi a rzeszą tych, którzy już cieszą się doskonałą komunią z Bogiem.
2. Pozdrawiam was, najdrożsi Bracia i Siostry, którzy przybyliście, aby uczcić Błogosławioną Florydę Cevoli i rozważać przykład cnót, jakie nam pozostawiła. Miłość do cierpiącego Chrystusa oraz nabożeństwo do Matki Bożej Bolesnej obudziły w duszy nowej Błogosławionej szczególną wrażliwość na potrzeby ludzi, zgodnie z najczystszą tradycją reformy kapucyńskiej. Jeśli wymogi klauzury w pewnym sensie wyznaczyły granice jej świadectwu ewangelicznej solidarności, nie umniejszyły jednak jego skuteczności, czyniąc je wręcz głębszym i bardziej przenikającym, co potwierdzają między innymi listy, które pisała do tych, którzy zwracali się do niej po światłą radę i po ciepło jej duchowego wsparcia. Niech jej świadectwo będzie dla chrześcijan naszych czasów, u progu trzeciego tysiąclecia, naglącym wezwaniem do miłowania Chrystusa i braci sercem ofiarnym.
Pozdrawiam także was, czcicieli Błogosławionej Kolumby Joanny Gabriel. Historia jej powołania ukazuje dwie wyraźnie odmienne fazy: pierwszą w ojczyźnie, drugą w Rzymie. Joanna Matylda, urodzona w Stanisławowie, dziś Iwano-Frankiwsku, znakomita studentka, postanowiła najpierw poświęcić się Chrystusowi według reguły św. Benedykta w klasztorze we Lwowie, którego została – jeszcze przed czterdziestym rokiem życia – ksienią. Zmuszona wskutek niesprawiedliwych oszczerstw do opuszczenia klasztoru, przybyła do Rzymu i tutaj zapoczątkowała nową Rodzinę Zakonną, Siostry Benedyktynki Miłości, wszczepiając charyzmat benedyktyński w sam środek działalności apostolskiej w służbie młodzieży żeńskiej. Niech wstawiennictwo Błogosławionej Kolumby Joanny Gabriel pomaga Kościołowi mądrze łączyć kontemplację i apostolat, modlitwę i miłość, aby właściwie odpowiedzieć na misję nowej ewangelizacji.
3. Ojciec Maurycy Tornay był świadkiem Chrystusa Zmartwychwstałego aż do przelania krwi w swoim męczeństwie w Tybecie. Jest człowiekiem naszych czasów, który uczy, co to znaczy stać się apostołem. Podobnie jak Samuel otworzył swoje serce na wezwanie Pana; całe swoje dążenie skierował na doskonalenie charakteru i na takie kształtowanie życia, aby Duch mógł w nim i przez niego działać. Radosne spełnienie znajdował w udzieleniu wolnej odpowiedzi na zaproszenie Mistrza. Jest to „wspanialsze niż wszystkie piękna ziemi” – mówił – on, który opuścił swoją ojczyznę, a jednak zachował w sercu obraz gór, gdzie otrzymał formację kapłańską i gdzie ukształtowała się w nim wrażliwość na dobro fizyczne i duchowe ludzi znajdujących się w potrzebie.
Z radością witam Kanoników Wielkiego Świętego Bernarda, a zwłaszcza Jego Ekscelencję Angelina-Maurice’a Loveya oraz Jego Ekscelencję Benoîta Vouilloza. Przykład Błogosławionego jest wsparciem dla wymagającego życia modlitwy oraz dla posłuszeństwa Kościołowi, niezbędnych w życiu wspólnotowym i w gorliwości misyjnej.
Dziękuję panu Paulowi Schmidhalterowi za reprezentowanie tutaj władz federalnych Konfederacji Szwajcarskiej. Pozdrawiam katolików szwajcarskich, a w szczególności tych z diecezji Sion, prowadzonych przez swojego biskupa, kardynała Henriego Schwery’ego, jak również członków rodziny Błogosławionego. Niech w życiu Ojca Tornaya odnajdą wzór podążania za Chrystusem w codziennej egzystencji. Jego pierwszą troską była bowiem realizacja obowiązków stanu: czynić dobrze, z miłością i pokorą to, co zostało mu powierzone. Służba była racją jego życia. „Chciałbym poświęcić swoje życie, aby pomagać innym” – mawiał. Dla niego służyć Bogu i służyć człowiekowi stanowiło jedno.
