1990.12.09 – Rzym – Ukazała wizję nowego świata. Kanonizacja bł. Marguerite d’Youville

Jan Paweł II

Ukazała wizję nowego świata. Kanonizacja bł. Marguerite d’Youville

9 grudnia 1990 r. – Rzym, Plac Sw. Piotra

 

„Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego” (Łk 3, 4).

Oto znajdujemy się w pośrodku Adwentu. Prorockie wołanie Starego Przymierza, słowa wielkiego Izajasza, rozbrzmiewają dzisiaj nad Jordanem. Prostujcie ścieżki! „Wystąpił Jan Chrzciciel (…) i głosił chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów” (Mk 1, 4).

Kościół w Adwencie powraca do Janowego przepowiadania, do chrztu pokuty, który zapowiadał bliski już „chrzest w Duchu Świętym” (por. Mk 1, 8). „Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby się schylić i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów” (Mk 1, 7).

Kościół nie tylko powraca do tych słów jako przeszłych, historycznych. Kościół żyje całą ich aktualnością. Adwent jest istotnym wymiarem życia Kościoła w każdej współczesności. Z tego wciąż trwającego Adwentu Kościoła rodzą się święci. W coraz to nowych epokach, w coraz nowych warunkach, „gotują oni drogę Panu” i „prostują dla Niego ścieżki” życia ludzkiego.

Przygotowywać ścieżki Pańskie znaczy — według Izajasza — torować drogę Temu, który przychodzi, aby wyzwalać, uzdrawiać i zbawiać. W pierwszym czytaniu usłyszeliśmy owo naglące wezwanie: „Pocieszcie, pocieszcie mój lud”. Izajasz zapowiadał pocieszenie Izraela, jakim w ówczesnej rzeczywistości historycznej miało być wyzwolenie go z niewoli obcego mocarstwa. Dziś rozważamy prawdę zawartą w tych Bożych słowach, ponieważ rozbrzmiały one także w umyśle i w duszy kobiety otwartej na Boże wezwanie: Marguerite d’Youviłle jawi się nam jako kobieta, która zrozumiała, iż Pan mówi do niej: „Pocieszaj mój lud”, „przygotuj mi drogę, wychodząc naprzeciw najuboższym i tym, których życie jest jednym pasmem nie kończących się cierpień”. I oto ta młoda wdowa z Montrealu poświęca się bez reszty służbie ubogim swego miasta. Widzimy ją, jak idąc śladem swego Pana, który „gromadzi [trzodę] swoim ramieniem, jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie” (Iz 40, 11), pozwala się ogarnąć płomiennej miłości Ojca.

Gromadzi wokół siebie towarzyszki, które oddają wszystko na własność wspólnocie, aby zanieść tę miłość maluczkim i ubogim.

W ślad za swą „Matką obejmującej wszystkich miłości (…) Szare Siostry rozpoznają Jezusa Chrystusa w osobie ubogiego”. Okazują mu „najwyższy szacunek i służą mu z radością” (por. Reguła Szarych Sióstr).

„Pocieszcie, tak, pocieszcie mój lud”.

„Łaskawość i wierność spotkają się z sobą, ucałują się sprawiedliwość i pokój” (Ps 85 [84], 11). W epoce Adwentu Kościoła Marguerite d’Youville, a wraz z nią wszyscy inni święci, ukazuje nam wizję nowego świata, w którym króluje Miłość, Prawda, Sprawiedliwość i Pokój. „Oczekujemy (…) według obietnicy, nowego nieba i nowej ziemi, w których będzie mieszkała sprawiedliwość” (2 P 3, 13). Przez swoje codzienne poświęcenie Marguerite pozwalała zaznać ludziom najbardziej opuszczonym czegoś zupełnie nowego: wspólnoty miłości, w której maluczcy są szanowani, ponieważ Pan jest blisko nich, ponieważ jest obecny w ich sercach. Według świętej, której dziś oddajemy cześć, to miłość bliźniego, okazywana w konkretnych okolicznościach codziennego życia, prowadzi do triumfu Bożej sprawiedliwości i objawia obecność nowego świata: „Bliskie jest Jego zbawienie dla tych, którzy się Go boją, tak iż chwała zamieszka w naszej ziemi” (Ps 85 [84], 10).