Rodzina Tornay ukazuje kościelną misję każdej rodziny chrześcijańskiej: rodzice powinni starać się być przykładem, ponieważ ich postępowanie jest zwierciadłem ich wiary. Spoczywa na nich również odpowiedzialność czuwania nad rozwojem duchowym dzieci, aby pomóc im odpowiedzieć na ich szczególne powołanie, z przekonaniem, że Bóg pragnie wyłącznie szczęścia tych, których wzywa, by szli za Nim w całkowitym darze z siebie – w życiu kapłańskim lub zakonnym.
4. Cieszę się, że ponownie widzę wszystkich, którzy przybyli wziąć udział w ceremonii beatyfikacyjnej Matki Marii-Luizy Trichet. Pozdrawiam biskupów, członków rodziny montfortiańskiej oraz wszystkich obecnych tutaj pielgrzymów. Pozdrawiam w szczególności Córki Mądrości, które przybyły z licznych krajów, gdzie z kompetencją i oddaniem prowadzą swoją działalność. Różnorodność miejsc ich obecności wyraźnie ukazuje owocność dzieła Założycielki. Minęły wieki; pamięć pozostaje. Impuls nadany przez Błogosławioną Marię-Luizę de Jésus jest wciąż żywy, ponieważ potrafiła ona wsłuchać się w słowa Mądrości odwiecznej; potrafiła przyjąć słowa przekazane przez Chrystusa Jego Apostołom i nieustannie podejmowane w Kościele pod natchnieniem Ducha prawdy.
Dzisiaj wy, moje drogie Siostry, nadal spieszycie z pomocą wobec niedoli, którą naznaczony pozostaje nasz świat. Bądźcie przekonane, że przez was Duch nie przestaje działać, ponad próbami czy trudnościami chwili. Jak Matka Maria-Luiza Trichet, dawajcie Dziewicy Maryi miejsce, które Jej się należy w waszym życiu. Gdy przyjmiecie ubogiego, spotkacie brata Tego, który umarł za nas. Gdy spotkacie dziecko, ujrzycie w nim brata Słowa, które Najświętsza Dziewica nosiła w swoim łonie.
Składam gorące życzenia żywotności waszego Instytutu, rozwoju jego dzieł oraz narodzin licznych powołań. Zachęcam każdą z was, aby pozostała wierna ślubom, które złożyła, i aby wierzyła, że Pan pragnie przez nią dokonywać wielkich rzeczy. Na drodze życia doskonałego macie teraz towarzyszkę uważną i pewną. Niech Bóg wam błogosławi i was strzeże! Tego z całego serca życzę, powierzając was macierzyńskiemu wstawiennictwu Błogosławionej Marii-Luizy de Jésus.
5. Najdrożsi Bracia i Siostry! Niech przykład Maurycego Tornaya, Marii-Luizy de Jésus Trichet, Kolumby Joanny Gabriel i Florydy Cevoli towarzyszy waszej drodze życia chrześcijańskiego. Bądźcie wy sami krzewicielami ich wymownych świadectw świętości, rozpowszechniajcie je słowem i życiem. Jest to wezwanie skierowane najpierw do was, osób konsekrowanych, które odziedziczyłyście ten sam charyzmat, ale dotyczy ono wszystkich, ponieważ każdy ochrzczony jest powołany, by iść za Panem z duchem wolnym i ofiarnym.
Niech w tym zaangażowaniu wspiera was wstawiennictwo nowych Błogosławionych, wraz z macierzyńską opieką Najświętszej Maryi Panny, która dla każdego z nich była pewną przewodniczką w rozeznawaniu i w posłuszeństwie woli Bożej. Niech towarzyszy wam także moje błogosławieństwo, którego z serca udzielam wam wszystkim oraz waszym bliskim.
Tłumaczenie OKM
Za: www.vatican.va
Copyright © Dykasterium ds. Komunikacji – Libreria Editrice Vaticana