Zdarzają się jednak chwile, kiedy wybawienie wydaje się bardzo odległe. Światłość Boga, światłość zbawczej miłości zostaje przesłonięta przez wrogą Mu ciemność. Rozwój dzieła podjętego przez Marguerite niejednokrotnie utrudniały przeszkody stwarzane przez ludzi lub przypadki losowe. Aby móc pracować i przybliżyć nieco ów nowy świat sprawiedliwości i miłości, musiała ona toczyć długie i uporczywe boje. Założycielka Szarych Sióstr pozostawiła nam wspaniały przykład: umiała pogodzić się z rozczarowaniem, przyjąć cierpienie i nieść je jak krzyż razem z Chrystusem. Poddając się całkowicie woli Opatrzności, Marguerite z ufnością podążała wybraną drogą, podtrzymywana przez niezłomną nadzieję. Podejmowała na nowo swoje dzieło wbrew wszelkim przeciwnościom, angażując w to wszystkie siły i zdolności. Umiała bowiem, znosząc w ukryciu trudne doświadczenia, otwierać się na przyjęcie przychodzącego Zbawiciela, na miłosierdzie Boga wiernego, prawdziwego Pana historii. Marguerite wiedziała, że zbawienie bliskie jest tych, którzy boją się Pana. Nawet w chwilach najbardziej mrocznych umiała dostrzec brzask Bożego światła.

Marguerite oddała całe swoje życie w ręce Boga-Stwórcy. Dzień po dniu, w duchu głębokiej ufności, starała się „wraz z Jezusem ofiarować siebie Ojcu niebieskiemu”. Rozumiała sens wezwania św. Piotra: „winniście być (…) w świętym postępowaniu i pobożności, gdy oczekujecie i staracie się przyspieszyć przyjście dnia Bożego” (2 P 3, 11-12).

W Bogu Marguerite widziała Ojca, który „tak umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał” (J 3, 16). W zjednoczeniu z Matką Bożą Opatrzności, jak nazywała Matkę Zbawiciela, rozważała na modlitwie tajemnicę powszechnego ojcostwa Bożego; pozwoliło jej to zrozumieć, że wszyscy mężczyźni i wszystkie kobiety są naprawdę braćmi i siostrami, że ich niebieski Ojciec nigdy ich nie opuści i że Jego miłość wzywa ich do poświęcenia życia czynnej służbie bliźnim.

Dziękujemy Bogu za postać, którą stawia nam dzisiaj przed oczyma. Tak, dziękujemy Mu. Po raz pierwszy w dziejach kobieta urodzona w Kanadzie zostaje wpisana w poczet świętych, których Kościół wyniósł do chwały ołtarzy. Ziemska chwała jest tylko odblaskiem tej chwały, której zaznają oni w niebie. Ze spojrzeniem utkwionym w człowieku, ponieważ utkwionym w Bogu, święci objawiają nam chwałę Pana (por. Iz 40, 5).

Świętość Marguerite nadal przynosi owoce w życiu jej córek, Szarych Sióstr, które kontynuują jej dzieło miłości do wszystkich ludzi, w duchu całkowitego zawierzenia Bożej Opatrzności. Niech św. Marguerite d’Youville wspomaga je swoim wstawiennictwem i prowadzi po drogach świętości.

Oto dzieło świętych. Tak bardzo związane z ludźmi, którym służyli, spełniając największe przykazanie Przymierza i Ewangelii.

A równocześnie „nadzieja ich pełna jest nieśmiertelności” (Mdr 3, 4). Nosili w sobie żywy i nieustający Adwent Kościoła.

„Oczekiwali i starali się przyspieszyć przyjście dnia Bożego” (por. 2 P 3, 12).

Oczekujmy wraz z nimi.

„Oczekujemy (…) według obietnicy, nowego nieba i nowej ziemi, w których będzie mieszkała sprawiedliwość” (2 P 3, 13).

Oczekujmy. „Przygotowujmy drogę Panu” w sobie i pośród ludzi. „Prostujmy dla Niego ścieżki” (por. Mk 1, 3).

Niech wielki Adwent Kościoła znajduje w nas przestrzeń: głęboką i rozległą. Aby „wszyscy ludzie mogli ujrzeć zbawienie, które pochodzi od Boga” (por. Łk 3, 6).

L’Osservatore Romano, wydanie polskie, 1990, nr 12 (128) s. 24